Poważne pytania do PiS

loslos
edytowano January 6 w Forum ogólne
Atanazi próbuje obrabiać PiSowi dupę. To jego obsesja od kilkunastu lat. Nie mamy do niego o to pretensji, nie podoba nam się tylko infantylny styl: że konie, że jakiś tak prokurator coś, że kolejna gównoburza...

My też mamy zastrzeżenia ale są to zastrzeżenia ludzi dorosłych. O takie rzeczy pytają się dorośli:

1. Rozumiemy, że w opozycji PiS przetrwać był w stanie tylko jako organizacja scentralizowana a właściwie zamordystyczna. Obecnie ma władzę. Czy przewidywane jest przekształcenie PiSu w partię (tak jak partie definiują słowniki) czy nadal będzie to mieszek bez formy, z którego prezes Kaczyński wyciąga a to prezydenta, a to premiera, a to prezesa banku centralnego, a to ministra? Dużo chętniej sięgając do innych mieszków. A jeśli tak, to czy brane są pod uwagę śmierć, choroba lub starcze zniedołężnienie prezesa Kaczyńskiego? Co wtedy?

2. Czy PiS zamierza wyjaśnić Katastrofę Smoleńską? A jeśli, to jak i kiedy? Przypominam, że oficjalnym dokumentem państwowym nadal pozostaje raport Laska. A jeśli nie zamierza, to czy dlatego, że uznaje zdarzenie za nieistotne?

3. Czy premier Morawiecki reprezentuje państwo polskie czy oligarchię finansową a jeśli to pierwsze, jakie są na to dowody? Czy PiS przygotowany jest na zmianę strony przez premiera Morawieckiego tuż przed wyborami?

4. Jakie są relacje między organami państwa a oligarchią finansową? Co państwo polskie zamierza zrobić, by to nadzór finansowy kontrolował oligarchów a nie odwrotnie?

5. W jaki sposób zamierza PiS współpracować ze swoim elektoratem? Czy prawdziwa jest postawa wyrażona słowami: zacisną zęby i będą na nas głosować, przecież złodziei z PO nie poprą? Czy uważają, że pogarda i szantaż to sposób na budowę długoterminowych relacji z elektoratem?

Więcej takich pytań można zadać.
«134

Komentarz

  • A kto na nie odpowie?
  • Zapewne tylko przyszłość.
  • loslos
    edytowano January 6
    celnik.mateusz napisal(a):
    A kto na nie odpowie?
    Odpowie lub nie odpowie. Mnie szło tylko o to, że wobec PiS można mieć poważne zarzuty a nie tylko gównoburze w rodzaju kwalifikacji Andruszkiewicza.

    Acha, moje zarzuty są zarzutami człowieka poważnego, który wie o istnieniu oporu materii, a nie kawiarnianego mundrali. Nie ma pytań w stylu: a dlaczego tego nie robicie, kiedyście powinni? Czyli - pytania dotyczą intencji i założeń a nie działań, przy intencjach oporu materii nie ma.
  • loslos
    edytowano January 6
    Wątek został zainspirowany dialogiem między prof. Nowakiem a min. Gówinem o reformie nauki. Dialog rzeczony streszcza się następująco:

    Prof. Nowak: Długa, nudna i szczególarska wypowiedź o niedoskonałościach reformy.

    Min. Gówin: Ty debilu.

    Prez. Kaczyński (domyślnie): Spierdalaj Nowak.

    https://wpolityce.pl/polityka/428324-prof-nowak-nie-chcialbym-zeby-pis-zlikwidowal-humanistyke
  • Pytań poważnych o PiS nazbierało się tyle że i odpowiedzi na niepoważne mogą wskazywać intencje. Na przykład nominacja wspomnianego Andruszkiewicza i jego uprzednie niemożebne lansowanie przez Karnoli to co ma właściwie oznaczać i jakie korzyści przynieść?
  • 6. Czy PiS ma pomysł jak pozbawić obecne Państwo jego omnipotentnej słabości, spowodowanej oddaniem części suwerenności w ukrytą arendę korporacyjnym oligarchiom?
    7. Jak głęboko Państwo może ingerować w rodzinę? czyli czy wypowiadamy tz. Konwencję Antyprzemocową czy ją w pełni wdrażamy.
    8. Homoseksualizm to choroba czy 'orientacja'?
  • A najogólniej to czy PiS ma na celu budowę silnego Państwa Polskiego czy też jego celem jest jak najdłuższe rządzenie jakimkolwiek państwem w którym żyją ludzie posługujący się językiem polskim.
  • Świetne pytania!
    Jeśli chodzi o punkt 5, to mam wrażenie, że szczera odpowiedź - gdyby do niej doszło (ale oczywiście do niej nie dojdzie) - przypominałaby słynne zdanie Aleksandra Wielopolskiego.
  • edytowano January 6
    Nie znam się na polityce, ale spytałabym o to, co mnie najbardziej razi: o wiernopoddańczą postawę wobec pewnej nacji.To się zaostrzyło po odsunięciu Beaty Szydło. Gliński jest ulubieńcem wPolityce.pl i co jakiś czas zamieszczają jego wypowiedzi. Flaki mi się przewracają, jak czytam o konieczności budowy muzeum, bo jesteśmy im coś winni.
  • To akurat nie zaskakuje. Chłop pańszczyźniany zawsze czapkował przed karczmarzem.
  • Rafał napisal(a):
    A najogólniej to czy PiS ma na celu budowę silnego Państwa Polskiego.
    W sedno.

    Gospodarzami w Polsce - Polacy!

    Niby proste endeckie hasło, a jakaż w nim mądrość. Dopiero niedawno zacząłem je doceniać. Tylko polska władza spowoduje, że Wisła będzie centrum, a nie granicą.
  • Hehe, poczytajta sobie o ostatnich perypetiach (p)osła Czarneckiego Jr. Albo o tym, dlaczego Cz. senior nie jest od dekady mężem mamy Cz juniora, bo postanowił bzyknąć i zapylić generałównę Hermaszewskównę.
    Ale tatuś uposażył potomstwo i załatwił pewną fuchę- posłowanie.

    A my naiwnie oczekujemy, że tacy trash people ukochają Polskę nad życie...
  • ad 1. będzie inny "kaczyński".
    ad 2. dla nawet bardzo średnio inteligentnego katastrofa została wyjaśniona w czerwcu 2010, kiedy ujawniono nagrania z kokpitu. Naczelnik też o tym wie.
    ad 3. Morawiecki reprezentuje PiS. W sumie to nie jest zarzut.
    ad 4. w Polsce nie ma oligarchów.
    ad 5. Polacy to micha fighters. Współpraca to micha.
  • Bana dla Atanaziego? Co publika na to?
  • Byle szybko.
  • los napisal(a):
    celnik.mateusz napisal(a):
    A kto na nie odpowie?
    Odpowie lub nie odpowie. Mnie szło tylko o to, że wobec PiS można mieć poważne zarzuty a nie tylko gównoburze w rodzaju kwalifikacji Andruszkiewicza.

    Acha, moje zarzuty są zarzutami człowieka poważnego, który wie o istnieniu oporu materii, a nie kawiarnianego mundrali. Nie ma pytań w stylu: a dlaczego tego nie robicie, kiedyście powinni? Czyli - pytania dotyczą intencji i założeń a nie działań, przy intencjach oporu materii nie ma.
    !!!
  • trudno nie zauważyć że forum zaczyna Braunem gadać:)
    Tzn Braun tak gadał od co najmniej dwóch lat.

    Natomiast zarzuty oczywiście zasadne ale prawdopodobnie obecny kurs będzie kontynuowany aż do zatonięcia. Przy czym teraz już nie będzie żadnego powrotu do władzy przez PiS już nigdy - nie te czasy, nie te obyczaje.
    Pytanie co potem. Poza oczywiście zalewem takich czy innych sprzedawczyków.
  • los napisal(a):
    Bana dla Atanaziego? Co publika na to?
    Piorunem.
    I w ogóle po co pytasz?
  • Ech, pamiętam awiatora z Kaziem M.

    To były czasy...
  • Prezes jest mocnym pragmatykiem. Trzyma się tego co zapewnia mu sukces - utrzymanie przy sobie jak największej masy elektoratu "środka" bo tu jest najwięcej wyborców (w tym nawet sporej części byłych wyborców SLD) co przekłada się na >35% poparcia wyborczego czyli zapewnienie utrzymania się przy władzy. Byłby po prostu samobójcą gdyby słuchał się w pierwszej kolejności oczekiwań twardego prawicowego elektoratu.
  • loslos
    edytowano January 7
    Historia nie zna dłużej istniejącej partii, która by ostentacyjnie gardziła swoim elektoratem. To zresztą oksymoron jest - partia, która jest przeciw swemu elektoratowi.
  • JPSz napisal(a):
    Prezes jest mocnym pragmatykiem. Trzyma się tego co zapewnia mu sukces - utrzymanie przy sobie jak największej masy elektoratu "środka" bo tu jest najwięcej wyborców (w tym nawet sporej części byłych wyborców SLD) co przekłada się na >35% poparcia wyborczego czyli zapewnienie utrzymania się przy władzy. Byłby po prostu samobójcą gdyby słuchał się w pierwszej kolejności oczekiwań twardego prawicowego elektoratu.
    No dobra, ale dwie sprawy - po pierwsze co jeśli twardy prawicowy elektorat odwróci się od PiS? PiS wygra samym centrum? Szczerze, to nie sądzę.
    Druga sprawa - o co tu w zasadzie chodzi? O posiadanie władzy i o to by oni jej nie mieli - li tylko?
    To trochę mało, bo chyba oczekiwaliśmy czegoś innego. Spokojnie możemy ścierpieć jeśli droga będzie bardziej kręta niż myśleliśmy, będziemy iść powoli, ale jednak ciągle do celu. Niestety wygląda na to że cel się zgubił, i nie idziemy tylko dryfujemy, nie wiadomo dokąd.
    Słabe to paliwo i dla twardego elektoratu i dla mitycznego centrum.
    I jeszcze jedno - ja wiem że głównie się głosuje przeciw, ale mityczne centrum powoli traci rozeznanie w czym było PO takie złe w czym niby PiS zachowuje się lepiej. Czemu zatem nie wrócić do PO, albo w ogóle zostać w domu (bo po prawdzie PO to wyłącznie antypolski, antykatolicki, lewacki beton).
  • Maria napisal(a):
    los napisal(a):
    Bana dla Atanaziego? Co publika na to?
    Piorunem.
    I w ogóle po co pytasz?
    A czemu? Pytam bo może coś mnie ominęło.
    Atanazy to nie moja bajka kompletnie, ale który punkt regulaminu łamie? Pyam dla jasności, bo miło byłoby gdybyśmy operowali na jasnych zasadach.
    Chyba że zasada to demokratyczne wybory kogo wylać - abstrahując od słuszności, przynajmniej będzie to jasne:)
  • TecumSeh napisal(a):
    Atanazy to nie moja bajka kompletnie, ale który punkt regulaminu łamie?
    Mastodonci napisal(a):
    dla nawet bardzo średnio inteligentnego katastrofa została wyjaśniona w czerwcu 2010, kiedy ujawniono nagrania z kokpitu. Naczelnik też o tym wie.
    Wiele razy widziałeś coś równie plugawego?
  • los napisal(a):
    TecumSeh napisal(a):
    Atanazy to nie moja bajka kompletnie, ale który punkt regulaminu łamie?
    Mastodonci napisal(a):
    dla nawet bardzo średnio inteligentnego katastrofa została wyjaśniona w czerwcu 2010, kiedy ujawniono nagrania z kokpitu. Naczelnik też o tym wie.
    Wiele razy widziałeś coś równie plugawego?
    Słusznie. Właśnie sobie uświadomiłem, że w kontekście Smoleńska widziałem to tyle razy że mi spowszedniało. Co samo w sobie jest tragedią.
    Nie mam więcej pytań.
  • loslos
    edytowano January 7
    Dopowiedzmy detale atanaziej insynuacji, bo dobrze jak sprawy są stawiane jasno.

    Chlał sobie generał Błasik z prezydentem Kaczyńskim, bo prezydent Kaczyński taki obyczaj miał, że zawsze o szóstej rano napierdalał się ze świtą w trupa, zwłaszcza przed uroczystościami na grobach bohaterów, wiemy to od samego Janusza Palikota. I ten napierdolony jak autobus generał Błasik poszedł sobie do kabiny pilotów, wyrwał stery kapitanowi Protasiukowi i rozpierdolił samolot na 60 000 kawałków o smoleńskie błoto, tak przynajmniej twierdzą TVN i Gazeta Wyborcza a one nie kłamią.

    Posmakuj sobie kondycję moralną naszego kolegi. Jakby co, vomitorium jest na końcu korytarza, w lewo.
  • TecumSeh napisal(a):

    No dobra, ale dwie sprawy - po pierwsze co jeśli twardy prawicowy elektorat odwróci się od PiS? PiS wygra samym centrum? Szczerze, to nie sądzę.


    Druga sprawa - o co tu w zasadzie chodzi? O posiadanie władzy i o to by oni jej nie mieli - li tylko?

    jeszcze jedno - ja wiem że głównie się głosuje przeciw, ale mityczne centrum powoli traci rozeznanie w czym było PO takie złe w czym niby PiS zachowuje się lepiej. Czemu zatem nie wrócić do PO, albo w ogóle zostać w domu (bo po prawdzie PO to wyłącznie antypolski, antykatolicki, lewacki beton).
    ad 1
    Na razie ten elektorat nie ma alternatywy. Jak kiedyśw przyszłości pojawi się realny konkurent po prawej stronie to dopiero wtedy Prezes coś da elektoratowi prawicowemu. Na razie nie ma takiej potrzeby.
    ad 2
    "O posiadanie władzy i o to by oni jej nie mieli - li tylko?" Z punktu widzenia pragmatyki politycznej wszystko co więcej to nadgorliwość która może zaszkodzić.
    ad 3
    Rywal o elektorat centrowy (PO) jest na ten moment na tyle słaby i nieudolny, że nie jest atrakcyjny dla tych co teraz popierają PiS, żeby przeszli na drugą stronę barykady. Póki PiS jawi się z umiarkowaną twarzą - będzie popierał. Przejdzie na stronę PO w sytuacji gdy uzna że polityka PiS będzie za bardzo szła w prawo.
  • edytowano January 7
    Albo gada zostawić dla przykładu i ostrzeżenia. Dobrze sobie przyswoił i twórczo rozwinął goebelsowską maksymę że kłamstwo powtarzane wiele razy.. itd. Zwróćcie uwagę że on nie kłamie we wszystkim i nawet nie w większości przypadków. Dla niepoznaki bywa że napisze coś rozsądnie, a nawet słusznie i moralnie aby potem przemycić taką podłość gdzieś tam wplecioną w całość. Powtarzam: może gada zostawić i obserwować bo to kliniczny przypadek oślizgłej i cynicznej podłoty. Może służyć jak czujnik metanu w kopalni.
  • JPSz napisal(a):
    Na razie ten elektorat nie ma alternatywy.
    Błędem jest traktowanie tego żelaznego elektoratu jako czegoś niezmiennego, on też może się kurczyć i ekspandować, może cicho siedzieć zawstydzony albo krzyczeć. Zachód już dawno temu zauważył, że wybory wygrywa się nie wspaniałym premierem-banksterem tylko właśnie żelaznym elektoratem, który na imieninach cioci potrafi przeciągnąć owo mityczne centrum w jedną lub drugą stronę. A Zachód często się myli w sprawach zasadniczych ale ma rację co do wszystkich detali bez jednego wyjątku.

    Konkurencja polityczna w Polsce jest konkurencją beznadziejności, PiS wygrywa tylko dlatego, że PO jest jeszcze durniejsza.

  • edytowano January 7
    JPSz napisal(a):
    ad 1
    Na razie ten elektorat nie ma alternatywy.
    Oj ma. Alternatywą jest zostanie w domu.

    Kolega nie rozumie chyba co to jest twardy elektorat PiS.
    Otóż twardy elektorat PiS to są ludzie nie bójmy się tego słowa - przyzwoici, którzy nie mogą zdzierżyć kurestwa. Przepraszam za proste słowa, ale nie mam ochoty elaboratu pisać - to co mam na myśli to fakt, że tu mało kogo obchodzą detale, tu się toczy walka o sprawy fundamentalne.
    Sprawa jest prosta - PO jest sprzedajną kurwą, a PiS nie. PO to banda ludzi gotowych zaorać nasz kraj w zamian za poklepanie po plecach, a PiS mniej czy bardziej umiejętnie, ale naszego kraju broni. PO naszej kultury i narodu nienawidzi, a PiS kocha.

    To są uproszczenia, to jest grubo ciosane co napisałem, ale nie bawmy się obecnie w detale bo chodzi o co innego.
    Tak przebiegają linie podziału z grubsza. Niech Kolega sobie wyobrazi co się dzieje z twardym elektoratem PiS, kiedy PiS przestaje spełniać swoją fundamentalną rolę. W zasadzie żadnego punktu nie spełnia poza utrzymaniem się u władzy.
    Ok, pewna grupa ludzi stwierdzi że lepsi oni, nawet wykastrowani, byle nie sprzedajne blacie. Ale niestety - jak współczucie i autentyczny wkurw po Smoleńsku był potężnym paliwem, tak obecnie paliwem twardego elektoratu może być (i prędzej czy później będzie) wkurw na PiS za pogrzebanie Smoleńska, za kłanianie się w pas UE, Eskimosom i USA. I co najgorsze - za zaprzepaszczenie historycznej szansy zreformowania kraju i pchnięcia go na nowe tory.

    To będzie paliwo by zostać w domu. W najlepszym razie - by wyłonić następną prawicę. Tylko ta obecna, potencjalna "następna prawica" jest dziwnie dokładnie obskoczona przez ruską agenturę wpływu i coraz śmielej wspomina o braciach słowianach, albo strażniku chrześcijańskich wartości bo tam sodomitów gonią.
  • JarKacz jest srogim hazardzistą, to pewne.

    Obrana strategia sprawdziła się w wyborach samorządowych. Oby i teraz się udało, bo inaczej...
  • Nie "sprawdziła się" tylko do katastrofy jeszcze nie doszło. Tylko tym razem będzie to katastrofa nieodwracalna.
  • edytowano January 7
    Nie wierzę że twardy prawicowy elektorat zostanie w domu. To ludzie mocno żyjący polityką; nie ścierpią perspektywy PO przy władzy i z zaciśniętymi zębami zagłosują w 90 % na PiS a garstka najbardziej zawiedzionych - na Braunów, Korwinów itepe.
    Dla mnie twardy elektorat PiS to ci co twierdzą że guru JarKacz ma zawsze rację (nawet jeśli JK dziś mówi coś zupełnie przeciwnego niż wczoraj, to i tak miał rację i wtedy i dziś).
    A Kol. Skacząca Puma to raczej ma na myśli twardy elektorat prawicowy (to nie to samo co stali fani PiS)
  • I dotąd dokładnie było tak jak piszesz. Chodzi o to że w przyszłości obawiam się że może być inaczej.
    Świat się zmienia, ludzie się starzeją i umierają, a prawa wyborcze otrzymują ludzie, którzy 10 kwietnia mieli 10 lat i nie wiedzieli co się dzieje. Niedługo później dowiedzieli się co to jest UE i że jest fajna bo wszyscy tak mówią.
    Tacy ludzie nie zagłosują na PiS bo w mizdrzeniu się do wyborców, lizaniu dupy zagranicy i w gównomediach PO zawsze będzie wyglądać lepiej. Nie jest dobrze startować w złych zawodach.
  • JPSz napisal(a):
    Nie wierzę że twardy prawicowy elektorat zostanie w domu.
    Popełniasz dwa błędy, obawiam się, że nie tylko ty.

    1. Zakładasz, że żelazny elektorat jest czymś stałym i niezmiennym.

    2. Redukujesz wybory do pięciosekundowego aktu wrzucenia kartki.

    Sympatycy partii mogą zacisnąć żeby i nikomu nie mówiąc pójść zagłosować albo pytlować na spotkaniach rodzinnych, wieszać plakaty, zrywać plakaty, robić klakę na wiecach, robić bydło na wiecach, nawet bić się. I to od ich zaangażowania zależą decyzje mitycznego elektoratu centrowego, który poprze tych, których będzie bardziej widać. Ludzie w decyzjach nie kierują się mętnymi kalkulacjami tylko emocjami.

    Na dziś PiS robi wszystko, by jego sympatycy zacisnęli żeby i nikomu nie mówiąc poszli zagłosować. A zapytani na kogo odburknęli: A co cię to obchodzi?

  • JK liczy być może, iż ubytki w żelaznym elektoracie zastąpi "elektorat 500+". Tak czy owak - hazard.
  • Może ktoś wskoczyć z opcją 501+
  • elektorat 500+ może być zdecydowanie mniej propisowski niż się wydaje. Dawałem przykład pewnego forum, gdzie matki hurtem biorące 500 plus pomstowały na PiS i to jeszcze w dobrych czasach (2-3 lata temu), argumentując że nowa władza tak czy inaczej nie odważy się zabrać 500+.
    Ręce i gacie opadają, ale tak to wygląda. Sorry ale 500+ nie załatwi wszystkiego.
  • edytowano January 7
    TecumSeh napisal(a):
    Maria napisal(a):
    los napisal(a):
    Bana dla Atanaziego? Co publika na to?
    Piorunem.
    I w ogóle po co pytasz?
    A czemu? Pytam bo może coś mnie ominęło.
    Atanazy to nie moja bajka kompletnie, ale który punkt regulaminu łamie? Pyam dla jasności, bo miło byłoby gdybyśmy operowali na jasnych zasadach.
    Chyba że zasada to demokratyczne wybory kogo wylać - abstrahując od słuszności, przynajmniej będzie to jasne:)
    Operujemy na jasnych zasadach. Kogo lubi wiadoma osoba - niech pisze. Kogo nie lubi - niech sp...la. Jak ma innych, którzy też ją lubią i byłby dym, to należy ją zaszczuć, żeby odeszła sama.
  • PS. Taziu, o ile to faktycznie on, to raczej koleś z kategorii Vigutka czy Podeta, a nie przypadkowego, standardowego Forumowicza. Tyle że jego "vigutkowość" to jedynie pretekst, są na forum inne chamskie osoby wręcz popierane przez wiadomą osobę.
  • los napisal(a):
    JPSz napisal(a):
    Nie wierzę że twardy prawicowy elektorat zostanie w domu.
    Popełniasz dwa błędy, obawiam się, że nie tylko ty.

    1. Zakładasz, że żelazny elektorat jest czymś stałym i niezmiennym.

    2. Redukujesz wybory do pięciosekundowego aktu wrzucenia kartki.
    Swego czasu pisałam, że znam przedstawicielki twardego elektoratu, które nie pójdą głosować w wyborach samorządowych. Kurde - chyba nikt mi nie uwierzył.
    A jednak miałam rację.
    PiS w mojej dzielnicy stracił chyba dwa mandaty (nie chce mi się sprawdzać, czy dwa, ale stracił na pewno!).
    Kaczor zgnoił nie tylko p. Premier Szydło.
    I nie - z granitową pewnością nie są to zwolenniczki powrotu do władzy hołoty spod znaku PO. Nie mam pojęcia jak się zachowają podczas wyborów do sejmu, a boję się rozpoczynać dyskusję, żeby nie nakręcać nastrojów.
  • Dobra, każdy z nas ma jakieś swoje obserwacje w swoim otoczeniu; a jak to wygląda w metodzie sondażowej:

    https://www.rp.pl/Polityka/190109522-Sondaz-O-czym-marzy-elektorat-PiS.html
  • loslos
    edytowano January 8
    Wierzyć Musiowi, Dąbrowskiej i Chrabocie? Miałem o koledze lepsze zdanie.
  • edytowano January 8
    Eee, to tylko wrzutka że nie tylko tu się dyskutuje czym jest elektorat PiS i o czym marzy.
    Do meritum tego badania to ja też mam zastrzeżenia, bo niektóre pytania ankietowe tak zgrabnie sformułowane, że odpowiedzi nie mogą zaskakiwać.
    Ciekaw byłbym o wiele bardziej pytań i wyników z sondaży niepublikowanych, tzn zlecanych przez partie.
  • JPSz napisal(a):
    Eee, to tylko wrzutka że nie tylko tu się dyskutuje czym jest elektorat PiS i o czym marzy.
    Dyskutuje? Od kiedy to propagandziści dyskutują? Miałem o koledze lepsze zdanie.

  • Wierzyc czy nie wierzyć nie wiem. Faktem jest natomiast że PiS dał się zapędzić do kąta gdzie ma fałszywą alternatywę: reforma sądów i Polexit albo wycofanie się z reformy i pokój z eurokratami. Brnie dalej w zabiegi o pokój, którego nie ma i nie będzie. Brak tempa i zdecydowania ze strony eurokratów uznaje za gesty pojednawcze i wolę pokoju. Tymczasem ślamazarność i mętniactwo to typowe dla nich zachowania co wcale nie oznacza braku konsekwencji czy zagrożenia z ich strony. Być może PiS je dostrzega, ale zwraca uwagę wyłącznie na zagrożenie zewnętrzne czyli jakieś sankcje, wyroki TSUE, pomruki bezczelnej i dość głupiej Mossbacher i żydowskich wydrwigroszy itp. Zupełnie ignoruje zagrożenie wewnętrzne w postaci demobilizacji i niechęci własnego elektoratu.
  • los napisal(a):
    JPSz napisal(a):
    Eee, to tylko wrzutka że nie tylko tu się dyskutuje czym jest elektorat PiS i o czym marzy.
    Dyskutuje? Od kiedy to propagandziści dyskutują? Miałem o koledze lepsze zdanie.

    Ok, może faktycznie bardziej adekwatnie będzie: tu się dyskutuje, a w prasie "jest temat".
  • Jest temata na kolegiumie.
  • JPSz napisal(a):
    los napisal(a):
    JPSz napisal(a):
    Eee, to tylko wrzutka że nie tylko tu się dyskutuje czym jest elektorat PiS i o czym marzy.
    Dyskutuje? Od kiedy to propagandziści dyskutują? Miałem o koledze lepsze zdanie.

    Ok, może faktycznie bardziej adekwatnie będzie: tu się dyskutuje, a w prasie "jest temat".
    Jest propaganda mająca na celu zmiękczenie PiS. Ziew. Pierwsze takie teksty pamiętam z roku 1990, kiedy PiS jeszcze się nie nazywał PiS tylko PC.
  • los napisal(a):Na dziś PiS robi wszystko, by jego sympatycy zacisnęli żeby i nikomu nie mówiąc poszli zagłosować. A zapytani na kogo odburknęli: A co cię to obchodzi?

    Zakładając że los tym razem się nie myli (wiem, że to bardzo ryzykowne założenie =)) ale nawet prasa drukowana też to sugeruje nieśmiało) oznacza, że armia eunuchów niczego nie obroni.
    Jeżeli tak jest, to kto z wodzów (bo aktywni politycy to tacy wodzowie) nie został wykastrowany? Bo mnie się ostał Gówę i może trochę Zizu.
    Przypomnę pewną znaną biznesową przypowieść, że gdy firma odnosi sukces, to przyczepia się do niej balast krewnych i znajomych królika. Problem zaczyna się wtedy, gdy te miernoty usiłują podejmować decyzje. (Na własne oczy to w sporej firmie z sektora IT w Warszawie pod koniec lat dziewięćdziesiątych widziałem).
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.