Międzymorze staje się faktem

2»

Komentarz

  • prawdziwa Albania
    8 mln odsłon w dwa tygodnie
    przy 10 mln mowiacych po albansku
    https://www.tagesanzeiger.ch/albanerinnen-auf-eroberungszug-309916431526
    np

    503 mln odslon

    778 mln odsłon
  • edytowano October 2020
    Czechy - ponoć najbardziej ateistyczny kraj Europy, ale Węgry? Co poszło nie tak? Do takiego stanu rzeczy prowadzą długotrwałe i głębokie procesy.
  • Przeca Węgry to też ateistyczny kraj. Połowa to kalwini, połowa Katolicy (nominalni), a trzecia połowa to ateusze.
  • No i tradycyjne wredne węgierskie traktowanie kobiety. To nie są księciunie i rycerzyki jak my, Polacy....
  • Węgrzy pięknie piszą o umieraniu
    I mój ulubiony (zaraził mnie nim Twardoch) Sandor Marai i Ladislaus Boros.

    A co z tymi kobietami? Na Węgrzech?
  • edytowano October 2020
    Dyzio_znowu napisal(a):
    No i tradycyjne wredne węgierskie traktowanie kobiety. To nie są księciunie i rycerzyki jak my, Polacy....
    No ale dlaczego węgierskie kobiety w odpowiedzi na wredność mężczyzn masowo (na tle innych krajów Europy) grają ku ich uciesze w określonych filmach?
  • christoph napisal(a):
    A co z tymi kobietami? Na Węgrzech?
    Właśnie?

    MarianoX napisal(a):
    No ale dlaczego węgierskie kobiety w odpowiedzi na wredność mężczyzn masowo (na tle innych krajów Europy) grają ku ich uciesze w określonych filmach?
    A jesteśmy pewni że to w odpowiedzi? I ku uciesze?
    Pomijam tych, co na tym zarabiają, bo ci się oczywiście cieszą.
  • adaho napisal(a):
    dyzio napisal(a):
    Misiewicz w Rumuni?!!
    To już nie śpiewa?

    Kolega coś o Rumunii i disco polo ? Ostrzegam - na własną odpowiedzialność. Przed państwem Sandru Ciorba i 38 mln wejść na YT. Komentarze polskich internautów - bezcenne...
    christoph napisal(a):
    Węgrzy pięknie piszą o umieraniu
    I mój ulubiony (zaraził mnie nim Twardoch) Sandor Marai i Ladislaus Boros.

    A co z tymi kobietami? Na Węgrzech?
    Zgwałcono wiele węgierskich kobiet w latach czterdziestych, taka drobna konsekwencja zychowiczowskiego podejścia do kwestii sojuszy.
  • TecumSeh napisal(a):
    MarianoX napisal(a):
    los napisal(a):
    A w czymże Górne Węgry gorsze od dolnych?
    Obecnie w Górnych Węgrzech w odróżnieniu od Dolnych przynajmniej pornobiznes nie jest istotną gałęzią gospodarki
    Acz mijając granicę z Austrią ma się wrażenie że prostytucja owszem.
    Czyli w którą stronę?
    W Austrii burdele działają jako legalne przedsiębiorstwa, tak jak w Niemczech i Holandii. Na Słowacji jest mniej więcej taka regulacja jak u nas, czyli burdele oficjalnie raczej nie, ale tirówki przy drogach - żaden problem.
  • edytowano October 2020
    TecumSeh napisal(a):
    christoph napisal(a):
    A co z tymi kobietami? Na Węgrzech?
    Właśnie?
    MarianoX napisal(a):
    No ale dlaczego węgierskie kobiety w odpowiedzi na wredność mężczyzn masowo (na tle innych krajów Europy) grają ku ich uciesze w określonych filmach?
    A jesteśmy pewni że to w odpowiedzi? I ku uciesze?
    Pomijam tych, co na tym zarabiają, bo ci się oczywiście cieszą.
    Założyłem , że Węgrzy przodują nie tylko w produkcji wiadomych treści , ale i w "oglądactwie". Zastanawiam się też jaki związek ma niezbyt dżentelmeński stosunek do kobiet u Madziarów z łatwością znalezienia kandydatek na "artystki filmowe".

    O ile prostytucję można uprawiać ukrywając proceder, to już uczestnictwa w filmach nie sposób zataić, więc z jakiś powodów u Bratanków nie jest ono stygmatyzujące społecznie w takim stopniu jak w innych krajach Europy. Stąd pytanie, co się tam stało. Zaledwie nominalni katolicy występują nie tylko tam.
  • Moja całkowicie nie podparta empirią opinia jest taka, iż na tzw. rynku nasze bratanki w ostatnich latach zostały przegonione, a nawet wielokrotnie zdublowane przez dumne córy Czechosłowacji i Związku Radzieckiego.

    Powyższe pytanie o arche oczywiście pozostaje w mocy, sam jestem ciekaw odpowiedzi.
  • Jest wyraźna różnica statystyczna.
    Eurobarometr 2010, czy wierzysz w Boga
    https://en.wikipedia.org/wiki/Religion_in_the_European_Union#/media/File:Belief_in_god_in_EU_2010.svg

    Poza tym na Węgrzech był silny kalwinizm, w Słowacji nie, to zostawia ślady.
  • A pytanie powinno być raczej inne - nie czemu na Węgrzech i w Czechach tak dużo (to łatwo wyjaśnić przebiciem walutowym, po prostu w krajach na wschodzie, a bez euro jest taniej, także o pracę), a czemu u nas tak mało. Więc u nas jednak wpływ Kościoła i w ogóle katolicyzmu na życie, struktury społeczne itd., także osób "tylko nominalnych" albo w ogóle niewierzących był znacznie większy niż tam. Tylko tyle i aż tyle.
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    Czyli w którą stronę?
    W stronę wracania z Austrii do Polski. Na granicy Austriacko-Słowackiej burdele są tuż przy granicy po słowackiej stronie. Świecą neony, widać z głównej drogi, coś jak kompleks stacji benzynowej z macdonaldem i supermarketem u nas.
  • MarianoX napisal(a):
    Założyłem , że Węgrzy przodują nie tylko w produkcji wiadomych treści , ale i w "oglądactwie".
    Gdzieś mi mignęły statystyki, że Polska w oglądactwie jest dość wysoko. Kto wie czy nie wyżej.
    MarianoX napisal(a):
    Zastanawiam się też jaki związek ma niezbyt dżentelmeński stosunek do kobiet u Madziarów z łatwością znalezienia kandydatek na "artystki filmowe".
    No dobra, ale najpierw poproszę o wytłumaczenie o co chodzi z tym niezbyt dżentelmeńskim stosunkiem.
    Pierwsze słyszę w ogóle. Nie znam może bratanków zbyt dobrze, ale z tych co znam to nie zauważyłem niczego dziwnego w ich stosunku do kobiet. Znajoma Polko-Węgierka (niestety nie mamy już kontaktu) - też się nie skarżyła nigdy.
  • Sarmata1.2 napisal(a):
    Przeca Węgry to też ateistyczny kraj. Połowa to kalwini, połowa Katolicy (nominalni), a trzecia połowa to ateusze.
    Jak z 10 lat temu byliśmy w Egerze, to w tamtejszej bazylice obraz powstały z inspiracji s. Faustyny Kowalskiej wisiał dzielnie na, wcale nie zakurzonym, konfesjonale. W Szépasszony-völgy też elementów chrześcijańskich nie brakowało, choć były dość dyskrecjonalne. Żona atrakcyjna blondynka, więc stonowanie okazywany entuzjazm był ;) Mieszkaliśmy u tambylców i żadnych ekscesów nie widziałem.

  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    A pytanie powinno być raczej inne - nie czemu na Węgrzech i w Czechach tak dużo (to łatwo wyjaśnić przebiciem walutowym, po prostu w krajach na wschodzie, a bez euro jest taniej, także o pracę), a czemu u nas tak mało. Więc u nas jednak wpływ Kościoła i w ogóle katolicyzmu na życie, struktury społeczne itd., także osób "tylko nominalnych" albo w ogóle niewierzących był znacznie większy niż tam. Tylko tyle i aż tyle.
    Czyli tzw. za przeproszeniem zakorzeniona kultura chrześcijańska.
  • peterman napisal(a):
    Czyli tzw. za przeproszeniem zakorzeniona kultura chrześcijańska.
    Ano.
    W oczy kłuje 10 krotna różnica między Czechami a Słowacją.

    Mnie zakłuło w oczy gdy dostałem w Kijowie na lotnisku w 2011r mapę miasta. Na odwrocie reklamy. SAME burdele i dziewczyny na telefon. Literalnie - szukałem jednej innej i nie znalazłem. Oficjalna mapa miasta rozdawana każdemu chętnemu w biurze informacji turystycznej na lotnisku.

    Niedługo potem - lotnisko w Tibilisi. Oczywiście wziąłem mapę miasta - Tibilisi znałem więc tylko dla porównania. Zero. Ani jednej tego typu. Nic kompletnie.

    W 2011 Gruzja była znacznie biedniejszym krajem niż Ukraina. Znacznie.

    Nota bene - ilość ukraińskich gwiazd na mapie wyżej jest pozytywnie zasakująca.
  • edytowano October 2020
    I jeszcze jedno - czy dobrze czytam mapę?
    0.8 na milion w Polsce to znaczy ze mamy w u nas w kraju 30 dziewczyn (albo dwadzieścia parę i kilku "mężczyzn") trudniących się procederem?
    Czyli tyle co dawniej jedna klasa w szkole?
    No to nie najgorzej.
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    A pytanie powinno być raczej inne - nie czemu na Węgrzech i w Czechach tak dużo (to łatwo wyjaśnić przebiciem walutowym, po prostu w krajach na wschodzie, a bez euro jest taniej, także o pracę), a czemu u nas tak mało. Więc u nas jednak wpływ Kościoła i w ogóle katolicyzmu na życie, struktury społeczne itd., także osób "tylko nominalnych" albo w ogóle niewierzących był znacznie większy niż tam. Tylko tyle i aż tyle.
    Może silny, maryjny akcent tut. pobożności nie jest też bez wpływu?
  • TecumSeh napisal(a):
    I jeszcze jedno - czy dobrze czytam mapę?
    0.8 na milion w Polsce to znaczy ze mamy w u nas w kraju 30 dziewczyn (albo dwadzieścia parę i kilku "mężczyzn") trudniących się procederem?
    Czyli tyle co dawniej jedna klasa w szkole?
    No to nie najgorzej.
    Co do Polski - nie zmieniło się wiele. Natomiast przeliczniki RU i UKR sugerują, że mapę sporządzono na podstawie danych sprzed lat paru.
  • natenczas napisal(a):
    Może silny, maryjny akcent tut. pobożności nie jest też bez wpływu?
    Sądzę że nie tylko kult Maryi, ale i fakt, że faktycznie jest Królową Polski. Być może ręcznym sterowaniem chroni przed wysypem patologii.
    To by wyjaśniało fakt, że Polska przed laicyzacją i radykalnym lewactwem jeszcze się jako tako broni.
    Byłem na Jasnej Górze w sobotę - tłumy.
  • H
    los napisal(a):
    image
    Wygląda na to, że mamy 30 gwiazd. Jakoś nie kojarzę. Pamiętam
    TecumSeh napisal(a):
    MarianoX napisal(a):
    Założyłem , że Węgrzy przodują nie tylko w produkcji wiadomych treści , ale i w "oglądactwie".
    Gdzieś mi mignęły statystyki, że Polska w oglądactwie jest dość wysoko. Kto wie czy nie wyżej.
    MarianoX napisal(a):
    Zastanawiam się też jaki związek ma niezbyt dżentelmeński stosunek do kobiet u Madziarów z łatwością znalezienia kandydatek na "artystki filmowe".
    No dobra, ale najpierw poproszę o wytłumaczenie o co chodzi z tym niezbyt dżentelmeńskim stosunkiem.
    Pierwsze słyszę w ogóle. Nie znam może bratanków zbyt dobrze, ale z tych co znam to nie zauważyłem niczego dziwnego w ich stosunku do kobiet. Znajoma Polko-Węgierka (niestety nie mamy już kontaktu) - też się nie skarżyła nigdy.
    Usłyszałem tę opinię w 1991 roku kiedy byłem na ohapie w Kecskemet z ust zasiedziałego na Węgrzech Polaka, wcześniej budapesztańskiego studenta, doskonale znającego język i obyczaje. Twierdził, że tam mężczyźni dużo gorzej traktują kobiety (jak przedmiot) nie do porównania jak Polacy. W sumie wtedy nad zalewem w niewielkim przecież mieście na publicznej plaży topless wśród dziewczyn był absolutną normą (u nas przecież o tej pory niezbyt upowszechniony), widać też już było przemysł porno- wszędzie kasety, przybytki "Szeks" itp. A u nas jednak to nie funkcjonuje zawodowo jako polski kapitał raczej półamatorsko.
  • edytowano October 2020
    peterman napisal(a):
    TecumSeh napisal(a):
    I jeszcze jedno - czy dobrze czytam mapę?
    0.8 na milion w Polsce to znaczy ze mamy w u nas w kraju 30 dziewczyn (albo dwadzieścia parę i kilku "mężczyzn") trudniących się procederem?
    Czyli tyle co dawniej jedna klasa w szkole?
    No to nie najgorzej.
    Co do Polski - nie zmieniło się wiele. Natomiast przeliczniki RU i UKR sugerują, że mapę sporządzono na podstawie danych sprzed lat paru.
    Paniee, to już za komuny było lepiej bo była gwiazda Teresa Orlowsky- ale to chyba należy się Niemcom. Pisała o niej prasa a teraz naprawdę nie znam ani jednej "gwiazdy" z Polski. Zresztą w ogóle kojarzę raczej te dawne "aktorki" które jednak jakoś tam zaznaczyły się w historii np. tragiczna Linda Lovelace. Na YT jest dobry film przydatny do rozmów z młodzieżą o porno:

    widzę, że te filmy są stale uzupełniane:

    Overdose, Suicide, Murdered, Liver...
  • edytowano October 2020
    Bardzo ponura statystyka, której nijak nie sposób zamieść pod dywan. Co ciekawe, takie 'przypadki' równie często trafiają się panom jak paniom.

    Skoro o 'polonicach' mowa - najsmutniejsza historia ostatnich lat przydarzyła się pannie Merdeces Grabowski. Odmówiła ona ekranowego spółkowania z panem znajdującym się w grupie zwiększonego ryzyka posiadania HIV, za co została zaszczuta przez środowisko. Popełniła samobójstwo w 2017 roku, w wieku 23 lat.
  • Suchejcie no, dzisiej jak w oddawałem się rytualnym ablucjom, przyszedł mię do głowizny taki oto pomysł na pewne ugruntowanie naszego Miżmorja. A mianowicie, ażeby Ukraina wyemitowała obligacje denominowane w peelenach i uplasowała je na warsiaskiej Giełdzie Papierków Bezwartościowych.

    Wiadomix, staroświeckie a tradycyjne końtakty międzt bratniemi narody, największy bubliczny rynek na wschód od Łaby, takie tam srutu tutu, jakiś milijardzik można by symbolicznie na początek uplasować.

    Thoughts? Prayers?
  • Obligacje na warsiaskiej Giełdzie Papierków Bezwartościowych? Paaanie....
  • No a czemu Ukraina?
    Jakoś mam pewne obiekcje wobec kraju który promuje banderyzm - z mizernym na szczęście skutkiem ale zawsze.
    Chętnie oni oczywiście ręce po nasze pieniążki wyciągną, by potem nimi pokazać nam faka.
  • los napisal(a):
    Obligacje na warsiaskiej Giełdzie Papierków Bezwartościowych? Paaanie....
    Ale ze co "panie kochanku"? Dzwonić mam do Marka czy szkoda czasu, a?
  • Po prostu temat obrotu obligacjami warsiaska Giełda Papierków Bezwartościowych zabagniła totalnie i metodycznie z przyczyn niejasnych. I pewnie się nie uda nic naprawić jak przez 25 lat się nie udało. Najbliżej zorganizowania jakiegoś rozsądnego rynku byli, jak ich regularnie odwiedzałem i robiłem awantury ale to było ponad 20 lat temu.
  • los napisal(a):
    Po prostu temat obrotu obligacjami warsiaska Giełda Papierków Bezwartościowych zabagniła totalnie i metodycznie z przyczyn niejasnych. I pewnie się nie uda nic naprawić jak przez 25 lat się nie udało. Najbliżej zorganizowania jakiegoś rozsądnego rynku byli, jak ich regularnie odwiedzałem i robiłem awantury ale to było ponad 20 lat temu.
    Miałaby Kolega ochotę na małą awanturę?
  • Z przyjemnością!
  • TecumSeh napisal(a):
    No a czemu Ukraina?
    Jakoś mam pewne obiekcje wobec kraju który promuje banderyzm - z mizernym na szczęście skutkiem ale zawsze.
    Chętnie oni oczywiście ręce po nasze pieniążki wyciągną, by potem nimi pokazać nam faka.
    No jak czemu, przeciem napisał -- bratni narut, filar Drugiej Pierwszej Rzplitej, bez którego układanie jakichkolwiek układanek nie ma sensu. Tylko z Ukrainą możemy uzyskać status hracza płanetarnoho riwnia.

    Poza tym, dla kogo wyemitowanie obligacji denominowanych w złociszach może być atrakcyjną alternatywą? Pewnie dla Białej Rusi. No ale nie uprzedzajmy faktów.

    Mie to głównie rozhozi się o tworzenie zony złotego, ażeby złocisz nie był wyłącznie walutą do kupowania bułek w piekarni, ale też walutą wszechświatową by był on.
  • Całkiem niedawno temu był na to czas ale tradycyjnie został przez decydentów przespany.
  • Okej, w takim razie przykryję się Frankfurter Allgemeine Zeitungiem i odczołgam w kerunku cmentarza.
  • To co z awanturą?
  • edytowano February 3
    A nie, czekaj, nie doczytałem tego "Z przyjemnością!". Zważywszy że lokale gastronomiczne pozamykane, to na specjalną przyjemność bym nie liczył. Ale bez przyjemności, to spróbuję jakieś jamboree ustawić.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.