Pytania do losa: 1.Inlacja i stopy NBP 2.Czy Glapiński żyje w roku 2008 3.Oprocentowanie depozytów

2

Komentarz

  • Znaczy bilion?
  • Ojtam, skromny biliończyk.
  • edytowano June 17
    Uwaga drobna do wpisu losa:
    - jak EBC podniesie stopu procentowe, to bezpośrednio nie będzie to miało wpływu na Francję czy Włochy, pod dwoma warunkami: 1. Posiadają wystarczająco przychodów aby pokryć wydatki państwa oraz 2. Posiadają nadwyżkę pozwalającą spłacać zadłużenie (odsetki plus wymagane raty kapitałowe lub wykupowanie obligacji)
    Jeżeli te warunki nie są spełnione, to wtedy państwo musi wyemitować obligacje, które są oprocentowane stopami procentowymi plus ryzykiem danego państwa. Dlatego jest tak duża różnica w oprocentowaniu obligacji różnych państw strefy EURO.
  • Mania napisal(a):
    Znaczy bilion?
    Ale Peelenów. Oni mają po 3 (słownie czy) bóliony ale dularów.
    I kto tu jest debeściak? ;)
  • edytowano June 17
    Dlug podobnie jak wiek to tylko liczba ;)
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    1. Posiadają wystarczająco przychodów aby pokryć wydatki państwa oraz 2. Posiadają nadwyżkę pozwalającą spłacać zadłużenie.
    Jakby tę nadwyżkę mieli, to by nie byli tak zadłużeni. Powiedzmy, że kryzys finansowy i zaraza to okresy zwiększonych wydatków ale Południe zadłużało się też w słodkich czasach. Inaczej niż Północ, która swe długi raczej spłacała.

  • Oświećcie mnie - jaki jest optymalny poziom długu publicznego w stosunku do PKB?
  • Aż literaturę przejrzałem. I wyszło mi, że dyspersja konkluzji jest spora - bo są tacy, którzy twierdzą, że państwa się w ogóle nie powinny zadłużać, inni twierdzą, że 100% też nie zaszkodzi. W większości publikacji mowa jest o 50%-80% jako optymalnym poziomie, tak jest też w oficjalnym dokumencie OECD.

    Co znaczy, że praktycznie wszystkie państwa są pod wodą (Polska też), bo dług emerytalny i dług służby zdrowia nie są wliczane do oficjalnych statystyk. Paweł Dobrowolski kiedyś policzył cały dług Polski, wyszło mu grubo ponad 100%.
  • Brać kredyty i mieć nadzieję, że padnie toto dopiero u następcy
  • A nie jest też tak że ma znaczeni na co to zadłużenie idzie? W sensie że jak na infrastrukturę to OK, bo to się samo spłaca w wyniku dobroczynnego wpływu tejże infrastruktury na aktywność ekononomiczną.
  • Zima napisal(a):
    A nie jest też tak że ma znaczeni na co to zadłużenie idzie?
    Nie ma, bo ekonomia jest nauką o zachowaniach racjonalnych. Czyli zakłada się, że jak państwo się zadłuża, to wydaje na to, czego mu potrzeba, a nie przepuszcza na wódkę i dziwki dla rządu i przyjaciół.
  • Ech, Kolega to potrafi namówić!
    Teraz to na wakans akuratnie wyjeżdżam, ale może na początku lipca?
  • Zima napisal(a):
    A nie jest też tak że ma znaczeni na co to zadłużenie idzie? W sensie że jak na infrastrukturę to OK, bo to się samo spłaca w wyniku dobroczynnego wpływu tejże infrastruktury na aktywność ekononomiczną.
    O ile inwestycja jest na tyle sensowna że faktycznie się zwróci koszt kredytu w przewidywalnym czasie. Ale chyba mało kto liczy w ten sposób.

    Na wykresikach piszo, że Estonia ma poniżej 20% - w związku z tym koszty obsługi długu są niewielkie. Dla porównania Polska (wg wprost) ma mieć w tym roku koszty obsługi długu na poziomie wydatków na armię (ok 50 miliardów).

    image
  • edytowano June 22
    los napisal(a):
    Czyli zakłada się, że jak państwo się zadłuża, to wydaje na to, czego mu potrzeba, a nie przepuszcza na wódkę i dziwki dla rządu i przyjaciół.
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Ech, Kolega to potrafi namówić!
    Teraz to na wakans akuratnie wyjeżdżam, ale może na początku lipca?
    Zakładam że Kolega Szturmowiec umawia się na te wydatki na to, co trzeba ;)
  • TecumSeh napisal(a):
    Na wykresikach piszo, że Estonia ma poniżej 20% - w związku z tym koszty obsługi długu są niewielkie. Dla porównania Polska (wg wprost) ma mieć w tym roku koszty obsługi długu na poziomie wydatków na armię (ok 50 miliardów).
    Ta część wypowiedzi jest najważniejsza:
    los napisal(a):
    Praktycznie wszystkie państwa są pod wodą (Polska też), bo dług emerytalny i dług służby zdrowia nie są wliczane do oficjalnych statystyk. Paweł Dobrowolski kiedyś policzył cały dług Polski, wyszło mu grubo ponad 100%.
  • A wydatki na armię są jakoś odróżnialne od długu z punktu widzenia stabilności państwa?
    Jeśli nie, to też by je trzeba jakoś doliczyć, zwłaszcza w przypadku Polski.
  • Wydatki to wydatki, dług to dług: zobowiązanie do wypłaty jakiejś kwoty w przyszłości.
  • los napisal(a):
    TecumSeh napisal(a):
    Na wykresikach piszo, że Estonia ma poniżej 20% - w związku z tym koszty obsługi długu są niewielkie. Dla porównania Polska (wg wprost) ma mieć w tym roku koszty obsługi długu na poziomie wydatków na armię (ok 50 miliardów).
    Ta część wypowiedzi jest najważniejsza:
    los napisal(a):
    Praktycznie wszystkie państwa są pod wodą (Polska też), bo dług emerytalny i dług służby zdrowia nie są wliczane do oficjalnych statystyk. Paweł Dobrowolski kiedyś policzył cały dług Polski, wyszło mu grubo ponad 100%.
    Ok, ale chodzi o to, że Estonia ma dług ukryty, który w jakiś sposób znacząco zmienia jej korzystną imho sytuację na tle innych krajów? Bo chyba wszystkie kraje mają ten ukryty, Polska nie odstaje (chyba?) jakoś znacząco?

    Ja podpieram się oficjalnymi danymi bo po prostu nie mam innych. Oczywiście że sytuacja w praktyce jest gorsza niż opisana w papierach - natomiast pytanie czy pozycja poszczególnych krajów jest mniej więcej podobna jak na oficjalnych wykresikach, tylko słupki powinny być dłuższe?

    I obsługa długu to nie równowartość wydatków na armię, ale na armię, służbę zdrowia i policję razem wziętą?
  • TecumSeh napisal(a): Estonia ma dług ukryty, który w jakiś sposób znacząco zmienia jej korzystną imho sytuację na tle innych krajów? Bo chyba wszystkie kraje mają ten ukryty, Polska nie odstaje (chyba?) jakoś znacząco?
    Trzeba to przeliczyć, dopiero wtedy będziemy wiedzieć. Jest wiele elementów, niektóre są korzystne, niektóre nie.
    TecumSeh napisal(a):Ja podpieram się oficjalnymi danymi bo po prostu nie mam innych.
    Źle. To tylko propaganda dla gawiedzi.
  • Też bym chciał mieć dane prawdziwe, nie te publikowane. Niestety nie mam pomysłu jak je zdobyć.
  • Dane to jedno, warsztat do ich oceny to drugie
  • TecumSeh napisal(a):
    Też bym chciał mieć dane prawdziwe, nie te publikowane. Niestety nie mam pomysłu jak je zdobyć.
    To się da oczywiście zrobić ale pracy jest sporo.
  • loslos
    edytowano July 20
    Zdaje się niektórzy inni też to dostrzegają https://wpolityce.pl/gospodarka/607334-obrona-euro-lub-bankructwo-wloch-dylemat-ebc

    Prawdziwy spór w Ojropie jest jak to zawsze bywało między Francą a Mieńcami, nas to tylko życzliwie podszczypują, tam jest wojna o życie. Na noże.
  • No z tym:
    Dodaje, że Rada Prezesów może w lipcu ogłosić zmiany w programie skupu aktywów PEPP skupując proporcjonalnie więcej obligacji włoskich, a mniej np. niemieckich.

    Oznacza to, że EBC będzie wspierać mniej wiarygodne kredytowo państwa eurolandu kosztem tych prowadzących rozsądną politykę fiskalną
    czyli kroplówka będzie podawana dalej, ale w innej postaci.
    Tu Niemcy mogą mieć problem, bo jak się wywalili w Grecji, to ich EBC przez dwa lata ratowało.
  • Rada Prezesów może w lipcu ogłosić zmiany w programie skupu aktywów PEPP skupując proporcjonalnie więcej obligacji włoskich, a mniej np. niemieckich.
    W tłumaczeniu na polski - Niemcy będą spłacać włoskie długi. Ja na ich miejscu bym był niezadowolony.

    Acha, już wiecie dlaczego tak strasznie chcą Polskę w strefie ojro?
  • los napisal(a):
    W tłumaczeniu na polski - Niemcy będą spłacać włoskie długi. Ja na ich miejscu bym był niezadowolony.
    A to niby czemu?
    Dzięki Ełrozonie Niemcy zadusili wszystkie gospodarki Europy południowej, a sami zostali Weltmajstrem exportu. Ktoś musi za to zapłacić i czemu nie Niemcy?
  • Zarobić to jedno ale płacić za to? Któremu Mieńcowi się to spodoba?
  • Prawdziwy spór w Ojropie jest jak to zawsze bywało między Francą a Mieńcami, nas to tylko życzliwie podszczypują, tam jest wojna o życie. Na noże.
    Niezmiennie mnie dziwi, dlaczego Francuzi nie chcą iść na sojusz z Polską przeciwko niemcom.
  • Polska? Gdzie to jest? To ta zachodnia część rosji?
  • los napisal(a):Acha, już wiecie dlaczego tak strasznie chcą Polskę w strefie ojro?
    Coraz bardziej kusząca staje się perspektywa wycofania się z KPO...

  • Exspectans napisal(a):
    Prawdziwy spór w Ojropie jest jak to zawsze bywało między Francą a Mieńcami, nas to tylko życzliwie podszczypują, tam jest wojna o życie. Na noże.
    Niezmiennie mnie dziwi, dlaczego Francuzi nie chcą iść na sojusz z Polską przeciwko niemcom.
    Przez 300 lat chcieli tylko teraz zgłupieli.
  • edytowano July 20
    los napisal(a):
    Zdaje się niektórzy inni też to dostrzegają https://wpolityce.pl/gospodarka/607334-obrona-euro-lub-bankructwo-wloch-dylemat-ebc

    Prawdziwy spór w Ojropie jest jak to zawsze bywało między Francą a Mieńcami, nas to tylko życzliwie podszczypują, tam jest wojna o życie. Na noże.
    Ten wpis się komponuje z dyskusją oboczną we wontku „Układanka” w kwestii wojny którą wieszczy @Jorge.

    Kto przeciw komu?
  • Jak zwykle - Franca przeciw Mieńcom. Może się i dużo w tym świecie dzieje ale mało się zmienia.
  • los napisal(a):
    Jak zwykle - Franca przeciw Mieńcom. Może się i dużo w tym świecie dzieje ale mało się zmienia.
    Z tych państw wszelako, tylko jedno jest mocarstwem atomowem.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    los napisal(a):
    Jak zwykle - Franca przeciw Mieńcom. Może się i dużo w tym świecie dzieje ale mało się zmienia.
    Z tych państw wszelako, tylko jedno jest mocarstwem atomowem.
    No i jest przeciw hitlerom.

    Ja to się dziwię że im (hitlerom) się jeszcze chce rzucać.

  • Taka natura...
  • edytowano July 20
    Może silne powiązania gospodarcze sprawiają, że Francja jest za i przeciw Mięmcom, takie miotanie się? Tak się zastanawiam.
  • ETS powodem inflacji?

    Na stole leży sprawa ETS-u. On przede wszystkim redukuje potencjał kapitałowy tych elektrowni czy też producentów energii. Jeżeli to jest 60 proc. kosztów wytwarzania, to oni generalnie muszą zmniejszać marżę, te marże są bardzo niskie, w związku z tym mają małe kapitały na to, by inwestować w te technologie redukujące CO2, ale też chodzi o kapitały, które by umożliwiały im wchodzenie w alianse strategiczne czyli tworzenie konsorcjów.

    Na pewno łączy się też ze strategią Klausa Schwaba czyli kwestią usuwania własności. Ekonomiści nazywają to internacjonalizacją zysków, a nacjonalizacją strat.

    https://wpolityce.pl/gospodarka/607571-prof-krysiak-bez-likwidacji-ets-inflacji-nie-wyeliminuja
  • Zainspirowany wpisem roberta.gorgona i obserwując media:
    1. Obniżanie VAT na energie złe, bo podtrzymuje inflację, a likwidacja 'podatku Belki' trzeba zrobić, bo to ma wspomagać oszczędzanie. Dlaczego? o obniżka VAT nie dotyczy zamożnych, a dotyczy ubogich (%dochodu jako miara) i odwrotnie z podatkiem Belki.
    2. ETS to była mega spekulacja 'instytucji finansowych' więc ich likwidacja/zawieszenie spowoduje straty po ich stronie, a więc niech ubożsi płacą za rozrywki możnych wyższymi cenami.
    A los już tu pisał, jak się przez kilkanaście lat pompowało bez opamiętania kasę, to jej utylizacja musi boleć, pytanie tylko o rozłożenie tych trudów.
  • A ja wreszcie zrozumiałem powód nagonki na Glapińskiego.
  • los napisal(a):
    A ja wreszcie zrozumiałem powód nagonki na Glapińskiego.
    A tak bez metafor?
  • ZiS liczy na to, że za rok zdobędą władzę. Ale władzę się zdobywa po coś. W przypadku ZiSu jest to proste - oni są reprezentantami interesów niemieckich. A o co braciom Niemcom teraz idzie? O wiele rzeczy ale jedna jest najważniejsza - chcą się uchronić przed kryzysem, Polska ma spełnić rolę podobnego bufora jak Grecja 12 lat temu. Do tego celu musi być w strefie euro. Do przyjęcia euro potrzeba zgody NBP a kadencja Glapińskiego to jeszcze 6 lat. Trzeba ją skrócić, obojętne w jaki sposób. Jasne?
  • Złoty odrabia hoppsztosa do 5 zł za Euro.
    Są straty, nie ma tragedii
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    Zainspirowany wpisem roberta.gorgona i obserwując media:
    1. Obniżanie VAT na energie złe, bo podtrzymuje inflację, a likwidacja 'podatku Belki' trzeba zrobić, bo to ma wspomagać oszczędzanie. Dlaczego? o obniżka VAT nie dotyczy zamożnych, a dotyczy ubogich (%dochodu jako miara) i odwrotnie z podatkiem Belki..
    https://www.money.pl/podatki/zniesienie-podatku-belki-moze-pomoc-w-walce-z-inflacja-6794493988457344a.html
  • Ale pamiętacie państwo, że w makroskali, odczuwalna inflacja, to poziom inflacji minus wzrost gospodarczy? Dlatego stagflacja jest taka fatalna i tak trudno się z niej wygrzebać.
  • miałem zakładać osobny wywłontek, ale tu się znajdzie bardzo akuratnie

    hipoteza: niemcy REALNIE są dużo bardziej pod wodą, niż wskazują to jakiekolwiek statystyki, a to z powodu wieloletniego dofinansowywania własnej produkcji energetykami z rosji w cenach pozarynkowych przy pomocy euro będącego gazomarką działającą na zasadach petrodolara, wszytą w tkankę gospodarki i w sumie poza widokiem.

    obecnie nastąpiło urealnienie kosztów energii poprzez konieczność przejścia na ruble oraz poszukiwaniem energetyków innych niż rosyjskie.

    jak bardzo nie mam racji?
  • Pewnie masz
  • Przemysł chemiczny, rafineryjny, samochodowy, hutniczy wymagają stosownego wkładu energetycznego....
    Ja spekulowałem, że Niemcy mają taniej gaz, bo Polacy drożej ale może faktycznie to jest jeszcze mocniej powiązane.
    To by tłumaczyło rozpaczliwe działania Niemiec aby nie zawierać nowych kontraktów gazowych.
  • Ale damy radę w zimie czy nie? I co zbierać zamiast chrustu jak się mieszka w bloku?
  • Tomek napisal(a):
    Ale damy radę w zimie czy nie? I co zbierać zamiast chrustu jak się mieszka w bloku?
    Koce i puchówki.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.