Dominacja polskiego paradygmatu kulturowego na Zachodzie za rządów PiS 2005-07 (art. z Rosji 2007r)

edytowano January 2018 w Forum ogólne
Alarmistyczny artykuł rosyjski o Polsce rozgrywającej świat zachodni za "pierwszego" rządu PiS i prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Ja traktuję ten materiał bardzo poważnie, bo widzieli wtedy to o czym my nie mieliśmy pojęcia a co dotarło do nas dużo później. Pomaga też zrozumieć wydarzenia późniejsze, odwroty PO i obecne zmagania Polski na wielu frontach:

"Dominacja polskiego paradygmatu kulturowego zarówno w Europie, jak i w stosunkach z Ameryką, już się zaczęła. Natomiast Rosja organicznie nie może, tak jak Polska, kłaniać się i długo grać rolę młodszego partnera.
Pomimo tego to, co zaszło, jest to ważna lekcja dla Rosji na przyszłość. Polska świetnie przeprowadza swój kulturowy paradygmat, nie mając niczego z namacalnych cech siły, a tylko dziurę w kieszeni, olśniewająco wystąpiła na światowej arenie w roli globalnego gracza politycznego, uzbrojona jedynie w wartości, z dziedziny historii i moralności. Wielkie im od nas brawa.
Polski paradygmat wśród swoich składowych, przede wszystkim tradycyjnej moralności chrześcijańskiej, jawnie przeplata się z rosyjskim paradygmatem kulturowym (dzięki czemu umożliwiło to Amerykanom dokonanie wyboru). Rosja może się od Polski nauczyć, jak w sposób celowy realizować te składowe w rzeczywistości. Lecz tragedia polega na tym, że nie możemy współpracować z Polakami, istota naszych rozbieżności religijnych jest zbyt duża, a nasze historyczne współzawodnictwo, jak pokazało zachowanie się Polski w ciągu ostatnich lat, już dawno przekształciło się w głęboką przepaść. I pomimo, że Polska swoją bezkompromisowością nie może nie wywoływać pewnych naszych sympatii – jesteśmy wrogami.
Mamy więc do czynienia z wrogiem zdecydowanym, który, aby nas zniszczyć, gotowy jest pójść na wielkie ryzyko."

całość:
http://zaprasza.net/a_y.php?article_id=18071


"Rosjanie boją się Polski"
Tłumaczenie ze strony: www.pravaya.ru


Swietłana Lurie

"Rzeczpospolita nadchodzi"

Nikt nie chce zauważyć jak na naszych oczach, w Europie, rodzi się nowe mocarstwo, posiadające niezbędną ideologię, mocne podstawy kulturowe swojego awansu, niezbędną energiczność oraz system wartości, pozwalający na uzyskanie najsilniejszego sojusznika. Chodzi o Polskę.
«1

Komentarz

  • Nie przeczę, coś się dzieje. Ale jeśli stosować miarę Izraela, to jesteśmy w połowie lat trzydziestych.
  • edytowano January 2018
    A ten artykul jest sprzed Smolenska, ktory polski zywiol raczej wzmocnil. Co jeszcze im tak "wyszlo"? Trump, cos jeszcze? Moze w uchodzcach tez palce maczali, zapewniajac PiSowi zwyciestwo
  • edytowano January 2018
    Po 10 latach Autorka powyższego tekstu uważa Rosję już za lepiej sformatowaną na "obronę chrześcijaństwa", już chyba nie boi się tak naszego paradygmatu, już my możemy im "zazdrościć" tego "projektu". Myślę, że traktując w kategoriach operacji specjalnej (dyplomatycznej, państwowej, ideologicznej, propagandowej) przykłada rosyjską miarę i nic nie rozumie z oddolnego, wyrosłego na największej akcji katechizacyjnej w dziejach- Wielkiej Nowennie i Millenium Tysiąclecia polskiego życia. Prowadzi to do nieuprawnionych wniosków, że wszelka współpraca z nami jest niemożliwa a Jarosław Kaczyński jest katolickim ajatollahem:

    https://politconservatism.ru/articles/polskij-ayatolla

    Tak, że w sumie oni dalej swoje
  • Żydy tak mają.
  • ważna lekcja dla Rosji na przyszłość. Polska świetnie przeprowadza swój kulturowy paradygmat, nie mając niczego z namacalnych cech siły, a tylko dziurę w kieszeni, olśniewająco wystąpiła na światowej arenie w roli globalnego gracza politycznego, uzbrojona jedynie w wartości, z dziedziny historii i moralności. Wielkie im od nas brawa.
    Nu nu, nie do wiary, a więc ludzie czasem kierują się "wartościami z dziedziny historii i moralności". Jakby, zawsze uważałem, że tak jest łatwiej, choćby dlatego że asonans moralny nie uwiera.
  • A wczora z wieczora w tylewizji Ziemkiewicz mówił, ze to nie ma żadnego znaczenia i odsyłał do swoich książek. Mówił , że Dmowski totamto, żeby interesem się kierować i sprzedawać przyjaciół na wyprzódki.

    Na to ja do niego- przecie historia zna przypadki solidarności nawet w polityce!
    Tzn. w myślach bo się nie dodzwoniłem
  • A tam "Polska przeprowadza". Jakoś tak samo wychodzi,,,

  • Dyzio_znowu napisal(a):
    A tam "Polska przeprowadza". Jakoś tak samo wychodzi,,,

    No, niby też racja. Zauważyłem, że podobnie jest w sądzie. Jeśli po prostu mówisz jak było, to masz znacznie większą szansę "przeprowadzić swój paradygmat kulturalny" niż kiedy łżesz, kompinujesz i tworzysz konstrukcje prawne, biez wodki nierozbieralne.
  • Dyzio_znowu napisal(a):
    A wczora z wieczora w tylewizji Ziemkiewicz mówił, ze to nie ma żadnego znaczenia i odsyłał do swoich książek. Mówił , że Dmowski totamto, żeby interesem się kierować i sprzedawać przyjaciół na wyprzódki.
    Wzorować się na Monice Lech?

  • Ziemkiewicz nieOK, kiedy sie ostatnio 20.12 dodzwoniłem powiedziałem mu, że te akcje z Dmowskim i przeciw Piłsudskiemu są anachroniczne bo Oba to są już tylko i aż artefakty, z których możemy czerpać na spokojnie.

    No to wczoraj znowu infantylny lans o wyższości Romana.
  • edytowano January 2018
    los napisal(a):
    Dyzio_znowu napisal(a):
    A wczora z wieczora w tylewizji Ziemkiewicz mówił, ze to nie ma żadnego znaczenia i odsyłał do swoich książek. Mówił , że Dmowski totamto, żeby interesem się kierować i sprzedawać przyjaciół na wyprzódki.
    Wzorować się na Monice Lech?

    A cóż to Monia Leszek uczyniła?

    P.S. Kierowanie się wyłącznie interesem w wyborach życiowych również niejednego dziennikarza zaprowadziło na manowce ;o)

  • "Nikt nie chce zauważyć jak na naszych oczach, w Europie, rodzi się nowe mocarstwo, posiadające niezbędną ideologię, mocne podstawy kulturowe swojego awansu, niezbędną energiczność oraz system wartości, pozwalający na uzyskanie najsilniejszego sojusznika. Chodzi o Polskę. "

    George Friedman zauważył wcześniej.
  • MarianoX napisal(a):

    A cóż to Monia Leszek uczyniła?)
    A któż to jest w ogóle?

  • chyba kadrowa z Gazu
  • Z Onetu. Jakto co? Kierowała się własnym interesem i wydymala Ziemniaka na cacy.
  • Jak widać spodobało mu ssię
  • To jest trafne:
    "Polska – jedyny kraj europejski, który uparcie rozgrywa swój paradygmat kulturowy. Ma ona swoją własną, określoną przez jej historię, geopolitykę, która jest całkowicie odmienna od ogólnoeuropejskich dominant i którą ona całkiem świadomie aktywnie realizuje, umiejętnie tłumacząc ją na specyficzne terminy ogólnoeuropejskie, i podstępnie, lecz planowo narzucając Unii Europejskiej. Podstawą jej geopolityki jest wyobrażenie o Rzeczpospolitej i każde jej działanie nakierowane jest na odrodzenie tego wyobrażenia. Na Ukrainie, na Białorusi – celem polskich emisariuszy nie jest banalna propaganda integracji z Zachodem, który dla Polaków nie jest niczym więcej niż narzędziem. Wszędzie chcą oni jednego – odrodzenia Rzeczpospolitej.
    Teraz Rzeczpospolitej służy cała Unia Europejska, i dlatego nie mamy szans na pojednanie się z Unią. Na współczesną rzeczywistość przenosi się dawna wrogość. I to w paradoksalny sposób przekształciło się w punkt odniesienia dla naszych stosunków z Europą. Jeśli na europejskiej arenie chcemy grać aktywną rolę, i doprowadzić do sprzeciwienia się amerykańskim planom wojskowym w Europie, przez chociażby kilka krajów europejskich, jeśli chcemy kiedykolwiek przestać być symbolem imperium zła, powinniśmy nie pozwalać by konkretne kraje europejskie były wciągane do gry prowadzonej polskimi paradygmatami kulturowymi, musimy wyciągać je z grząskiego i ciężkiego polskiego mirażu."

    Chyba na Rebelce był wątek geopolityczny gdzie napisałem: "Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej - i z powrotem!"
    Uważam też, że każde nierosyjskie wpływy na Ukrainie- włącznie z niemieckimi w perspektywie pracują dla Polski (prowadzącej suwerenną politykę)
  • Podstawą jej geopolityki jest wyobrażenie o Rzeczpospolitej i każde jej działanie nakierowane jest na odrodzenie tego wyobrażenia. Na Ukrainie, na Białorusi – celem polskich emisariuszy nie jest banalna propaganda integracji z Zachodem, który dla Polaków nie jest niczym więcej niż narzędziem. Wszędzie chcą oni jednego – odrodzenia Rzeczpospolitej.
    Prawdę mówiący, jezdo krótko wyłożony program mojej prezydentury.

    Ciekawe1, wiele w tym ruskiej fobii i złego sumienia, wynikającego z gorzenia czapki na złodzieju, a wiele rzeczywistej analizy działań i podstawi polskiej geopolityki faktycznie istniejącej.
  • Myślę, że dużo złej woli lub lepiej- niedyspozycji. Powyżej zamieściłem najnowszy jej artykuł- "analizę" Kaczyńskiego. Jakie tam złe wnioski wyciąga: z katolikami konserwatywnymi z Włoch- my, Rosjanie możemy współpracować, z Francji itp tylko nie z Polską. A dlaczego się boją jak diabeł św. wody? Bo wiedzą, że nie damy sobie wcisnąć kitu? Że wiemy jak potrzebują uniwersalnych idei na sztandarach imperium. Ściągnęli maskę komunizmu i wkładają chrześcijańską ale nie z nami te numery? Zresztą sądzę , ze każdy nawet rozpoznany pozór dobra byłby przyjęty po chrześcijańsku przez Polskę.
    Ale nie. Po prostu prowadzą operację specjalną i mierzą nas swoją miarą, A to przecież wojna.
  • bardziej nas doceniają niż większość Polaków. Z daleka widać lepiej.

    Pewnie napisała to po Tibilisi, pamiętam jak pisałam wtedy na innym forum (mocno przestraszona, bo nikt z mądrzejszych tak tego nie formułował) "tam stanęła Rzeczpospolita, jeszcze słaba i efemeryczna". Rosjanie to też zobaczyli.

    Czasami mam wrażenie, że Moskwa uważa, że nie miejsca w Europie dla Rzeczpospolitej i Rosji (nie Rusi, tylko Rosji).

    Moim zdaniem Smoleńsk i okolice powinny być przyłączona do Białorusi. Byłoby spokojniej na świecie.
  • A mi się wydaję, że te nasze wartości to najbardziej łyknęli by normalni Rosjanie a nie mieszkańcy zachodu Europy - którzy nadal traktują nas z wyższością ( jeszcze...) . Puszczaliśmy sobie tutaj filmiki z yutuba, gdzie Rosyjscy blogerzy zachwycają się Polską. Śmialiśmy się, że to nasza broń hybrydowa.
    Chodzę teraz na kurs angielskiego i mamy jednego młodego Ukraińca. Pogadałem z nim trochę. Pytałem się - dlaczego nie wyjeżdżają do Niemiec, Holandii, Francji - gdzie jest lepsza płaca. Odpowiedział - że tu jest im dobrze. Płaca wystarczająca, niższe koszty niż na zachodzie - blisko domu i praktycznie brak bariery językowej. I opowiadał, że bardzo mu się podoba polska kultura. Tutaj czują się bezpiecznie i swojsko.
  • Dobrze by było rozpocząć "wojnę hybrydową" na wschodzie pt. Łukaszenka królem Polski (radykalna polityka jagiellońska).Oddolne grupy, media społecznościowe. Dziwię się, że jeszcze nasze służby tego nie zrobiły.
  • Dyzio_znowu napisal(a):
    Dobrze by było rozpocząć "wojnę hybrydową" na wschodzie pt. Łukaszenka królem Polski (radykalna polityka jagiellońska).Oddolne grupy, media społecznościowe. Dziwię się, że jeszcze nasze służby tego nie zrobiły.
    Na razie nauczyły się wiązać sznurówki i pisać raporty. Teraz uczą się zakładać podsłuch. Mario robi co może. Będziemy mieli służby za 20 lat.
  • Mario musi się pospieszyć, 20 lat (czyli 2035) to zdecydowanie za późno, w miarę dobre służby potrzebne są już, dwa lata spokoju to i tak bardzo dużo, jak na polskie warunki - i mam nadzieję, że on to wie.
    W 1920 Polska zwyciężyła sowietów właśnie dzięki służbom. A w 1932 nasi kryptolodzy okazali się najlepsi na świecie (złamanie szyfru Enigmy).
  • On to wie ale buduje od zera. Jeżeli stworzy jakieś zalążki służb to jest wielki
  • trafne uwagi w tym wątku, serce rośnie
  • edytowano May 29
    Dyzio_znowu napisał w styczniu 2018:
    Chyba na Rebelce był wątek geopolityczny gdzie napisałem:
    "Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej - i z powrotem!"
    !
  • edytowano May 29
    Dyzio_znowu napisal(a):
    Myślę, że dużo złej woli lub lepiej- niedyspozycji. Powyżej zamieściłem najnowszy jej artykuł- "analizę" Kaczyńskiego. Jakie tam złe wnioski wyciąga: z katolikami konserwatywnymi z Włoch- my, Rosjanie możemy współpracować, z Francji itp tylko nie z Polską. A dlaczego się boją jak diabeł św. wody? Bo wiedzą, że nie damy sobie wcisnąć kitu? Że wiemy jak potrzebują uniwersalnych idei na sztandarach imperium.

    Ściągnęli maskę komunizmu i wkładają chrześcijańską ale nie z nami te numery?

    Zresztą sądzę , ze każdy nawet rozpoznany pozór dobra byłby przyjęty po chrześcijańsku przez Polskę.
    Ale nie. Po prostu prowadzą operację specjalną i mierzą nas swoją miarą, A to przecież wojna.
    Dyzio na... Bartosiaka! :)
    christoph napisal(a):
    Dyzio zamiast barto!
    Bartosiaka

    Serio
  • Jeśli na europejskiej arenie chcemy grać aktywną rolę, i doprowadzić do sprzeciwienia się amerykańskim planom wojskowym w Europie, przez chociażby kilka krajów europejskich, jeśli chcemy kiedykolwiek przestać być symbolem imperium zła, powinniśmy nie pozwalać by konkretne kraje europejskie były wciągane do gry prowadzonej polskimi paradygmatami kulturowymi, musimy wyciągać je z grząskiego i ciężkiego polskiego mirażu.
    Nu, trzeba przyznać, że w tym zakresie Moskale odnieśli pewne sukcesy, niestetyż.
  • KazioToJa napisal(a):
    Moskwa uważa, że nie miejsca w Europie dla Rzeczpospolitej i Rosji (nie Rusi, tylko Rosji).
    To trochę tak, jak nie ma miejsca jednocześnie dla Polski i Prus.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Jeśli na europejskiej arenie chcemy grać aktywną rolę, i doprowadzić do sprzeciwienia się amerykańskim planom wojskowym w Europie, przez chociażby kilka krajów europejskich, jeśli chcemy kiedykolwiek przestać być symbolem imperium zła, powinniśmy nie pozwalać by konkretne kraje europejskie były wciągane do gry prowadzonej polskimi paradygmatami kulturowymi, musimy wyciągać je z grząskiego i ciężkiego polskiego mirażu.
    Nu, trzeba przyznać, że w tym zakresie Moskale odnieśli pewne sukcesy, niestetyż.
    Oczywiście, ale wojnę póki co przegrywają, a najśmieszniejsze że na własne życzenie.
  • romeck napisal(a):
    Dyzio_znowu napisal(a):
    Myślę, że dużo złej woli lub lepiej- niedyspozycji. Powyżej zamieściłem najnowszy jej artykuł- "analizę" Kaczyńskiego. Jakie tam złe wnioski wyciąga: z katolikami konserwatywnymi z Włoch- my, Rosjanie możemy współpracować, z Francji itp tylko nie z Polską. A dlaczego się boją jak diabeł św. wody? Bo wiedzą, że nie damy sobie wcisnąć kitu? Że wiemy jak potrzebują uniwersalnych idei na sztandarach imperium.

    Ściągnęli maskę komunizmu i wkładają chrześcijańską ale nie z nami te numery?

    Zresztą sądzę , ze każdy nawet rozpoznany pozór dobra byłby przyjęty po chrześcijańsku przez Polskę.
    Ale nie. Po prostu prowadzą operację specjalną i mierzą nas swoją miarą, A to przecież wojna.
    Dyzio na... Bartosiaka! :)
    christoph napisal(a):
    Dyzio zamiast barto!
    Bartosiaka

    Serio
    Eee... Ja tak tylko ogólnie o ruskim Modus operandii wtedy pisałem. Gdzie mi do Bartosiaku...
    Ale oglądałem tego Arestowicza ostatnio, doradcę Zieleńskiego i też rozwodził się o jałowości Zachodu a twierdził, że Ukraina walczy o całkiem inną cywilizację opartą na wolności
  • dyzio napisal(a):
    oglądałem tego Arestowicza ostatnio, doradcę Zieleńskiego i też rozwodził się o jałowości Zachodu a twierdził, że Ukraina walczy o całkiem inną cywilizację opartą na wolności
    Ech, żebyśmy i my Otake Polskę walczyli na serio, a nie tylko w ramach suchego branzlu na Forumku...
  • Swoją drogą, dobre ma kolo nazwisko na ministra SW.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Swoją drogą, dobre ma kolo nazwisko na ministra SW.
    !
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    dyzio napisal(a):
    oglądałem tego Arestowicza ostatnio, doradcę Zieleńskiego i też rozwodził się o jałowości Zachodu a twierdził, że Ukraina walczy o całkiem inną cywilizację opartą na wolności
    Ech, żebyśmy i my Otake Polskę walczyli na serio, a nie tylko w ramach suchego branzlu na Forumku...
    Dobrze jest, od czegoś czeba zacząć.
  • Dodam jeszcze, że Swietłana Lurie zmarła w sile wieku na koronowirusa tak z rok temu pogrążona w prawosławiu, na które nawróciła się jakiś czas temu. Ja wymieniłem z nią kilka wiadomości, w których starałem się naprostować jej mniemanie o naturze polskiego katolickiego ducha, o Wielkiej Nowennie, PRL i spojrzeniu z tej perspektywy na roszczenia rosyjskie. Napisałem, że warunkiem nawiązania zdrowych relacji jest dopiero silne miedzymorze. Za każdym razem mi serdecznie dziękowała nie wchodząc w dyskusję.
  • dyzio napisal(a):
    romeck napisal(a):
    Dyzio_znowu napisal(a):
    Myślę, że dużo złej woli lub lepiej- niedyspozycji. Powyżej zamieściłem najnowszy jej artykuł- "analizę" Kaczyńskiego. Jakie tam złe wnioski wyciąga: z katolikami konserwatywnymi z Włoch- my, Rosjanie możemy współpracować, z Francji itp tylko nie z Polską. A dlaczego się boją jak diabeł św. wody? Bo wiedzą, że nie damy sobie wcisnąć kitu? Że wiemy jak potrzebują uniwersalnych idei na sztandarach imperium.

    Ściągnęli maskę komunizmu i wkładają chrześcijańską ale nie z nami te numery?

    Zresztą sądzę , ze każdy nawet rozpoznany pozór dobra byłby przyjęty po chrześcijańsku przez Polskę.
    Ale nie. Po prostu prowadzą operację specjalną i mierzą nas swoją miarą, A to przecież wojna.
    Dyzio na... Bartosiaka! :)
    christoph napisal(a):
    Dyzio zamiast barto!
    Bartosiaka

    Serio
    Eee... Ja tak tylko ogólnie o ruskim Modus operandii wtedy pisałem. Gdzie mi do Bartosiaku...
    Ale oglądałem tego Arestowicza ostatnio, doradcę Zieleńskiego i też rozwodził się o jałowości Zachodu a twierdził, że Ukraina walczy o całkiem inną cywilizację opartą na wolności
    Sami Ukraińcy żartują w ten sposób:
    - A my mamy bombę atomową!
    - A my mamy ego Arestowicza!
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Ech, żebyśmy i my Otake Polskę walczyli na serio, a nie tylko w ramach suchego branzlu na Forumku...
    Widzi Kolega - Ukraina może być dla nas inspiracją. Już jest.
    Tak się składa że Ukraińskie dzieci lepiej znają matmę, dorośli nie są tak naiwni (np rozumieją do czego prowadzi "tolerancja", itp), a dziewczyny są skromniejsze i mniej roszczeniowe, przez co stanowią atrakcyjny towar (pardon le mot) na rynku matrymonialnym. A chłopcy są albo już ostrzelani albo głęboko rozumieją potrzebę takowego, do tego armia będzie miała za sobą pełnoskalową wojnę więc możemy na współpracy bardzo skorzystać.

    Ukraińcy zaś patrzą na Polskę i chcą mieć to samo u siebie - będzie presja na ukrócenie korupcji i wszelkich patologii, nadto polskie umiłowanie wolności może pozytywnie przeorać człowieka radzieckiego. I nasze "normalne" dla nas podejście do życia (zapobiegliwość, oszczędność itp) może być inspirujące - posłuchajcie Paszyńskiej będziecie wiedzieć o co chodzi.

    Więc otaka Polska naprawdę może się zadziać - bylebyśmy się nie dali mentalnie wykastrować, a nasze biskupy mniej troszczyły się o zbiorowy poklask a bardziej o indywidualne nawrócenia.

    Paszyńska:


  • Wicie, tej filmozy nie obejrzałem jeszcze, ale sądząc po tytule, się wypowiem.

    Ovaj, rozmawiałem niedawno na dzielniaku z jedną panią, co z mamą i córką uciekły z Charkowa. I powiada, że to co ją najmocniej w Tenkraju zaskoczyło, to jacy ludzie są mili, przyjaźni i grzeczni. Że w Polszcze domyślnym sposobem rozmowy z człowiekiem jest taka ot neutralna przychylność, ze wskazaniem na formy towarzyskie.

    W Charkowie, jak się po ulicy tuła, hm, osoba z niepełnosprawnością, to do niej wołają: "A ty kaleka co, do domu! Nie psuć tu powietrza na ulicy!" U nas nie do pomyślenia. Z kolei ustąpienie miejsca starszej pani nie do pomyślenia w Charkowie.

    Kolega był na Ukrainie i z kolegą Ukraińcem udali się do sklepu ożywczego. Nabyli, ja wiem, horyłkę i ogórcy, zapłacili fefdziesiąt grzywien, kolega rzucił "Dziękuję!" i wyszli. Po wyjściu ten drugi kolega spytał skonsternowany: "Ty, a za co ty jej wogle dziękowałeś?"
  • Ja nawet jak mnie jakiś największy mizerak ze Wschodu zapyta np. o drogę to bardzo starannie mówię "proszę Pana...". Niech poczuje się polskim panem. Że to nic strasznego.
  • dyzio napisal(a):
    Ja nawet jak mnie jakiś największy mizerak ze Wschodu zapyta np. o drogę to bardzo starannie mówię "proszę Pana...". Niech poczuje się polskim panem. Że to nic strasznego.
    +1
  • edytowano May 31
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Wicie, tej filmozy nie obejrzałem jeszcze, ale sądząc po tytule, się wypowiem.

    Ovaj, rozmawiałem niedawno na dzielniaku z jedną panią, co z mamą i córką uciekły z Charkowa. I powiada, że to co ją najmocniej w Tenkraju zaskoczyło, to jacy ludzie są mili, przyjaźni i grzeczni. Że w Polszcze domyślnym sposobem rozmowy z człowiekiem jest taka ot neutralna przychylność, ze wskazaniem na formy towarzyskie.
    To jest jednak fascynujące, jak wiele zależy od punktu widzenia, punktu siedzenia i punktu odniesienia - bo przecież u nas też pełno jest narzekania, że każdy na każdego wilkiem patrzy i warczy, nie to co uśmiechnięte Amerykany :P

  • Charków to najbardziej sowieckie wielkie miasto na Ukrainie, doradzam brać pod uwagę. Nie przeszkodziło to oczywiście kacapom w obróceniu go w gruzy.
  • adamstan napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Wicie, tej filmozy nie obejrzałem jeszcze, ale sądząc po tytule, się wypowiem.

    Ovaj, rozmawiałem niedawno na dzielniaku z jedną panią, co z mamą i córką uciekły z Charkowa. I powiada, że to co ją najmocniej w Tenkraju zaskoczyło, to jacy ludzie są mili, przyjaźni i grzeczni. Że w Polszcze domyślnym sposobem rozmowy z człowiekiem jest taka ot neutralna przychylność, ze wskazaniem na formy towarzyskie.
    To jest jednak fascynujące, jak wiele zależy od punktu widzenia, punktu siedzenia i punktu odniesienia - bo przecież u nas też pełno jest narzekania, że każdy na każdego wilkiem patrzy i warczy, nie to co uśmiechnięte Amerykany :P

    Kolega by się nie zamienił, proszę mi wierzyć.
    Tam każdy pyta jak się czujesz, każdy w dupie ma prawdę, jako i ciebie, chyba że ma korzyści by było inaczej. Z kim pogadać o głębszych tematach - praktycznie nie ma. Wszystko płytkie, powierzchowne itp. Nawet Jezusa reklamują jak big maka. Ogólnie kraj ciężki do życia dla ludzi z duszą. Chyba że coś się zmieniło przez ostatnią dekadę, ale nie sądzę.
  • edytowano May 31
    TecumSeh napisal(a):
    adamstan napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Wicie, tej filmozy nie obejrzałem jeszcze, ale sądząc po tytule, się wypowiem.

    Ovaj, rozmawiałem niedawno na dzielniaku z jedną panią, co z mamą i córką uciekły z Charkowa. I powiada, że to co ją najmocniej w Tenkraju zaskoczyło, to jacy ludzie są mili, przyjaźni i grzeczni. Że w Polszcze domyślnym sposobem rozmowy z człowiekiem jest taka ot neutralna przychylność, ze wskazaniem na formy towarzyskie.
    To jest jednak fascynujące, jak wiele zależy od punktu widzenia, punktu siedzenia i punktu odniesienia - bo przecież u nas też pełno jest narzekania, że każdy na każdego wilkiem patrzy i warczy, nie to co uśmiechnięte Amerykany :P

    Kolega by się nie zamienił, proszę mi wierzyć.
    Tam każdy pyta jak się czujesz, każdy w dupie ma prawdę, jako i ciebie, chyba że ma korzyści by było inaczej. Z kim pogadać o głębszych tematach - praktycznie nie ma. Wszystko płytkie, powierzchowne itp. Nawet Jezusa reklamują jak big maka. Ogólnie kraj ciężki do życia dla ludzi z duszą. Chyba że coś się zmieniło przez ostatnią dekadę, ale nie sądzę.
    Nie no, do usiech mnie nie ciągnie nic a nic - rzuciłem tylko popularnym stereotypem.

    Zwłaszcza że u nas może i pierwsze wrażenie bywa szorstkie, ale jednak pokłady życzliwości wciąż ogromne.
  • edytowano May 31
    Mnie somsiad, emigracja poanekcyjna, co jest złotą rączka kiedyś wyznał, że uwielbia jak komuś ubikację naprawia a ludzie mu per Pan i jeszcze herbatkę czy kawkę proponują, ponoć w Tamtenkraju nie do pomyślenia.
  • Ten nasz paradygmat kulturowy, który sprowadza się do jednego: wystarczy być człowiekiem. W zasadzie nic więcej nie trzeba.
  • A tak w ogóle - my tu gadu gadu, a tymczasem tylko jakiś procent jest gotowy poświęcić się dla Ojczyzny. A w Rosji - wszyscy. Sami zobaczcie:
    https://streamable.com/cd8vi4
  • Pracuje z kilkunastoma osobami z Ukrainy. Formy grzecznościowe to akurat u tych ludzi normalność. Dwie dziewczyny z Charkowa - kultury to raczej moje koleżanki z Polski mogłyby się od nich uczyć.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.