Ukradziony naród

135

Komentarz

  • los napisal(a):
    To proszę coś zaoferować. Każdy wkład się liczy.
    Ja niewiele mam do zaoferowania. Dlatego szukam, ale konkretów.
  • TecumSeh napisal(a):
    Wszystko pięknie ale konkretów brak.
    marniok napisal(a):
    TecumSeh napisal(a):
    Wszystko pięknie ale konkretów brak.
    Mogę Ci opowiedzieć o mojej drodze ale to w żaden sposób nie będzie miało przełożenia na Twoją sytuację.
    Ale może zainspirować. Może pomoże przez analogię. Konkrety są lepsze niż ogólniki.

    Rozumiem ale to forum, nie blog. Zresztą najlepiej takie kwestie omawia się twarzą w twarz.
  • A to akurat doskonały pomysł:)
  • TecumSeh napisal(a):
    los napisal(a):
    To proszę coś zaoferować. Każdy wkład się liczy.
    Ja niewiele mam do zaoferowania. Dlatego szukam, ale konkretów.
    Każdy ma do zaoferowania czas i pasję.
  • edytowano October 2018
    los napisal(a):
    Tia. Ubecy i komuchy to z Księżyca spadli.
    nie z ksiezyca. ale jak sie okazuje (slucham se ostatnio troche Zebrowskiego) to wielu tu juz dawno z Rasii przyjechalo i sie wtedy ujawnilo. z naszych chlopow tez byly rekruty. ale to byla mniejszosc. wiekszosc "czula" Prymasa. bo on z nich byl.
  • @Marniok, Tecum

    a bedziecie na Marszu w Warschau?
  • @balbina
    Od 9 do 12 listopada cała bandą marnioków będziemy w stolicy
    Też jedziesz na MN?
  • marniok napisal(a):
    @balbina
    Od 9 do 12 listopada cała bandą marnioków będziemy w stolicy
    Też jedziesz na MN?
    to sie rozstrzygnie w tym tygodniu. ale byloby super!
  • los napisal(a):
    TecumSeh napisal(a):
    los napisal(a):
    To proszę coś zaoferować. Każdy wkład się liczy.
    Ja niewiele mam do zaoferowania. Dlatego szukam, ale konkretów.
    Każdy ma do zaoferowania czas i pasję.
    Owszem, ale w kwestii konkretów Kolega nadal nie pomógł.

  • TecumSeh napisal(a):
    A to akurat doskonały pomysł:)
    Proponuję Warszawę, w okolicach 11 Listopada ;) :)
  • TecumSeh napisal(a):
    los napisal(a):
    TecumSeh napisal(a):
    los napisal(a):
    To proszę coś zaoferować. Każdy wkład się liczy.
    Ja niewiele mam do zaoferowania. Dlatego szukam, ale konkretów.
    Każdy ma do zaoferowania czas i pasję.
    Owszem, ale w kwestii konkretów Kolega nadal nie pomógł.

    Ja zaproponuje na powaznie zainteresować się kulturą i sztuką. Wszystkie galerie, uczelnie artystyczne, teatry, filmowcy... wszystko jest pełne oszalalego lewactwa. Jeszcze kilkanaście lat temu tak nie było. PiS powinien zadbać aby ta garstka myślących inaczej nie była zmarginalizowana. Muszą powstać po naszej stronie silne grupy mediowe, prawicowi celebryci itp.
  • raste napisal(a):
    Polskie miasta sporo o nas mówią. Tam gdzie jest historyczna zabudowa tam jest narzucony pewien europejski porządek urbanistyczny. Za to przedmieścia to luźno porozrzucane budynki bez planu. Trochę to przypomina Kazachstan ale podobne obrazki widziałem też w USA.
    ciekawe, mogłbyś rozwinąć?

  • Ja zaproponuje na powaznie zainteresować się kulturą i sztuką. Wszystkie galerie, uczelnie artystyczne, teatry, filmowcy... wszystko jest pełne oszalalego lewactwa. Jeszcze kilkanaście lat temu tak nie było. PiS powinien zadbać aby ta garstka myślących inaczej nie była zmarginalizowana. Muszą powstać po naszej stronie silne grupy mediowe, prawicowi celebryci itp.
    To jest słuszna koncepcja, tylko czy ktoś po stronie decyzyjnej w ogóle się tym przejmuje?
  • raste napisal(a):
    Ja zaproponuje na powaznie zainteresować się kulturą i sztuką (..) Muszą powstać po naszej stronie silne grupy mediowe, prawicowi celebryci itp.
    W mojej ocenie los zadał pytania konkretne, tz co ty chcesz zrobić, a nie co inni powinni zrobić, zwłaszcza bezosobowe postulaty.
    Jak rozumiem kolega postuluje aby zwiększyć nacisk na jakieś organy państwowe (jakie? bo w dziedzinie kultury jestem laikiem) aby one spowodowały....ale tak konkretnie co?
    Poza tym po naszej stronie istnieją grupy medialne, problem z tym że zamiast ze sobą konkurencyjnie współpracować wyniszczająco się zwalczają.

  • uhrr napisal(a):
    raste napisal(a):
    Polskie miasta sporo o nas mówią. Tam gdzie jest historyczna zabudowa tam jest narzucony pewien europejski porządek urbanistyczny. Za to przedmieścia to luźno porozrzucane budynki bez planu. Trochę to przypomina Kazachstan ale podobne obrazki widziałem też w USA.
    ciekawe, mogłbyś rozwinąć?

    W Stanach widziałem Nowy Jork, Boston, Seattle no i prowincje. Pierwsze co rzuca się w oczy to "luzacki" żeby nie powiedzieć prymitywny stosunek do urbanistyki. Zdecydowana większość powierzchni miast jest chaotyczna i zbudowana na zasadzie wolnej amerykanki. Tylko niewielkie są obszary uporzadkowanej zabudowy często w starszych dzielnicach. Podobnie jest w Polsce.

    Kazachstan to słowo klucz wszelkich portali o architekturze określające budownictwo odległe mentalnie od tego co jest w Europie. Generalnie kicz. Można sobie wpisać w Google Astana.

    Natomiast Europa to wielowiekowa nieprzerwana tradycja budowania miast i życia w mieście. Inna mentalność. Pojęcia takie jak "ład przestrzenny" nie są tylko pojęciami ale czymś co europejczycy mają we krwi.

    Komunizm w nas to zniszczył. Tak jak napisał Los, nie rozumiemy miasta. Tworzymy miasto-potwora jak w Warszawie. Najlepiej to widać w Krakowie, kontrast między starą zabudową a całą resztą.

    Być może nie jesteśmy Europejczykami tylko post-europejczykami jak Amerykanie.
  • raste napisal(a):
    W Stanach widziałem Nowy Jork, Boston, Seattle no i prowincje. Pierwsze co rzuca się w oczy to "luzacki" żeby nie powiedzieć prymitywny stosunek do urbanistyki. Zdecydowana większość powierzchni miast jest chaotyczna i zbudowana na zasadzie wolnej amerykanki. Tylko niewielkie są obszary uporzadkowanej zabudowy często w starszych dzielnicach. Podobnie jest w Polsce.

    Kazachstan to słowo klucz wszelkich portali o architekturze określające budownictwo odległe mentalnie od tego co jest w Europie. Generalnie kicz. Można sobie wpisać w Google Astana.

    Natomiast Europa to wielowiekowa nieprzerwana tradycja budowania miast i życia w mieście. Inna mentalność. Pojęcia takie jak "ład przestrzenny" nie są tylko pojęciami ale czymś co europejczycy mają we krwi.

    Komunizm w nas to zniszczył. Tak jak napisał Los, nie rozumiemy miasta. Tworzymy miasto-potwora jak w Warszawie. Najlepiej to widać w Krakowie, kontrast między starą zabudową a całą resztą.

    Być może nie jesteśmy Europejczykami tylko post-europejczykami jak Amerykanie.
    Dokładnie. Dlatego kąsumętowe wyzwisko "mieszczaństwo" jest z ciemnego miejsca wzięte, już lepiej by użył określenie "palpilanty", tak samo bez sensu a zabawniejsze.

    Można sobie pojechać do Niemiec lub do Szwajcarii i pooglądać ich miasteczka. Zamieszkuje je najstraszniejsze mieszczaństwo z wiersza Tuwima lub opowiadania Sienkiewicza a wyglądają one jak z bajki, zwłaszcza w Ticino. A jak trochę pomieszkać, to przekonuje się człowiek, że wszystko jest tam, gdzie powinno być, są zaprojektowane dla człowieka w sposób doskonały. Mieszczaństwo ma swoje grzechy ale polskie grzechy są zupełnie inne.

  • Nawet jak nauczymy się budować miasto będzie to naśladownictwo. Jeszcze długo nie będziemy potrafili budować wedle swoich potrzeb fizycznych i duchowych. Na razie wystarczy jakbyśmy nauczyli się budować praktycznie.
  • O to zdziwię Koleżeństwo - Łodź czyli Zdanogród jak je epitetujecie jest miastem prawdziwym. Szerokie centrum, tak nowe, bo najstarsze części mają raptem koło 200 lat jest na ludzką miarę. Powiem że bardziej niż znane miasta z zabudową z tamtego okresu - Paryż, Wiedeń,Londyn i wiele innych. Bardziej kameralne, z niższą zabudową. Kamienica z frontem, oficynami, zamkniętym podwórkiem to dobra przestrzeń. Nawet postsocjalistyczne komórki jej nie są w stanie zniszczyć. Dopiero garaże to czynią. Ulice centrum ze skwerami, liczne parki śródmiejskie, place też są na ludzką miarę. I owa kłamczucha Zdanowska firmuje nowości i zmiany, które też są dobre. To są pasaże, tak zwane woonerfy, odnowione kamienice z podwórzami pełnymi lokali i usług, zrewitalizowane fabryki przerobione na mieszkania (lofty) i centra handlowo-rozrywkowe jak Manufaktura, rozbudowujące się otoczenie Dworca Fabrycznego - tak zwane Nowe Centrum Łodzi, porządnie odnowione i zmodernizowane rynki z halami - Bałucki, Zielony, Górniaki. Nawet blokowiska stają się bardziej kolorowe, a te nowe to już w większości nie rozrzucone bezładnie prostopadłościany. No galerie handlowe i hale hipermarketów trochę psuja obraz jak wszędzie w Polsce bo za blisko centrum.
    A może w Łodzi żyją jednak polscy mieszczanie? No oni też z chłopstwa ale przyjechali, co najmniej w połowie lub więcej, 100-150 lat temu. To już co najmniej 4 pokolenia, a czasem i 8. To spolonizowani do kości Niemcy, jak moja rodzina, co się z mieszczan niemieckich wywodzą. To niedobitki Żydów. No z Łodzi się raczej wyjeżdża więc słoiki nie dominują, chociaż wreszcie się pojawiają w centrach usług wspólnych. No więc może Łódź jest bardziej prawdziwie mieszczańska niż Warszawa, Gdańsk, Wrocław i Poznań? Wydaje się że tu ludzie czują miasto, a nie za bardzo czują wieś i miasteczko. No co Koleżeństwo powie na to że tacy mieszczanie zagłosowali na Zdanowską? Ma rację consumer, los czy może jednak ja wskazując przyczyny. I te przyczyny leżą w większości po stronie PiS, a nie łodzian.
  • edytowano October 2018
    te stare miasta to świadectwo wspólnej jednej, choć wieloetnicznej, kultury i cywilizacji europejskiej,
    tu nie było multi kulti, noooo może w Rzeczy Pospolitej z katolikami,ortodoksami, dysydentami wszelkich odłamów. żydami w dużej ilości i zasiedziałymi muślimami
  • No tu i w Austrowęgrzech udawało się wspólistnienie kultur. To nie było ani multikulti ani melting pot. Nie wiem czy to ma nazwę, ale to było coś innego i znacznie lepszego od multikulti. Zupełnie inna jakość. I może Łódź była najnowszą odmianą tego. i to rozwijała. I pozostałości tego tu nadal są.
  • Austro-Węgry jak i imperjum rosyjskie formalnie to były różne państwa, z różnymi systemami prawnymi nawet
  • No były, ale ja podaję je jako przykład integracji kultur a nie jako włodarzy Łodzi. Ja wiem ze to Rosja nim była, ale może nieprzypadkowo centrum przemysłowe założyła, czy te tylko zgodziła się na jego założenie i rozwój w Łodzi na terenie polskim, a nie pod Moskwą, Petersburgiem czy na Uralu. Tam klimatu społecznego na to nie było. A ludzie miejscowi byli, pieniądze były i surowce można tez było dowieźć.
  • edytowano October 2018
    I jeszcze dalej o Łodzi i jej mieszczanach:

    PO lokalne i Zdanowska zrozumieli to miasto lepiej niż PiS. Przy wszystkich swoich wadach i niegodziwościach zrozumieli. I łodzianie przełykają w związku z tym te ich wady. Bo te które są widoczne są do przełknięcia. To irytujące doktrynerstwo w popieraniu cyklistów i zwalczaniu kierowców - ścieżki rowerowe wszędzie, w tym pasy na jezdniach już wąskich na jeden samochód i równoczesne zwężanie jezdni i blokowanie centrum bo przecież nie ma metra ani szybkich tramwai na wydzielonych torowiskach i brak parkingów. To idiotyczne blokowanie miasta równoczesnymi wlokącymi się miesiącami robotami zaczynanymi często pod koniec roku bo budżet albo na 3 tygodnie przed wyborami. To trzeci remont głównego odcinka Piotrkowskiej zamiast innych zaniedbanych miejsc. To nachalna propaganda i autopromocja. To jednak, przyznacie nie są krytyczne sprawy. Afer jak w Warszawie nie było, albo zostały lepiej ukryte. Popieranie znajomków nie wyróżnia szczególnie tej ekipy od innych, w tym PiS.

    PiS łódzki niczego porywającego i odmiennego nie zaproponował. Jak wspomniałem nie ma rozpoznawalnych indywidualności, nie ma ciekawego programu i nie ma nośnych afer i karygodnych błędów ekipy Zdanowskiej do poprawy. No jedyne co zapamiętałem to zerwanie z cyklistowskim amokiem. To mało. No i jakieś bezpłatne przejazdy. Łodzianie nie są idiotami - ok ale z czego to będzie opłacone? Aha więcej budżetu obywatelskiego, ale to przecież pomysł platfusów i rozwijany z roku na rok. Że prezydent i rada z PiS lepiej będą współpracować z rządem? Serio, a co łodzianie będą z tego mieć? Jakieś konkrety, czy tylko groźba że nam zabiorą i dadzą góralom podkarpackim? Kultura? No straciliśmy Camerimage, nie dostaliśmy Expo, ale czy PiS by nam je dał? Czy Gliński cos załatwił? Na razie przenoszenie filmówki jest ostateczne, a nawet Muzeum Kinematografii komornik zajmuje i pewnie zbiory zabiorą do Warszawy albo cholera wie dokąd. A Tomaszewski były wiceprezydent u Kropiwnickiego i wiceprzewodniczący nowego kluby radnych PiS to szkodnik nad szkodniki i prawdę mówiąc głupek i głośny megaloman. Walczy wciąż z Nowym Centrum Łodzi, które łodzianie podziwiają, bo nie odpowiada jego ambitnej dawnej wizji. Łodzianie nie wspominają dobrze Prezydenta Kropiwnickiego niestety za jego ciężki charakter, dziwactwa z czapkami, dziesiątki wyjazdów do Izraela, drogi i niesprawny tramwaj regionalny oraz wieloletnie zwalczanie Manufaktury, na która się w końcu zgodził i która się okazała wielkim sukcesem ale PO.

    Ja głosowałem na PiS i Budę, ale naprawdę nie mam pretensji do łodzian że nie naśladowali mnie. W wyborach do sejmiku, jak wiadomo, zagłosowali na PiS i PiS go dostał. Nie daje to do myślenia?
  • Ło, łódzką filmówkie przenoszą? Dokąd?
  • Z tym promowaniem cyklistów, to może kiedyś - obserwowałem przez ostatnie dwa lata, co się dzieje ze ścieżkami i dość słabo to wygląda: nowych się buduje bardzo niewiele, większość to dołożenie jakiegoś pasa, albo wymalowanie znaku na jezdni. No i trochę remontów.
  • Wytwórnię filmową - instytucję budowaną z sukcesem kilkadziesiąt lat. A Wajda poprzenosił z towarzystwem masę produkcji i kształcenia do Warszawy. Szkołę pewnie tez przeniosą bo czemu nie? Może Radom jest chętny, albo Tarnów czy Pcim lub Brzeszcze?
  • Nie no, wiadomix że tylko Warszawa się liczy. Próba przeniesienia TK poza to miasto okazała się zamachem na Konstytutę.
  • Powinien wrócić do Piotrkowa.
    Trybunał
  • A u nas rowerzyści maja się bardzo dobrze. Chyba pierwsza w Polsce welostrade w Jaworznie otworzyli. Bardzo dobry pomysł, niekolizyjna z samochodami, zupełnie odrębna od dróg poza kilkoma miejscami przecięcia ale to i tak w miejscach o mniejszym natężeniu ruchu. Tam gdzie trzeba przebiega nad drogą lub pod. Problemem nie są w tym przypadku samochody ale piesi. W dniu otwarcia był wypadek z udziałem rowerzysty i pieszego. Poza dwoma pasami dla rowerów (w przeciwnych kierunkach) jest jeden spacerowy dla pieszych.
  • marniok napisal(a):
    Problemem nie są w tym przypadku samochody ale piesi.
    Gdy występuję w roli pieszego, to bardziej boję się rowerów niż samochodów. Kierowcy na przejściach już się nauczyli rozglądać, zwalniać, przepuszczać, a rowerzyści - na ogół prują na maxa. Poza tym samochód jest duży to go widzę z daleka, a za rowerem muszę się dobrze rozglądać.
  • Konsekwencje gronkowcowej planistyki.
    Równie dobrze mogliby wpuścić samochody na chodniki.
  • Exspectans napisal(a):
    Z tym promowaniem cyklistów, to może kiedyś - obserwowałem przez ostatnie dwa lata, co się dzieje ze ścieżkami i dość słabo to wygląda: nowych się buduje bardzo niewiele, większość to dołożenie jakiegoś pasa, albo wymalowanie znaku na jezdni. No i trochę remontów.
    No te pasy to jest skandal i to bardzo ryzykowny. Taki pas to jest znak drogowy. Na ulicy jednokierunkowej z jednym pasem ruchu i pasem do parkowania maluje się obok tego pasa, a na pasie ruchu ścieżkę rowerową. Nie przybyło szerokości więc ta ścieżka zwęża standardowy pas ruchu - zostaje tak mało że w praktyce nie da się jechać obok rowerzysty. To jest bardzo niebezpieczne. Głupie doktrynerstwo i popisy władz jak bardzo sa przyjazne cyklistom i proekologiczne.
    Co do ścieżek to może sobie Kolega obejrzeć na wjeździe do Łodzi, od autostrady ze zjazdu Stryków w stronę centrum i Dworca Fabrycznego przed bardzo charakterystycznym Kościołem Świętej Teresy i Jana Bosko(zmniejszona replika Bazyliki Świętego Piotra w Rzymie). Gigantyczne blokujące ruch roboty trwają trzeci miesiąc i nie zakończa się raczej na jutro. jedyna przyczyna tych robót to poszerzenie ścieżek rowerowych. Zabiorą miejsca parkingowe przed kościołem.
  • A wracając do mieszczaństwa to mieszczaństwo, to straszne mieszczaństwo, właśnie tak ma że lubi ciągłość. I nie lubi jak mu jakaś władza z daleka zabiera instytucje, narzuca organizację i osoby zarządzające tymi instytucjami i wciąż wymaga i poucza nie mając pojęcia co się lokalnie dzieje.

    Jeszcze jeden kamyczek do wyborów lokalnych w Łodzi: Pan Prezes Kaczyński i Pan Premier Morawiecki raczyli byli wesprzeć kandydata na Prezydenta Radomia Skurkiewicza. Wsparli obietnicą włączenia lotniska w Radomiu w struktury Okęcia czy CPL i w ten sposób zapewnienia mu ruchu, inwestycji i rozwoju. Brawo. To oznacza likwidację już działającego i znacznie bliższego CPL lotniska w Łodzi. Komentować dalej? No nie powstrzymam się od uwagi w moim stylu, co mogą Koledzy obśmiać i wykorzystać dla uniknięcia merytorycznej dyskusji. Otóż ten Skurkiewicz ma posturę i wygląd boksera wagi średniej i być może tym przekonał Jarkacza. Nie wiem czy przekona radomian. W ogólności to PiS ma upodobanie do działaczy o bezkompromisowym wyglądzie i manierach jak Suski, Lipiński czy Tarczyński. Nie ma problemu bo Karnole ocieplą ich wizerunki. Już pisałem że zamieścili panegiryk o Suskim jako subtelnym malarzu i poecie. No jak mieszczanie mogą lubić PiS?
  • Prawdę rzekłszy, nie bałdzo rozumiem, czemu Wiodąca Partia uparła się akurat na lotnisko w Radomiu, skoro jest ono nikomu niepotrzebne, a zaś pod samą Warszawą jest dla Ryanaira - Modlin.
  • Rafał napisal(a):
    Co do ścieżek to może sobie Kolega obejrzeć na wjeździe do Łodzi, od autostrady ze zjazdu Stryków w stronę centrum i Dworca Fabrycznego przed bardzo charakterystycznym Kościołem Świętej Teresy i Jana Bosko(zmniejszona replika Bazyliki Świętego Piotra w Rzymie). Gigantyczne blokujące ruch roboty trwają trzeci miesiąc i nie zakończa się raczej na jutro. jedyna przyczyna tych robót to poszerzenie ścieżek rowerowych. Zabiorą miejsca parkingowe przed kościołem.
    Znam to rondo - wiele razy jeździłem tamtędy rowerem (ostatnio w czerwcu chyba). Jeśli robią remont tylko dla poszerzenia ścieżek to faktycznie jestto głupota i marnotrawstwo. Tym bardziej, że przecież już były tam duże roboty drogowe kilka miesięcy temu.
    Natomiast brakuje trochę budowy ścieżek tak, żeby domknąć istniejącą infrastrukturę. Np. w 2017 oddali do użytku drogę wzdłuż Paderewskiego (od strony Ronda Lotników), która kończy się przy Rzgowskiej, ale powinna dochodzić do Ronda Broniewskiego, wtedy zamykałaby "kwadrat" Politechniki-Paderewskiego-Śmigłego-Rydza-Piłsudskiego. Zupełnym nonsensem jest robienie punktowych poprawek, kiedy jest kilka podobnych opisanemu przeze mnie miejsc do dokończenia. Akurat Rondo Solidarności nie jest rowerowo bardzo uciążliwe, przynajmniej na osi pn-pd.
    Inna sprawa jeszcze to beznadziejna i wypadkogenna sygnalizacja świetlna, np. gdy przekracza się Mickiewicza przy Parku Poniatowskiego wzdłuż Włókniarzy, w stronę Jana Pawła II, to zielone od połówki Mickiewicza (dla każdej połowy jest oddzielne światło) pali się na ok. 15-20 sekund co 5 minut. Naturalne jest, że wszyscy rowerzyści tam przyspieszają, bo nikt nie chce czekać (jest tam w dodatku mało miejsca dla rowerów) - ale w tym samym momencie zieloną strzałkę mają skręcający z JP2 w Mickiewicza. Skrajny idiotyzm i narażanie ludzi. Sam miałem tam lekko niebezpieczną sytuację, a widziałem jeden czy dwa wypadki.
    BTW. przydałby się jednak osobny wątek o Łodzi.
  • Tomaszewski?
    To ten "bandyta z Pabianic"?
  • @Rafał Nie sądźmy ludzi po wyglądzie ;-) Skurkiewicza znam z leśnego podwórka, jako bardzo poczciwego gościa. Co oczywiście nie znaczy, że wszystkie jego pomysły muszą być genialne.
  • randolph napisal(a):
    Tomaszewski?
    To ten "bandyta z Pabianic"?
    Nie. Tamten to były wicepremier Janusz, a ten to Wodzimierz - facet od kultury, kiedys kierownik zespołu pieśni i tańca zakładów im Harnama - takie łódzkie Mazowsze.
  • Brzost napisal(a):
    @Rafał Nie sądźmy ludzi po wyglądzie ;-) Skurkiewicza znam z leśnego podwórka, jako bardzo poczciwego gościa. Co oczywiście nie znaczy, że wszystkie jego pomysły muszą być genialne.
    Oczywiście, że nie po wyglądzie. Sam wyglądam jak stary barbarzyńca. Żółć mi się ulała.

    Natomiast ludzie zwracają uwagę na wygląd. Platfusy to wiedza i się starają. Pisory różnie. Są tacy co wiedza i się starają. Starają się niekoniecznie przekonująco i skutecznie - vide uśmieszek Premiera podobny do uśmieszku Tuska. - obaj uśmiechają się nieszczerze i denerwująco przy każdej okazji, bez okazji i wbrew okazji. Inni z kolei nie dbają, ignorują wygląd lub wręcz ostentacyjnie źle wyglądają.

    A co do Skurkiewicza, Radomia i lotniska to jest to działanie ordynarne - na rympał. Nie wiem na ile on za to odpowiada, ale on to akceptuje i firmuje. Niech się nie dziwi jak go w Łodzi ktoś spostponuje i każe w.yp...lać.
  • edytowano October 2018
    Rafał napisal(a):
    O to zdziwię Koleżeństwo - Łodź czyli Zdanogród jak je epitetujecie jest miastem prawdziwym....

    To spolonizowani do kości Niemcy, jak moja rodzina, co się z mieszczan niemieckich wywodzą.
    Off-top

    W Łodzi księgi metrkalne (Parafia Wniebowzięcia NMP) zachowały się w całości. Kiedy kolegowi Niemcy przybyli? Bo moje Zimy już w 1830 r. miały w Łodzi pierwszy pochówek.

    www.genealodzy.pl

  • Zima napisal(a):
    Rafał napisal(a):
    O to zdziwię Koleżeństwo - Łodź czyli Zdanogród jak je epitetujecie jest miastem prawdziwym....

    To spolonizowani do kości Niemcy, jak moja rodzina, co się z mieszczan niemieckich wywodzą.
    Off-top

    W Łodzi księgi metrkalne (Parafia Wniebowzięcia NMP) zachowały się w całości. Kiedy kolegowi Niemcy przybyli? Bo moje Zimy już w 1830 r. miały w Łodzi pierwszy pochówek.

    www.genealodzy.pl

    Nie mam czasu i nie mogę znaleźć. W necie jeszcze nie ma, ale może rzeczywiście pójdę do tej parafii. Pierwszy znany mi nagrobek z moim przodkiem na Starym Cmentarzu katolickim jest o ile pamiętam z 1828, ale to raczej inna gałąź. Moja przybyła znacznie później za Śląska albo krążyła po Polsce.
  • Rafał napisal(a):
    Zima napisal(a):
    Rafał napisal(a):
    O to zdziwię Koleżeństwo - Łodź czyli Zdanogród jak je epitetujecie jest miastem prawdziwym....

    To spolonizowani do kości Niemcy, jak moja rodzina, co się z mieszczan niemieckich wywodzą.
    Off-top

    W Łodzi księgi metrkalne (Parafia Wniebowzięcia NMP) zachowały się w całości. Kiedy kolegowi Niemcy przybyli? Bo moje Zimy już w 1830 r. miały w Łodzi pierwszy pochówek.

    www.genealodzy.pl

    Nie mam czasu i nie mogę znaleźć. W necie jeszcze nie ma, ale może rzeczywiście pójdę do tej parafii. Pierwszy znany mi nagrobek z moim przodkiem na Starym Cmentarzu katolickim jest o ile pamiętam z 1828, ale to raczej inna gałąź. Moja przybyła znacznie później za Śląska albo krążyła po Polsce.
    Pochówek na Starym Cmentarzu z 1828? Niemożliwe. "Stary" Cmentarz założono w 1855 roku. Przedtem grzebano na cmentarzu przy Ogrodowej, na gruntach przyległych do obecnego kościoła Św. Józefa.

    NB. Fizyczna bryła Kościoła św Józefa to były Kościół Wniebowziecia NMP, przeniesiony tam w 1888 roku (gdy władze carskie zgodziły się na "rozbudowę" tegoż). Wtedy wybudowano zupełnie nowy Kościół Wniebowzięcia NMP.

    http://www.jozef.org.pl/historia/
  • No nie wiem sprawdzę dzisiaj datę. To jest przy murze zewnętrznym z prawej strony od wejścia. Nigdy nie sprawdzałem tego w księgach cmentarnych.Moja bliższa - bezpośrednia rodzina leży dalej tez blisko wejścia kilka metrów od głównej alei. Rodzina mamy tez z niemiecki mi korzeniami znacznie dalej za kaplicą na głównej alei.
  • edytowano November 2018
    jeżeli cos może ( i mogło jak się okazało) ponownie "ukraść" polski naród to akcje typu "narodowa pokuta" i "rózaniec bez granic"
    dlatego też nie do końca rozumiem że organizatorzy tych akcji skoncentrowali się na 5 pierwszych sobotach - tylko,
    owszem zacne i słuszne ale tego typu propozycje powinny iść równolegle do takich jak powyższe
  • @Zima
    Sprawdziłem na pomniku i rzeczywiście mi się coś poplątało. To nie był 1828. Może mi się pomyliło z datą urodzin mojej mamy sto lat później? W każdym razie ten mój przodek urodził się w 1816 w Czechach, a zmarł w 1881 w Łodzi. Wszystko ładnie po niemiecku gotykiem wypisane. Rodzina mamy też z Czech przyjechała ale nie znali się wtedy
  • Dlaczego zachodniacy czczą ciapatych i pedały? Bo czują się winni i pragną im wynagrodzić lata prześladowań. W ich postawie jest mnóstwo głupoty, sporo gnuśności ale też (wypaczony) szlachetny zamiar - bardzo niebezpieczna mieszanina cnót i przywar. Cnoty które oszalały.

    Dlaczego (niektórzy) Polacy czczą ciapatych i pedały? Bo pragną się przypodobać tym, którzy są od nich bogatsi i silniejsi. Tylko i wyłącznie dlatego. W ich postawie jest wyłącznie obrzydlistwo, nie ma nic szlachetnego. To samo zachowanie wynika z diametralnie innych przesłanek.

    Staje się gnojem Polak, który odrzuca naukę kardynała Wyszyńskiego.
  • los napisal(a):
    Staje się gnojem Polak, który odrzuca naukę kardynała Wyszyńskiego.
    /wężykiem/

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.