energia i energetyka - co nas napędza

1235717

Komentarz

  • Ignorowanie fabrycznych resursów może mieć sens. Pierwsza wymiana oleju po 1 tys. km nie ma sensu.
    Opiłki, jeżeli są, i tak zostaną w misce olejowej. Są za ciężkie, żeby wszystkie spłynęły z olejem. A z kolei dopóki filtr nie jest zapchany opiłki w misce olejowej nie są groźne.
  • Subaru, pierwsza wymiana po 1000 km (olej 0-20) , a kolejne co 15 tyś lub rok, inaczej tracisz gwarancję.
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    Subaru, pierwsza wymiana po 1000 km (olej 0-20) , a kolejne co 15 tyś lub rok, inaczej tracisz gwarancję.
    Suzuki też
  • Budowa elektrowni jądrowej to unikalny projekty. Gro tej pracy, która jest wykonywana, nie widać, i nie będzie widać, tak jest przy wszystkich wielkich projektach. Najważniejszych decyzji należy oczekiwać po wyborach parlamentarnych - powiedział w rozmowie z "Pulsem Biznesu" Tomasz Nowacki, dyrektor Departamentu energii jądrowej ME.

    Tomasz Nowacki zwrócił uwagę, że pierwszym znaczącym krokiem w budowie elektrowni jądrowej, jak w przypadku każdej innej inwestycji, jest zapewnienie jej finansowania. Zauważył, że źródłem finansowania mogą być banki czy instytucje finansowe, ale może być to też realizowany od wielu lat model polegający na zapewnieniu względnie taniego kapitału przez państwa, które chcą eksportować swoją technologię. W ten sposób zorganizowane są projekty koreańskie, chińskie czy rosyjskie. Przykładem takiego modelu współpracy jest koreańska inwestycja w ZEA. Wszystko wskazuje, że w podobny sposób myślą też Amerykanie.

    Intencją rządu jest, aby kraj dostawcy technologii do budowy elektrowni jądrowej zapewnił również jej częściowe finansowanie. Wyjściowo myślimy o proporcjach mniej więcej 50/50, oczywiście z przewagą kapitału polskiego - powiedział "Pulsowi Biznesu" Tomasz Nowacki.
    Dyrektor Departamentu energii jądrowej ME przestrzegał przed przekonaniem, że jakakolwiek monokultura energetyczna będzie optymalnym rozwiązaniem dla polskiej energetyki. - Najbardziej sensownym rozwiązaniem jest zapewnienie wywarzonego miksu energetyczny - powiedział Nowacki. Wskazał na przykład Finlandii, gdzie oprócz stanowiących podstawę systemu elektrowni jądrowych, sporą część miksu energetycznego stanowią OZE. Występuje też w nim śladowy udział innych typów źródeł, a w przypadku konieczności energia jest importowana.

    Tomasz Nowacki zasugerował, że podobnie, jak w przypadku sektora przemysłu pracującego na rzecz OZE, w Polsce można stworzyć sektor pracujący na rzecz energetyki jądrowej. Przypomniał, że obecnie kilkadziesiąt polskich firm bierze udział w realizacji projektów jądrowych na całym świecie.
    Puls Biznesu


    ortografja moralna a robur,

    massakra

    kto płaci resdaktorom? gdzie byłą korekta?
  • 14 września kilka dronów zaatakowało saudyjskie rafinerie należące do Aramco. Wybuchły pożary, a wydobycie ropy stanęło pod znakiem zapytania. Do ostrzału przyznała się jemeńska grupa Huti. Jednak nie wszyscy w to wierzą. Podejrzewany jest Iran, który stanowczo temu zaprzecza.

    Książę Abdulaziz bin Salman powiedział, że ataki znacząco wpłynęły na wydobycie ropy. Cała produkcja Arabii Saudyjskiej to około 9,8 miliona baryłek dziennie. Po ostatnich wydarzeniach liczba ta została zmniejszona aż o 5,7 miliona baryłek. Jest to 50 proc. wydobycia firmy i 5 proc. światowego wydobycia ropy. Książę w swoim oświadczeniu dodał, że Aramco pracuje nad naprawą zniszczeń.
  • edytowano September 2019
    /wiatraki/
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    ... W Polszcze wiatru nie ma i nie będzie. Mam poważne wątpliwości, czy wiatr kiedykolwiek będzie czymkolwiek innym niż drogą zabawką ...
    krzychol66 napisal(a):
    ...No i branża wiatrakowa (lądowa) jest głównym przegranym wg w/w prognozy. Przyjmuje się, że od zaprzyszłego roku nie będzie się budować nowych wiatraków na lądzie, a stare w miarę zużycia będą złomowane. ...
    a w Krynicy-Zdroju mówiło się ta (9.09.2019)
    Nawet 80 mld zł może przynieść polskiej gospodarce budowa… farm wiatrowych na Bałtyku.(...)Dziś projektami w tym obszarze zainteresowane są już największe firmy w kraju: PKN Orlen oraz PGE.
    (...)
    Polski system energetyczny nie był projektowany z myślą o tym, że prąd może być produkowany na północy. Elektrownie powstawały na południu kraju, bo tam jest węgiel i rozprowadzały moc na północ. Morskie elektrownie wiatrowe stanowiłyby zmianę tego układu -




  • edytowano September 2019
    Rząd zmienił kurs o 180 stopni! Brawo!
    Tylko żeby wyhamowali w tym manewrze. 360 nie ok.

    To poniżej jednak zbyt mało spektakularne
    https://www.lowtechmagazine.com/2019/06/wooden-wind-turbines.html
  • Jeśli chodzi o energię - to tylko atomistyka.

    Najpierw postawić z 10 reaktorów normalnych, a pod ich osłoną knuć, jak wdrożyć torowe albo wodorowe. Secundum non datur.
  • W atomie mamy straszne zapóźnienie, ale nie mam pojęcia jak tam z poziomem naszej fizyki, w tym technicznej. Może się coś uda uknuć w dwie dekady.

    Te wiatraki na Bałtyku to jest jakiś pomysł. Tam rzeczywiście wieje i można to wykorzystać pijarowo i politycznie. Kilka koncernów z pewnością będzie zainteresowanych współpracą.

    Nie znam się na fotowoltanice więc się wypowiem futurystyczno - ekonomicznie. Otóż na zdrowy rozum to najwięcej energii słonecznej i to całą dobę można złapać na orbicie wokółziemskiej i to niezbyt daleko - tak aby Ziemia za bardzo nie zasłaniała. Miejsca jest sporo więc można by tam zawiesić kilometry kwadratowe paneli, setki kilometrów. Trzeba jednak rozwiązać problem przesyłu na Ziemię. Zasoby praktycznie nieograniczone. Koszt kilowata mocy niekoniecznie wyższy niż na Ziemi bo to działałoby na okrągło a nie do 15 % na dobę.
  • Panie kochanku! Przecie powierzchni jest od pyty na pustyni Sahara, tam się nawet Beduini nie szwendają za często. Jedynym w zasadzie problematem jest przesyłka. Czytałem już fantazje o grubym kablu miedzianym na prąd stały w poprzek Mare Nostrum, więc myśli o tem luckoś.

    Wielką krzywdą dla Bugodrza było załamanie prac nad Żarnobylem, jak się komuna skończyła. Wtedy mieliśmy na Polibudzie wydział energetyki jądrowej, było jakieś know-how, dałoby się to też od tayszy radzieckich ściągnąć. Nu, traf chciał że u Sapiegów w majątkach nieporządki i do tej pory straszy się dzieci atomami. No, szkoda że tak się stało.

    Jakoś w to wianie na Bałtyku nie wierzę. Oczywiście; na pewno wieje lepiej niż w Kieleckiem, gdzie wg statystyk wogle nie wieje - ale Morze Północne to to nie jest i być nie może, bo atlantyckie niżyska muszą najpierw przejść przez Danię. Praw fizyki - i meteorologii - pan nie zmienisz.
  • edytowano September 2019
    Co z tego, że wieje, skoro inwestycja bez sztucznych wspomagaczy dławiących tańszych wytwórców en. el. nie zwraca się nigdy. A że wspomagaczami po nastu ..
    dziestui latach.

    Bez woli politycznej i wspomagania kosztem tańszej energetyki zawodowej, a tak naprawdę kieszeni konsumenta, cały ten biznes wiatrowy i biogazowniany jest trwałe nierentowny.
  • Ja to wiem, Kolega to wie - a tacy poważni ludzie jak Niemcuchy tego nie wiedzą i pchają się jak gupie w tę Energiewende, nawet atomówki wyłączają. Ostatnią KWK bodaj w zeszłym roku zamkli.

    Duphawdy, jezdo jedna z tajemnic bytu, której rozwiązanie chciałbym poznać!
  • edytowano September 2019
    Niemcy wymyślają nierentowną zabawkę, dopracowują od strony technologicznej u siebie, dotując z własnej kieszeni, a kiedy mają produkt gotowy, wujnia ogłasza przepis że wszyscy muszą robić to samo bo jak nie to kara, kara, kara ...
    Obecnie jest to wymóg nastu procent energii ze źródeł odnawialnych.

    Mają dopracowany produkt eksportowy i nową gałąź gospodarki, podczas gdy konkurencja dopiero drapie się po łysinach rozmyślając что делать.

    One step ahead.

    edit:
    Atomówki z hałasem likwidują ale elektrownie na węgiel brunatny, które są prawdziwym fundamentem ichniej energetyki - rozbudowują, siedząc cicho jak mysz pod miotłą.
  • Nu, jezdo jakiś sens w tem.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Jeśli chodzi o energię - to tylko atomistyka.

    Najpierw postawić z 10 reaktorów normalnych, a pod ich osłoną knuć, jak wdrożyć torowe albo wodorowe. Secundum non datur.
    To we Warszawie głosujta na namber 4, czyli Piotra Naimskiego. On, poza tym, że jest jednym z najlepszych ministrów obecnej kadencji, zadba o rozwój atomistyki, bo jest jej wielkim zwolennikiem i już doprowadził do podpisania stosownych umów. Ponadto nie zrobi żadnych gupot w stylu wdrażania durnych poleceń wujni. Oczywiście, jeśli utrzyma resort. A jest to bardzo prawdopodobne.
    Natomiast jeśli nie zostanie chronionym immunitetem posłem, dorwie się do niego i zasypie go oskarżeniami szczujnia. Wszak jest najbliższym przyjacielem AM, a to wystarczający powód, by człowieka upodlić i zniszczyć.
  • Naimski niezmiennie OK
  • O ile Naimskiego kocham, lubię, szanuję, o tyle widzę że ma on jakieś nieuporządkowane przywiązanie do rurki gazowej Bałtycka Pipa. I tego już nie rozumiem, jakem Soplica!
  • A to chyba była i jest odpowiedź wyprzedzająca na czyhającą groźbę w postaci OPALA. Chociaż, od razu zaznaczam, nie znam się na tym, tylko tak kombinuję - wszak korzystny wyrok zapadł dopiero niedawno i co miało na taki a nie inny wpływ na jego wynik, nie wiem.
  • Jajako prosty człeń nie odgarniam, jaka jest groźba Opala dla tut. kraju. I nie wię, po kego pchać milijardy w nową rurkę, skoro można za pińcet złotych pociągnąć rurkę do NRD i stamtąd ciągnąć gaz norweski, i wsio. Koszty inwestycyjne tej rurki są take, że będą ceny gazu obciążały przez dziesięciolecia.
  • Z tą rurką to jest chyba kwestia bezpieczeństwa militarnego i zaufania dla naszych sojuszników tj Niemiec.

    A co do Sahary to owszem miejsca dużo ale słońce świeci tylko 12 godzin średnio a nie 24 na dobę i nie zawsze pod optymalnym kątem oraz panele się brudzą więc wydajność mniejsza. Zdaje się też że obecnym panelom wydajność spada ze wzrostem temperatury więc nie jest to optymalna lokalizacja ale pewnie lepsza niż Pruszków.
  • Nu, zgodzę się, że Sahara jest gorszą lokalizacją niż orbita, ale też łatwiej tam pociągnąć kabelek.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Jajako prosty człeń nie odgarniam, jaka jest groźba Opala dla tut. kraju. I nie wię, po kego pchać milijardy w nową rurkę, skoro można za pińcet złotych pociągnąć rurkę do NRD i stamtąd ciągnąć gaz norweski, i wsio. Koszty inwestycyjne tej rurki są take, że będą ceny gazu obciążały przez dziesięciolecia.
    Zamienił stryjek ruską rurę na helmucią.

    Taysze z kraju muzyków i filozofów zawsze mogą podnieść ceny albo skorumpować kolejnego Pawlaka żeby podpisał niekorzystną umowę. Własna rura, nawet jeśli droga, takich możliwości nie daje ergo zabezpiecza przyszłość przed przyjaciółmi zza Odry i łajdakami znad Wisły.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Jajako prosty człeń nie odgarniam, jaka jest groźba Opala dla tut. kraju. I nie wię, po kego pchać milijardy w nową rurkę, skoro można za pińcet złotych pociągnąć rurkę do NRD i stamtąd ciągnąć gaz norweski, i wsio. Koszty inwestycyjne tej rurki są take, że będą ceny gazu obciążały przez dziesięciolecia.
    ?!
    Przepraszam, ale czy to napisałeś serio?
    Jeśli serio, to Ci wytłumaczę później, bo teraz nie mam czasu. Na razie prosta informacja - nie "norweski", a z Gazpromu. Z Nord-Stream 2, który po uwaleniu Opala w zasadzie stracił rację bytu.
    No chyba, że ja czegoś zasadniczego nie rozumiem, to Ty mi to wytłumacz.
  • edytowano September 2019
    Rachunek ekonomiczny jest nieco bardziej skomplikowany. Otóż norweska rura jest zabezpieczeniem. Nawet jakby była pusta i trza by było za nią płacić to spłaci się obniżką ceny gazu kupowanego na krótkoterminowych kontraktach lub zgoła bezumownie i interwencyjnie od Gazpromu przez Jamał. Odwracamy sytuację. Dotychczas Ruski mógł nam w zimie zamknąć kurek, spowodować wielki kryzys i szantażować w celu akceptacji bandyckiej ceny. Teraz to my będziemy mogli zamknąć albo odkręcić kurek zależnie od naszego widzimisię i dyktować, w rozsądnych granicach, cenę. Mało tego - będziemy mogli pompować gaz, jaki chcemy i skąd chcemy, na południe do krajów wyszehradzkich i na wschód na Ukrainę. To złota rura i złoty terminal LPG. Mogą sobie Niemcy wsadzić swój Opal i oba Nordstreamy gdzieś. Będą musieli dawać z Gazpromem konkurencyjna cenę i nie będą mogli szantażować odcięciem dostaw. Mam przeczucie że okres zwrotu tej norweskiej rury będzie dla Polski krótszy niż 10 lat a Opala z NS I i II może przekroczyć 30 lat.
  • Maria napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Jajako prosty człeń nie odgarniam, jaka jest groźba Opala dla tut. kraju. I nie wię, po kego pchać milijardy w nową rurkę, skoro można za pińcet złotych pociągnąć rurkę do NRD i stamtąd ciągnąć gaz norweski, i wsio. Koszty inwestycyjne tej rurki są take, że będą ceny gazu obciążały przez dziesięciolecia.
    ?!
    Przepraszam, ale czy to napisałeś serio?
    Jeśli serio, to Ci wytłumaczę później, bo teraz nie mam czasu. Na razie prosta informacja - nie "norweski", a z Gazpromu. Z Nord-Stream 2, który po uwaleniu Opala w zasadzie stracił rację bytu.
    No chyba, że ja czegoś zasadniczego nie rozumiem, to Ty mi to wytłumacz.
    Cóż z tego, że molekuły będą z Gazpromu, skoro kontrakt jest na gaz norweski?
  • romeck napisal(a):
    /wiatraki/
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    ... W Polszcze wiatru nie ma i nie będzie. Mam poważne wątpliwości, czy wiatr kiedykolwiek będzie czymkolwiek innym niż drogą zabawką ...
    krzychol66 napisal(a):
    ...No i branża wiatrakowa (lądowa) jest głównym przegranym wg w/w prognozy. Przyjmuje się, że od zaprzyszłego roku nie będzie się budować nowych wiatraków na lądzie, a stare w miarę zużycia będą złomowane. ...
    a w Krynicy-Zdroju mówiło się ta (9.09.2019)
    Nawet 80 mld zł może przynieść polskiej gospodarce budowa… farm wiatrowych na Bałtyku.(...)Dziś projektami w tym obszarze zainteresowane są już największe firmy w kraju: PKN Orlen oraz PGE.
    (...)
    Polski system energetyczny nie był projektowany z myślą o tym, że prąd może być produkowany na północy. Elektrownie powstawały na południu kraju, bo tam jest węgiel i rozprowadzały moc na północ. Morskie elektrownie wiatrowe stanowiłyby zmianę tego układu -



    No właśnie. Trzeba odróżnić farmy wiatrowe lądowe od farm wiatrowych morskich. Wg bieżących tryndów farmy wiatrowe lądowe mają być u nas wygaszane a przynajmniej słabo wspierane, ze względu na słabe wiatry oraz oddziaływanie infradźwiękami na ludzi. Natomiast w zamian mają być wspierane farmy wiatrowe na morzu. Które są znacząco droższe, ale położone w strefie silniejszych wiatrów i z dala od siedzib ludzkich. Tako przynajmniej rzecze oficjalna strategia rozwoju polskiej energetyki do 2040. Inna sprawa, że jak byłem zapytałem śfagra co jako uczony człek o owej strategii myśli, to mi odpedział, że nie czytał. A gdym zdziwienie wyraził, to mnie odparł w te słowa:
    Słuchaj, Krzysiek. To, że w tym programie coś jest napisane, to znaczy tylko tyle, że jakiś mądry (albo i nie) człek wziął pieniądze i coś napisał. A co będzie naprawdę to się z czasem okaże. W strategii poprzedniej stało, że do 2020 będziemy mieli elektrownię atomową. Ji co? Ji widzisz choć fundamenty pod jakąś?
    Tak, że tak...

  • edytowano September 2019
    Cóż z tego, że molekuły będą z Gazpromu, skoro kontrakt jest na gaz norweski?

    Przepakują i na nowo ometkują. Jak jabłka i łososia na Białej Rusi przed wjazdem do Rosji
  • edytowano September 2019
    Dałem wyżej artykuł z
    low tech magazine
    O szkodliwości i niemożności recyclingu tzw nowoczesnych rozwiązań wiatrowych i przykłady analogowych technologii tu dzież materiałów naturalnych ew recycling owych dających efekt sieci rozproszonej
    Warte uwagi

    Magazyn low tech takoż, jaja kobyły inżynier polecam, nawet z moim izi inglisz jakoś rozumię co piszą

    https://www.lowtechmagazine.com/
  • christoph napisal(a):
    Cóż z tego, że molekuły będą z Gazpromu, skoro kontrakt jest na gaz norweski?

    Przepakują i na nowo ometkują. Jak jabłka i łososia na Białej Rusi przed wjazdem do Rosji
    No dokładnie. Metan jest metan, spalić zawsze można.
  • Przeglądając warszawską listę PiS takoż stwierdziłem (niezależnie od Marii), że lepszego kandydata od pana Piotra nie widzę.
  • Nurmalnie to forumno sie w jakomć poliklinikie zamnieniło. Kciełem pedzieć - politeknikie.

    Co drugiegusz posta niepojmywam.
  • edytowano September 2019
    I kto to pisze?
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Panie kochanku! Przecie powierzchni jest od pyty na pustyni Sahara, tam się nawet Beduini nie szwendają za często. Jedynym w zasadzie problematem jest przesyłka. Czytałem już fantazje o grubym kablu miedzianym na prąd stały w poprzek Mare Nostrum, więc myśli o tem luckoś.

    Wielką krzywdą dla Bugodrza było załamanie prac nad Żarnobylem, jak się komuna skończyła. Wtedy mieliśmy na Polibudzie wydział energetyki jądrowej, było jakieś know-how, dałoby się to też od tayszy radzieckich ściągnąć. Nu, traf chciał że u Sapiegów w majątkach nieporządki i do tej pory straszy się dzieci atomami. No, szkoda że tak się stało.

    Jakoś w to wianie na Bałtyku nie wierzę. Oczywiście; na pewno wieje lepiej niż w Kieleckiem, gdzie wg statystyk wogle nie wieje - ale Morze Północne to to nie jest i być nie może, bo atlantyckie niżyska muszą najpierw przejść przez Danię. Praw fizyki - i meteorologii - pan nie zmienisz.
    Potencjal jest niezly jednak, jakies 50-70% tego co na NS https://www.globalwindatlas.info. Kiedys bylem nieprzejednanym molekulowcem, ale musze przyznac ze postep jaki poczyniono w wietrze jest imponujacy. Wiatr tez ma to do siebie ze wieje zawsze, molekuly sie kiedys koncza, nawet gdyby to mialo byc za eon (20 lat).
    Juz mamy dosc duzy udzial wiatru w miksie, jakies 15% a ostatnie licencje na Baltyku to 1.2GW. Caly potencjal to 8-10GW co ma stanowic do 20% miksu.
    Technologia morska wiatrowa jest mocno niedojrzala, duzo ciekawych rzeczy sie dzieje i koszty moga spasc znaczaco w najblizszych latach.
    Jakbysmy mieli 20% z wiatru, do tego atom i pare rurek w rozne strony, to jestesmy niezle ustawieni.
    W ogole, czy my sobie zdajemy sprawe z tego, ze od 2022 nie podpisujemy kontraktu dlugoterminowego na gaz z Rosja? I bedziemy na to gotowi! Zaprawde dobra zmiana!
  • No to jedziemy:
    Baltic -Pipe
    1. Dlaczego ważny - trochę już napisał Rafał, więcej w artykule z piękną mapą https://g5.forsal.pl/p/_wspolne/pliki/2968000/2968197-planowany-przebieg-gazociagu-baltic.jpg
    Baltic Pipe to strategiczny projekt infrastrukturalny, mający na celu utworzenie nowego korytarza dostaw gazu na europejskim rynku. Umożliwi on przesyłanie gazu bezpośrednio ze złóż zlokalizowanych w Norwegii na rynki w Danii i Polsce, a także do odbiorców w sąsiednich krajach. Według GAZ SYSTEM-u zdolność przesyłowa nowego rurociągu ma wynosić 10 mld m sześc. rocznie. (...)
    To jest coś strategicznie przełomowego. Nasze bezpieczeństwo gazowe będzie w zupełnie innym miejscu niż było 4-5 lat temu za czasów naszych poprzedników - powiedział w Brukseli premier Mateusz Morawiecki po podpisaniu umowy na dofinansowanie budowy gazociągu Baltic Pipe.
    2. Środki
    No właśnie - w tym samym artykule czytamy:
    W styczniu KE poinformowała, że w budowę połączenia zostanie zainwestowane prawie 215 mln euro.(...)
    Morawiecki podczas konferencji poinformował, że Polska ma środki europejskie na wsparcie budowy Baltic Pipe. "Te trzy lata ciężkich negocjacji pana ministra Naimskiego, pana ministra (energii, Krzysztofa - PAP) Tchórzewskiego, pana ministra (wiceszefa MSZ, Konrada - PAP) Szymańskiego zostały dzisiaj zwieńczone ogromnym sukcesem - podpisaniem tej umowy" - powiedział.
    3. I jeszcze jedna, z mojego punku widzenia cenna cycata:
    Dziękuje naszym partnerom duńskim, partnerom norweskim, z którymi dobra, profesjonalna współpraca doprowadziła nas do tego momentu, a to spowoduje, że nasze bezpieczeństwo gazowe będzie w zupełnie innym miejscu niż było 4-5 lat temu za czasów naszych poprzedników" - mówił premier.
    Gdyż albowiem w następnym poście napiszę o Opalu, odnosząc się do powyższej i szpekulując conieco. ;)
  • Mario!
    Szapo!
    ba!
    Dwa szapa!
  • Cd., czyli OPAL.
    Tym razem będę się powoływała na mądrych z PGNiG i tego, co napisali wew tym artykule http://pgnig.pl/aktualnosci/-/news-list/id/pgnig-polska-wygrywa-w-sprawie-opal/newsGroupId/10184
    1. Najpierw przypomnijmy, że
    Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, 10 września 2019 roku, na wniosek rządów Polski, Litwy i Łotwy, uchylił Decyzję Komisji Europejskiej z dnia 28 października 2016 roku nr C(2016) 6950 w sprawie monopolizacji dostępu do gazociągu OPAL.
    czyly, mówiąc po lucku, uchylił decyzję Wujni, która na wniosek Niemców pozwoliła Sowietom pąpować tym Opalem dowolną ilość molekuł, jak to ładnie nazwał Ignac. Wyłączając praktycznie (czyt. udupiając) Ukraińców.

    2.Oficjalnie
    Trybunał stwierdził, że „zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem zasady solidarności energetycznej”. Potwierdził argumenty Polski, że KE wydając decyzję naruszyła zasady Unii Europejskiej poprzez niezbadanie jej wpływu na bezpieczeństwo energetyczne Polski. (...)
    Komisja nie zbadała m.in. wpływu decyzji na rynki gazu Polski, Litwy i Łotwy, ani żadne inne państwo z Europy Środkowej.(...)
    Wyrazy uznania należą się przede wszystkim pracownikom Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Ministerstwa Energii, którzy prowadzili tę sprawę – podkreślił Piotr Woźniak, Prezes Zarządu PGNiG SA.
    Ostatniego cytatu nie mogłam opuścić, to oczywiście mój drobny udział w kampanię Piotra Naimskiego.

    3. Dlaczego tak cholernie ważne było przyblokowanie OPALA?
    Po wyroku uchylającym decyzję w sprawie monopolizacji dostępu do gazociągu OPAL, Gazprom musi zmniejszyć, do dozwolonego w 2015 roku poziomu, wykorzystanie gazociągu Nord Stream 1. Dlatego konsekwencją będzie przesył pozostałej ilości gazu przez Ukrainę. Dzięki zakazaniu Gazpromowi monopolizowania gazociągu OPAL, strona rosyjska nie będzie mogła całkowicie wstrzymać tranzytu gazu do Europy przez Ukrainę, przynajmniej w najbliższych miesiącach. Być może dzięki wyrokowi Trybunału udało się uratować rynek Ukrainy i Europy przed wstrząsami – takimi jak w styczniu i lutym 2009 roku.
    Te wstrząsy to zakręcenie rury np. Taka drobnostka. Albo skokowa podwyżka ceny. No różne siupy mogą bratcy wymyślić, nieprawdaż?
    Zwracam uwagę na ten podkreślony fragment. Bo jeśli Nord Stream 1 nie w pełni ma być wykorzystany, to po jaką cholerę pchać się w budowę 2?

    4. Teraz będą szpekulacje.
    Jak z cało pewnościo każdy z Szanownych wierzę w niezawisłość, sprawiedliwość, niezależność, etc., etc., itp., itd, ... no co by tu jeszcze...
    tia.... zwłaszcza wew tę niezależność sądów wszelakich. C'nie?
    A jusz TSUE? Panie, daj pan... itd. Nu, zez cało pewnościo każdy wyrok tego gremium musi, no, po prostu MUSI spełniać wszelkie wymienione wyżej przymioty. Te niewymienione takoż.

    Otusz moja osoba wykompinowała, że na powyższy, jagże korzystny dla Naszey Umiłowaney Ojczyzny, wyrok z cało pewnościo nie miał wpływu fakt, że dokładnie takim samym jego kształtem były żywotnie zainteresowane jeszcze dwa inne państwa, które wymienił pan premier w cycacie przywołanej przeze mnie w poprzednim poście. Bo przecież TSUE zawsze dba o sprawiedliwość i o to, żeby państwom naszego regionu, a już osobliwie Polsce nie działa się żadna krzywda. Nieprawdaż?

    5.I na koniec mapka, na której pięknie widać, jak komplet rur NS1, NS2 + OPAL z niekontrolowanym przepływem odcina całą Polskę, Litwę itd. od dostaw gazu (tfu, molekuł) i uzależnia ją wyłącznie od sowieckiego Gazpromu.
    image
  • Wildcatter napisal(a):
    W ogole, czy my sobie zdajemy sprawe z tego, ze od 2022 nie podpisujemy kontraktu dlugoterminowego na gaz z Rosja?
    I bedziemy na to gotowi!
    Zaprawde dobra zmiana!
    !!!!!!!!!

  • krzychol66 napisal(a):
    To, że w tym programie coś jest napisane, to znaczy tylko tyle, że jakiś mądry (albo i nie) człek wziął pieniądze i coś napisał. A co będzie naprawdę to się z czasem okaże. W strategii poprzedniej stało, że do 2020 będziemy mieli elektrownię atomową. Ji co? Ji widzisz choć fundamenty pod jakąś?
    Tak, że tak...

    !!!!!!!!
  • @Maria
    dzięki!
    dwa długie posty z boldowaniem i mapką
    i wsjo paniał!
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Cóż z tego, że molekuły będą z Gazpromu, skoro kontrakt jest na gaz norweski?
    Były takie zmiany parametrów przesyłowych, że po tej stronie Odry nie szło tych molekuł pozyskać, a po tamtej już tak.
    W ropociągu też się jakieś dziwne molekuły pojawiły, a że Polska ma inne rurociągi, więc tych molekuł nie odebrała, a taki Batc'ka se dwie rafinerie do remontu doprowadził tymi molekułami.


  • Znaczy se wyremontować za te mole kule?
  • christoph napisal(a):
    Znaczy se wyremontował Raffinerie za te mole kule?
  • edytowano September 2019
    ms.wygnaniec napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Cóż z tego, że molekuły będą z Gazpromu, skoro kontrakt jest na gaz norweski?
    Były takie zmiany parametrów przesyłowych, że po tej stronie Odry nie szło tych molekuł pozyskać, a po tamtej już tak.
    W ropociągu też się jakieś dziwne molekuły pojawiły, a że Polska ma inne rurociągi, więc tych molekuł nie odebrała, a taki Batc'ka se dwie rafinerie do remontu doprowadził tymi molekułami.


    Kłerde. Jeśli masz kontrakt z Niemcem na norweski gaz o określonej charakterystyce, to Niemiec nie ma prawa dostawić ci gazu o charakterystyce innej. Wsio.

    Nie podejrzewam też, żeby do gazu łatwo było dolać takego syfu jak latem był w danej ropce REBCO. Można co najwyżej dopompować azotu, ale to wychodzi w prostej analizie molekularnej, którą można kupić w każdym sklepie z analizami.
  • Ropa nadal 5% drożej niż w piąteczek, ale wygląda, że się szybko uspokoiło.
  • A co ciekawe, na wykresie Uralsów, czyli naszej, radzieckiej ropy - w ogóle problemu nie zauważono:

    https://oilprice.com/oil-price-charts/46
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    A co ciekawe, na wykresie Uralsów, czyli naszej, radzieckiej ropy - w ogóle problemu nie zauważono:

    https://oilprice.com/oil-price-charts/46
    jak sie nazywały kontrakty "Pawlakowe"? długoterminowe?
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Kłerde. Jeśli masz kontrakt z Niemcem na norweski gaz o określonej charakterystyce, to Niemiec nie ma prawa dostawić ci gazu o charakterystyce innej. Wsio.
    Acha. Dobrze wiedzieć.
    A przynajmniej dobrze wiedzieć, że Ty wiesz.
    A na dodatek, że masz tę niezachwianą niczym pewność.
    O guzikach, co to ich nam mieli kiedyś nie odrywać już nie muszę wspominać w związku z tym.
    Dziękuję za uwagę.

  • Cała ta historia pokazuje jak ważne jest posiadanie własnej strategicznej infrastruktury maksymalnie odpornej na zewnętrzne zakłócenia. Jak się ją ma, jak terminal LPG, sieć gazociągów wewnętrznych i Baltic Pipe, to się jest odpornym na naciski i ma się wybór dostawcy. Wtedy nagle stary dostawca monopolista staje się jednym z wielu i mięknie mu rura.
    Najważniejsza jest jednak twarda część: bezpieczne rury dostawcze. Osłona regulacyjna, nawet ze strony TSUE, KE czy ONZ jest w razie ostrego konfliktu niewiele warta. Nieco więcej warte są kontrakty, ale też z dostawcami odpornymi na naciski i powiązanymi sojuszniczo. A bezpieczeństwo dostaw dodatkowo trzeba zabezpieczać biernie samolotami, łodziami podwodnymi, rakietami i wywiadem, a czynnie tak samo. Czynnie czyli mając potencjał wykonania uderzenia odwetowego na NS I lub II.
  • Maria napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Kłerde. Jeśli masz kontrakt z Niemcem na norweski gaz o określonej charakterystyce, to Niemiec nie ma prawa dostawić ci gazu o charakterystyce innej. Wsio.
    Acha. Dobrze wiedzieć.
    A przynajmniej dobrze wiedzieć, że Ty wiesz.
    A na dodatek, że masz tę niezachwianą niczym pewność.
    O guzikach, co to ich nam mieli kiedyś nie odrywać już nie muszę wspominać w związku z tym.
    Dziękuję za uwagę.

    Ależ proszę!

    Przy czym zwracam uwagę, że ja się nie odnoszę do sytuacji, w której pancernik Scheuring-Wielgus składa kurtuazyjną wizytę w Wieluniu, tylko do normalnych stosunków gospodarczych.

    ...dla których Baltic Pipe będzie ogromnym obciążeniem, bo koszt inwestycyjny trzeba będzie doliczać do każdego litra gazu, niestety.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.