Niemieckie sposoby ochrony przyrody

Tak mnie najszło: Szop pracz
Niemcy: Pijany szop pracz zaczepiał mieszkańców Erfurtu
(..)
Myśliwy, jak podał „Bild”, zastrzelił szopa pracza, w nieznanym miejscu.
Morświny
Niemiecka marynarka wojenna podczas manewrów na Bałtyku zdetonowała miny z II wojny światowej, zabijając 18 morświnów. Obrońcy praw zwierząt uznali to za złamanie prawa, zwłaszcza, że do eksplozji doszło na terenie morskiego rezerwatu - podaje w niedzielę Deutsche Welle.
Żubr:
Zwierzę, którym zachwycali się Polacy kiedy przemierzało Lubuskie, straciło życie gdy tylko przepłynęło Odrę – czytamy na portalu „Gazety Lubuskiej”, która powołuje się na niemiecki portal rbb24.de
Jak informuje niemiecki portal internetowy, decyzję o zastrzeleniu miał wydać lokalny weterynarz
Jak widać, bardzo daleko nam do cywilizowanych metod ochrony przyrody w wiodącym państwie Unii

Komentarz

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.