100 dni PAD i następne wybory

191012141560

Komentarz

  • Może, to już ładnych pare latek :)
  • "Zed's dead, baby. Zed's dead"
    (Butch do Fabienne)
  • JORGE napisal(a):
    Ciekawe czy do nich dotarło, że to już koniec ? Że to nie chwilowa zmiana, wybryk, przypadek, że dla nich nie ma już miejsca ? Czy rozumieją, że nawet ewentualny upadek PiSu wcale nie oznacza powrotu do władzy starego układu
    Nie sądzę że do nich dotarło.
    Do mnie jeszcze nie.

  • edytowano May 2017
    .
  • JORGE napisal(a):
    Ciekawe czy do nich dotarło, że to już koniec ? Że to nie chwilowa zmiana, wybryk, przypadek, że dla nich nie ma już miejsca ? Czy rozumieją, że nawet ewentualny upadek PiSu wcale nie oznacza powrotu do władzy starego układu ?
    Nie. Oni wciąż uważają że będzie jak za PiS 1. Że powrócą dawne czasy i że rozliczą do dna pisoskich sługusów, którzy złamali omertę.
    Myślę, że dopiero druga kadencja ich załamie.
  • TecumSeh napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    Ciekawe czy do nich dotarło, że to już koniec ? Że to nie chwilowa zmiana, wybryk, przypadek, że dla nich nie ma już miejsca ? Czy rozumieją, że nawet ewentualny upadek PiSu wcale nie oznacza powrotu do władzy starego układu
    Nie sądzę że do nich dotarło.
    Do mnie jeszcze nie.

    Po pierwsze, PiS jako pierwsza partia w historii III RP, dało coś ludziom. I to konkret. Piniondz. Każda partia, będzie musiała coś dać, nie obiecać, bo ludzie wiedzą, że jednak można i będą rozliczać. To jest potężna zmiana. A żeby dać, trzeba mieć z czego, trzeba budżetu pilnować. I tu druga sprawa, ściągalność podatków. Nie tak łatwo będzie ten system rozwalić, rozszczelnić.

    Jeżeli uda się zbudować system w miarę ograniczający patologię, po prostu dla wielu kurew nie będzie już miejsca. Nie poradzą sobie w normalnej rzeczywistości. Pewne środowiska, pewni ludzie tracą wpływy i już ich nie odzyskają, bo nie będzie się dało. Przynajmniej w krótkiej perspektywie, na dłużej im nikt nie pozwoli (nawet jeżeli), bo patrz akapit wyżej. Ok, można założyć jakiś wyskok i powrót, ale to będzie na chwilę. Zostaną zmieceni ostatecznie. To będzie zmiana na dwa tempa. Ale wg mnie do tego nie dojdzie.

    Cały czas nie możemy zrozumieć jednej sprawy. Ta druga strona to miernoty. Banda miernot w sitwie stanowi siłę. Rozwalasz sitwę, przepadają.
  • Jestem wdzięczny Prezydentowi za jego udział i przemowienie podczas pogrzebu Inki. To bylo coś pięknego. Poczułem wtedy ze jestem w Polsce. Dla tego jednego warto było głosować.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    Ciekawe czy do nich dotarło, że to już koniec ? Że to nie chwilowa zmiana, wybryk, przypadek, że dla nich nie ma już miejsca ? Czy rozumieją, że nawet ewentualny upadek PiSu wcale nie oznacza powrotu do władzy starego układu ?
    Nie. Oni wciąż uważają że będzie jak za PiS 1. Że powrócą dawne czasy i że rozliczą do dna pisoskich sługusów, którzy złamali omertę.
    Myślę, że dopiero druga kadencja ich załamie.
    Plusem sytuacji w Polsce jest to, że ta nasza strona była niemiłosiernie kopana przez cały okres III RP. Środowisko się zaimpregnowało, taki Kaczor przeszedł już przez wszystko (nawet śmierć rodziny), doskonale rozpoznał kto i co, jak trzeba walczyć, gdzie są zagrożenia, szanse itp. Trump ma gorzej, bo wypadł jak Filip z konopii, amerykańskie społeczeństwo powiedziało fakju systemowi, ale ich koń słaby jest. Nasz rumak potężny i silny. Oczywiście na tyle ile się da i sytuacja pozwala.
  • raste napisal(a):
    Jestem wdzięczny Prezydentowi za jego udział i przemowienie podczas pogrzebu Inki. To bylo coś pięknego. Poczułem wtedy ze jestem w Polsce. Dla tego jednego warto było głosować.
    Nasz prezydent to przyzwoity człowiek jest. Dlatego było warto na niego głosować.
  • Zed zszed
  • dyzio napisal(a):
    Zed zszed
    Lis skis.
  • JORGE napisal(a):
    TecumSeh napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    Ciekawe czy do nich dotarło, że to już koniec ? Że to nie chwilowa zmiana, wybryk, przypadek, że dla nich nie ma już miejsca ? Czy rozumieją, że nawet ewentualny upadek PiSu wcale nie oznacza powrotu do władzy starego układu
    Nie sądzę że do nich dotarło.
    Do mnie jeszcze nie.

    Po pierwsze, PiS jako pierwsza partia w historii III RP, dało coś ludziom. I to konkret. Piniondz. Każda partia, będzie musiała coś dać, nie obiecać, bo ludzie wiedzą, że jednak można i będą rozliczać. To jest potężna zmiana.
    .
    Całkowicie się zgadzam tylko że jak to tutaj ładnie ujęto: ludzie głosują zgodnie nie ze swoim interesem, ale ze swoją naturą" A po mojemu jako, żem prosty chłop - ludzie są głupsi niż ustawa przewiduje. Podawalem przykład forum wielodzietnych (głównie mamy kilkoro dzieci, katoliczki, zaufanie Bogu, naturalne metody vs pełna otwartość, edukacja domowa, kasza jaglana i brak szczepionek) - gdzie wprost mówiono że na PiS w sumie nie trzeba głosować, bo żadna partia nie odważy się odebrać 500+.
    To mówią matki, które przez swoją bezdenną głupote i podatność na manipulacje mogą stracić po tysiąc, dwa i więcej złotych na miesiąc - i to nie jest grupa przypadkowych ludzi z ulicy. To co ja mam myśleć Jorge?
    I to nie jest opinia jednej osoby, tam jest ludzi parę tysięcy, paręset aktywnych a opinia taka bynajmniej nie jest odosobniona.
    Ja nie mówię że się mylisz, ja mówię że to nie takie oczywiste jak by się mogło zdawać.
    JORGE napisal(a):
    A żeby dać, trzeba mieć z czego, trzeba budżetu pilnować. I tu druga sprawa, ściągalność podatków. Nie tak łatwo będzie ten system rozwalić, rozszczelnić.

    Jeżeli uda się zbudować system w miarę ograniczający patologię, po prostu dla wielu kurew nie będzie już miejsca. Nie poradzą sobie w normalnej rzeczywistości. Pewne środowiska, pewni ludzie tracą wpływy i już ich nie odzyskają, bo nie będzie się dało. Przynajmniej w krótkiej perspektywie, na dłużej im nikt nie pozwoli (nawet jeżeli), bo patrz akapit wyżej. Ok, można założyć jakiś wyskok i powrót, ale to będzie na chwilę. Zostaną zmieceni ostatecznie. To będzie zmiana na dwa tempa. Ale wg mnie do tego nie dojdzie.

    Cały czas nie możemy zrozumieć jednej sprawy. Ta druga strona to miernoty. Banda miernot w sitwie stanowi siłę. Rozwalasz sitwę, przepadają.
    Ja to wszystko rozumiem i się z Tobą zgadzam. Ale uważam że ludzkiej głupoty nie doceniasz. Inna sprawa że może ja przeceniam. Ja chętnie odszczekam, stanę na uszach i wygłoszę samokrytykę na plenum jakby co. Marzę o tym - uwierz mi.

    raste napisal(a):
    Jestem wdzięczny Prezydentowi za jego udział i przemowienie podczas pogrzebu Inki. To bylo coś pięknego. Poczułem wtedy ze jestem w Polsce. Dla tego jednego warto było głosować.
    No, a przede wszystkim dlatego że wystarczyło spojrzeć na alternatywę :).
  • TecumSeh napisal(a):
    Podawalem przykład forum wielodzietnych (głównie mamy kilkoro dzieci, katoliczki, zaufanie Bogu, naturalne metody vs pełna otwartość, edukacja domowa, kasza jaglana i brak szczepionek) - gdzie wprost mówiono że na PiS w sumie nie trzeba głosować, bo żadna partia nie odważy się odebrać 500+.
    Tak z czystej ciekawości1, na kogo te matki chciałyby głosować?

  • A tego to nie wiem bo mało kto się przyznaje na kogo chce, natomiast sporo osób mówi czy sugeruje na kogo nie chce. A że PiS rządzi to główna oś ataku jest na PiS - i to bardzo często nie w oparciu o to co zrobili, ale w oparciu o to co jakieś media napisały że jest planowane, albo że bardzo być może.

    Co mnie generalnie nie dziwi - gdyby ludzie byli odporni na propagandę i manipulację to nikt by jej nie stosował, ale dziwi już to że są w stanie narazić własny interes. I - jakby nie patrzeć - interes ich dzieci.

    Mogą to być internetowe napinki, może być kryzys środka kadencji, ale zjawiska bym nie lekceważył. A nade wszystko - myślenie po stronie PiS że 500+ załatwi wszystko to prosta droga w przepaść. Z której obawiam się PiS drugi raz nie powróci. A alternatyw nie mamy i długo mieć nie będziemy.
  • Sądzę że na kogoś bardziej eleganckiego :)
  • loslos
    edytowano May 2017
    TecumSeh napisal(a):
    wprost mówiono że na PiS w sumie nie trzeba głosować, bo żadna partia nie odważy się odebrać 500+.
    Osoby tak uważające nie zasługują na własne państwo.

    My ciągle zapominamy, że państwo może istnieć tylko jako wyraz woli suwerena - którym może być ogół albo zdeterminowana mniejszość.

    Czyli są możliwe dwie formy istnienia państwa polskiego:

    (1) Mniejszość Polaków, zdeterminowanych by być Polakami i stworzyć Polskę, bierze za ryje pozostałą większość, której identyfikacja narodowa jest obojętna, może jej nawet w ogóle nie być.

    Czy jesteśmy gotowi do takiego przedsięwzięcia? Nie, nie jesteśmy. My przecież sikamy pod siebie z przerażenia na myśl, że moglibyśmy kogoś skaleczyć. I chętniej zajebiemy jednego z nas, który okaże się być ciut bardziej zdeterminowany, niż wroga.

    (2) Ogół Polaków decyduje, że chcą być wolnymi Polakami w Polsce a nie niewolnikami Niemców w Generalnym Gubernatorstwie.

    Ani scenariusz (1) ani scenariusz (2) nie przewidują przekonywania populacji o oczywistych oczywistościach przy użyciu łagodnej perswazji. Albo bierzemy za ryje albo pozwalamy im świadomie decydować, także przeciw nam. Tertium non datur.


  • los napisal(a):
    TecumSeh napisal(a):
    wprost mówiono że na PiS w sumie nie trzeba głosować, bo żadna partia nie odważy się odebrać 500+.
    Osoby tak uważające nie zasługują na własne państwo.
    To niestety nie jest kwestia zasługi, a stanu prawnego. Każdy z "nich" ma jedną akcję w tej spółce, jaką jest Rzeczpospolita, tak samo jak każdy z "nas".

    Różnica wobec spółek akcyjnych jest taka, że w Rzeczypospolitej nie ma fundów. To znaczy, w sensie, oczywiście są, ale żeby osiągnąć 5% muszą tworzyć wehikuły działające pośrednio.
  • loslos
    edytowano May 2017
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    To niestety nie jest kwestia zasługi, a stanu prawnego. Każdy z "nich" ma jedną akcję w tej spółce, jaką jest Rzeczpospolita, tak samo jak każdy z "nas".
    Prawo to tylko wola suwerena w formie pisanej. Akcje ma tylko ten, kto chce je mieć.

  • edytowano May 2017
    los napisal(a):
    TecumSeh napisal(a):
    wprost mówiono że na PiS w sumie nie trzeba głosować, bo żadna partia nie odważy się odebrać 500+.
    Osoby tak uważające nie zasługują na własne państwo.
    Już zdaje się Hłasko a pewnie i ktoś przed nim stwierdził że generalnie wielu Polakom własne państwo nie jest potrzebne do niczego - ale mniejsza.
    Ja uważam że kto jak ocenia rzeczywistość to jest wypadkowa mądrości, inteligencji, wiedzy, doświadczeń, itp - a większość ludzi nie ma kompletnie żadnego rozeznania w temacie.
    I paradoskalnie im więcej czytają czy oglądają na tematy polityczne - tym są głupsi.

    Mnie osobiście otworzyły się oczy kiedy uświadomiłem sobie że zostałem zmanipulowany. A że technikami manipulacji się interesowałem wcześniej, ale głównie w wymiarze indywidualnym, zacząłem się interesować technikami manipulacji społecznej. Przerażające jest to jak dorośli, inteligentni, pracowici, uczciwi ludzie w tematach politycznych są jak dzieci we mgle.
    los napisal(a):
    My ciągle zapominamy, że państwo może istnieć tylko jako wyraz woli suwerena - którym może być ogół albo zdeterminowana mniejszość.

    Czyli są możliwe dwie formy istnienia państwa polskiego:

    (1) Mniejszość Polaków, zdeterminowanych by być Polakami i stworzyć Polskę, bierze za ryje pozostałą większość, której identyfikacja narodowa jest obojętna, może jej nawet w ogóle nie być.

    Czy jesteśmy gotowi do takiego przedsięwzięcia? Nie, nie jesteśmy. My przecież sikamy pod siebie z przerażenia na myśl, że moglibyśmy kogoś skaleczyć. I chętniej zajebiemy jednego z nas, który okaże się być ciut bardziej zdeterminowany, niż wroga.

    (2) Ogół Polaków decyduje, że chcą być wolnymi Polakami w Polsce a nie niewolnikami Niemców w Generalnym Gubernatorstwie.

    Ani scenariusz (1) ani scenariusz (2) nie przewidują przekonywania populacji o oczywistych oczywistościach. Albo bierzemy za ryje albo pozwalamy im świadomie decydować, także przeciw nam. Tertium non datur.


    Owszem - jest to prawda. Jesteśmy mentalnie wykastrowani. Owszem - najchętniej zajebiemy jednego z nas, bo czyszczenie własnych szeregów to takie szlachetne (wszak nawet nasza wiara każe patrzeć na swoje grzechy a nie innych!), a mierzenie się z wrogiem to w zasadzie dośc niebezpieczne.

    Tyle że wzięcie za ryje jest możliwe tylko w jeden sposób - tak by się nikt (ogół) nie zorientował.
    To przecież zrobiło lewactwo. Owszem - mieli potężne siły i środki, nie zarobione przez siebie przecież, ale my mamy przetarte szlaki.

  • TecumSeh napisal(a):
    Już zdaje się Hłasko a pewnie i ktoś przed nim stwierdził że generalnie wielu Polakom własne państwo nie jest potrzebne do niczego - ale mniejsza.
    Fornalom ziemia nie jest do niczego potrzebna, no z tym że fornal to nie chłop.

  • Sami Koledzy przyznają, że są manipulowani i często manipulacji nie są w stanie rozpoznać. Zupełnie to jednak Kolegom nie przeszkadza w surowej i skrajnie negatywnej ocenie manipulowanych Polaków, jako nie zasługujących na własne państwo fornali.Kupy to się nie trzyma. Na czym, będąc też manipulowanymi, opierają Koledzy swoje poczucie wyższości nad pozostałymi manipulowanymi Polakami? Że nie mają Koledzy poczucia wyższości ? Wolne żarty. Większość powyższej wymiany zdań jest o tym.No niektórzy jojczą, że to "my" jesteśmy wykastrowani. Tego też nie kupuję. Ja mam jaja.Większość Koleżeństwa też. Kowalski to też nie jest jakiś Muller czy Taylor albo żabojad. Ma jaja i zdrowy rozum. Oczywiście jest spora liczba zaczadzonych WMzWM oraz emerytowanych esbeków, ich agentów i hippisów(czasem to ci sami), ale oni o niczym nie będą decydować.
    Co do gaworzenia matek na temat braku konieczności głosowania na PiS bo nikt nie odbierze 500+to nie przeceniałbym tego. Bredzenie przy kawce to bredzenie przy kawce. Decyzji życiowych i państwowych, jak głosowanie, nie podejmuje się w takich okolicznościach.
  • Kiedy ostatnio kolega dał komuś w mordę? A inni? Treningi się nie liczą. Ja bardzo dawno, jakieś 15 lat temu. I to jest nasz problem.
  • Ja ostatnio dostałem w tramwaju, bo zwróciłem uwagę kolesiowi, żeby nie kopał w siedzenie.
  • Walić w mordę można się nauczyć. Zresztą w dzisiejszym świecie proste walenie w mordę nie wystarczy. Jest specjalizacja. Jak wiadomo można też strzelać, hakować cudze strony i konta mailowe, blokować działania finansowo i organizacyjnie itd. Są też, dość liczne, grupy już gotowe do tego jak kibice.Tego się można nauczyć tylko trzeba chcieć. Jak ktoś ma odwagę zwrócić uwagę żulowi to znaczy że się nadaje i nauczy się szybko. Trzeba mu tylko dać szansę.
  • Kuba_ napisal(a):
    Kiedy ostatnio kolega dał komuś w mordę?
    I to jest właściwe podejście!
    Serio.

  • Kuba_ napisal(a):
    Kiedy ostatnio kolega dał komuś w mordę? A inni? Treningi się nie liczą. Ja bardzo dawno, jakieś 15 lat temu. I to jest nasz problem.
    Cały czas to powtarzam, jest to szczególnie ważne w kontekście tego jojczenia że Polacy nie mają dostępu do broni palnej. Jak widzę takiego histeryka naparzającego w klawiaturę o hoplofobach, który nigdy nikomu nie dał w ryj (ale sam bardzo prawdopodobne że dostał), nigdy nie zabił ryby czy kury na obiad, i on ma wymachiwać bronią w mojej obecności no to nie zgadzam się na to.
  • Rafał napisal(a):
    Sami Koledzy przyznają, że są manipulowani i często manipulacji nie są w stanie rozpoznać. Zupełnie to jednak Kolegom nie przeszkadza w surowej i skrajnie negatywnej ocenie manipulowanych Polaków, jako nie zasługujących na własne państwo fornali. Kupy to się nie trzyma. .
    Trzyma, tylko kolega nie rozumie.
    Jest subtelna i misternie utkana manipulacja wobec której każdy kto nie ma wiedzy wąskiego grona - jest bezbronny.
    Jest też walenie pałą po oczach w sposób tak tępy, że trzeba bardzo chcieć by tego nie widzieć.

    Ja nie mam pretensji do osób oszukanych - ja mam pretensje do tych którzy brną w to szambo bo NIE CHCĄ przyznać sami przed sobą że dali się zrobić jak dzieci.

    Znam kilka "nawróceń", sam jestem jednym z nich. Wie kolega co nas wszystkich, bez wyjątku (z tych co znam) łączy? Żaden nie jest bucem, każdy na pewnym etapie życia był w stanie powiedzieć że był i jest głupi, że dał się zrobić w balona. Taka postawa jest nie tylko w kwestiach politycznych, ale życiowych. To się chyba pokora nazywa, albo przynajmniej jakaś jej skromna namiastka.
    Rafał napisal(a):
    Na czym, będąc też manipulowanymi, opierają Koledzy swoje poczucie wyższości nad pozostałymi manipulowanymi Polakami? Że nie mają Koledzy poczucia wyższości ? Wolne żarty. Większość powyższej wymiany zdań jest o tym.
    Kolega myli poczucie wyższości z autentycznym wkurwem na to, że przez tych co nie dostrzegają oczywistych rzeczy żyjemy w kraju który zmarnował kilkadziesiąt lat - w najlepszym wypadku trzydzieści. I bez zadnej gwarancji (z nadzieją owszem ale bez gwarancji) że to się kiedyś wyprostuje.
    A poza tym Kolego - ja nie mam problemu ze stwierdzeniem że kolega Ignaś jest LEPSZY ode mnie z fizyki, kolega Romeck jest LEPSZY ode mnie z fotografii, kolega Marniok jest w ogóle LEPSZYM CZŁOWIEKIEM ode mnie - i mam wobec nich poczucie niższości w co najmniej powyższych dziedzinach. Oni są dla mnie impulsem by być LEPSZYM niż jestem.
    Jeśli sam LEPIEJ rozumiem mechanizmy manipulacji niż większość Polaków, to nie widzę powodów żeby tego nie mówić - zwłaszcza że nikogo nie obrażam personalnie tylko komentuję pewne zjawiska. Nie będę uciekał w lewackie "wszyscy jesteśmy równi, niech nikt przypadkiem nie powie że jest w czymś lepszy od drugiego". Sorry nie moja bajka - a jeśli Koledze się nie podoba, trudno, przeżyję.
    Rafał napisal(a):
    No niektórzy jojczą, że to "my" jesteśmy wykastrowani. Tego też nie kupuję. Ja mam jaja. Większość Koleżeństwa też. Kowalski to też nie jest jakiś Muller czy Taylor albo żabojad. Ma jaja i zdrowy rozum.
    Czyżbym widział u Kolegi poczucie wyższości? :D
    Rafał napisal(a):
    Co do gaworzenia matek na temat braku konieczności głosowania na PiS bo nikt nie odbierze 500+to nie przeceniałbym tego. Bredzenie przy kawce to bredzenie przy kawce. Decyzji życiowych i państwowych, jak głosowanie, nie podejmuje się w takich okolicznościach.
    Być może, ale ja nie pisałem o tym po to by załamywac rączki, tylko by przerwać narrację typu "jest 500+ i to załatwi wszystko". NIE ZAŁATWI.
    Kuba_ napisal(a):
    Kiedy ostatnio kolega dał komuś w mordę? A inni? Treningi się nie liczą. Ja bardzo dawno, jakieś 15 lat temu. I to jest nasz problem.
    A ja nie mogę bo mi pozwolenie zabiorą. Poważnie - i to jest jakiś chory dramat w naszym prawodastwie.
    Ale ale. Parę razy (PRZED uzyskaniem pozwolenia szanowny panie komendancie!) zgłosiłem gotowość zupełnie poważnego dania w mordę pod pewnymi warunkami (jeśli ewidentny cham nie naprawdi swego chamstwa). Skończyło się dobrze - chamy się wycofali. Liczy się?
    Bo wstyd przyznać ale ostatni raz na poważnie tłukłem się z kolegą w szóstej klasie podstawówki.
    Rafał napisal(a):
    Walić w mordę można się nauczyć. Zresztą w dzisiejszym świecie proste walenie w mordę nie wystarczy. Jest specjalizacja. Jak wiadomo można też strzelać, hakować cudze strony i konta mailowe, blokować działania finansowo i organizacyjnie itd. Są też, dość liczne, grupy już gotowe do tego jak kibice.Tego się można nauczyć tylko trzeba chcieć. Jak ktoś ma odwagę zwrócić uwagę żulowi to znaczy że się nadaje i nauczy się szybko. Trzeba mu tylko dać szansę.
    To nie jest kwestia nauki walenia w mordę tylko siły psychicznej by to zrobić. Podobnie ze strzelaniem, hakowaniem, itp. Technicznie jak to zrobić - to się akurat najprościej nauczyć.
    I co ważne - być gotowym DOSTAĆ w mordę.

    Oglądaliście Fight Club z Nortonem i Pittem? to film DOKŁADNIE o tym. O stawaniu się mężczyzną.
    Przemko napisal(a):
    Cały czas to powtarzam, jest to szczególnie ważne w kontekście tego jojczenia że Polacy nie mają dostępu do broni palnej. Jak widzę takiego histeryka naparzającego w klawiaturę o hoplofobach, który nigdy nikomu nie dał w ryj (ale sam bardzo prawdopodobne że dostał), nigdy nie zabił ryby czy kury na obiad, i on ma wymachiwać bronią w mojej obecności no to nie zgadzam się na to.
    Ale skąd pomysł że Polacy nie mają dostępu do broni?
    Mają jeden z najlepszych dostępów do broni na świecie - czarnoprochowca kupi kolega na dowód, bez żadnej innej weryfikacji. Zabija? Ba, lepiej niż ostra broń współczesna. Jest tylko mniej poręczny, kłopotliwszy w obsłudze i nie nadaje się do walki -ale do mordowania jak najbardziej.

    I - cóż za zdziwienie - nikt się nie morduje na ulicach, albo nawet w zaułkach. A przecież każdy może, tylko dziwnie nikt nie chce.

    A do broni współczesnej też jest dostęp - tylko owszem, trzeba zabulić, trzeba się zbadać, trzeba zdać egzamin, itp. To wszystko można zrobić w miesiąc - ale da się. Problemem w Polsce nie jest jednak brak dostepu do broni, ale cena za egzamin (imho - co najmniej 2x za wysoka, a realnie z 4-5 razy za wysoka), i idiotyczne obostrzenia dotyczące posiadaczy. Na przykład jak wyżej - dziś nie mogę oddać w mordę komuś kto mi da, bo będę "uczestniczył w bójce".



  • No rozumiem Kolegę. Rzeczywiście zawiniona niewiedza czy też odmowa wiedzy są wkurzające i są poważnym problemem. Nie tylko w Polsce, ale są. To właśnie obserwujemy w ostrej formie u znacznej części lemingów oraz przyzwoitych ludzi manipulowanych przez lata. To też ci, mniej przenikliwi czy pewni siebie też bardziej leniwi, którzy zamiast przestać czytać GW 15-20 lat temu nadal ją czytają czy czytują, albo przerzucili się na Tygodnik Powszechny.Trudno im przyznać się po tylu latach trwania w błędzie do tego błędu. Nawet nie tyle wstyd wobec ludzi co obrona przed uświadomieniem sobie straconych lat i błędnych decyzji politycznych, ale często zawodowych i towarzyskich. To, między innymi, dlatego tak często, też tutaj, przeciwstawiam się surowym sądom i potępieniom oraz wypominaniu tych błędów tym którzy przejrzeli, ale przecież nie bardzo chcą i maja siłę cały czas chodzić w worze pokutnym.
  • //Wątek o PAD, przypomnę....//
  • edytowano May 2017
    Dziś, w niedzielę 28. maja
    PAD jest pielgrzymem na wzgórzu Cerekwickim (kalwaria w Piekarach Śląskich) na Pielgrzymce Mężczyzn i Młodzieńców.

    Transmisja na żywo: TVP Polonia

  • latają te fotki na twitterze!
    :)
    image
    image
  • romeck napisal(a):
    Dziś, w niedzielę 28. maja
    PAD jest pielgrzymem na wzgórzu Cerekwickim (kalwaria w Piekarach Śląskich) na Pielgrzymce Mężczyzn i Młodzieńców.
    Także wysłuchałem pielgrzymkowej mszy świętej.
    (I mile spotkałem się z księdzem, co chrzcił mi syna...)

    image

    ks. proboszcz piekarskiej bazyliki, PAD, poseł Jerzy Polaczek (od kilku pokoleń piekarzanin)


  • Kim jest Marcin Kędryna?
  • edytowano June 2017
    extraneus napisal(a):
    Kim jest Marcin Kędryna?
    Kolega z podstawówki.
    Asystent europosła AD w Brukseli.
    W zespole Szafernakera w sztabie kandydata.
    W gabinecie PAD zajmuje się mediami społecznościowymi (Facebook Mentions). Prowadzi jego FB.
    bloger Codziennie trzy negatywy
    Resortowe dziecko.
    Szara eminencja.


    profilowe na Twitterze - obłędne!
    image

    na fb 21. kwietnia 2017 :))
    Spiker Izby Reprezentantów USA dwa razy powiedział mi dzisiaj, że mam super brodę.
    A przez całe życie dziennikarz/ publicysta/ bloger/....
    Fotograf, fotoedytor (Ozon - jeszcze chrześcijański, Przekrój (stamtąd zna się z twórcą AszDziennika, MaleMan - z Oliwierem Jańczakiem)
    Hipster, dziwak, oryginał.



    znalezione na salonie24

    Rozmawiam z usuniętym z wojska w 1968 roku wyższym oficerem żydowskiego pochodzenia. Mówi, że część uderzeniowa LWP była jakby wyjęta ze struktury PRL, Polska Ludowa fundowała wyposażenie, dostarczała poborowych, jednostki były podległe Sowietom z dowództwa Układu Warszawskiego. Trudno było mówić wtedy o polskich generałach.
    To byli sowieccy generałowie polskiego pochodzenia.
    salon24 z 2011


    = = = = =
    Podsumowywując - pozytywnie.
  • image
    Dzień Dziecka 2017
    :))
  • Dziwna jest ta jego aktywność w "mediach społecznościowych". Przed chwilą opublikował zdjęcie telefonu Szczerskiego z esemesem z gratulacjami od Zybertowicza.
  • Kuba_ napisal(a):
    Kiedy ostatnio kolega dał komuś w mordę? A inni? Treningi się nie liczą. Ja bardzo dawno, jakieś 15 lat temu. I to jest nasz problem.
    Ja 3 lata temu, za wychwalanie Putina wysadziłem gościa z autobusu i przylałem mu na pl. Zawiszy (co było kretynizmem gdyż jechałem do pracy, a tam masa monitoringów).

    A pomysł z publikacją listy publikacji wraz z autorami i ich pryncypialne odcinanie się od nich bezcenne

    =))
  • sznurek?
  • Pewnie niedługo odetną się też ci nieżyjący ;)
  • edytowano June 2017
    Niewiarygodne. Samokrytyka jak za najczerwieńszego Sowieta.
  • Co to jest: stu profesorów prawa na dnie morza?
  • edytowano June 2017
    To nie mężczyźni, to jakieś wywłoki z mózgiem i kręgosłupem z galarety.
    Tfuuuj!

    @los; dobry początek :-D
  • Sadurska odchodzi sprawdzić się w biznesie.
  • edytowano June 2017
    Osoba która całe życie zawodowe spędziła w samorządzie lokalnym i polityce centralnej ...
    [...] Według ustaleń, ma przenieść się do zarządu jednej z największych spółek Skarbu Państwa.
    Kilka lat temu było dużo hałasu wokół tego że Elżbieta Jakubiak z polityki poszła do byznesu i zakłada placówki franczyzowe bliżej niesprecyzowanego banku. Echa success story można jeszcze zobaczyć w internetach z datą ca 2012. Dużo trudniej znaleźć informację, że w 2016 ta sama właścicielka placówek franczyzowych znalazła etat w jakimś banku spółdzielczym.
  • peterman napisal(a):
    Niewiarygodne. Samokrytyka jak za najczerwieńszego Sowieta.
    Śmieci.

    Ludzie bez krztyny intelektualnej uczciwości. A przecież to podstawowe kryterium dla intelektualisty.
  • loslos
    edytowano June 2017
    Ciekawe123 czy aprobują sposób potraktowania ofiar Katastrofy Smoleńskiej.

    Obyczaje pogrzebowe to wyznacznik cywilizacji. http://excathedra.pl/index.php?p=/discussion/9859/charakter-sporu-w-polsce-to-nie-jest-watek-z-cyklu-oburzajmy-sie

    Ja od dziś tak właśnie testuję ludzi.
  • extraneus napisal(a):
    Sadurska odchodzi sprawdzić się w biznesie.
    Wiceprezes Grupy PZU.

  • PDT nie przemówił w Hamburgu na G-20, zatem jego przemówienie przy PAD jest jedynym z pobytu w Europie.

    Wizerunkowo - fantastycznie.

    ====

    Plus - mało wizyjne i chyba schowane za innymi wieściami - spotkanie 12 prezydentów Trójmorza.
  • Pomijając zupełnie merytoryczne i taktyczne aspekty dzisiejszego ruchu Pana Prezydenta, reakcje ludu w sieci wskazują, że Pan Prezydenta "ma problem": bardziej ufają mu ziemkiewicze i wyborcy Kukiza, niż twarde jądro ("beton", "pelikany") pisowskie.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.