«1

Komentarz

  • Woda Polska od 1905. :D

    No i git, taką właśnie pijemy bo jest najtańsza ze wszystkim mineralnych. Przypomnę, że mineralne to tylko Staropolanka, Muszynianka, i cośtam jeszcze trzeciego.
  • Przemko napisal(a):
    Woda Polska od 1905. :D

    No i git, taką właśnie pijemy bo jest najtańsza ze wszystkim mineralnych. Przypomnę, że mineralne to tylko Staropolanka, Muszynianka, i cośtam jeszcze trzeciego.
    Te trzecie to np. Vytautas i Birutė znad Niemna.
  • Lidla.
    Wodę z Lidla.
    :)
  • Nigdy nie lubiłem cydru ale pare dni temu. Nalałem sobie 1/4 szklanki i wlałem sok jabłkowy. PRZEPYSZNE.
  • posix napisal(a):
    Nigdy nie lubiłem cydru ale pare dni temu. Nalałem sobie 1/4 szklanki i wlałem sok jabłkowy. PRZEPYSZNE.
    kupujemy sok wyciskany (worek z kranikiem) i rozcieńczamy 1:1 z wodą lekko gazowaną :)

    ==
    W katowickiem (czyli i w Piekarach) można pić kranówę. Jest filtrowana węglem aktywnym (ostatni etap w miejskich wodociągowych stacjach uzdatniania wody).
  • Kranówę można pic prawie wszędzie (choć oczywiście warto wiedzieć skąd pochodzi i mniej więcej co się z nią dzieje). Mit o powszechnej szkodliwości kranówy wytworzyli i rozpropagowali przede wszystkim producenci wody w butelkach, zaczęło się w latach 50-tych w USA i rozlazło na cały świat.

    U nas w domu pije się kranówę goczałkowicką, Może być gazowana własnym sumptem (smakowo przewyższa większość sklepowej butelkowanej i naturalnie psuje się po trzech dniach bo jest prawdziwa, a nie martwa). Do tego dodaje się np. syrop z kwiatów czarnego bzu domowej roboty plus odrobina cytryny i wychodzi fantastyczny napój, nieosiągalny w żadnym sklepie.
  • zgadzam się
    można dodać wino musujące o niewiekiej zawartości siarki i wychodzi Hugo niezwykłej urody,

    a tak na poważnie to kranówa filtrowana i jakieś zioło lub cytruna
  • christoph napisal(a):
    a tak na poważnie to kranówa filtrowana
    No właśnie, że w katowickiem nie trzeba już w domu filtrowac.... :)
    Ja robię - bardziej zabobon, ale syn1 od roku kranówka na żywca.





  • Ja w Warsiawie łoję kranówę prosto z gwęta i jeszcze dycham.
  • ...chociaż wolę Borżomi, to przyznam!
  • Każdy woli Borżomi.

    Borżomi i analogi to jedyny rodzaj wody, który nadal rozmyślnie i z umotywowanej potrzeby kupuję jeszcze w sklepie. Choć i to łatwo zastąpić, gdy się mieszka w Muszynie/Łomnicy/Piwniczej. Tam woda o podobnych bogatych właściwościach smakowych, leci se ciurkiem z rury na polu, lub spod kamienia, tylko trza wiedzieć gdzie się udać, żeby naczerpać i pamiętać podziękować Stwórcy, że daje po cenie której nigdy nie pobiją żadne wielkopowierzchniowce Molocha.
  • romeck napisal(a):
    posix napisal(a):
    Nigdy nie lubiłem cydru ale pare dni temu. Nalałem sobie 1/4 szklanki i wlałem sok jabłkowy. PRZEPYSZNE.
    kupujemy sok wyciskany (worek z kranikiem) i rozcieńczamy 1:1 z wodą lekko gazowaną :)

    ==
    W katowickiem (czyli i w Piekarach) można pić kranówę. Jest filtrowana węglem aktywnym (ostatni etap w miejskich wodociągowych stacjach uzdatniania wody).
    To teraz jeszcze radzę spróbować soku lepszej jakości. Zgoda, te soczki z kranikiem są smaczniejsze niż z koncentratu. Jednak gdyby kolega spróbował soku z dobrej jakości ,w pełni dojrzałych, wybranych w tym celu jabłek ... Na soczki NFC przeznacza się tzw odrzuty. Gdy woziłem jabłka wysokiej jakości ,do tłoczenia ,pracownicy tłoczni patrzyli jak wariata. Soki o wiele lepsze,polecam dojrzałe cortlandy.Można takie soki kupić ,ceny o wiele wyższe.
  • Wino za trzy stówy,image (choć można spotkać taniej) na rocznicę ślubu:

  • Dostałem w prezencie od Kolegi (z wirtualu leśnego, z okazji pierwszego po latach spotkania "w realu") nalewkę własnej roboty z imbirem. Kosztuję. Ciekawe połączenie smaków słodko-ostrych.
  • domowej roboty wino byłego radnego
    piłem lepsze
    btw siostry mojej siostry wnuka wino z https://www.schild-weingut.de/ zdecydowanie lepsze
    ;-) to od Schilda juz prawie wysączone
  • edytowano June 1
    Riesling brut...
    Mam dreszcze, trzeba naprawdę prawdziwym znającym znawcą by to pić.
  • SigmundvonBurak napisal(a):
    romeck napisal(a):
    posix napisal(a):
    Nigdy nie lubiłem cydru ale pare dni temu. Nalałem sobie 1/4 szklanki i wlałem sok jabłkowy. PRZEPYSZNE.
    kupujemy sok wyciskany (worek z kranikiem) i rozcieńczamy 1:1 z wodą lekko gazowaną :)

    ==
    W katowickiem (czyli i w Piekarach) można pić kranówę. Jest filtrowana węglem aktywnym (ostatni etap w miejskich wodociągowych stacjach uzdatniania wody).
    To teraz jeszcze radzę spróbować soku lepszej jakości. Zgoda, te soczki z kranikiem są smaczniejsze niż z koncentratu. Jednak gdyby kolega spróbował soku z dobrej jakości ,w pełni dojrzałych, wybranych w tym celu jabłek ... Na soczki NFC przeznacza się tzw odrzuty. Gdy woziłem jabłka wysokiej jakości ,do tłoczenia ,pracownicy tłoczni patrzyli jak wariata. Soki o wiele lepsze,polecam dojrzałe cortlandy.Można takie soki kupić ,ceny o wiele wyższe.
    Sok to jest marnowanie owocu, wyrzucamy po wyciśnięciu co najcenniejsze, tak że produkcja soku z jabłek które można zjeść jest bez sensu.
  • Chodzi o błonnik, który szoruje jelit ka?
  • Chodzi o wszystko, jabłko zjesz to się najesz, sok wypijesz to tylko cukier skoczy i sikać się chce.
  • A jako popitka też soki złe?
  • Pani_Łyżeczka napisal(a):
    Riesling brut...
    Mam dreszcze, trzeba naprawdę prawdziwym znającym znawcą by to pić.
    z białych tylko Riesling jest prawdziwy
    te austriackie i niemieckie (wtem! alzackie) są fajne mineralne z Wołoskim Rieslingiem (Olasz Risling) mam różne doświadczenia
  • Hehe, przypomina mi się monolog jaki pewien pracownik fizyczny wygłosił do mojego Kolegi z pracy:
    "Wie pan, panie Mikołaju. gorąco było w niedzielę, chciało się nam ze szwagrem pić. Skoczyliśmy do sklepu po siedem win, ale jakieś takie niedobre było, kwaśne. Reslink czy jakoś tak..."
  • Niech się cieszy, że benzyną nie waniało. Wtedy byłby diesling.
  • Diesling to jednak olejem napędowym.
  • Riesling brut jest dla mnie brutalny, lubię wina lekkie, "wesołe", owocowo-kwiatowe, z obszarów gdzie świeci słońe. Najlepsze wino jakie piłam to korsykańskie, półwytrawne, różowe, wiem jestem profanką. B-)
  • Ty pijesz alkohol!!!???
  • Czasami, bardzo czasami :]
  • trep napisal(a):
    Wino za trzy stówy,image
    Obrazek został zmniejszony aby pasował do strony. Kliknij aby powiększyć.
    (choć można spotkać taniej) na rocznicę ślubu:

    Piękny ogród :)
  • los napisal(a):
    Ty pijesz alkohol!!!???
    wino to nie alkohol
  • trep napisal(a):
    A jako popitka też soki złe?
    Jak trzeba popitke to alkohol zły. ;)
  • trep napisal(a):
    Wino za trzy stówy,image
    Obrazek został zmniejszony aby pasował do strony. Kliknij aby powiększyć.
    (choć można spotkać taniej) na rocznicę ślubu:

    Ale przebitka. To wino jest po 30 euro.
  • Spox. Gnój dostał w pracy a że nie gustuje to nam podarował. Ja bym tyle na sikacza nie wydał.
  • wina sklepowe są ledwo pijalne. Cena nie ma znaczenia.
    Lepiej zamykać się w 30zł.
  • edytowano June 2
    posix napisal(a):
    wina sklepowe są ledwo pijalne. Cena nie ma znaczenia.
    Lepiej zamykać się w 30zł.
    do 8 euro
    kupować poza Polską
    choć kilka zdatnych do picia w biedrze i w sklepie na li udał mnie się kupić
  • makos napisal(a):
    trep napisal(a):
    Wino za trzy stówy,image
    Obrazek został zmniejszony aby pasował do strony. Kliknij aby powiększyć.
    Obrazek został zmniejszony aby pasował do strony. Kliknij aby powiększyć.
    (choć można spotkać taniej) na rocznicę ślubu:

    Piękny ogród :)
    Jedna z pasji Koleżanki Małżonki - ogrodnictwo. Teraz słaby okres, bo już rododendrony przekwitły. Kwidną piwonie i czekamy na lilie i liliowce. Póki co:
    image
  • Ogród w lesie, fajna działka.
  • Ostatnio Kazbek Peak wytrawny za czydzieści złotych, tylko dla zdrowia. Następny będzie jakiś francuz.
  • tanio. u mnie we wsi po 55
  • christoph napisal(a):
    tanio. u mnie we wsi po 55
    Może ze starych zapasów mieli...
  • Przemko napisal(a):
    Ogród w lesie, fajna działka.
    W lesie :)

    image

    image
  • Czad, a grabienie liści jak ogarniacie? Po prostu to lubicie czy dmuchawa do liści?
  • Grabimy na jesieni a wiosną mamy już spokój. Liście lecą na kompostownik (gigantycznych rozmiarów). Wspomagane komposterem i przerzucane 3-4 razy w roku stanowią podłoże sadownicze. My dzięki temu mamy ruch.
  • Ooooo!
  • Na moim kompostowniku urosło 5 krzaczków kartofli :-) Wyrzuciłam tam kiedyś obierki, które musiały mieć oczka. Nie ruszę tego, zobaczę ile będę mieć kartofelków. W związku z tym muszę robić drugi kompostownik.
  • Katrofelki musisz obredlać.
  • Różne czeskie piwa, między innymi dziś to:
    https://www.pivnizasilka.cz/project/jihlavsky-ignac-12
  • Brzost napisal(a):
    Różne czeskie piwa, między innymi dziś to:
    https://www.pivnizasilka.cz/project/jihlavsky-ignac-12
    bardziej katolicko się nie da

    Název piva je spojen se jménem kostela sv. Ignáce, který se nachází v sousedství Radničního pivovaru, a taktéž se zakladatelem Jezuitského řádu, který v Jihlavě zanechal nesmazatelné historické stopy.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.