Przegląd geopolityczny

2456711

Komentarz

  • Austria ma szczęście czy nieszczęście do litery H
  • Austria sobie radzi z literą H.
    Hoferowi dosypano głosów
    Heiderowi poluzowano hamulce
    Hitler nazywał się Schicklgruber
  • randolph napisal(a):
    Austria sobie radzi z literą H.
    Hoferowi dosypano głosów
    Heiderowi poluzowano hamulce
    Hitler nazywał się Schicklgruber
    Jednym słowem, Heil Hydra.
  • Heil Hitla i komplex Waldheima. Poślednie Hitlerowce, niezmienna pogarda
  • edytowano May 2016
    W Linzu, gdzie Hofer przegrał, frekwencja wyniosła 598%.

    PSL musi się jeszcze dużo nauczyć :D

    http://blogpublika.com/2016/05/24/w-linzu-gdzie-hofer-przegral-frekwencja-wyniosla-598/
  • Mania napisal(a):
    W Linzu, gdzie Hofer przegrał, frekwencja wyniosła 598%.

    PSL musi się jeszcze dużo nauczyć :D

    http://blogpublika.com/2016/05/24/w-linzu-gdzie-hofer-przegral-frekwencja-wyniosla-598/
    No ciekawe czy Austriacy uznają że nic się nie stało, czyli że dobrze się stało.
  • randolph napisal(a):
    Austria sobie radzi z literą H.
    Hoferowi dosypano głosów
    Heiderowi poluzowano hamulce
    Hitler nazywał się Schicklgruber
    Niczym Ulica Sezamkowa...
    Ktoś sponsoruje literke H...
  • edytowano May 2016
    Tym bardziej ciekawe, jak to się stało, że u nas jednak się udało. Czy to po prostu cud (z niewielkim udziałem RKW :) , czy anomalia, czy jakieś zielone światło wielkich tego świata.
  • W takich sprawach nie ma przypadków. To ludzie którzy mieli odwagę stworzyć RKW i działać w nim i którego nie udało się spacyfikować.W Austrii to chyba nie bardzo wiedzą co to może być takie RKW. Oni tam i w Niemczech to zakładają ruchy obywatelskie jak im władza nakaże.Najodważniejsi zwracają się do władzy o pozawlenie założenia takiego ruchu co będzie kontrolował władzę. Władza im odpowiada, że nie ma potrzeby bo sama się pilnuje i przestrzega standardów. Oni w takiej sytuacji nie zakładają.
  • Polska jest jednym z ostatnich terenów, gdzie społeczeństwo (część) mentalnie usytuowane jest w cywilizacji łacińskiej. Jak to niektórzy określają, Polska jest depozytariuszem cwylizacji łacińskiej, której już praktycznie nie ma. Austria, Niemcy to cywilizacja bizantyjska. Ten podział naprawdę trzyma się kupy i wyjaśnia wiele zachowań społecznych.
  • Pigwa napisal(a):
    Tym bardziej ciekawe, jak to się stało, że u nas jednak się udało. Czy to po prostu cud (z niewielkim udziałem RKW :) , czy anomalia, czy jakieś zielone światło wielkich tego świata.
    ... to co napisali przedpiścy - plus wytrwałość i nieugięta wiara pana Jarosława - plus nasz katolicyzm - plus orędownictwo naszej Królowej - plus zwyczajna bieda znacznej części społeczeństwa, która chciała zmiany. Sporo było tych czynników, które przechylały szale na naszą korzyść. Było i jest nadal - jeszcze bardziej niż rok temu.

    ad JK; mimo iż należę raczej do optymistów, to kiedy słuchałam Jego słów o tym, że nie stawia na żadną koalicję, a liczy jedynie, na sejmową większość w wyborach - brałam go jednak za marzyciela. A on przewidywał, że uchodźcy z PiS powrócą (jego ojcowskie apele do Ziobry), nie skreślił ich. To nie jest ambicjoner, ani człowiek mściwy, on po prostu lepiej niż inni zna mechanizmy rządzące polityką i politykami.
  • Okazuje się, że i zmarli masowo głosowali na zielonego komunistę: http://infosa.pl/zmarli-masowo-oddali-glosy-wybory-w-austrii-sfalszowane/

    Ciekawe1 czy będzie powtórka wyborów.
  • Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, został uhonorowany przez króla Norwegii Haralda V Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi.
  • Mania napisal(a):
    Okazuje się, że i zmarli masowo głosowali na zielonego komunistę: http://infosa.pl/zmarli-masowo-oddali-glosy-wybory-w-austrii-sfalszowane/

    Ciekawe1 czy będzie powtórka wyborów.
    Raczej nie będzie. Natomiast przypominam, że wał podczas wyborów samorządowych w Polsce miał bardzo duży wpływ na zwycięstwo Dudy i PiSu. Numer ze skręceniem wyborów wychodzi tylko raz, kolejne podejście to samobójstwo i nikt się na taki krok nie zdecyduje.

    Determinacja Zachodu, żeby utrzymać status quo jest niepokojąca. Chyba demokracja w tym stylu wyczerpała już swoją formułę, mogą do takiego wniosku dojść.
  • Zobaczcie jak to jest w historii. Jeżeli za początek walki ludzi mających wpływ na przyszłość Polski uznamy koniec lat '60 to cała ta historia zamknie się około roku 2020. Czyli 50 lat ! 50 lat bojów o Polskę tych samych osób, początkowo przyjaciół, no przynajmniej podobnie definiujących ówczesnego wroga, później śmiertelnych wrogów. W międzyczasie padła komuna, odeszła postkomuna, świat się totalnie zmienił, ale cały czas poruszamy się wśród tych samych ludzi, pokoleń. Z jednej strony to długo, wiele Polska poniosła strat, a może inaczej, wielu szans nie wykorzystaliśmy, ale patrząc historycznie, 50 lat ? A cóż to za okres ! Ważne, że była i jest determinacja.
  • ciekawe czy mają Ruch Kontroli Wyborów, jeśli nie, to mam nadzieję, że wkrótce powstanie.

    To kolejne wybory, w których głosy są rozłożone fifty-fifty . Czy demokracja dąży w tym kierunku? Wszyscy korzystają z tych samych rozwiązań a brak świerzych przełomowych pomysłów marketingu politycznego? Wybór ogranicza się do my-oni? Ludzie są w stanie podjąć w sprawach o których nie mają pojęcia tylko decyzję dwuelementową? A może systemy głosowania są tak skonstruowane, żeby promować taki ograniczony wybór?

    No i jeszcze sprawa odpowiedzialności oszustów - jeśli jej nie będą ponosić, jeśli promowane będzie bezprawie (zbierają korzyści a bęcki z rozwalenia systemu dostaje całe społeczeństwo) to czemu oszuści nie mają oszukiwać?
  • W ‪Austrii wszczęto dochodzenie w sprawie podejrzeń o sfałszowanie wyborów: https://t.co/ywoazmeKoJ - ‪#‎Briefwahl‬-‪#‎Wahlbetrug‬ ‪#‎bpw16‬
  • Rafał napisal(a):
    W takich sprawach nie ma przypadków. To ludzie którzy mieli odwagę stworzyć RKW i działać w nim i którego nie udało się spacyfikować.W Austrii to chyba nie bardzo wiedzą co to może być takie RKW. Oni tam i w Niemczech to zakładają ruchy obywatelskie jak im władza nakaże.Najodważniejsi zwracają się do władzy o pozawlenie założenia takiego ruchu co będzie kontrolował władzę. Władza im odpowiada, że nie ma potrzeby bo sama się pilnuje i przestrzega standardów. Oni w takiej sytuacji nie zakładają.
    No właśnie, co ciekawe sam Hofer i Strache uspokajają swoich, żeby nie robili afery. Dziwne.
  • edytowano May 2016
    To ta sama nacja, o ktorej chiba Lenin powiedzial, ze zeby napasc na pociag musieliby najpierw kupic na niego bilety. A wroc, to o Niemcach bylo ;)
  • Nie no jak są podejrzenia o fałszowanie to chyba wolnościowcy musieliby być farbowani, aby tego nie podjąć. Co to za ordnung nie łapać oszustów? To normalka, ale w ruskim mirze.
  • edytowano May 2016
    polmisiek napisal(a):
    To ta sama nacja, o ktorej chiba Lenin powiedzial, ze zeby napasc na pociag musieliby najpierw kupic na niego bilety. A wroc, to o Niemcach bylo ;)
    Skoro Hofer nie uważa Austrii i Austriaków za odrębne państwo i naród, to wszystko się zgadza.
  • 99,7% Austriaków też nie uznawało Austrii za osobne państwo, co udokumentowali 10 kwietnia 1938 roku. Nic odkrywczego nie stwierdzili, Austriacy jako odrębny naród pojawili się 10 grudnia 1870 roku jednoosobową decyzją Ottona von Bismarcka, więc wynalazek jeszcze świeższy niż naród belgijski.
  • Rafał napisal(a):
    Nie no jak są podejrzenia o fałszowanie to chyba wolnościowcy musieliby być farbowani, aby tego nie podjąć. Co to za ordnung nie łapać oszustów? To normalka, ale w ruskim mirze.
    Ależ u nas to samo proponowali w 2014 r. tzw. prawicowi publicyści. Że nie ma co iść w oskarżenia o fałszerstwo, bo się straci centrowych wyborców.
  • Mania napisal(a):
    W ‪Austrii wszczęto dochodzenie w sprawie podejrzeń o sfałszowanie wyborów: https://t.co/ywoazmeKoJ - ‪#‎Briefwahl‬-‪#‎Wahlbetrug‬ ‪#‎bpw16‬
    a jednak
    nic dziwnego w sumie - dla każdej elity myślącej w kategoriach interesu państwa musi być niepożądany fakt oczywistego cienia na uczciwości wyborów,
    cienia, który podważa legitymację w ten sposób wyłonionego prezydenta (a więc jego prestiż międzynarodowy, pozycję w rozgrywkach dyplomatycznych, autorytet itd.; tak czy inaczej - jego polityczną siłę)
    cokolwiek by nie mówić o Austrii, to są tam na pewno grupy polityków pro-państwowych, którym nie odpowiada perspektywa wasalizacji
  • Anders Fogh Rasmussen został doradcą Poroszenki.
  • W polskich internetach szeroko komentowane :)
  • KAnia napisal(a):
    Mania napisal(a):
    W ‪Austrii wszczęto dochodzenie w sprawie podejrzeń o sfałszowanie wyborów: https://t.co/ywoazmeKoJ - ‪#‎Briefwahl‬-‪#‎Wahlbetrug‬ ‪#‎bpw16‬
    a jednak
    nic dziwnego w sumie - dla każdej elity myślącej w kategoriach interesu państwa musi być niepożądany fakt oczywistego cienia na uczciwości wyborów,
    cienia, który podważa legitymację w ten sposób wyłonionego prezydenta (a więc jego prestiż międzynarodowy, pozycję w rozgrywkach dyplomatycznych, autorytet itd.; tak czy inaczej - jego polityczną siłę)
    cokolwiek by nie mówić o Austrii, to są tam na pewno grupy polityków pro-państwowych, którym nie odpowiada perspektywa wasalizacji
    Nie znam się na polityce austriackiej i nie wiemy kto jest tam kim, ale słysząc różne pobieżne informacje o tej FPO, uważam generalnie że są sytuacje, w których sfałszowanie wyborów nie jest najgorszym wyjściem.

    I uważałbym z tą solidarnością z grupami politycznymi w różnych krajach, tylko z tego powodu że są one przeciwko lokalnemu czy europejskiemu establishmentowi i funkcjonalnie sytuują się na prawicy, bo może się okazać że wyganiamy diabła belzebubem.

  • 7dmy napisal(a):
    I uważałbym z tą solidarnością z grupami politycznymi w różnych krajach, tylko z tego powodu że są one przeciwko lokalnemu czy europejskiemu establishmentowi i funkcjonalnie sytuują się na prawicy, bo może się okazać że wyganiamy diabła belzebubem.

    A jaką to niby krzywdę mógłby nam zrobić pan Kofer, nawet jakby był szalonym polakożercą? Na rozbiory to dzisiejsza Austria jest nieco za krótka. A na ojropejskiego chłopca do bicia nadawałby się idealnie.

  • los napisal(a):
    7dmy napisal(a):
    I uważałbym z tą solidarnością z grupami politycznymi w różnych krajach, tylko z tego powodu że są one przeciwko lokalnemu czy europejskiemu establishmentowi i funkcjonalnie sytuują się na prawicy, bo może się okazać że wyganiamy diabła belzebubem.

    A jaką to niby krzywdę mógłby nam zrobić pan Kofer, nawet jakby był szalonym polakożercą? Na rozbiory to dzisiejsza Austria jest nieco za krótka. A na ojropejskiego chłopca do bicia nadawałby się idealnie.

    Z tego punktu widzenia trzymałem za tego pana kciuki,

    ale czy chciałbym europy, w której w Austrii rządzi FPO, w Niemczech AFD, w GB UKIP, we Francji Front Narodowy, w Hiszpanii PODEMOS etc.?

  • Ograniczajmy się do realnych możliwości.
  • Zdechłe mocarstwa są dość odpychające i niebezpieczne. Znaczy odpychający są niektórzy ich obywatele z ich kompleksami, groteskową megalomanią i szalonymi pomysłami. Europa, szczególnie tak zwana stara Unia, jest pełna takich zdechłych mocarstw. Spośród nich najbardziej niebezpieczne są stosunkowo świeżo zdechłe i duże. Dlatego Austria, która padła dość dawno i jest mała, martwi mniej niż Francja czy Wielka Brytania, które zachowały resztki dawnej potęgi. Najbardziej zaś martwią Niemcy i Rosja, którym się roi odbudowa dawnej potęgi.
  • Nieźle to wywiodłeś. Zdechłe mocarstwa cierpiące na czkawkę wielkości (minionej). To fakstycznie, kurna olek, niebezpieczne tałatajstwo.
  • Zazu napisal(a):
    Nieźle to wywiodłeś. Zdechłe mocarstwa cierpiące na czkawkę wielkości (minionej). To fakstycznie, kurna olek, niebezpieczne tałatajstwo.
    Aż strach zapytać, czy jest jeszcze jakieś państwo, które świetnie pasuje do minionej potęgi, ale autor go tu nie wymienił, żeby postu nie przenieść do wątku "Targowica".
  • myślę że to nie jest problem "zdechłych mocarstw" bo niektóre z tych krajów mają się nawet pod względem swojej mocarstwowości całkiem nieźle, a inne o niej nie pamiętają albo pozostały im po niej nazwy i monumentalne gmachy w stolicach.

    Problem ma cały świat zachodni w którym, bez względu na miejsce na mapie, z mniejszą lub większą intensywnością, przebiegają podobne procesy.

  • Dopóki Zachód ma choć jedno prawdziwe mocarstwo nie jest z nim tak źle. Ma takie - USA.

    Co do naszego mocarstwa I-szej RP to istotnie było i upadło. Było to bardzo dawno i Polacy są mocno i specyficznie doświadczeni po jego upadku. Mieli czas na przemyślenia swojego upadku i doświadczenia przemocy innych wrogich mocarstw. Wydaje się, że tę lekcje odrobili lepiej i dokładniej niż inne byłe europejskie mocarstwa. Do tego ich dawne mocarstwo wyróżniało się pozytywnie łagodnością i tolerancją na tle innych mocarstw europejskich tak mu współczesnych jak i późniejszych.
  • Odrodnieprzanie mieli rzeczywiście bardzo dużo czasu na przemyślenie wszystkich aspektów i przyczyn upadku swojej mocarstwowości i własnego zniewolenia. Całe 123 lata... Szkoda tylko, że przez ten długi czas nie wyciągnęli i takiej nauki, że w świecie polityki realnej ich dalsi i bliżsi sąsiedzi nie mają sojuszy, mają natomiast swoje interesy. A także że nie odrobili tej lekcji, żeby mierzyć siły na zamiary (a nie na odwrót) i żeby zawsze liczyć tylko na siebie, a nie wszystkich innych dookoła, z bliska i daleka...
  • Aby realizować interesy trzeba wchodzić w sojusze. To że nie można obdarzać sojuszników nadmiernym zaufaniem to inna rzecz. Wydaje się, że obecny rząd zdaje sobie z tego sprawę. Jeśli chodzi o mierzenie sił na zamiary chyba też. Rzecz w tym, że Polska ma takie paskudne położenie geopolityczne, że przez większość swojej historii jej zamiarem mogło być tylko przetrwanie więc nie za bardzo miała możliwość mieć jakiś inny bardziej ambitny. Spory o powstania właśnie tego dotyczą. Ich przeciwnicy de facto twierdzą, że lepiej było zrezygnować z zamiaru przetrwania. Być może byłoby wtedy więcej potomków dawnych Polaków na świecie tyle że nie byliby Polakami. Takie to i były polskie wybory. Obecnie znowu nie ma wyjścia jak je kontynuować. Powód nowy tylko przybył - nie bardzo wiadomo komu tu by się poddać. Trza więc znowu zmagać się z wieloma chętnymi.
  • edytowano June 2016
    Idea MIĘDZYMORZA jako wojna hybrydowa Polski przeciwko Rosji- ciekawe spojrzenie z Ukrainy:
    - silna Polska wykorzystuje słabość Rosji- jej podporządkowanie geopolityce
    "Polskie deklaracje o Międzymorzu możemy oceniać różnie, ale to jest prawdziwa broń hybrydowa przeciwko Rosji. Jeżeli nawet sojusz państw od Bałtyku przez Adriatyk po Morze Czarne nie zostanie wybudowany, to sukces informacyjno-geopolityczny jest osiągnięty."

    http://polonews.in.ua/publicystyka/silnaya-polsha-slabaya-rossiya-ili-geopoliticheskie-mify.html

    Racja. To nasz plac i nasza piłka.
  • Aby zrozumieć to co się dzieje z polskim programem atomowym odbyłem szereg nieoficjalnych rozmów z menadżerami i oficjelami zaangażowanymi w projekt. Niewiele udało mi się dowiedzieć w samej spółce PGE EJ1, która wydaje się dziś mocno odcięta od informacji z kręgów decyzyjnych. Potwierdzają to zresztą moi rozmówcy z rządu zapewniając jednocześnie o tym, że budowa polskiego atomu będzie kontynuowana, ale konieczna jest przebudowa planów w tym zakresie ponieważ, te które odziedziczono po poprzednikach „nie nadają się do niczego”.

    Kluczowe wydają się tu kwestie finansowe ponieważ koszt siłowni jądrowej to 40-60 mld zł. Według źródeł Energetyka24.com część decyzji w tym zakresie może zapaść jeszcze w czerwcu. Czy jest to związane z wizytą chińskiego prezydenta w Warszawie? Nie otrzymałem jednoznacznej odpowiedzi w tym zakresie. Warto jednak podkreślić, że chińsko-czeski fundusz finansowy, który powstał w kooperacji z grupą J&T wyraźnie interesuje się polskimi aktywami EDF i Unipetrolem należącym do PKN Orlen.
    /.../
    Wracając jednak do partnera projektu i technologii, a więc meritum. Wśród rozmówców Energetyka24.com panuje przekonanie, że Francuzi przestają się liczyć w atomowej rozgrywce. Ich zdaniem Areva zdaje sobie z tego sprawę, a jej obecny szef na Europę Środkową szykuje się do objęcia stanowiska na Ukrainie. W moim przekonaniu to bardzo ciekawa informacja oczywiście pod warunkiem, że jest prawdziwa i jeżeli połączy się ją z wątkiem chińskim.
    http://www.energetyka24.com/387848,chinczycy-sfinansuja-budowe-polskiego-atomu
  • No ba!

    Jar-Kacz będzie codziennie przeprowadzał rekację jądrową dwoma cegłowkami na jądrach Piet-Ru-Wuj'a.

    I taka technologia mi się podoba!
  • W kwesti reakcji jądrowych i ich wykorzystania w Polsce. Najwcześniej za 10 lat. Realnie nie przed 2030. I to zakładając że rząd się zgodzi na chiński wątek.

    Ot takie w tomacie z wyścielonych miękkimi dywanami korytarzy budynków wokoło ul. Wiejskiej
  • edytowano June 2016
    Mania napisal(a):
    Ciekawe1 czy będzie powtórka wyborów.
    Sąd unieważnił wybory w Austrii (do rady Wiednia tylko....)!
    http://wpolityce.pl/swiat/296945-sad-uniewaznil-wybory-w-austrii-a-co-zrobil-nasz-tk-po-rownie-dziwnych-wynikach-wyborow-samorzadowych-w-2014-r-nic
    Ale TK już przesłuchuje świadków w sprawie wyborów prezydenckich.


  • To dobry znak. Może już poprawniacy nie odważą się fałszować aż tak ordynarnie jak tam i w naszych samorządowych.
  • Sprawa była chyba nie do wydrukowania, skoro różnica to 21 głosów a spornych kart było 23.
  • To prawo mnie śmieszy i oburza. Kwestionujący wybory muszą udowodnić nie tylko że było oszustwo, ale też że miało istotny wpływ na wynik.Tak, tak - miało, a nie mogło mieć bo de facto taka jest interpretacja. No bo załóżmy, że ktoś wygrał o 1.000 głosów na 100.000 tj 51.000 do 49.000. Skarżący muszą dostarczyć dowody na oszustwo lub przynajmniej niewiadomy wynik ponad 1.000 aby sąd uznał że wpływ był istotny. Jak udowodnią 900 to nie wystarczy.To są kpiny.Zorganizowana mafia polityczna oszukuje, to jest dowiedzione ale liczy się czy ofiary mafii zdobyły twarde i niezbite dowody na to że mafia ukradła więcej niż określoną liczbę głosów. I to liczy się tylko dla celu powtórzenia wyborów, a nie oddania natychmiast zwycięstwa czy posadzenia za kraty.Tak więc to prawo, nawet tam gdzie jest stosowane, w istocie zdecydowanie faworyzuje mafie przed wyborcami i uczciwymi partiami.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.