sao Antonio de Lisboa! z wczoraj na dziś wielka feta w Lisbonie ku czci św. Antoniego, syna Lizbony

dziś dzień narodzin dla nieba sao Antonio de Lisboa, nazywanego też niekiedy padewskim
w od mętach internetu zaginął mój wątek ku jego czci z rebelyi, tag wię odnawiam, zakładam na nowo

Komentarz

  • edytowano June 2018
    Portugalia Salazara trzymała się na trzech gwoździach
    Fado, Fatima Football

    królową fado była Amalia Rodrigues, tu jej piosenka Noc św. Antoniego


    i tu na męski głos

    zwróćcie uwagę na śpiew bez mikrofonu, na całą knajpę, bo fado to knajpiane piosenki, do kotleta, a może bardziej do sardynek i dorsza
  • już są nagrania parady, otwierał burmistrz , jakże by inaczej
  • Byłem kiedyś w Lizbonie w Niedzielę Palmową. Palmy z lawendy w jego - Świętego Antoniego kościele parafialnym. Zaraz obok nieco zaniedbana postmauretańska Alfama. Chłopcy grający w piłkę na kamienistym placyku. Tramwaje jak z XIX wieku. Pięknie. Jeśli miałbym gdzieś indziej mieszkać to w Portugalii albo Chorwacji - ludzie, historia, klimat, krajobrazy.
  • christoph napisal(a):zwróćcie uwagę na śpiew bez mikrofonu, na całą knajpę, bo fado to knajpiane piosenki, do kotleta, a może bardziej do sardynek i dorsza
    Sam śpiewałem
  • los napisal(a):
    christoph napisal(a):zwróćcie uwagę na śpiew bez mikrofonu, na całą knajpę, bo fado to knajpiane piosenki, do kotleta, a może bardziej do sardynek i dorsza
    Sam śpiewałem
    dali kolację pozwolili sprzedać parę płytek CD?

    chapeau!
    obyć się bez mikrofonu potrafią teraz tylko nieliczni kaznodzieje i oficerowie unitarek ;-)
  • Jako chórek. Chyba każdy potrafi powtarzać "nunca mas", czyż nie?
  • Ja bym się trochę obawiał, przynajmniej głośno. Przy moich zdolnościach wokalnych mogliby mnie wywalić za drzwi.
  • i nie pomogl sw. Antoni. a ja tak kocham Portugalie:(
  • Rafał napisal(a):
    Byłem kiedyś w Lizbonie w Niedzielę Palmową. Palmy z lawendy w jego - Świętego Antoniego kościele parafialnym. Zaraz obok nieco zaniedbana postmauretańska Alfama. Chłopcy grający w piłkę na kamienistym placyku. Tramwaje jak z XIX wieku. Pięknie. Jeśli miałbym gdzieś indziej mieszkać to w Portugalii albo Chorwacji - ludzie, historia, klimat, krajobrazy.
    absolutnie. ludzie sie ze mnie smieja, ze ja podwoojna PO: POlska i POrtugalia:)
    to moje dwie milosci…
    ale portugalski nijak do glowy wejsc mnie chce...
  • balbina napisal(a):
    R
    ale portugalski nijak do glowy wejsc mnie chce...
    też tak mam ;-)
    fakt, radio leci cały czas, ale jak szum, nie rozumiem


    :x
  • edytowano June 13
    Właśnie nawiedziłem świątynię Świętego Antoniego. Portugalską.
    Głównie, żeby otrzymać odpusty.
    Odkopuję wątasa bo Kulega @christoph cuś nie rychliwy dzisiej. :)
    Nic nie zgubiłem, więc pomodliłem się za bliskich i znajomych, którzy sprawiają wrażenie, że sami się zagubili. :(
    Żeby z pomocą Św. Antoniego się odnaleźli.
    +++

    Zdjęcia dzisiejsze:

    image
    image
    image
    image
    image
  • +++

    (pustki w świątyni, co stwierdzam ze smutkiem)
  • edytowano June 13
    Pozdrawiam z Lizbony. Tez bylismy dzisiaj na uroczystosciach ku czci sw. Antoniego. Świątynia raczej wypełniona ( tzn. tłum).
  • Pojechałbym znowu. Piękny kraj, przyjaźni ludzie, wspaniała kultura, historia oraz krajobrazy i zabytki. Klimat też.
    Portugalczycy jednak nie znaleźli nowego sensownego sposobu funkcjonowania po obaleniu Salazara, lewackich eksperymentach i marginalizacji w UE. W szczególności nie są w stanie wykorzystać więzi z dawnymi koloniami nadal portugalskojęzycznymi. Brazylia, Filipiny i Angola oraz Mozambik to około 400 milionów ludzi! Do tego nie są to kraje upadłe tylko wznoszące się.
  • edytowano June 14
    Rafał napisal(a):
    Pojechałbym znowu. Piękny kraj, przyjaźni ludzie, wspaniała kultura, historia oraz krajobrazy i zabytki. Klimat też.
    Portugalczycy jednak nie znaleźli nowego sensownego sposobu funkcjonowania po obaleniu Salazara, lewackich eksperymentach i marginalizacji w UE. W szczególności nie są w stanie wykorzystać więzi z dawnymi koloniami nadal portugalskojęzycznymi. Brazylia, Filipiny i Angola oraz Mozambik to około 400 milionów ludzi! Do tego nie są to kraje upadłe tylko wznoszące się.
    trudno,
    sporo wyjechało po raz kolejny do roboty do Brazylji
    a córka prezydenta Mosambique wykupiła ich telekom

    nie apropos kiedy Mota e Companha budowała A4, to część majstrów zwolniła się z pracy, gdyż nie będzie im mówił Murzyn (z Mosambique czy Angolji) jako tłumacz mówił co mają robić
  • i klasyczne granie do kotleta czy pod sardynkę
  • i faceci potrafią
  • i patriotycznie
  • https://www.fadomeu.com/watch_video.php?v=ronta3eeSXrl
    klasyka
    Amalia Rodrigues
    to Hanka Ordonówna i Maryla Rodowicz w jednem
  • edytowano June 14
    christoph napisal(a):
    Rafał napisal(a):
    Pojechałbym znowu. Piękny kraj, przyjaźni ludzie, wspaniała kultura, historia oraz krajobrazy i zabytki. Klimat też.
    Portugalczycy jednak nie znaleźli nowego sensownego sposobu funkcjonowania po obaleniu Salazara, lewackich eksperymentach i marginalizacji w UE. W szczególności nie są w stanie wykorzystać więzi z dawnymi koloniami nadal portugalskojęzycznymi. Brazylia, Filipiny i Angola oraz Mozambik to około 400 milionów ludzi! Do tego nie są to kraje upadłe tylko wznoszące się.
    trudno,
    sporo wyjechało po raz kolejny do roboty do Brazylji
    a córka prezydenta MOsambique wykupiła ich telekom

    nie apropos kiedy Mota e Companha budowała a4, to część majstrów zwolniła się z pracy, nie będzie im mówił Murzyn (z Mosambique czy Angolji) jako tłuamacz mówił co mają robić
    Są też w Polsce. W moim bliskim otoczeniu dwoje. Brat mojej chrześnicy ożenił się z Portugalką i mieszka w Gdańsku, a przyjaciółka mojej córki wyszła za Portugalczyka i mieszka w Łodzi. Bywają u mnie na letnich spotkaniach działkowych i ogrodowych. Tu mają lepszą pracę niż w Portugalii. Pierwsze dwa lata mieszkali w Porto.

    Kiedyś już chyba wspominałem o Brazylijczyku co był u mnie dwa lata zameldowany, a przyjechał tu bo się zakochał w koleżance mojej córki w czasie ich studenckiego stażu w Brazylii. Ona dała mu kosza, ale ożenił się z inną i bardzo dobrze. Pracował w Polsce ze cztery lata, ale ostatnio wyjechali do Brazylii. Leandro będzie chyba tam ratował biznes swojego ojca. Wszystkie wspomniane małżeństwa maja już po dziecku i planują dalsze.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.