Co z tym Pospieszalskim?

Uwierzył w wolność mediów?
Naczytał się foliantów?
Często był ostry w wypowiedziach i raczej był prorządowym. A tu teraz tak. Lichocka poleciała mu po kasie, wypomniała brak koncertów i kąsanie ręki, która go karmi.

Może powinien był zaprosić i drugą stronę.?
«13456

Komentarz

  • Niektórym odbiło na punkcie prawa człowieka do własnego zdania.
  • Na fejsiku lewaki i fularowcy rozgrzani do czerwoności a radują się, że pisoska leworucja obala już własne ikonografie.

    Tak po prawdzie myślę se, że gdyby nie zrobić nic, nie stałoby się nic.

    A teraz? Teraz jest zygu-zygu pisowcy. Już nie wystarczy być w 2/3 pisowcem, nie wystarczy 9/10. Teraz trzeba szczekać równo z bieżącą linią Partii i Rządu, a na wszelki wypadek dać przed emisją taśmy do przejrzenia.
  • Za gości ciężko ręczyć
    I ciężko wyrzucić w trakcie trwania programu
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Teraz jest zygu-zygu pisowcy. Już nie wystarczy być w 2/3 pisowcem, nie wystarczy 9/10. Teraz trzeba szczekać równo z bieżącą linią Partii i Rządu, a na wszelki wypadek dać przed emisją taśmy do przejrzenia.
    W warunkach epidemii, trzeba dodać.

  • Stefan Sękowski
    1ut3S fSgcohpofmnfgesdzore.d ·
    W 2011 pod KPRM odbyła się manifestacja prawicowych publicystów i ich odbiorców przeciwko zdejmowaniu z ramówki TVP programów ludzi o wrażliwości nieco bardziej prawicowej niż ta prezentowana przez koalicję PO-PSL. Jednym z programów, który wówczas poleciał, było "Warto rozmawiać" Jana Pospieszalskiego.
    Protesty były oczywiście w obronie wolności słowa, jakże by inaczej. Wtedy Zbigniew Ziobro stroił się w PE w szatki jej obrońcy. Gdy do władzy doszedł Kaczyński, jego ekipa zrobiła od razu to samo co kierownictwo TVP 4 lata po przejęciu władzy przez Tuska - i podniosła to do sześcianiu. Niewielu prawicowych publicystów to obeszło, ale wiadomo: "tamtych" to też nie obchodziło w 2011, są rachunki do wyrównania no i można też przywrócić tę, no, równowagę w mediach, np. ponownie wpuszczając "Warto rozmawiać" do TVP.
    Nie przypominam sobie, by wówczas Jan Pospieszalski i fani jego programu mówili, że z jednej strony fajnie że wracamy, ale z drugiej może to przeginka z tą propagandą w TVP. Przez kolejne 5 lat w "Warto rozmawiać" uprawiano takąż prorządową propagandę na zmianę z propagandą antyopozycyjną, ale nagle coś się zacięło i Jan Pospieszalski wyłamał się z jednolitego chóru klakierów PiS, krytykując politykę antyepidemiczną rządu (mniejsza o intencje których nie znam i poziom merytoryczny programów). I paczpan co się dzieje - nagle nie jest to już nasz Janek niezłomnie-niezależny bohater bojów o wolność słowa niezawisłego. Jego programy trzeba teraz kontrolować i nagrywać zamiast puszczać na żywo. A może już za chwilę zdjąć z anteny za nieprawomyślność.
    Nie wiem jak Was, ale mnie to śmieszy, zwłaszcza gdy patrzę na oburzonych i zaskoczonych tym obrotem sprawy zwolenników PiS.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Na fejsiku lewaki i fularowcy rozgrzani do czerwoności a radują się, że pisoska leworucja obala już własne ikonografie.

    Tak po prawdzie myślę se, że gdyby nie zrobić nic, nie stałoby się nic.

    A teraz? Teraz jest zygu-zygu pisowcy. Już nie wystarczy być w 2/3 pisowcem, nie wystarczy 9/10. Teraz trzeba szczekać równo z bieżącą linią Partii i Rządu, a na wszelki wypadek dać przed emisją taśmy do przejrzenia.
    Teraz to trzeba przed nagraniem pójść i powiedzieć co się zamierza nagrać. A potem nagrać to, co rozkażą.
  • Rozpuściliśmy się przez te 30 lat. Normalna rzecz, że pacyfistów podczas wojny się rozstrzeliwuje. Na tym tle los antymaseczkowców podczas zarazy jest wręcz luksusowy.
  • +1

    A znajoma pani lekarz napisała tak "Pamietajcie ludzie, że jest taka grupa lekarzy, która ciągle się czuje niedoceniona we wlasnym środowisku i buduje sobie, przyjmując fałszywą alternatywę, szeroki front poparcia wśród pacjentów, i robi to ZAWSZE poprzez kwestionowanie założeń medycyny klinicznej...i z tego wychodzi niezły cyrk za który na koniec zawsze płaci pacjent. Tak było na przykład z marihuaną medyczną. I do tego też Pospieszalski medialnie przykladal ręce.

    TO JEST SKRAJNIE NIEUCZCIWE!"
  • Przemko napisal(a):
    +1

    A znajoma pani lekarz napisała tak "Pamietajcie ludzie, że jest taka grupa lekarzy, która ciągle się czuje niedoceniona we wlasnym środowisku i buduje sobie, przyjmując fałszywą alternatywę, szeroki front poparcia wśród pacjentów, i robi to ZAWSZE poprzez kwestionowanie założeń medycyny klinicznej...i z tego wychodzi niezły cyrk za który na koniec zawsze płaci pacjent. Tak było na przykład z marihuaną medyczną. I do tego też Pospieszalski medialnie przykladal ręce.

    TO JEST SKRAJNIE NIEUCZCIWE!"
    +1
  • edytowano April 20
    Może powinien był zaprosić i drugą stronę.?
    ZAPROSIŁ, tylko nie raczyli przyjść.

    Inna sprawa, że w co najmniej równym (jeśli nie większym) stopniu co o politykę w/s epidemii chodzi o rozgrywki wewnątrz obozu rządzącego - a konkretnie rozgrywkę Lichocka vs. Kurski. Ta pierwsza zaatakowała w nadziei, że zaszkodzi temu drugiemu.
  • Ja jednak uprę się, że podczas wojny nie prowadzi się debat na temat zalet i wad wrogów. Te same zasady stosują się podczas epidemii.
  • ...z kim ta wojna?
  • los napisal(a):
    Ja jednak uprę się, że podczas wojny nie prowadzi się debat na temat zalet i wad wrogów. Te same zasady stosują się podczas epidemii.
    Uważam, że państwo polskie zdaje egzamin podczas pandemii. Społeczeństwo nie. I to jest wielki problem, bo kiedy przyjdzie zagrożenie naprawdę poważne, szerzące śmierć na dużą skalę, nie poradzimy sobie.
  • JORGE napisal(a):
    los napisal(a):
    Ja jednak uprę się, że podczas wojny nie prowadzi się debat na temat zalet i wad wrogów. Te same zasady stosują się podczas epidemii.
    Uważam, że państwo polskie zdaje egzamin podczas pandemii. Społeczeństwo nie. I to jest wielki problem, bo kiedy przyjdzie zagrożenie naprawdę poważne, szerzące śmierć na dużą skalę, nie poradzimy sobie.
    Społeczeństwo dawało radę w pierwszych miesiącach. Potem uległo pod wpływem zmasowanej propagandy z jednej strony, a niemocy państwa do egzekucji zasad z drugiej.
    Propaganda szeptana wzmocniona manipulacją typu "włącz myślenie" ma jednak straszliwą moc niszczącą.

  • edytowano April 21
    Filioquist napisal(a):
    ...z kim ta wojna?
    https://i.iplsc.com/-/000AN3RERI9S6I42-C122.jpg

    image
  • JORGE napisal(a):
    los napisal(a):
    Ja jednak uprę się, że podczas wojny nie prowadzi się debat na temat zalet i wad wrogów. Te same zasady stosują się podczas epidemii.
    Uważam, że państwo polskie zdaje egzamin podczas pandemii. Społeczeństwo nie. I to jest wielki problem, bo kiedy przyjdzie zagrożenie naprawdę poważne, szerzące śmierć na dużą skalę, nie poradzimy sobie.
    W całej Polsce absolutna większość lekarzy nie udziela niezbędnej pomocy chorym na covid. Ludzie umierają na "zwykłe" zapalenie płuc, które jest do uniknięcia / zatrzymania / wyleczenia.

    Bo nikt ich nie zbada, nikt nie zapisze antybiotyku.

    I to jest sprawne państwo?
  • edytowano April 20
    "Społeczeństwo dawało radę w pierwszych miesiącach. Potem uległo pod wpływem zmasowanej propagandy z jednej strony, a niemocy państwa do egzekucji zasad z drugiej.
    Propaganda szeptana wzmocniona manipulacją typu "włącz myślenie" ma jednak straszliwą moc niszczącą."

    Powiem tak, wg mnie, jeżeli państwo popełniło błąd to właśnie na początku, podczas pierwszej fali. Zbyt radykalnie zamknięto wszystko. To zmobilizowało ludzi maksymalnie, ale spowodowało, że restrykcje podczas kolejnych fal były olewane. Ludzie się wyprztykali ze strachu, zwracałem uwagę że tak będzie.

    Ale zachowałem się podczas pierwszej fali w sposób durny. Bo naczytałem się statystyki, znalazłem trochę symulacji dotyczących rozprzestrzenienia się wirusów i doszedłem do wniosku co - 350 zakażeń dziennie, a ja mam maskę nosić, nie chodzić do kościoła, do lasu ? I olewałem obostrzenia, choć w firmie zarządziłem prace zdalną. Im dalej w las tym zacząłem bardziej się stosować, a wręcz ludzi uświadamiać o problemie, a oni słusznie wytykają mi niekonsekwencję.

  • christoph napisal(a):
    Za gości ciężko ręczyć
    I ciężko wyrzucić w trakcie trwania programu
    To, jak wypadł Horban ( a Gut na dokładkę) każdego rozsądnego człowieka uświadomiło, z kim mamy do czynienia.
  • @Jorge; Twój zakład działa?
  • los napisal(a):
    Rozpuściliśmy się przez te 30 lat. Normalna rzecz, że pacyfistów podczas wojny się rozstrzeliwuje. Na tym tle los antymaseczkowców podczas zarazy jest wręcz luksusowy.
    maseczka awatarem wroga
  • Przemko napisal(a):
    +1

    A znajoma pani lekarz
    Czy ta pani znajoma jest zaszczepiona na covid?

    A czy przyjmuje pacjentów z covidem?
  • edytowano April 20
    Mania napisal(a):
    @Jorge; Twój zakład działa?
    W sensie firma ? Oczywiście, podczas pierwszej fali biuro było na pracy zdalnej (ale nie wszyscy i to tylko do pierwszego momentu kiedy powiedzieli w TV, że można wracać), montaż normalnie pracował cały czas. I to tyle właściwie, nigdy żadnych więcej ograniczeń nie było. Żeby była jasność, mówienie o zamknięciu gospodarki i lockdownie to jest nieporozumienie. Zdecydowana większość branż nie poczuła żadnych problemów, dla nielicznych zaś sytuacja się poprawiła. Nie ulega jednak wątpliwości, że okres niebywałej wręcz prosperity się skończył. Ale ale, to może wrócić, naprawdę dla polskiej gospodarki, póki co, nie stało się nic. A ile kasy wjechało do firm od państwa ...

  • @Jorge,

    Niekonsekwencja to jest nie wychodzić z domu przy 300 zarazeniach na kraj i domagać się otwarcia wszystkiego przy 300 zarazeniach na średnie miasto. Ale odwrotnie, to ja problemu nie widzę.
    Co do tego "państwo vs społeczeństwo", to jednak niestety nie jest takie proste. Wiele decyzji państwa było spóźnionych, bo ludzie nie byli gotowi, pierwsze z brzegu zamknięcie szkół jesienią czy zakaz lotów z Anglii na Boże Narodzenie.
  • A co do wątku głównego, mnie to naprawdę każdorazowo zdumiewa, jak wielkim wg niektórych problemem w 2021 r. jest zdjęcie jakiegoś programu z radia czy tv, zupełnie jakby tv i radio miały monopol na przekaz treści na odległość, jak kiedyś.
  • Filioquist napisal(a):
    ...z kim ta wojna?
    Ty trollujesz.
  • JORGE napisal(a):
    los napisal(a):
    Ja jednak uprę się, że podczas wojny nie prowadzi się debat na temat zalet i wad wrogów. Te same zasady stosują się podczas epidemii.
    Uważam, że państwo polskie zdaje egzamin podczas pandemii. Społeczeństwo nie. I to jest wielki problem, bo kiedy przyjdzie zagrożenie naprawdę poważne, szerzące śmierć na dużą skalę, nie poradzimy sobie.
    +
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    @Jorge,

    Niekonsekwencja to jest nie wychodzić z domu przy 300 zarazeniach na kraj i domagać się otwarcia wszystkiego przy 300 zarazeniach na średnie miasto. Ale odwrotnie, to ja problemu nie widzę.
    Co do tego "państwo vs społeczeństwo", to jednak niestety nie jest takie proste. Wiele decyzji państwa było spóźnionych, bo ludzie nie byli gotowi, pierwsze z brzegu zamknięcie szkół jesienią czy zakaz lotów z Anglii na Boże Narodzenie.
    Epidemia wiosną 2020 przyspieszyła po ściągnięciu 30 tysięcy turystów utkniętych na całym świecie. Ale ktoś nie potrafi połączyć 2 kropek.
  • W Polsce?
    W Polsce epidemia pierwszy raz przyspieszyła we wrześniu i październiku 2020 r. Łącz dalej kropki.
  • Ja ten wrzesień łączę z powrotem dzieci do szkół, co stworzyło giełdy wirusowe.
  • Ja też, a wniosek jaki? Z punktu widzenia epidemicznego szkoły należało zamknąć gdzieś na początku października. Ale tego nie zrobiono, bo ... nie chciało tego społeczeństwo. To jest pytanie, czy da się rządzić wbrew społeczeństwu.

    Z kolei wiosną (2020 r.) nastroje były takie, że nawet jakby rząd te szkoły zostawił otwarte, to i tak połowa ludzi jak nie większość dzieci by tam nie posłała. Np. rozprawy odwoływano początkowo "oddolnie", bez żadnej ustawy czy w ogóle aktu prawnego. Zawieszenie terminów sądowych weszło od końca marca, ostatnie rozprawy były gdzieś 12-13 marca.
  • Na nastroje społeczne można wpłynąć, ale trzeba dużej przewagi medialnej. Takiej przewagi nie ma.
  • janosik napisal(a):
    Na nastroje społeczne można wpłynąć, ale trzeba dużej przewagi medialnej. Takiej przewagi nie ma.
    w sprawach maseczkowo-rygorystyczno-obostrzeniowych Gazeta Wyborcza i okolice są nawet bardziej niż rząd "za".

    przeciw konfederaci i ostrożnie, a teraz raczej na nie dorzeczaki; tutaj podział był jakby wbrew podziałom politycznym
  • edytowano April 21
    z wątku "w Białymstoku u..."
    romeck napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    Ludzie prawicy ? Bo to nie tylko Korwinowcy, Brauny, ale niestety duża ilość twardych katoli, np. widzieliście co się wyprawia na kanale PCH24TV ? Albo jak dryfują bardzo przyzwoici księża pokroju Pelanowskiego, Glasa?
    Przemko napisal(a):
    Również Janek Pospieszalski odleciał. Odlatywał od wiosny 2020 generalnie.
    romeck napisal(a):
    i x. Chmielewski, Rycerze Maryi dołączył
    wpisujmy miasta!

    z wątku "kolejna wrzutka o MM"
    romeck napisal(a) w marcu 2018:
    TVP Info teraz
    mówi Karnowski: ... PiS nie przebił się do potocznej świadomości, że wróciło do budżetu 30 miliardów złotych - dzięki Morawieckiemu - blabla...
    wtrąca Pospieszalski: - Szałamasze! -
    Karnowski dopowiada: ...dzięki wielu osobom - ....

    nie wiem: :) czy :/
    On od zawsze się lekko wyłamywał od true-pisowca, a wygląda teraz że raczej zawsze był anty-MM



  • Ostatni fragment może sugerować, że Pospiech czerpał swoją wiedzę także z ExC.
    DoRzeczaki mają silny odcień tradsowsko-lasandrystyczny (Cenckiewicz), więc w pewnych sprawach zbliżają się do Konfederatów.
  • Dorzeczaki?? Pospieszalski rubrykę ma w Gazecie Polskiej, nie w Do Rzeczy.
    Wygląda na to, że po prostu odrzucił wszystkie trzy katarakty (polecam swój wątek "Teoria trzech katarakt"), łącznie z trzecią. Osądzającym radzę przeczytać:

    https://www.gazetapolska.pl/24781-cena-decyzji


    Nigdy nie twierdziłem, że nie ma epidemii. W moim otoczeniu są ludzie, którzy zarazili się i z różnym nasileniem doświadczyli uciążliwości COVID-19, również bardzo ciężko. Mając to wszystko na uwadze, nie jestem zwolniony z dziennikarskiego sceptycyzmu wobec zaleceń rządu, któremu doradza Rada Medyczna złożona podobno z wybitnych ekspertów.

    Już skład tej Rady budzi wiele kontrowersji. Jest tam nadreprezentacja zakaźników, epidemiologów i ani jednego pulmonologa. Lekarze, którzy w szpitalach zmagają się na co dzień z epidemią, nie szczędzą im bardzo przykrych ocen. Jednym z podstawowych zarzutów jest zamknięcie przychodni i przejście na teleporady. Po 14 miesiącach pandemii wypada zweryfikować skutki podejmowanych rozporządzeń. Dlaczego Rada Medyczna nie wytłumaczyła, jakie są przyczyny ponad 70 tys. nadmiarowych zgonów w roku 2020? Zwiększona o 50 tys. liczba zgonów tam, gdzie nie było zakażenia koronawirusem, jest ponaddwukrotnie większa niż tam, gdzie
    (...)

    Radzę porównać powyższy tekst z bełkotami Brauna. Naprawdę wierzycie, że to jest to samo? :/



  • Jest to inny jakościowo ale jednak również bełkot.
  • janosik napisal(a):
    Na nastroje społeczne można wpłynąć, ale trzeba dużej przewagi medialnej. Takiej przewagi nie ma.
    Jaki znów brak przewagi medialnej?
    Ludzie mieli i mają dosyć biadolenia, że idąc wieczorem pustą ulicą bez maseczki, jest się nieodpowiedzialnym obywatelem. To przez brak przewagi medialnej przedłużono zamknięcie czegośtam na podstawie artykułu z Nature, który dotyczył czegoś zupełnie innego?

    I jak tam, jest już ustawa legalizującą obostrzeniowe rozporządzenia?
    Przecież nawet moi znajomi przyznają, tacy co to formalnie za konfą, bo na PiS to ich zdaniem trochę wstyd, że obostrzenia niech sobie będą. Tak jak Jorge napisał, gospodarka wcale nie upada. Ale niech to będzie robione według jakiegoś planu, a nie za pomocą maszyny losującej. I co gorsze bezprawnie. Jeszcze nie spotkałem prawnika, co by powiedział inaczej, a kontakt mam tylko z patriotycznie nastawionymi.
  • edytowano April 21
    A co ta Konfa zdziałała poza gadaniem i próbami wsadzania kija w szprychy w postaci poparcia przez nieomal połowę jej elektoratu "patrioty" Trzaskowskiego?
  • edytowano April 21
    ferb napisal(a):
    . Ale niech to będzie robione według jakiegoś planu, a nie za pomocą maszyny losującej. I co gorsze bezprawnie. Jeszcze nie spotkałem prawnika, co by powiedział inaczej, a kontakt mam tylko z patriotycznie nastawionymi.
    Jest plan na wprowadzanie obostrzeń i to bardzo dobrze wprowadzany, od początku. Natomiast wiem, jest opinia, że takiego planu nie ma.

    Bezprawnie ? W dupie mam prawo, w takich sytuacjach jest pałka jest od tego żeby ludziom wytłumaczyć do czego mają się stosować. Wasza wolność, cała to pierdolenie o wolności jednostki jest pomijalne i kolega wybaczy, ale jest ono irytujące.

  • Ja wiem, że część ma tu kurwiki w oczach na hasło "konfa" i nuci pod nosem "ruską onucę goń goń goń!", ale radził bym wziąć na wstrzymanie.

    Dyskusja nie jest o tych politycznych parodystach, ale Polakach, którzy stoją politycznie pomiędzy PiSem a konfą (są tacy i żadne zaklęcia tego nie zmienią). I powtórzę, potrafią oni uczciwie przyznać, że w gruncie rzeczy zasady są ok, ale tryb ich prowadzania i znoszenia potwierdza tezę o państwie z kartonu.
  • MarianoX napisal(a):
    A co ta Konfa zdziałała poza gadaniem i próbami wsadzaniem kija w szprychy w postaci poparcia przez nieomal połowę jej elektoratu "patrioty" Trzaskowskiego?
    A co mieli zrobić ? Oni nie są od robienia, oni mają pachnieć. I mieć rację. Każda myśl skierowana w stronę tej śmiesznej bandy głąbów jest myślą straconą i czasem straconym. Ale ja nie poświęcam czasu dla nich, a koledze. Żeby kolega przyjął tą zasadę i zapomniał, że oni istnieją.
  • edytowano April 21
    JORGE napisal(a):
    Wasza wolność, cała to pierdolenie o wolności jednostki jest pomijalne i kolega wybaczy, ale jest ono irytujące.

    To kolega wybaczy, ale w żadnym punkcie nie użyłem argumentu z wolności. Rzekł bym nawet, że jestem antyliberałem (a Korwin to największy szkodnik).
    Nie mogę za to patrzeć jak państwo robi z siebie pośmiewisko stanowiąc prawo, które potem w sądach jest kwestionowane.
    I zaznaczam z góry, że nie interesują mnie argumenty, że rozgrzani sędziowie robią to na złość Naczelnikowi. Przecież to jest śmieszne.

    A policjant żeby walić pałą, ma mieć ku temu podstawę.
    Dlaczego tak często policjanci wpadali na pewniaku do restauracji z sanepidem , a potem cichcem z nich uciekali, gdy okazywało się, że restaurator zna lepiej przepisy od nich?

    Los pisze, że jest wojna. Tak, jest wojna, a jednym z głównych teatrów działań obok szpitali jest stabilność państw i ich wizerunek wśród obywateli i na arenie międzynarodowej.

    Edit:
    Np. ciężko mi się czyta to co napisał Przemko, że pytania Pospieszalskiego o kilkadziesiąt tysięcy (!) nadmiarowych zgonów na "niewiadomo co", to bełkot.
  • ferb napisal(a):
    Ja wiem, że część ma tu kurwiki w oczach na hasło "konfa" i nuci pod nosem "ruską onucę goń goń goń!", ale radził bym wziąć na wstrzymanie.

    Dyskusja nie jest o tych politycznych parodystach, ale Polakach, którzy stoją politycznie pomiędzy PiSem a konfą (są tacy i żadne zaklęcia tego nie zmienią). I powtórzę, potrafią oni uczciwie przyznać, że w gruncie rzeczy zasady są ok, ale tryb ich prowadzania i znoszenia potwierdza tezę o państwie z kartonu.
    Znaczy serio komuś przeszkadza, nie że nie może pójść do knajpy, tylko że ktoś - w jego mniemaniu - nie wypowiedział gdzieś wysoko odpowiedniej formułki zamknięcia knajp?

    Bo że tak argumentuje, to nie wątpię. Pytanie czy ktoś tak serio uważa, czy też po prostu podaje jako argument przeciw obostrzeniom, bo nie chce obostrzeń.
  • edytowano April 21
    ferb napisal(a):

    To kolega wybaczy, ale w żadnym punkcie nie użyłem argumentu z wolności. Rzekł bym nawet, że jestem antyliberałem (a Korwin to największy szkodnik).
    Nie mogę za to patrzeć jak państwo robi z siebie pośmiewisko stanowiąc prawo, które potem w sądach jest kwestionowane.
    I zaznaczam z góry, że nie interesują mnie argumenty, że rozgrzani sędziowie robią to na złość Naczelnikowi. Przecież to jest śmieszne.

    A policjant żeby walić pałą, ma mieć ku temu podstawę.
    Dlaczego tak często policjanci wpadali na pewniaku do restauracji z sanepidem , a potem cichcem z nich uciekali, gdy okazywało się, że restaurator zna lepiej przepisy od nich?

    Los pisze, że jest wojna. Tak, jest wojna, a jednym z głównych teatrów działań obok szpitali jest stabilność państw i ich wizerunek wśród obywateli i na arenie międzynarodowej.
    Zadaniem państwa jest wprowadzenie zasad ograniczających rozprzestrzenienia się wirusa, zapewnienia jak najsprawniejszej akcji szczepiennej i wsparcie firm w taki sposób, żeby mogły przetrwać ograniczenia działalności spowodowanej pandemią. Wszystkie te aspekty państwo polskie wypełniło wzorowo.

    A że pojebani ludzie patrzą na jakieś niuanse prawne to znaczy, że mają mózgi z kartonu. Jeszcze raz powtarzam społeczeństwo polskie nie zdało egzaminu.




  • JORGE napisal(a):A że pojebani ludzie patrzą na jakieś niuanse prawne to znaczy, że mają mózgi z kartonu. Jeszcze raz powtarzam społeczeństwo polskie nie zdało egzaminu.
    Dokładnie tak.
    Pojebani ludzi uważają, że jak policjant ma walić pałą, nawet po ich plecach, to niech to robi, ale w majestacie prawa.

    To trzymajcie się tam.
    Jak już kończę na dzisiaj, bo chyba i tak moja pisanina tu jest nikomu niepotrzebna.
  • edytowano April 21
    ferb napisal(a):
    JORGE napisal(a):A że pojebani ludzie patrzą na jakieś niuanse prawne to znaczy, że mają mózgi z kartonu. Jeszcze raz powtarzam społeczeństwo polskie nie zdało egzaminu.
    Dokładnie tak.
    Pojebani ludzi uważają, że jak policjant ma walić pałą, nawet po ich plecach, to niech to robi, ale w majestacie prawa.

    To trzymajcie się tam.
    Jak już kończę na dzisiaj, bo chyba i tak moja pisanina tu jest nikomu niepotrzebna.
    Majestat prawa ? Naprawdę to jest w tym momencie najważniejsze ? A co najzabawniejsze ten brak majestatu prawa jest głównym argumentem o państwie z kartonu. Nie kurwa ilość szczepień, nie miliardy przelewane na konto firmom po kliknięciu myszką, nie upgrejd służby zdrowia w warunkach noże na gardle. Nie, kurwa, majestat prawa ...

    Co jest nie tak ? O co tu chodzi ? Dlaczego nam mózgi popękały ?

  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    Znaczy serio komuś przeszkadza, nie że nie może pójść do knajpy, tylko że ktoś - w jego mniemaniu - nie wypowiedział gdzieś wysoko odpowiedniej formułki zamknięcia knajp?
    Dobra, jeszcze do tego się odniosę.
    Tak, dokładnie tak. I dobrze wiesz, że nie chodzi tylko o knajpy. Odpowiednie formułki stanowiące prawo chyba mają swoją nazwę, "państwo prawa" i chyba są podstawą naszej cywilizacji, ale może coś mi się pomieszało.
    Krótko mówiąc, są jeszcze ludzie, którzy jeszcze przykładają do tego wagę i widzą zagrożenia z płynące z obecnej prawnej wolnej amerykanki.

    A tak w ogóle, jak ktoś chce rządzić jakimiś świstkami z różnymi dziwnymi pomysłami, to proszę bardzo, od tego jest stan wyjątkowy i rządy za pomocą dekretów. Ale upsss! To miałoby przecież jakieś dodatkowe konsekwencje prawne i temat był przerabiany w zeszłym roku.
  • rozum.von.keikobad napisal(a):

    Znaczy serio komuś przeszkadza, nie że nie może pójść do knajpy, tylko że ktoś - w jego mniemaniu - nie wypowiedział gdzieś wysoko odpowiedniej formułki zamknięcia knajp?

    Bo że tak argumentuje, to nie wątpię. Pytanie czy ktoś tak serio uważa, czy też po prostu podaje jako argument przeciw obostrzeniom, bo nie chce obostrzeń.
    W punkt.
  • To w warunkach nie notowanego od lat wszechświatowego kryzysu wymagającego błyskawicznych działań najważniejsze jest....drobiazgowe przestrzeganie detali formułek prawniczych? Serio?
  • JORGE napisal(a):
    nie miliardy przelewane na konto firmom po kliknięciu myszką
    Czym ty się różnisz od kurwinistycznej psychuszki domagającej się najlepiej zerowych podatków
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.