Jaskinia Śnieżna

Najgłębsza w Polsce. Fascynująca. Z ogromnymi salami, w których mogłyby się pomieścić wielkie wieżowce. Ale i z ciasnymi korytarzami i progami wspinaczkowymi do pokonania.
Oczywiście trudna przede wszystkim podczas wychodzenia, gdzie rzeczywiście głównym przeciwnikiem grotołazów jest woda. Bo zimą jest niedostępna, a latem każda gwałtowna burza może się okazać groźnym wrogiem.
Byłam na niemal -500 m. W dawnych czasach, więc bez aż takich ułatwień technicznych, jakie mają do dyspozycji dzisiejsi grotołazi. Wyjście na zewnątrz Wielką Studnią, czyli ponad 60 m drabinką ze szczebelkami duraluminiowymi szerokości kilkunastu cm wspominam z rozrzewnieniem...

W jaskiniach jest bardzo niewiele wypadków. Zwłaszcza dotykających grotołazów. Obowiązuje bezwzględna asekuracja i technika sztucznych ułatwień. To sport dla nielicznych, ciekawych świata podziemnego i podziwiających jego niedostępne dla turystów uroki.
Chociaż pewnie wielu zwiedzało np. dobrze oświetlone, kolorowe Jaskinie Demianowskie. W świetle czołówki widać dużo mniej, ale zapewniam - widoki często zapierają dech w piersi.

Wrzucam filmik z 2012 r. nieźle ilustrujący trudności ekipy, która musi dotrzeć do zablokowanej przez wodę dwójki grotołazów.
«1

Komentarz

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.