Szturm modlitewny

Właśnie się dowiedziałem, kuzynka moja najbliższa, Agnieszka, leży w ciężkim stanie pod respiratorem. W grudniu miała zapalenie płuc. Na święta Bożego Narodzenia była w Polsce u najbliższej rodziny. Leczyła się u nas. Wróciła do Londynu gdzie pracuje. Okazuje się że w drodze do pracy upadła (na pewno?, nic nie wiem?), krwiak w głowie. Śpiączka farmakologiczna. Stan fatalny. Jej matka, a moja ciocia najbliższa (siostra mojej mamy) odchodzi od zmysłów. Jedyny kontakt jaki ma z córką to przez pielęgniarkę, Polkę, która pracuje tam gdzie Agnieszka jest hospitalizowana.
Moja siostra prosiła mnie abym leciał z ciocią do Londynu. Moja żona nie chce mnie pościć. Boi się o mnie. Ja nie wiem co mam robić.
Pomóżcie, jeśli tylko możecie. Poradźcie.
A jeśli nie, to módlcie się gorąco za nas wszystkich.
«134

Komentarz

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.