PiS zmienił zdanie?

No właśnie doskonałe pytanie, w oryginale o aborcję, gdzie zdania pewnie nie zmienił, ale jak był w opozycji to często udawał bardziej zdecydowanego niż jest faktycznie.

A w rządzeniu?

PiS 2005-07
Obniżenie podatków, a najbardziej dla najbogatszych (spadkowy i górne stawki dochodowego).
Niechęć do wspierania polityki prorodzinnej (Gilowska '07 - dajmy 500 zł rocznie, 1000 zł ulgi to za dużo).
Likwidacja gimnazjów - niepoważny pomysł mniejszościowego koalicjanta.
Stopy procentowe - jak najwyższe (sprawdźcie głosowania nominatów PiS i Kaczyńskiego w RPP :) )
Kredyty frankowe - świetny pomysł dla młodych
Dotacje do kredytów mieszkaniowych.
Chiny - kraj, co łamie prawa człowieka
Nadzór bankowy - z NBP do KNF
Kibole - chuligani, zrobimy z nimi porządek sądami 24h

PiS 2015-
Propozycja podwyższenia podatków dla najbogatszych (tzw. jednolita stawka)
500+ (6000 zł na dziecko rocznie!)
Likwidacja gimnazjów
Stopy procentowe - jak najniższe
Kredyty frankowe - zło, przewalutujmy
Dotacje do kredytów zło, zbudujmy państwowe soc-mieszkania na wynajem
Chiny - partner do nowego jedwabnego szlaku i strona godna poparcia na Morzu Południowochińskim
Nadzór bankowy - z KNF do NBP
Kibole - trve patrioci walczący z Tuskiem

coś jeszcze?

Komentarz

  • PiS 2015
    - likwidacja degresji podatkowej - jednolity podatek ( owszem skutkuje podwyżką dla zamożniejszych - ja dam radę, to Pitera chyba też), z Polski wyjeżdżają młodzi bez perspektyw, nie ma kto pracować i płacić podatków i składek emerytalnych, klasa średnia, w szczególności "twórcy" i "eksperci" nie wyjadą bo nich ich za granicą nie chce.
    - 500+ - po 2007 wyjechało kolejne setki tysięcy młodych, przyrost naturalny dalej spadł i sfera ubóstwa w rodzinach z dziećmi dalej się rozszerzała.
    - gimnazja - powstał silny ruch świadomych edukacyjnie rodziców i ujawniły się kolejne ułomności gimnazjów.
    - stopy procentowe - na całym Zachodzie niższe, a nawet ujemne jako główna metoda walki z kryzysem, różnica wciąż dużą - brak ryzyka ucieczki kapitałów z tego powodu.
    - kredyty frankowe - będzie ograniczona interwencja na spreadach, przewalutowania nie - rząd i Pis wpuszczony przez lobby frankowiczów wycofuje się.
    - brak perspektywy porządnego mieszkania to kolejny powód emigracji i niskiego przyrostu naturalnego jw.
    - Chin an morzu to chyba nie popieramy, a o ich inwestycje zabiega cały świat z USA włącznie - jest zainteresowanie i szansa to ją bierzmy.
    - nadzór trzeba politycznie przejąć bo to co robił przez ostanie 8 lat to skandal i straty dla Polski.
    - kiboli i agresywna młodzież trzeba zagospodarować do obrony kraju a odciągnąć od zadym.
    8 lat minęło, Polska się zmieniła i świat też. Są inne odpowiedzi na te same pytania i nowe pytania. PiS też się zmienił. wiele przemyślał.
  • Osobiscie nie moge miec Manitou tego za zle, w 2005 to bylem kucem Korwina.
  • Ja w 2005 r. głosowałem na LPR, w niektórych sprawach to jest przesunięcie akcentów w kierunku właśnie ówczesnego LPR (polityka prorodzinna, stopy procentowe, gimnazja). To nie jest tak, że ja to w czambuł krytykuję, zwracam tylko uwagę po raz kolejny na pewną ewolucję.
    Tyle że na forum przeważa opinia, bo albo nikt nie chce jej podważyć, albo się boi, bo niektóre wpływowe osoby uważają to za jeden ze swoich dogmatów, że polityka PiS w latach 2005-07 była tak znakomita, że zapewniła nam wyśmienity rozwój ekonomiczny i miękkie przejście przez kryzys. No to co, teraz mamy zacząć się bać?

    Co do stóp to tak Rafał, nominaci Kaczyńskiego dopóki byli prawie zawsze brali stronę zachowawczą - za wyższymi stopami i to już działo się w czasach kryzysu i poluzowania polityki pieniężnej na zachodzie. Z drugiej strony PiS w latach 2002-05 też lansował poluzowanie polityki pieniężnej i dość ostro jechał po Balcerowiczu właśnie z tego powodu. Zobaczymy czy teraz też zapowiedzi rozminą się z praktyczną polityką.
  • Teraz czytam w paru wątkach, że "głosowaliśmy na PiS, a mamy udecję"

    Zestawienie z tego wątku i poglądy UD/UW (z czasów jak pod tym szyldem byli w parlamencie):
    Oficjalnie za niskimi podatkami, w praktyce za wysokimi, ale głównie dla biednych (VAT)
    Zasiłki rodzinne jak najniższe
    Wprowadzenie gimnazjów
    Stopy procentowe - jak najwyższe
    Kredyty frankowe - ok
    Dotacje do kredytów mieszkaniowych - brak stanowiska
    Chiny - raczej "wolny Tybet" ale na szczeblu parlamentarnym, na rządowym neutralni
    Nadzór bankowy - do NBP
    Kibole - brak stanowiska

    Można sobie policzyć ile punktów zgadza się ze "starym" PiS z 2005-07, a ile z obecnym.
  • czasy się zmieniły
  • Odnotować natomiast trzeba, że z zestawienia "PiS 2015-" uległy zmianie lub złagodzeniu punkty dotyczące:
    podatków - odpuszczenie "stawki jednolitej", a w to miejsce ZUS dla najbogatszych (inne szczegóły, ale kierunek ten sam)
    kredytów frankowych
  • I konsekwentnie podbijam, tak samo jak konsekwentnie przywołuje się, że "teraz PiS to już taka PO z inną retoryką".

    I nie, nie jestem tak naiwny, by liczyć na choć jedną merytoryczną odpowiedź. Ale może chociaż ktoś przeczyta.
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    I konsekwentnie podbijam, tak samo jak konsekwentnie przywołuje się, że "teraz PiS to już taka PO z inną retoryką".

    I nie, nie jestem tak naiwny, by liczyć na choć jedną merytoryczną odpowiedź. Ale może chociaż ktoś przeczyta.
    Co tam znowu zmajstrowali?
  • nic
    rozum podbił swoje pytanie sprzed czterech i pół roku
    :)

  • I nie, nie jestem tak naiwny, by liczyć na choć jedną merytoryczną odpowiedź. Ale może chociaż ktoś przeczyta.
    Czytam.
    W różnych wątkach.



  • To podrzuć linka, jeśli są konkrety - serio chętnie przeczytam. Np. dlaczego PiS likwidując gimnazja bardziej przypomina PO niż w czasach, gdy je utrzymywał.
  • A, to kiepsko z linkami będzie. Bo faktycznie wychodzi na to, że PiS jest jak PO, bo w jakimś wycinku zrobiło 'be', a 'be' jest PO, więc... ;)

    Natomiast mieszają się nam dwie sfery, obie pod szyldem PiS, lecz praktycznie jakby to dwie lub trzy różne formacje były.
    Coś jak Orlen. Trudno napisać że benzyna i stacja (wlewania) paliw Orlen to to samo co bułka z kiełbaską i musztardą Orlen. Łączy je tylko 'Group'.

    PiS władza (rząd, posłowie, koalicja)
    PiS samorządy (lokalne rady powiatów, miast i wsi)
    PiS pojedyńcze osoby, od PJK do zwykłego, szarego radnego z Piekar.

    Mieszają w opisie: czym jest PiS i co "mówi".





  • Tak to wszystko można rozmyć, że nie wiadomo, co to "PiS". Że ktoś coś innego miał na myśli itd.
    Do konkretów się nikt nie odniesie, nie bądźmy naiwni.
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    Do konkretów się nikt nie odniesie, nie bądźmy naiwni.
    No dobrze, ale o co chodzi? Bo szczerze to nie wiem, Przeczytałem ten wątek dwa razy, widzę że coś usiłujesz udowodnić, tylko nie wiem co.
  • Ale konkrety na co? Konkrety, dlaczego PiS przestaje być w naszych oczach koszerny?
    Proszę bardzo, godzinę temu wyjąłem ze skrzynki rachunek za prąd. W listopadzie miałem wzrost w stosunku do sierpnia o 50%. Teraz w styczniu - w stosunku do sierpnia - kolejnych 50%. 100% podwyżki w pięć miesięcy. W tym samym domu, tyle samo ludzi. Wzrost za śmieci - od nowego roku - 70%.
    Bardzo się cieszę, że mogę dołożyć swoją małą cegiełkę do tak nam potrzebnego przekopu Mierzei Wiślanej i 15. emerytury. Bo że nie zaczną za to budować elektrowni atomowej, to nawet się nie łudzę.
  • Konkretnie to wyższe rachunki za prund są konsekwencją umów podpisanych jeszcze przez Tuska. Nie ma za co.
  • Koszt wywozu smieci tez zalezy od umow ktore podpisuja wlodarze gmin (najczesciej z PO). W mojej gminie wlodarz najpierw "wybił zęby" ZUKowi a potem nastapily ciagle podwyzki cen wywozu smieci ( wywozi prywatna firma)
    "15 emerytury" nie ma i nie było. Jest 14ta, wyjątkowo, tylko i wylacznie w tym roku
  • U nasz za wywóz posegregowanych śmieci płacimy 23 zł, w ub. roku było 15.
  • U nas 65,-.
    Przy czym to mrzonka, bo można sobie segregować ile wlezie, a wystarczy żeby jedna osoba - w wielorodzinnym domu - nie raczyła posegregować swoich i bęc, ma lecieć kara w postaci opłat za nie-segregowane dla wszystkich.
  • edytowano February 5
    Besteer napisal(a):
    Ale konkrety na co? Konkrety, dlaczego PiS przestaje być w naszych oczach koszerny?
    Proszę bardzo, godzinę temu wyjąłem ze skrzynki rachunek za prąd. W listopadzie miałem wzrost w stosunku do sierpnia o 50%. Teraz w styczniu - w stosunku do sierpnia - kolejnych 50%. 100% podwyżki w pięć miesięcy. W tym samym domu, tyle samo ludzi. Wzrost za śmieci - od nowego roku - 70%.
    Bardzo się cieszę, że mogę dołożyć swoją małą cegiełkę do tak nam potrzebnego przekopu Mierzei Wiślanej i 15. emerytury. Bo że nie zaczną za to budować elektrowni atomowej, to nawet się nie łudzę.
    Przemko napisal(a):
    Konkretnie to wyższe rachunki za prund są konsekwencją umów podpisanych jeszcze przez Tuska. Nie ma za co.
    link do artykułu z 2011 o Pakcie Klinstycznym z 2008 roju roku

    kolego Besteer, no nie...
    PAD już w czerwcu 2018 roku podpisał ustawę (oboiązywała na 2019 rok) o zamrożeniu podwyżek. Następnie Sejm 19. lipca 2019 roku przyjął program rozłożenia drakońskich podwyżek cen energii poprzez rekompensaty dla dostawców i zamrożenia dla przedsiębiorców.
    ... temat nie z ostatnich rachunków kolegi.
    Za wzrost cen za energię elektryczną odpowiadają także czynniki fundamentalne.
    Polska ma najbardziej emisyjny rynek energetyczny w całej Unii Europejskiej. To sprawia, że jest on szczególnie narażony na podwyżki. Ich przyczyną jest ciągle rosnąca cena uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Na początku 2018 roku stawka za tonę CO2 oscylowała w granicach 5 euro, a już pod koniec tego samego roku było to 25 euro za tonę! Później, po kwietniowym szczycie 2019 roku, maj i większość czerwca były okresem powolnego spadku cen uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Sytuacja jednak diametralnie zmieniła się w lipcu tego roku, kiedy to nastąpiły mocne wzrosty cen uprawnień do emisji CO2, które zbliżają się do granicy 30 euro za tonę. Co jest fatalną informacją zarówno dla polskiej energetyki, jak i naszego przemysłu.

    Wzrost ten łączy się m.in. z wypowiedziami Urszuli von der Leyen, przewodniczącej Komisji Europejskiej, która wśród swoich postulatów wskazała m.in. neutralność klimatyczną Unii Europejskiej do 2050 roku
    dziś, styczeń 2021: 34 €/tonę
    image

    Ale
    jest i druga strona medalu. Gazem CO2 można handlować (zrealizowanymi lub nie limitami), a Polska w 2020 roku ZAROBIŁA na tym 12.000.000.000 zł! (miliardów)dym w tym, że kasa idzie do budżetu, a nie do zakładów energii. A same zakłady (ektrownie) już albo generują (małe) straty lub mikroskopijne zyski, podczas gdy do 2017 zarabiały i łącznie 2 miliardy zł.

    - - -
    Tak więc PAD i PiS pomogli koledze nie zejść na zawał już dwa lata temu po zobaczeniu rachunku za prąd, a od przekopu Mierzei proszę się odceodwaować.
  • edytowano February 5
    romeck napisal(a):
    Przemko napisal(a):
    Konkretnie to wyższe rachunki za prund są konsekwencją umów podpisanych jeszcze przez Tuska. Nie ma za co.
    link do artykułu z 2011 o Pakcie Klimatycznym z 2008 roku.
  • Ceny wywozu śmieci to akurat nie PiS a ZiS. Podgotowką do tego była ustawa przegłosiowana za poprzedniej, słusznie minionej władzi, likwidująca konkurencję śmieciarzy. Od tamtej pory tylko jeden śmieciarz może obsługiwać dany rewir, co ułatwia branie łapówek i podnoszenie cen. Oczywiście eliminuje to z rynku konkurentów, więc potem nawet jak kto będzie chciał zrobić uczciwy przetarg, to niskiej ceny nie osiągnie.

    Przypisywanie winy za koszt wywozu śmieci to wyjątkowo zła wola lub trolling.

    Podobnie jest z wodą.

    - Ooo! Rząd tyle obiecywał, że ułatwi działalność w trakcie pandemii a ceny wody podniósł - mówi administratorka firmy oddającej w najem lokale biurowe, podczas naszego negocjowania ceny czynszu za pierwszego lokdałnu.
    - Przecież ceny wody ustala miasto, Zdanowska, nie PiS!
    - Noo, ale jakieś powody musza ku temu mieć!

    Z jednej strony baba na stanowisku adminisztracyjnym jakeś podstawowe pojęcie o otaczającym świecie winna mieć. Z drugiej strony, ogląda tvn, więc to już nie baba a głupia, zindoktrynowana baba.

    Ale żebym coś takego przeczytań na Elektrociempowni, to się nie spodziewałem. Bestbeer, kto ty jesteś?
  • trep napisal(a):
    Ceny wywozu śmieci to akurat nie PiS a ZiS. Podgotowką do tego była ustawa przegłosiowana za poprzedniej, słusznie minionej władzi, likwidująca konkurencję śmieciarzy.
    No dobra, ale wypadałoby to cofnąć.
  • Za późno. Stworzony przez ZiS system wykosił konkurencyjność i utuczył lokalne mafie śmieciowe.
    Dekrety tego nie cofną.

    No chyba że powoła się jakieś Polskie Odpadki Narodowe, Oddział Wojewódzki, Ekspozytura Powiatowa.
  • Przypomnijcie sobie filmy o amerykańskiej mafii, zawsze tam gdzieś biznes śmieciowy się kręci, myślę że to nie przypadek.
  • edytowano February 5
    rozmowy przy smietnikach tez nie sa przypadkowe ;)
  • Przemko napisal(a):
    Przypomnijcie sobie filmy o amerykańskiej mafii, zawsze tam gdzieś biznes śmieciowy się kręci, myślę że to nie przypadek.
    Nawet Tony Soprano zarabiał na życie firmą utylizującą śmieci.
  • natenczas napisal(a):
    Za późno. Stworzony przez ZiS system wykosił konkurencyjność i utuczył lokalne mafie śmieciowe.
    Dekrety tego nie cofną.
    Zapewne nie od razu, a jednak powinny przywrócić stan prawidłowy.
  • uhrr napisal(a):
    rozmowy przy smietnikach tez nie sa przypadkowe ;)
    :D
  • peterman napisal(a):
    Przemko napisal(a):
    Przypomnijcie sobie filmy o amerykańskiej mafii, zawsze tam gdzieś biznes śmieciowy się kręci, myślę że to nie przypadek.
    Nawet Tony Soprano zarabiał na życie firmą utylizującą śmieci.
    "I'm in a waste management business. Everyone immediately assumes you've mobbed up. It's a stereotype, and it's offensive." :D

  • TecumSeh napisal(a):
    natenczas napisal(a):
    Za późno. Stworzony przez ZiS system wykosił konkurencyjność i utuczył lokalne mafie śmieciowe.
    Dekrety tego nie cofną.
    Zapewne nie od razu, a jednak powinny przywrócić stan prawidłowy.
    Jeden pomysł już padł (Polskie Odpady Narodowe). Drugi wspomagający to zaoranie samorządów.
    Oba osobiście poparłbym.
  • natenczas napisal(a):
    TecumSeh napisal(a):
    natenczas napisal(a):
    Za późno. Stworzony przez ZiS system wykosił konkurencyjność i utuczył lokalne mafie śmieciowe.
    Dekrety tego nie cofną.
    Zapewne nie od razu, a jednak powinny przywrócić stan prawidłowy.
    Jeden pomysł już padł (Polskie Odpady Narodowe). Drugi wspomagający to zaoranie samorządów.
    Oba osobiście poparłbym.
    ..."Polskie Odpady Narodowe"? to żart?
  • Filioquist napisal(a):
    ..."Polskie Odpady Narodowe"? to żart?
    Ja w internetach - poznać po komentarzach - widzę pełno takich.
  • Polskie Odpady, czyli PO. :-D
  • TecumSeh napisal(a):
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    Do konkretów się nikt nie odniesie, nie bądźmy naiwni.
    No dobrze, ale o co chodzi? Bo szczerze to nie wiem, Przeczytałem ten wątek dwa razy, widzę że coś usiłujesz udowodnić, tylko nie wiem co.
    Jeszcze raz:
    1. PiS 15-... jest inny niż PiS 05-07
    2. inność polega głównie na tym, że PiS 05-07 miał politykę, która była bardziej umiarkowana, a w 90% była zbieżna z ówczesnym programem PO, uchwalona z jej poparciem, a PiS 15-... to albo odwracanie posunięć PO (np. obniżenie wieku emerytalnego), albo reformy, którym PO oponowała (np. 500+)
    3. jeśli dla kogoś "PiS 15-..." (zazwyczaj pada PiS 17-..., czyli od zmiany premiera) to "PO z inną retoryką" to co powie o PiS 05-07?
  • A prąd czy śmieci nie mają nic do tego pytania, choć oczywiście dyskusję zwekslować można zawsze.

    Jeśli ktoś natomiast serio uznaje pieniądze dla emerytów za "kasę za nicnierobienie" to zupełnie nie wiem, czemu nie popierał w wyborach partii, które chcą znowu podwyższyć wiek emerytalny, czyli oficjalnie chyba Nowoczesna, tylko popiera partię, która właśnie daje emerytom jeszcze więcej, a potem jest zdziwiony... ale w sumie czym?
  • @rozum:
    1. To chyba oczywiste - i w czym problem?
    2. Oczywiście że tak, bo wtedy mówiło się o POPiSie jako antidotum na SLD.
    3. Ja nie uważam że PiS obecny to PO w innych ciuchach, bo hasło PiS - PO jedno zło to stara śpiewka Januszka z Muszką, Brauna odkąd stał się politykiem (co prawda niby mówi, że odróżnia zdrajców od patriotów, ale reszta wypowiedzi i zachowań temu przeczy).
    Owszem, możemy a czasem musimy na obecny PiS zgrzytać zębami, ale ciągle to różnica jak między niewygodnym krzesłem a krzesłem elektrycznym.

    No ale dla mnie są to oczywistości, więc nadal nie wiem w czym problem. Pewnie mnie jakaś dyskusja ominęła.
  • 2. I tak, i nie. PO-PiS skończył się faktycznie 25.09.2005 r. albo 23.10.2005 r., a formalnie trochę później. PO od końca 2005 r. waliło w PiS jak w bęben. I z wzajemnością. Ale jak przychodziło do głosowań o inne kwestie niż personalne (czyli jakieś votum nieufności dla ministra, wybór marszałka, prezesa NBP itd.), to w istotnej kwestii merytorycznej PO głosowała inaczej rzadko. Ja pamiętam 3 takie przypadki:
    - becikowe (chcieli więcej, ostatecznie to więcej przeszło),
    - ulga na dzieci (chcieli więcej, ostatecznie to więcej przeszło),
    - nadzór bankowy (chcieli po staremu).

    Nie pamiętam jak głosowali z dniami wolnymi od pracy, ale to marginalna kwestia, jak kto chce, niech sprawdzi już sam.

    PO mimo walenia w bęben poparło powołanie CBA, zmiany w lustracji, sądy 24h, obniżenie podatków, obniżenie składki rentowej, rozwiązanie WSI (przeciw był jeden poseł PO, zgadnij który), czyli wszystkie sztandarowe projekty PiS z tamtego czasu.
    Od 2015 r. głosowali przeciwko wszystkim sztandarowym projektom PiS, nawet przeciw tym, których mówią, że "już nie cofną".

    Jeśli PiS i PO były "takie same z inną retoryką", to w czasie poprzednich rządów, a nie w czasie tych.
  • TecumSeh napisal(a):
    ... nadal nie wiem w czym problem. Pewnie mnie jakaś dyskusja ominęła.
    Raczej pojedyńcze kontry do zdań ww temacie;
    ktoś coś napisał, no bo tak mu się uważa, a rozum na to "Sprawdzam". No i nikt nie chce gadać z prawnikiem o komputerowej pamięci (co gdzie kto napisał 2. marca 2003 roku na przykład)
    ;)
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    rozwiązanie WSI (przeciw był jeden poseł PO, zgadnij który),
    Zapewne ten, którego WSI wyniosło do rangi ministra obrony narodowej a potem prezydenta.
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    Jeśli PiS i PO były "takie same z inną retoryką", to w czasie poprzednich rządów, a nie w czasie tych.
    Sądzę że nawet wtedy różnice były istotne - nie chodzi nawet o głosowania, ale to inny temat.
    A teraz to już w ogóle - i ja bym, jeśli ktoś wkurzony rzuci że to jedno i to samo, nie traktował tego literalnie i dosłownie. A jako objaw poirytowania PiSem (np przez futerka) co dobrze rozumiem.
    romeck napisal(a):
    No i nikt nie chce gadać z prawnikiem o komputerowej pamięci
    A ja se chętnie pogadam:) Może być na pyffku, cośmy go mieli mieć w styczniu, tylko nikt nie napisał którego roku ;-)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.