Wizerunek Jezusa Miłosiernego zgodny z Całunem Turyńskim

Szukałam informacji o wileńskim obrazie Jezusa Miłosiernego, namalowanym przez Kazimirowskiego dokładnie wg wskazówek św. Faustyny i trafiłam na ciekawą stronę a w niej szczególną informację. Otóż
O niezwykłej staranności w przekazaniu utrwalonego w pamięci Świetego Wizerunku Zbawiciela, świadczy fakt, że wizerunek z obrazu idealnie odpowiada wielkości postaci na „Całunie Turyńskim".

Komentarz

  • No tak, ale św. Faustyna i tak nad nim zapłakała, bo nie był wystarczająco wiernym odwzorowaniem Pana.
    313.
    ŚW. FAUSTYNA ZASMUCIŁA SIĘ, GDY PO RAZ PIERWSZY ZOBACZYŁA MALOWANY OBRAZ MIŁOSIERDZIA BOŻEGO
    + W pewnej chwili kiedy byłam u tego malarza, który maluje ten obraz i zobaczyłam, że nie jest tak piękny, jakim jest Jezus – zasmuciłam się tym bardzo, jednak ukryłam to w sercu głęboko. Kiedyśmy wyszły od tego malarza, Matka Przełożona została w mieście dla załatwienia różnych spraw, ja sama powróciłam do domu. Zaraz udałam się do kaplicy i napłakałam się bardzo. Rzekłam do Pana: kto Cię wymaluje tak pięknym, jakim jesteś?
    – Wtem usłyszałam takie słowa:
    nie piękności farby, ani pędzla jest wielkość tego obrazu, ale w łasce Mojej
    . (Dz 313)
  • Nie "wiernym" a "pięknym" Anno:) z czym zresztą od razu można się zgodzić. I to bez względu na obowiązujące kanony piękna i jakiekolwiek subiektywne jego odczucia. Oglądając "Pasję", którą zresztą uważam za dobry film, miałam niemal żal do Gibsona, że fatalnie dobrał głównega aktora. Całkowicie pozbawionego charyzmy. Potem sobie uświadomiłam, że chyba jednak mam zbyt duże oczekiwania, a obecnie doszłam do wniosku, że postać Chrystusa jest nie do zagrania przez aktora. Nawet genialnego i znakomicie ucharakteryzowanego. Nie i już.
  • No tak. Ale całun dał radę.
    Oblicze Pana Jezusa odtworzone na podstawie Całunu Turyńskiego w laboratoriach NASA
    http://jednoczmysie.pl/

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
  • mmaria
    Szukałam informacji o wileńskim obrazie Jezusa Miłosiernego, namalowanym przez Kazimirowskiego dokładnie wg wskazówek św. Faustyny i trafiłam na ciekawą stronę a w niej szczególną informację. Otóż
    ....
  • @Anna - ten wizerunek jest wspaniały, znam go oczywiście.
    @romeck - no proszę, czyli zgodnie z zasadą - świat jest mały
    :D
    Historię obrazu w zarysie oczywiście znałam od dawna, a chciałam poczytać więcej, bo mam nad łóżkiem właśnie ten, a nie powszechnie czczony obraz autorstwa Hyły. No i zafrapowała mnie właśnie zgodność z Całunem, bo o tym nie wiedziałam. Dzięki serdeczne za linki.
    (acha - na forum proszę mi nie "paniować", nie ma takiej potrzeby
    ;)
  • mmaria
    ...mam nad łóżkiem właśnie ten,
    A ja w portfelu! Wersja karty płatniczej. Zawsze ją widać (dla innych), kiedy wyjmuję kartę, czy prawo jazdy...
  • powyższe to przenikające się dwa obrazy: wg wizji Faustyny i Całunu Turyńskiego
    a piszę, bo nie na każdym smartfonie się obraz odtwarza
  • romeck napisal(a):
    powyższe to przenikające się dwa obrazy: wg wizji Faustyny i Całunu Turyńskiego
    a piszę, bo nie na każdym smartfonie się obraz odtwarza
    Jeszcze widzialem taki eksperyment z nałożeniem wizerunku z Manoppello na całun turyński. Nie mogę znaleźć obrazka by wkleić.
  • edytowano April 19
    Nie mam smartfona więc mi się odtworzyło.
  • a dlaczego w takim razie ten obraz w ogóle nie jest rozpowszechniony w przeciwieństwie do popularnego obrazu Hyły?
    Co było w nim nie tak?
  • Chyba od tysiąca lat wizerunki Chrystusa są wzorowane na Całunie. Dziwnym byłoby, gdyby XX-wieczni malarze z tego nie korzystali.
  • Brzost napisal(a):
    Nie mam smartfona więc mi się odtworzyło.
    :) to od przeglądarki zależy: firefox, opera, chrome, itp
  • W tym komputrze mam chroma akurat.
  • TecumSeh napisal(a):
    a dlaczego w takim razie ten obraz w ogóle nie jest rozpowszechniony w przeciwieństwie do popularnego obrazu Hyły?
    Co było w nim nie tak?
    jest. a właściwie wraca: np. w Paryżu, w jednym z najbardziej uczęszczanych sanktuariów maryjnych na rue du Bac, Obraz Jezusa Miłosiernego sprzedawany jest tylko w tej wersji - wileńskiej.
  • edytowano April 19
    TecumSeh napisal(a):
    a dlaczego w takim razie ten obraz w ogóle nie jest rozpowszechniony w przeciwieństwie do popularnego obrazu Hyły?
    Co było w nim nie tak?
    bo się obraz* 'zagubił' w zawierusze powojennej, a potem nie mógł być wywieziony z Litwy, przewieziony do Białorusi, gdzie przez 16 lat wisiał w magazynie (czyli dawnym kościele), a przez ten cały czas incognito, by sowieckie władze nie skapnęły się, czym naprawdę jest ten obraz! wrócił do Wilna w 1986 a do jawnej historii Kościoła w 2005 roku

    1.

    1a. kult Miłosierdzia Bożego (w tym obrazu (Dz. 327, 570)) rozszerza się po Ludzie Bożym metodą 'marketingu szeptanego', w kościele św. Michała obraz wisi 11 lat, od 1937 r.

    1b. Wilno od lipca 1944 jest sowieckie, okupant w 1948 r. zamyka i konfiskuje kościół; dwie panie, które obraz ('na lewo') wykupiły i ukryły, zabrały 'do grobu' wiedzę, gdzie...**
    odnaleziony w 1956 roku, nie może zostać przewieziony do Polski, do 1986 wisi w kościółku na Białorusi w Nowej Rudzie, (w 1970 okupant zamienia go w magazyn), wisi 'incognito' z obawy o repesje obrazu;
    ks. Sopoćko w sprawie obrazu prowadzi poufną korespondencję z biskupem Wilna aż do swojej śmierci (1977), biskup dopiero w 1982 postanowił działać, w 1986 zorganizowano prawdziwy 'skok na muzeum', potajemnie podmieniono oryginał na falsyfikat i w tajemnicy dwie siostry zakonne przewiozły je do Litwy;
    do 2001 r. wisiał sobie w kościele nie zauważany, bo kolejny proboszcz, mimo że to polski kościół z polskimi mszami, nie był zbyt zainteresowany nowym kultem...

    2.

    2a. po wojnie jest potrzeba obrazu-który-zaginął; abp krakowski zleca namalowanie nowego (z pamięci ludzkiej, bo kopie nie istniały): pierwsza próba została odrzucona, druga podjęta przez Hyłę - no, dobszsz, może być...

    2b. po wojnie powstaje nowe zgromadzenie zakonne wg wizji Faustyny pod opieką ks. Sopoćki (Dz. 436)***; kultywuje obraz-który-zaginął, utrzymując w tajemnicy gdzie jest;
    nowy zakon nie jest uznawany przez siostrzyczki z Krakowa!

    3.

    3a. (stare) Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia kontynuuje 'pracę' s. Faustyny z nowym, niejako 'swoim' obrazem; ordynariuszem archidiecezji krakowskiej zostaje abp Karol, 'fan' nowego kultu, historia znana aż do końca (biskup zostaje papieżem i wynosi siostrę na ołtarze świata (30.04.2000))

    3b. (nowe) Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego (zwane 'faustynkami') z trudem przebija się w świadomości wiernych, kościółek przy klasztorze zostaje sanktuarium dopiero w 1993 r. i dopiero wtedy 'konkurencyjne' siostry zgadzają się dać relikwie świętej;
    a w 2001 r. zakon otwiera swój klasztor w Wilnie! i od razu walczy o 'swój' (bo przecież to faustynki) obraz, udało się z datków zebrać kwotę na renowację zniszczonego obrazu (2003 - 2005);
    wtedy to biskup postanawia, że odrestaurowany obraz nie wróci do polskiego kościoła, ale przenosi do specjalnie zrekonsekrowanego na Sanktuarium Bożego Miłosierdzia litewskiego kościoła, zrobiła się mała ale medialna afera, dzięki której to Polacy w Polsce dowiedzieli się, że oryginał 'się odnalazł'!
    historia w zasadzie nieznana...



    *obraz ma formalną nazwę: 'Najmiłosierniejszego Zbawiciela'
    **skrót myślowy: po kilku latach przekazały proboszczowi innego kościoła, ale ten nie był zainteresowany obrazem i wyciepnął go na zaplecze
    ***skrót myślowy: pierwsza faustynka to 31.10.1941, ale pierwsze śluby to dopiero 1955 r.
  • Notto napisal(a):
    Chyba od tysiąca lat wizerunki Chrystusa są wzorowane na Całunie. Dziwnym byłoby, gdyby XX-wieczni malarze z tego nie korzystali.
    ale czy malarz Kazimirowski znał obraz Całunu? lub Chusty?
  • romeck napisal(a):
    ale czy malarz Kazimirowski znał obraz Całunu? lub Chusty?
    A czemużby nie?
    Z tego co czytam w 1898 r. zrobiono zdjęcie w negatywie.
    image

    A odrysowywanki pewnie były robione wiele razy.
    image

  • Dzięki za cenne info:)
  • romeck napisal(a):
    Notto napisal(a):
    Chyba od tysiąca lat wizerunki Chrystusa są wzorowane na Całunie. Dziwnym byłoby, gdyby XX-wieczni malarze z tego nie korzystali.
    ale czy malarz Kazimirowski znał obraz Całunu? lub Chusty?
    Jednakowoż dorzucić należy, że jedynym fragmentem obrazu, który św. Faustyny nie zadowolił, była twarz Chrystusa.
    Czemu z kolei trudno się dziwić, skoro widziała Pana żywego.
  • To by się zgadzałło, bo na przykład uczniowie Go poznali po łamaniu chleba, a nie po gębie.
  • Notto napisal(a):
    To by się zgadzałło, bo na przykład uczniowie Go poznali po łamaniu chleba, a nie po gębie.
    czyliże twarze na WSZYSTKICH wizerunkach Pana Jezusa to po prostu "gęby" dla tych, którym dane go było widzieć w chwale niebieskiej! :)
  • edytowano April 24
    Mój proboszcz suponował, jakoby Pan Jezus był już wtedy w Swoim Ciele umiłowanym, prawdopodobnie bez zarostu. Wcześniej, po zmartwychwstaniu przyszedł w Swoim ziemskim Ciele. Dlatego po wyglądzie go nie poznali.

    Całun, chusta, to ziemski obraz naszego Pana.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.