Sędziowie rozgrzani jak nigdy dotąd!

13»

Komentarz

  • edytowano August 31
    Jakoś, kiedy wieszano żeński personel obozu Stutthof (w spódnicach) motłoch wątpliwości nie miał.
  • Mojego pradziadka zamordowano w Stutthof, kogo nazywasz motłochem?
  • Krew jest naprawdę czerwona, Vigi.
  • edytowano August 31
    vigilate napisal(a):
    Jakoś, kiedy wieszano żeński personel obozu Stutthof (w spódnicach) motłoch wątpliwości nie miał.

    Mój ojciec zaliczył 5 lat Buchenwaldu, wyszedł w wieku lat 21 - ważył 38 kg.
    Jak Ty Vigi wspominasz swoje 16-21 lata, koszmarna szkoła? nieudane wakacje? dziewczyna cię rzuciła? jakieś inne horrory życiowe?...
  • edytowano September 1
    pantelej napisal(a):
    Mojego pradziadka zamordowano w Stutthof, kogo nazywasz motłochem?
    Tamże zginał teść siostry mojego ojca, działacz polsko-kaszubski zadenuncjowany przez piątą kolumnę wraz z wieloma innymi osobami.

    Został wymieniony w m.in. ksiące Franciszka Mamuszki "Kaszubi oliwscy: szkice z dziejów Polonii oliwskiej w latach od około 1850 do 1945".
  • Byłem w tym roku w Stutthof.

    Takie małe wtrącenie.
  • vigilate napisal(a):
    Jakoś, kiedy wieszano żeński personel obozu Stutthof (w spódnicach) motłoch wątpliwości nie miał.
    Ban.

    I prywatnie: spierdalaj.
  • Czerwony, pijany motłoch niczym się nie różnił od wieszanej hołoty. Jedni i drudzy to barbarzyńcy.
    Tragedia więźniów ze Stuthoff polegała na tym, że wielu z nich zesłano na Sybir, mimo, że wojna dobiegała końca. Ci, którzy przeżyli wrócili do Polski dopiero w 1955 roku.
  • edytowano September 1
    .
  • edytowano September 1
    Re Zima:
    Odpowiedziałem na pytanie Kulegi Mruka: Czy można wieszać kobiety?, i (błędne) dopowiedzenie Kuleżanki AnnyE: Jeżeli w spodniach, to owszem.
    Otóż można wieszać kobiety i dziewczęta w spódnicach, i gdański napływowy motłoch to udowodniał 4 lipca 1946 roku. O co żal?

    vide: Marcin Zaremba, Wielka Trwoga. Polska 1944-1947. Ludowa reakcja na kryzys, Znak. ISP PAN, Warszawa 2012, s. 293, fot. 9 i 10



  • Będzie vigi na twój temat admińskie konsylium. Decyzję poznasz po owocach.
  • vigilate napisal(a):
    Re Zima:
    Odpowiedziałem na pytanie Kulegi Mruka: Czy można wieszać kobiety?, i (błędne) dopowiedzenie Kuleżanki AnnyE: Jeżeli w spodniach, to owszem.
    Otóż można wieszać kobiety i dziewczęta w spódnicach, i gdański napływowy motłoch to udowodniał 4 lipca 1946 roku. O co żal?

    vide: Marcin Zaremba, Wielka Trwoga. Polska 1944-1947. Ludowa reakcja na kryzys, Znak. ISP PAN, Warszawa 2012, s. 293, fot. 9 i 10



    A, chodzi o 4 VII 46? Władza była, owszem sowiecka, ale wśród "napływowego motłochu" byli więźniowie ze Stuthoff. Nie godzi się tak ich nazywać.
  • Oj tam, ludowa sprawiedliwość
  • los napisal(a):
    Będzie vigi na twój temat admińskie konsylium. Decyzję poznasz po owocach.
    Jawohl!
  • No i przede wszystkim - jak właśnie czytam - powieszeni 4.07.1946 byli skazani prawomocnym wyrokiem sądu po procesie i powieszeni przez kata/katów wykonujących wyrok, a nie zlinczowani przez tłum.
    Nie wszyscy byli skazani na śmierć, były 2 uniewinnienia i 2 kilkuletnie więzienia.
  • Maria napisal(a):
    Ekhm,...
    raczey folklor przynależny charakterowi. Nawet totalsi już z takich wystąpień/wyskoków p. profesor nie mają pożywki.
    Nie, nie, nie - to z całą pewnością nie były incydenty godne miana BARDZO NIEBEZPIECZNEJ SYTUACJI.
    I nie mów mi, że tego nie czujesz
    Bardzo dobrze to czuję, biorę ze sobą osobę o dużej wiedzy i osiągnięciach aby jako autorytet gasiła moich wrogów, których zagończycy będą wystawiać (jak foksteriery dzika na strzał), a tu autorytet po jakieś szarży zagończyka strony przeciwnej rzuca merytorycznym 'zamknij mordę'.
    Czyli ich zagończyk dostał jak zwykle, a nasz autorytet się zredukował do zagończyka, no to sukces.
    Bacenie presstytutek z TVN sprawa zacna ale ma być to precyzyjne.
    Czasami pani profesor nas ośmiesza, a to u postaci tej wagi jest śmiertelnie niebezpieczne.
  • edytowano September 1
    Nie zgadzam się. I sądzę, że w ocenie pani profesor nie dojdziemy do wspólnego zdania.

    Przykładu z TVN w ogóle nie zamierzam komentować - zbyt wiele widziałam i o zbyt wielu przypadkach fantastycznie zmanipulowanych "autentycznych" nagraniach słyszałam, żeby czemukolwiek dać wiarę. Zwłaszcza, że p. profesor ma zajadłych wrogów z każdej strony. Tzw. naszej również.
    Nawet dziwię się, że ten przykład podałeś.

    Przejdźmy do drugiego, tego z sali obrad komisji sprawiedliwości. Akurat też widziałam, mam prawo komentować.
    Otóż pani profesor bardzo merytorycznie uzasadniała coś - nie pomnę już co, nieistotne w tym momencie, ale istotne wówczas dla dyskutowanego problemu - oczywiście zbijając argumenty strony przeciwnej. Co robiła w tym czasie głupsza od buta Kamila? Wcinała się co drugie słowo, za wszelką cenę usiłując wybić p. Pawłowicz z rytmu. Kontrargumentów merytorycznych oczywiście nie miała.
    Świętego by wyprowadziła z równowagi.
    Zgadzam się, że lepszą formą byłoby kulturalne "stul dziub", czy cuś w tym stylu ;)
    Nam jeszcze daleko do osiągnięć demokracji parlamentarnej Zachodu. Wszak tam dochodzi do rękoczynów, czy to na gorącym południu, czy w lodowatej północy :D

    Natomiast serio - dlaczego dupowaty przewodniczący nie umiał/nie chciał skutecznie zamknąć mordy cholernej idiotce nie pojmuję.
    Ale ja wielu spraw nie pojmuję.
    Jest na to oddzielny wątek - o państwie teoretycznym. I dupowatym facetom powinien być przede wszystkim poświęcony.

    Pani profesor to haubica, armata, granat i zawleczka w jednym. Czasem (rzadko!) nad tym nie panuje. Jestem pewna, że jest uwielbiana przez swoich zdolnych studentów i znienawidzona przez miernoty.
    Nie słyszałam, żeby dała plamę w sprawach merytorycznych - to jest najważniejsze.
    Natomiast jest bezkompromisowa i razy rozdziela równo. Ostatnio bardzo słusznie oberwało się Gówinowi.
    Kocham tę kobietę.
    I wcale się nie dziwię, że faceci wieją na sam jej widok. No, większość facetów.


    Ty uważasz, że nas ośmiesza. Przed kim, do cholery?!
  • edytowano September 2
    Mania napisal(a):
    Czerwony, pijany motłoch niczym się nie różnił od wieszanej hołoty. Jedni i drudzy to barbarzyńcy.
    Tragedia więźniów ze Stuthoff polegała na tym, że wielu z nich zesłano na Sybir, mimo, że wojna dobiegała końca. Ci, którzy przeżyli wrócili do Polski dopiero w 1955 roku.
    los napisal(a):
    Będzie vigi na twój temat admińskie konsylium. Decyzję poznasz po owocach.
    Zakładam, ze będzie bardzo krótkie
  • Wracając do sędziów mam pytanie do zorientowanych w środowisku. Czy rzeczywiście istnieje tak zwana "większość uczciwych sędziów"? Jeśli istnieje to czy jest wśród niej grupa sędziów którzy stawiają Ewangelię ponad prawem stanowionym? Jeśli obie odpowiedzi są twierdzące to czy tacy sędziowie są na liście kandydatów do SN? Jeśli nie ma takich tam to możemy sobie podetrzeć ciężko wywalczanymi ustawami sądowymi tyłek.
  • To oczywiste, że nie ma paragrafu na wieszanie kobiet wyłącznie w spodniach.
    Odezwała się we mnie estetka. Tylko tyle.
  • Maria napisal(a):
    Nie zgadzam się. I sądzę, że w ocenie pani profesor nie dojdziemy do wspólnego zdania.
    Po czterech latach sporów to bardzo słuszne przypuszczenie =))
    Co do TVN to była tz surówka, bo w medialne opisy i montowane relacje na temat pani profesor Pawłowicz wierzę równie gorąco jak w Maybachy o.Rydzyka. A zdarzenie było wyjątkowo proste: jakaś ekipa se stoi i gada kamerurując siebie i korytarz sejmowy, ot takie nic na wszelki wypadek (tak to działa), pani poseł w towarzystwie idzie pogrążona w rozmowie, nagle zobaczyła ekipę TVN, który wcześniej kolejny raz ją dość podle potraktował, i im słusznie przycięła że łamią standardy, kiedy pracownica TVN zaczepnie się broniła, to pani profesor wylała strumień świadomości i żalów w tym niepowtarzalnym stylu odchodzącego powrotu dopowiadającego. Gdyby skoncentrowała się na swojej pierwotnej wypowiedzi, to nie ma problemu, natomiast druga część to rodzaj płaczu rozżalonego i sfrustrowanego przegrywa życiowego, a nie poważnej Pani Profesor!!!
    Wojna w przestrzeni informacyjnej polega na dyskredytującym etykietowaniu ekspertów strony przeciwnej i obecnie wiedza merytoryczna pani profesor Pawłowicz ma już coraz mniejsze znaczenie, a że powtórzę kogoś mądrego czyli siebie ;), cierpimy na niedostatek ekspertów.
    Przed kim nas ośmiesza? Żelaznego elektoratu jest 20% aby rządzić potrzeba wyniku na poziomie 45% (obecne rządzenie to czysty przypadek, gdzie ego pewnego byłego posła z Biłgoraja wyeliminowało postkomunę i majtkową lewicę z parlamentu), a ludzie lubią się oszukiwać, że żądzą nimi fachowcy.
    Przypomnę, że polityka oceniamy po wierności pryncypiom i skuteczności w ich realizacji.
    Czy pani profesor Pawłowicz nie dała plamy w sprawach merytorycznych, to nie mnie oceniać, gdyż się na jej kompetencjach nie znam, natomiast do opinii osób nadmiernie ekspresyjnie emocjonalnych zawsze podchodzę z baaaardzo dużą nieufnością. (Aby nie było do opinii technokratów podchodzę jak do steku bzdur).
    Co do pełnionej roli, to użyję analogii hokejowej: Ile razy Wayne Gretzky bił się na lodowisku, a ile goli strzelił Oliwa?
    Stan nabiału u większości posłów PiS wykazywany jest w sytuacjach takich, że aż w pięty idzie.
    Co do uciekania facetów to nie wątpię, natomiast dla mężczyzny takie zachowanie jest problemem klasy 'rozbrykane dziecko', ot nuda i rutyna.
    Zachowanie Myszki Agresorki jest do natychmiastowego skontrowania np. pytaniem czy jest tak prymitywna czy niewychowana że przerywa, a przy ponownym przerwaniu chamską uwagą (zagończyka!!! a nie eksperta) aby swoje frustracje bycia za brzydką na Maderę wylewała poza budynkiem Sejmu.
  • Wobec ludzi należy być uprzejmym i ujmującym. Zawsze, z wyjątkiem dosłownie kilku bardzo starannie przygotowanych i zainscenizowanych zdarzeń.

    Przyjaciół należy dobrze traktować, bo na to zasługują, wrogów - by ich oszukać, a obojętnych - by ich zjednać.
  • edytowano September 2
    MarianoX napisal(a):
    los napisal(a):
    Będzie vigi na twój temat admińskie konsylium. Decyzję poznasz po owocach.
    Zakładam, ze będzie bardzo krótkie
    // romeck admin:
    Z zapisów końcowych:
    konsylium napisal(a):
    Ciach
    //
  • Tymczasem swędzia Stuleya i jego kolega Żurek wystąpią jako mówcy na wiecu kumitetu wyborczego Nowoczesnej.Placformy!


    https://www.tvp.info/39170322/po-i-nowoczesna-finansuja-spotkanie-wyborcze-z-sedziami
  • To nie jest protest polityczny!
    To nie jest protest polityczny!
  • Stuleya z Żurkiem. Fuj!
  • los napisal(a):
    Stuleya z Żurkiem. Fuj!
    Ja bym kropkował, w sumie.
  • peterman napisal(a):
    los napisal(a):
    Stuleya z Żurkiem. Fuj!
    Ja bym kropkował, w sumie.
    Przecież podmienił Literę ;)
  • Maria napisal(a):
    peterman napisal(a):
    los napisal(a):
    Stuleya z Żurkiem. Fuj!
    Ja bym kropkował, w sumie.
    Przecież podmienił Literę ;)
    Właśnie dlatego ;)
  • Legendowanie męczennika
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.