Do czego aspirują Polacy?

Tak se myślę, że jakimś sposobem na przejęcie steru kultury byłoby zrozumienie, czego też Polacy chcą, do czego aspirują. Co wydaje im się godne i wspaniałe, jacy pragnęliby być, jaka jest Polska ich marzeń.

I, po prawdzie, nie wiem.

Jakiemś tam mojem marzeniem jest Rzplita Odmorzadomorza, tradycyjnie budująca przestrzeń wolności i rządów prawa na swoich starych ziemiach, które od niedawna nazywa się uczenie "pomostem bałtycko-czarnomorskim". My, moriaki Bałtijskowo Moria pazdrawlaem moriakiw Czornoho Moria! Wszelako, trochę mnie z rytmu wytrącił wariat Sajnóg, zapytując powuj take coś, po nowe hektary pod Biedry? Portugalskie, dodajmy? A może po to, żeby ukrainscy mahnaci tradycyjnie przejęli ster rządów w Koronie i by było jak to już raz było?

Innem mojem marzeniem jest łażenie w kontuszu, ale że wąs mam mało efektowny, to wyglądać to będzie tak czy owak groteskowo.

Co z tą Polską?

Jak rozumiem, dotychczas odpowiedzią PiS była ciepła woda, brukiew i plazma, czyli wysoki poziom usług publicznych, zwiększenie płac realnych i nowoczesna gospodarka. Na wygranie dwóch cykli wyborczych wystarczyło, ale, jakby, hm, nie zachwyca.

Czy ludzie chcą, żeby było jak na Zachodzia? No, załóżmy. Ale cóż to właściwie znaczy? Ci co chcieli mieć jak na Zachodzie, i tak już od dawna są na Zachodzie. A czy w istocie takim szałem pał są tamtejsze problematy społeczne, z bitwami między Kurdami i Turkami w Kolonii czy między Czeczeńcami a Algierczykami w Dijon? Albo tamtejsze totalne załamanie ekologii człowieka, z dominacją lewactwa i Ludu Alfabetu, przy jednoczesnym wyburzaniem kościołów, bo nikogo już nie stać na okresowe remonty?

Czemu PiS wygrywa na wsiach, a przegrywa w miastach? Niby, ja też mieszkam w jakimś tam mieście, nie? I głosiuję na PiS, tak? Więc da się. Czemu więc ja, a nie moi sąsiedzi?

Czemu PiS przegrywa wśród młodzieży? Ja wiem, temu że młodzi to głupi. Ale podobnież w 2015 PiS umiał ogarnąć necik i zgarnąć wśród młodych ludzi dość znaczne poparcie. Czemu nie było to grzane przez minione pięć lat?

Czego pragną Polacy, dokąd chcą zmierzać?

Jest jeszcze jakaś pasjonarność w narodzie, czy tylko woda coraz cieplejsza, brukiew coraz smaczniejsza i plazma coraz większa nas czeka?
«1

Komentarz

  • obawiam sie, że byloby z kilka milionów odpowiedzi...
    nie jedna uniwersalna, ale miszmasz
  • No ale to znaczy, że nie ma żadnych Polaków, żadnej Polski, tylko jakieś, tfu, przypadkowe społeczęstwo.

    image

    Rouseeau o Europejczykach
  • edytowano July 20
    Dlaczego głofiowałem na PiF? Bo jeftem Polakiem.
    1. Podobają mi fię wfzystkie programy focjalne. Zwłafzcza to, że fię nie trzeba profić. I że nie slfą fkierowane do famotnych matek.
    2. Nie wpuścili Czarnych i Czarniawych.
    3. Nie ma małżeńftw i adopcji pedalfkich.
    4. Pierwfza trójka w dniu wyborów modli fię w kościele.
    5. Mogę o tym napifać i mnie nie zamykają.
    Czy to jeft ciepła woda?
  • Chyba jednak ciągle marzeniem Polaka jest "żeby było tak jak w Niemcach."
  • Polaka?

    Moim - nie. Zdecydowanie nie.
  • mamy zabużony obraz tego, co jest i było (i na jakich warunkach) w NIemczech
  • Żeby bylo trochę jak było , a troche po zachodniemu.
    Ale w sytym brzuchu nie ma głodu, idee rodzą sie z pragnienia, nie na boku pod gruszą.
    Prymas Wyszyński miał wizje w niewoli, Siostra Faustyna ...w cichości serca, Piłsudski w walce.
    A my Polacy napier...sie narazie w necie . O polityke, nie o przyszlośc Polski, przecież...
    Gdzieś? moze tu, przeczytałam, że jak dalej tak pójdzie z brakiem elit, to bedziemy w narodzie gadać Sylwią Spurek.


  • loslos
    edytowano July 20
    Maria napisal(a):
    Polaka?

    Moim - nie. Zdecydowanie nie.
    Dobrze, jeśli uznajmy, że Polak to jest taki, którego jedynie sufit broni przed natychmiastowym wniebowstąpieniem, to jest ich pięć osób. Przesadziłem, góra trzy. Najprawdopodobniej nie ma tego dziwactwa w ogóle.

    A jeśli uznamy, że jest jakieś niejasne powiązanie między Polakami a ludnością terenu między Odrą a Bugiem, to ciągle marzeniem Polaka jest "żeby było tak jak w Niemcach."
  • los napisal(a):
    Chyba jednak ciągle marzeniem Polaka jest "żeby było tak jak w Niemcach."
    A może zastosujmy różnicowanie społeczeństwa zamieszkującego tereny:
    - Naród Polski - ten świadomy, polityczny w rozumieniu Dmowskiego,
    - żywioł polski - tak samo opisany u Dmowskiego,
    - tutejsi - masa sterowana emocjami, ale z pewnymi zakorzenieniami i bez aspiracji/możliwości emigracji
    - turyści - masa sterowana emocjami, ale z możliwościami wyjazdu.
    W takim różnicowaniu, to już nie jest oczywiste co jak i u kogo się przedstawia. Ostatnie wybory pokazały, że 10 mln to 2 pierwsze zbiory, 20 mln to pozostali.

  • :D
    Przypomniały mi się filmiki tego Ukraińca sławiące polskie miasteczka.
    Mieszkam teraz na uboczu Zakopanego w cudnym apartamencie, patrzę na Tatry i se dumam, jakie "jak w Niemcach"?!
    Co Ty, Losie pleciesz?
    Pod jakim aspektem?
    Materialnym? Kompletnie nie.
    Duchowym? Uchowaj Boże.
    Szerzej - kulturowym, z ich dziedzictwem i spuścizną? A daj Pan spokój...

    Mierzi mnie i okropnie boli demoralizacja społeczeństwa, którą otrzymaliśmy w spadku po komunie. Ale to nasz ból i z pewnością lekarstwem na niego nie jest kultura Niemiec.
  • Mnie się zdaje, że na tę demoralizację ciężkośmy pracowali sami, przez ostatnie 30 lat.
  • edytowano July 20
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Mnie się zdaje, że na tę demoralizację ciężkośmy pracowali sami, przez ostatnie 30 lat.
    nie zgadzam się
    mnichami nigdy nie zostaje całe społeczeństwo
    ani w Europie (pojadę dużym kwantyfikatorem), ani w Japonji, ani w Indji
    próby stworzenia państw idealnych (wg jakiejś jednej idei) napotykają na problemy z odp. materiałem ludzkim
    np. Portugalja za Salzara i Estado Novo
  • los napisal(a):
    Maria napisal(a):
    Polaka?

    Moim - nie. Zdecydowanie nie.
    Dobrze, jeśli uznajmy, że Polak to jest taki, którego jedynie sufit broni przed natychmiastowym wniebowstąpieniem, to jest ich pięć osób. Przesadziłem, góra trzy. Najprawdopodobniej nie ma tego dziwactwa w ogóle.

    A jeśli uznamy, że jest jakieś niejasne powiązanie między Polakami a ludnością terenu między Odrą a Bugiem, to ciągle marzeniem Polaka jest "żeby było tak jak w Niemcach."
    A dlaczego nie "jak w UK i Irlandii"? Zdaje się tamtejszy kierunek emigracyjny był w ostatnich latach co najmniej tak samo liczny.
  • Mario, uprę się przy dosłownym odczytaniem tekstu: marzeniem Polaka jest "żeby było tak jak w Niemcach."

    Z uściśleniem, że Polak to przedstawiciel żywiołu polskiego. Obywatel mieszkający między Odrą a Bugiem, oczy blond, włosy niebieskie, nos perkaty, odżywia się schabowymi i pierogami, mówi jedynie jakimś narzeczem języka polskiego. Nigdy przenigdy Niemiec go nie uzna za Niemca a Francuz za Francuza.
  • Pszysiengam, że jak bedzie jak w Niemcach wybywam do Bułgarii w Rodopy, może być Pamporowo.
  • He, Bułgarzy to dopiero marzą o byciu Niemcami!
  • MarianoX napisal(a):
    los napisal(a):
    Maria napisal(a):
    Polaka?

    Moim - nie. Zdecydowanie nie.
    Dobrze, jeśli uznajmy, że Polak to jest taki, którego jedynie sufit broni przed natychmiastowym wniebowstąpieniem, to jest ich pięć osób. Przesadziłem, góra trzy. Najprawdopodobniej nie ma tego dziwactwa w ogóle.

    A jeśli uznamy, że jest jakieś niejasne powiązanie między Polakami a ludnością terenu między Odrą a Bugiem, to ciągle marzeniem Polaka jest "żeby było tak jak w Niemcach."
    A dlaczego nie "jak w UK i Irlandii"? Zdaje się tamtejszy kierunek emigracyjny był w ostatnich latach co najmniej tak samo liczny.
    No bo w UK i Irlandii chleb robią z waty, z jednego kurka leci wrzątek a z drugiego zimna woda i nijak to ogarnąć a przez okna wieje.
  • edytowano July 20
    Marzenia o mercedesie nie są marzeniami o Tyrolu w Rodopach ;) .

    W Albanii jest podobnie jeno język barbarzyński okropecznie i to utrudniałoby potencjalną emigrację.
  • los napisal(a):
    Mario, uprę się przy dosłownym odczytaniem tekstu: marzeniem Polaka jest "żeby było tak jak w Niemcach."

    Z uściśleniem, że Polak to przedstawiciel żywiołu polskiego. Obywatel mieszkający między Odrą a Bugiem, oczy blond, włosy niebieskie, nos perkaty, odżywia się schabowymi i pierogami, mówi jedynie jakimś narzeczem języka polskiego. Nigdy przenigdy Niemiec go nie uzna za Niemca a Francuz za Francuza.
    Podobnie jak przenigdy ten opisany przez Ciebie Polak nie uzna za swojaka Niemca ani Francuza.
    Nawet go nie będzie podziwiał, przypuszczam.
    Z tego drugiego chętnie się ponabija.
    A temu pierwszemu da w mordę przy pierwszej okazji.

    Chyba się w tym momencie poruszamy po bardzo powierzchownym aspekcie problemu.
    Skok od "Polak to jest taki, którego jedynie sufit broni przed natychmiastowym wniebowstąpieniem" do "Polak to przedstawiciel żywiołu polskiego" to skok ze spadochronem z opóźnionym otwarciem tegoż.

  • Czy ja nadal marzę, żeby było tak jak w Niemcach? Już nie. Berlin jest po prostu paskudny i chyba nic go już nie uratuje, kudy mu do Warszawy, mniejsze miasta i miasteczka w Polsce chyba są ładniejsze niż odpowiedniki w Niemczech. Kraków jest piękniejszy i od Monachium i od Hamburga, Szczawnica bije Tegernsee, Zakopane istotnie nadal jest brzydkie. Drogi w Polsce zbliżają się do niemieckich, co Niemcy jeszcze ratuje jest pewne wyciszenie, mariny w Meklemburgii są mniej krzykliwe niż na Mazurach.

    Ale to nie ma znaczenia, ludzie postrzegają świat z opóźnieniem kilkudziesięciu lat.
  • Polacy aspirują do tego, do czego aspirują polskie elity. Na przykład PT Ignac.
  • KAnia napisal(a):
    Polacy aspirują do tego, do czego aspirują polskie elity. Na przykład PT Ignac.
    czego sobie i Wam życzę
    przy okazji zawstydza Niemców, nawet zacnych, było na exC
  • los napisal(a):
    Ale to nie ma znaczenia, ludzie postrzegają świat z opóźnieniem kilkudziesięciu lat.
    W czasach masowego dostępu do informacji? Bez przesady.
    Pierwsze, co do nas dotarło, to transmisje parad gejowskich z Berlina.
    Potem błyskawicznie potoczyło się lawiną.
    Nie bez powodu ten przedstawiciel żywiołu polskiego głosuje na PiS.
    I raczej nie chce, żeby było jak w Niemczech.
    Tak mi się wydaje.

    Nie lubię wypowiadać się w czyimś imieniu albo o jakiejś zbiorowości. To tylko odczucia bazujące na doświadczeniu życiowym, znajomości słupków poparcia itp. Brak mi porządnych badań socjologicznych.
    Dlatego trochę niezręcznie czuję się w tej dyskusji...
  • Kaczyński mówił, że zwycięstwo Andrzeja Dudy było ważnym sukcesem i walkę z Rafałem Trzaskowskim nazwał starciem cywilizacyjnym .

    - Wygrana jest zawsze cenna. Zwycięstwo Andrzeja Dudy to bardzo ważny sukces i to w tym najbardziej głębokim tego słowa znaczeniu - to było starcie cywilizacyjne - mówił prezes PiS.

    Dodał, że było to starcie starcie między tymi, którzy chcą otworzyć Polskę na rewolucję, która odbywa się na zachodzie Europy, narzucić ją Polakom, a tymi, którzy są na tyle świadomi, żeby wiedzieć, że nic dobrego to Polsce nie przyniesie, a wręcz przeciwnie.

    - Jeżeli ktoś uważa, że warto być Polakiem, to musi być po tej stronie, która broni tradycyjnych wartości, która chce przebudowywać rzeczywistość tak, żeby była ona bardziej sprawiedliwa. Żeby wszystko to, co się wokół nas dzieje i ma charakter publiczny, było prowadzone w sposób nie tylko sprawiedliwy, ale i sprawny – mówił prezes PiS.

    O Rafale Trzaskowskim Kaczyński mówił, że dopiero, kiedy zastąpił w prezydenckim wyścigu Małgorzatę Kidawą-Błońską stał się osobą znaną. Wcześniej dla wielu wyborców był osobą anonimową - zdaniem Kaczyńskiego. W opini szefa PiS, to mogło też działać na korzyść Trzaskowskiego.

    - Tworzył wrażenie, jak się okazało dzięki sile wspierających go mediów, w wielu wypadkach skutecznie, że on jest tym człowiekiem, który może Polskę jakoś pogodzić, bo bardzo wielu Polaków sobie tej wojny politycznej, która się w Polsce toczy, nie życzy, ale pan Trzaskowski - można powiedzieć - jest jednym z ostatnich ludzi, którzy mogliby uchodzić za tych zdolnych do budowy jakiejś ugody, ale takie wrażenie mógł stworzyć - powiedział Kaczyński.


    to Kol. Kaczynski ;)
  • Nigdy nie marzyłam, żeby u nas było jak w Niemczech. Kiedyś ich nienawidziłam za II wojnę światową, a teraz widzę, że nie różnią się od Francji. Mają mózgi wyprane przez poprawność polityczną. Zamordyzm chyba taki, jak u nas za komuny. Media okłamują społeczeństwo, spłycają problemy. Jak się zaczęła pandemia, wyśmiewali się z Polaków, że panikują, choć okazało się, że Polacy mieli rację, wprowadzając ograniczenia. To im się wydaje, że są lepsi, my chyba nie mamy kompleksów.
  • Maria napisal(a):
    los napisal(a):
    Ale to nie ma znaczenia, ludzie postrzegają świat z opóźnieniem kilkudziesięciu lat.
    W czasach masowego dostępu do informacji?
    Tym bardziej. Tu o naturze mówimy.

  • los napisal(a):
    Czy ja nadal marzę, żeby było tak jak w Niemcach? Już nie. Berlin jest po prostu paskudny i chyba nic go już nie uratuje, kudy mu do Warszawy, mniejsze miasta i miasteczka w Polsce chyba są ładniejsze niż odpowiedniki w Niemczech. Kraków jest piękniejszy i od Monachium i od Hamburga, Szczawnica bije Tegernsee, Zakopane istotnie nadal jest brzydkie. Drogi w Polsce zbliżają się do niemieckich, co Niemcy jeszcze ratuje jest pewne wyciszenie, mariny w Meklemburgii są mniej krzykliwe niż na Mazurach.

    Ale to nie ma znaczenia, ludzie postrzegają świat z opóźnieniem kilkudziesięciu lat.
    Czyli tęsknota za jakimś tak w "kantke-odpicem" a jak już wszytko w kantkę odpicowane to pojawia się martwota wtedy chaos np. w postaci "bałkańskiego dziadostwa", "polskiej szarży na oślep" , "kozackiej złości" daje poczucie oddechu i życia, żeby nie powiedzieć wolności.
  • Polacy są chłopami a chłop nie marzy o szarży na oślep tylko o dostatnim obejściu i równej drodze.
  • los napisal(a):
    Polacy są chłopami a chłop nie marzy o szarży na oślep tylko o dostatnim obejściu i równej drodze.
    to jak Tewje Mleczarz
    izrael na wzór Polski
  • edytowano July 20
    Ale jak już obejście jest dostatnie drogi proste to ma "upgrade - level up" i go nosi ;)

    Myślę, że wszyscy już wiedzą jak jest czy to z osobistego doświadczenia czy najbliższych i ci co chieli erefenu już są w erefenie a w Polsce nawet krasnale ogrodowe wyginęły.

    Domy też raczej na zrąb a nie mur pruski.
  • Sza! Chulec.
    Powstał z biedy. Drewniana konstrukcja szkieletowa wypełniona sieczką i gliną.
    Na zrąb potrzeba tylko drewna. Nie dla wszystkich starczy.
  • edytowano July 20
    Teraz obydwa sposoby są raczej dla zamoznych hobbystów, którzy nadają ton reszcie. Elity więc na zrąb, ci na maxa wyrafinowani na rybi ogon - podchalańscy i orawscy cieśle nie wyrabiają na krajowym rynku, a do Skandynawi już za daleko na obecne parytety walutowe.
  • Pani_Łyżeczka napisal(a):
    Ale jak już obejście jest dostatnie drogi proste to ma "upgrade - level up" i go nosi.
    To jeszcze jakieś pół wieku. 10 lat by te drogi pobudować i 40 lat, by ludzie je zauważyli.

  • Większość nas to materialiści ( to z chłopstwa)
    Więc aspiracje są proste. Mieć tyle by móc nie robić nic...sorry by pójść na grilla.
  • Ale pitolenie...

    Weź statystycznego Polaka, sprawdź, jakie ma marzenie i pomnóż razy 38. Statystycznego Polaka, czyli może być:
    - twoje wyobrażenie o statycznym Polaku,
    - Ty,
    - nielubiany sąsiad.

    Ponieważ każdy co innego podstawi do iloczynu, to każdemu wyjdzie inny wynik.

    Chora metodologia, chore wnioski, chory wątek.
  • edytowano July 20
    Zasadniczo ludzie chcą bezpiecznie, stabilnie i wygodnie żyć. Żeby dzieci miały dobrą przyszłość, żeby rodzina zdrowa była, żeby nie było losowych zdarzeń, dramatów. Stabilność, ludzie chcą stabilności, przewidywalności, pewności, tak jest na całym świecie. W pracy, w domu, na wczasach. Polacy niczym się nie różnią od reszty. Dążenie do bezpieczeństwa jest wpisane w naszą mentalność, mamy to w kodzie genetycznym, to jest nawis z czasów kiedy świat był absolutnie wrogi i trzeba było naprawdę się napracować, żeby przeżyć.

    Ale to czego chcą ludzie to jedno. Najważniejsze jest to, czego chcą najsilniejsze jednostki w danym społeczeństwie. Chcesz Ignac Polski od morza do morza ? To zrób to ! Pociągnij za sobą ludzi, którzy kupią twoją ideę (z różnych względów), dla których bezpieczeństwo ma drugorzędne znaczenia, a liczą się wyzwania, idee, cele. Są tacy ludzie, można by ich było nazwać elitą, ale tej nazwy nie lubimy. Stwórz siłę, zdobądź moc sprawczą, a zbudujesz Polskę taką jaką chcesz. Wszystko co widzimy dookoła jest sumą rojeń i działań liderów, ludzi mocy, ludzi inicjatywy, czynów i wizji. Ot, chociażby, śmiem twierdzić, że dziś żyjemy w Polsce braci Kaczyńskich. Nie wiem czy dokładnie w takiej jaką sobie wymarzyli, ale realizujemy ich wizję.
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    Ale pitolenie...

    Weź statystycznego Polaka, sprawdź, jakie ma marzenie i pomnóż razy 38. Statystycznego Polaka, czyli może być:
    - twoje wyobrażenie o statycznym Polaku,
    - Ty,
    - nielubiany sąsiad.

    Ponieważ każdy co innego podstawi do iloczynu, to każdemu wyjdzie inny wynik.

    Chora metodologia, chore wnioski, chory wątek.
    Czyli co, socjologia to nie nauka ?
  • Przypominam o jednym zdaniu, które padło i tu, ale i przestrzeni medialnej, w 2015 roku. Jeżeli ludziom będzie się żyło dobrze, PiS nie straci władzy. Właściwie wszystkie nasze dywagacje okołowyborcze możemy sobie odpuścić.
  • edytowano July 20
    W kontekście czego ludzie chcą, poniżej piosenka, przesłana ostatnio przez jedną z osób, którą naprawdę cenię, wrzuciła mi jako swoją myśl przewodnią w życiu (i tak poniekąd żyje). Taki niby żarcik, ale wcale nie. Dodajmy, że jest to osoba naprawdę silna, dominująca, z dużym potencjałem sprawczym, ale cóż. Mentalności nie oszukasz

  • Każdy w Europie chciałby być Polakiem
  • Piosenka fatalna.(nie znoszę takiego bluesowgo rzępolenia).
    Ale może w jej treści nie zawiera się sposób na życie tylko na relaks i odreagowanie.
  • Ja bym chciał być najpotężniejszym człowiekiem na świecie. Żeby Bill Gates mi z ręki jadł, a Elon Musk marzył o rozmowie ze mną.
  • JORGE napisal(a):
    Przypominam o jednym zdaniu, które padło i tu, ale i przestrzeni medialnej, w 2015 roku. Jeżeli ludziom będzie się żyło dobrze, PiS nie straci władzy.
    Niekoniecznie. Bo skoro jest tak dobrze za tego kartofla Kaczyńskiego, pomyślcie tylko, co może nam dać ten elegancki Europejczyk Trzaskowski.

  • los napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    Przypominam o jednym zdaniu, które padło i tu, ale i przestrzeni medialnej, w 2015 roku. Jeżeli ludziom będzie się żyło dobrze, PiS nie straci władzy.
    Niekoniecznie. Bo skoro jest tak dobrze za tego kartofla Kaczyńskiego, pomyślcie tylko, co może nam dać ten elegancki Europejczyk Trzaskowski.

    Nie tylko niekoniecznie, ale w ogóle fałsz.
    Większość ludzi ma pamięć złotej rybki.
    Nawet nasi co poniektórzy Szanowni Forumkowicze.
    Pamiętają wyłącznie to, co chcą pamiętać.
    I, o ile nie lubię wypowiadać, tzw. prawd ogólnych, to tej akurat jestem pewna.
  • Ciekawe, gdybym zadała tu, na forum pytanie, co warszawiacy zawdzięczają prezydentowi m. st. W-wy Lechowi Kaczyńskiemu, ilu umiałoby tak z marszu podać pięć przykładów, z pamięci ofkors.
    Ja umiem.
    Z moich rozmówców w realu nie umiał nikt.
    Na ogół nikt nie umiał wymienić trzech, a dobrze jeśli w ogóle cokolwiek wydukał.
    Po mojej liście - dłuższej niż owe pięć - dostawał wytrzeszczu oczu, bo przecież nie szło tylko o liczbę, ale i o jakość tych zasług.

    Tyle w kwestii pamięci.
    Tych dobrych, ale i tych złych "zasług". Platformy O. na przykład.
  • Socjologia to oczywiście nie jest nauka.

    Ale nawet nie w tym jest problem. Gdyby ktoś założył wątek, w którym stwierdziłby, że np. 30% Polaków chce żyć jak Niemcy, 15% jak Amerykanie, 40% to w ogóle nie wie czego chce, a kolejne 15% ma inne dążenia, to potencjalnie mogłoby być prawdziwe (potencjalnie, kwestia weryfikacji jest praktycznie niemożliwa ... i dlatego m. in. socjologia nie jest nauką).
    W tym wątku uznano jako wstępne założenie, że Polacy mają takie same dążenia, wynikające z pomnożenia statystycznego Polaka. Potraktowano Polaków nie jako żywe istoty i niezależne byty, ale jako pozbawione własnej woli emanacje typu idealnego, zrodzonego w głowie stawiającego tezy, bo przecież tylko taki typ jest uprawniony.
  • Głównie aby zarabiać pieniądze.
  • To jeszcze inaczej: czemu zależy nam, tut. Forumkowiczom, żeby w Polszcze rządził raczej PiS niż PO?
  • edytowano July 21
    1. Podobają mi fię wfzystkie programy focjalne. Zwłafzcza to, że fię nie trzeba profić. I że nie fą fkierowane do famotnych matek.
    2. Nie wpuścili Czarnych i Czarniawych.
    3. Nie ma małżeńftw i adopcji pedalfkich.
    4. Pierwfza trójka w dniu wyborów modli fię w kościele.
    5. Mogę o tym napifać i mnie nie zamykają.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.