zakonnik, prorocy, iskra

zakonnik, prorocy, iskra
(wydzielone/ skopiowane z Aktualności, newsy, ...)
«134

Komentarz

  • Sarmata1.2 napisal(a):
    imageObrazek został zmniejszony aby pasował do strony. Kliknij aby powiększyć.

    O. Augustyn mówi jak jest.
  • edytowano December 2020
    MarianoX napisal(a):
    Ks. Augustyn Pelanowski zdecydowanie daje do pieca. Jestem obecnie pod wrażeniem jego znakomitych rekolekcji wygłoszonych na Jasnej Górze (dostępne w 11-tu odcinkach na YouTubie na kanale "153 ryby i korale)
    ============================
    Sarmata1.2 napisal(a):
    Nie obcyndala się w tańcu.
    ============================
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    MarianoX napisal(a):
    Ks. Augustyn Pelanowski zdecydowanie daje do pieca. Jestem obecnie pod wrażeniem jego znakomitych rekolekcji wygłoszonych na Jasnej Górze (dostępny na YouTubie na kanale "153 ryby)
    Dodajmy, że rybę nr 154 osobiście piekł sobie Pan Jezus na ognisku.
  • edytowano December 2020
    Sarmata1.2 napisal(a):
    Nie obcyndala się w tańcu.
    ============================
    peterman napisal(a):
    Ojciec Pelanowski pogoniony z zakonu paulinów.

    https://mobile.twitter.com/kJaltuszewski/status/1338530195960188930
    ============================
    Brzost napisal(a):
    Wydalony w styczniu a dopiero w grudniu informują?
    ============================
    DovBenDov napisal(a):
    Pisałem o tym w innym wątku. Zdaje się, że to w marcu się uprawomocniło.
    ============================
    Sarmata1.2 napisal(a):
    peterman napisal(a):
    Ojciec Pelanowski pogoniony z zakonu paulinów.

    https://mobile.twitter.com/kJaltuszewski/status/1338530195960188930
    Jeszcze niech ogłoszą że oszalał i bezeceństw się dopuszczał.
    ============================
    raste napisal(a):
    Psół interes Paulinom i tyle
    ============================
    DovBenDov napisal(a):
    Paulinom to interes sytuacja około covidovego szaleństwa najbardziej psuje. Ponoć Jasna Góra i Skałka ledwo zipią. Augustyn to była kwestia czasu, bo to przecież czas managerów a nie proroków.
    ============================
    christoph napisal(a):
    A o. Rydzyk w pokorze trwa i nie narzeka. No może nie narzeka więcej niż zwykle i niż trzeba
    ============================
    MarianoX napisal(a):
    DovBenDov napisal(a):
    Paulinom to interes sytuacja około covidovego szaleństwa najbardziej psuje. Ponoć Jasna Góra i Skałka ledwo zipią. Augustyn to była kwestia czasu, bo to przecież czas managerów a nie proroków.
    Raczej syndyków masy upadłościowej. Kazania ojca Pelanowskiego są sola w oku wszystkim wyznajacym wbrew swojemu powołaniu światową (w sensie biblijnym) skalę wartości, zwłaszcza tym w habitach czy sutannach.
  • edytowano December 2020
    ============================
    TecumSeh napisal(a):
    To prawda. Zgrzyta mi jednak brak posłuszeństwa u niego. Posłuszeństwo to była cecha świętych którzy dostawali w różnoraki sposób solidnie po dupie od kościoła.
    Prócz tego Jezus coś tam kazał siostrze Faustynie, ona Go nie posłuchała i zrobiła według tego co jej kazał biskup a Jezus ją za to pochwalił.
    ============================
    DovBenDov napisal(a):
    Ależ on jest posłuszny Kościołowi, w pozostaje w jedności z Rzymem uosabiającym Tradycje, doktrynę, dogmaty, soboty i całe katolickie nauczanie. Rzeczywiście nie jest w jedności z obecnym wg niego heretyckim papieżem i zateizowaną polską hierarchią.
    ============================
    los napisal(a):
    Nazywanie papieża heretykiem może jest i poprawne ale nie ma pozytywnego związku z posłuszeństwem.
    ============================
    janosik napisal(a):
    Właśnie to jest pytanie, co jest ważniejsze? Moja słuszność choćby słuszniejsza od innych czy przetrwanie instytucji takiej jak Kościół będącego na ostrym zakręcie? Przysłowie dłużej klasztora niż przeora nie wzięło się znikąd.
    ============================
    Brzost napisal(a):
    Klasztora niż przeora.
    ============================
    W_Nieszczególny napisal(a):
    św. Tomasz z Akwinu: "Niekiedy zaś polecenia przełożonych są sprzeczne z przykazaniami Bożymi. A więc nie we wszystkim należy słuchać przełożonych. " (Summa II-II, Q. 104, Art. 5).
    ============================
    janosik napisal(a):
    Brzost napisal(a):
    Klasztora niż przeora.
    :D zmienione
    ============================
    los napisal(a):
    Nie widzę u o. Pelanowskiego Praesupponendum.
  • edytowano December 2020
    ============================
    DovBenDov napisal(a):
    Ależ on jest posłuszny Kościołowi,
    W jaki sposób okazywał tę posłuszność? To za co go wydalono z zakonu?

    (Co oznacza, że jest zwykłym księdzem teraz, nie należy się mu tytuł zakonny 'ojciec'. )

  • edytowano December 2020
    ============================
    christoph napisal(a):
    Ksiądz tułacz?
    ============================
    Brzost napisal(a):
    Taki był np. status dobrze znanego niektórym forumkowiczom ks. Paczosa po opuszczeniu przez niego Zgromadzenia Księży Marianów. Został przygarnięty przez jakąś francuską diecezję.
    ============================
    DovBenDov napisal(a):
    christoph napisal(a):
    Ksiądz tułacz?
    Buduje się wokół silna wspólnota.
    ============================
    DovBenDov napisal(a):
    los napisal(a):
    Nazywanie papieża heretykiem może jest i poprawne ale nie ma pozytywnego związku z posłuszeństwem.
    Papież solo, a szczegolnie ta dziwna postać z Argentyny, nie jest Kościołem. Trwanie w tępym posłuszeństwie to absolutne zgorszenie. Kto ma uszy uszy niech słucha.
    ============================
    los napisal(a):
    romeck napisal(a):
    DovBenDov napisal(a):
    Ależ on jest posłuszny Kościołowi,
    W jaki sposób okazywał tę posłuszność? To za co go wydalono z zakonu?

    (Co oznacza, że jest zwykłym księdzem teraz, nie należy się mu tytuł zakonny 'ojciec'. )

    Eee tam. Wałęsę ciągle nazywają prezydętem.
  • edytowano December 2020
    ============================
    DovBenDov napisal(a):
    christoph napisal(a):
    Ksiądz tułacz?
    Buduje się wokół silna wspólnota.
    To się nazywa sektą. Nie on pierwszy...

    Czy przyjął już go któryś biskup?


    ============================
    DovBenDov napisal(a):

    Papież solo, a szczegolnie ta dziwna postać z Argentyny, nie jest Kościołem. Trwanie w tępym posłuszeństwie to absolutne zgorszenie. Kto ma uszy uszy niech słucha.
    W takim razie:
    co JEST Kościołem? (pytanie retoryczne, wszyscu tutaj wiemy)

    Może "wspólnota wokół" prezbitera Pelanowskiego? Bo jeśli nie wspólnota wokół biskupa Rzymu Franciszka...

  • DovBenDov napisal(a):
    Kolega oczywiście może to nazywać jak chce, Pelanowskiego też jak chce i trwać sobie przy Franciszku, czy tam przy Lynn Forester de Rotschild czy kim tam chce.
    MarianoX napisal(a):
    romeck napisal(a):
    DovBenDov napisal(a):
    christoph napisal(a):
    Ksiądz tułacz?
    Buduje się wokół silna wspólnota.
    To się nazywa sektą. Nie on pierwszy...

    Czy przyjął już go któryś biskup?
    Dlaczego zaraz...sekta? Dość powiedzieć, ze Bractwa FSSPX nikt tak nie określa, ba - nawet Benedykt i Franciszek orzekli, że udzielane przez nich sakramenty pojednania i małżeństwa są ważne, a ich casus to wewnętrzna sprawa KK.

    Zresztą nie ma żadnego potwierdzenia, że usunięcie z zakonu miało związek z - rzekomym póki co - uznaniem, przez o. Augustyna papieża Franciszka za formalnego heretyka.
    DovBenDov napisal(a):
    MarianoX napisal(a):
    romeck napisal(a):
    DovBenDov napisal(a):
    christoph napisal(a):
    Ksiądz tułacz?
    Buduje się wokół silna wspólnota.
    To się nazywa sektą. Nie on pierwszy...

    Czy przyjął już go któryś biskup?
    Dlaczego zaraz...seksta? DOść powiedzieć, ze Bractwa FSSPX nikt tak nie określa, ba - nawet Benedykt i Franciszek orzekli, że udzielane przez nich sakramenty pojednania i małżeństwa są ważne.
    Bo tak jest najłatwiej. Bo najtrudniej traci się złudzenia i fałszywe poczucie bezpieczeństwa. I tak bardzo chcę się być po "dobrej" stronie.
  • JORGE napisal(a):
    o. Pelanowski ? Jutub niszczy ludzi, zabiera duszę, wyprowadza z Kościoła. Mam dalej pisać ? Schemat jest zawsze ten sam, w tym przypadku zaczęło się od filmu "Proroctwo" jako wstępu, zachęty do książki.

    Właściwie to z jutubem przegrywają wszyscy, znam tylko jedną osobę, która sobie radzi - ksiądz Glas.
    Exspectans napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    o. Pelanowski ? Jutub niszczy ludzi, zabiera duszę, wyprowadza z Kościoła. Mam dalej pisać ? Schemat jest zawsze ten sam, w tym przypadku zaczęło się od filmu "Proroctwo" jako wstępu, zachęty do książki.

    Właściwie to z jutubem przegrywają wszyscy, znam tylko jedną osobę, która sobie radzi - ksiądz Glas.
    Ale Pelanowski chyba nie był youtuberem w takim sensie jak Szustak: po prostu ODIP ktoś wrzucał tam jego kazania.
    JORGE napisal(a):
    Atakując papieża, hierarchię trzeba rozważyć czy takim atakiem nie zaszkodzimy najmocniej Kościołowi. Trzeba wyważyć moment, ale też i styl, formę krytyki. No i zawsze rozeznawać jaki będzie skutek, raczej nie ma tu miejsca na podejmowanie ryzyka.

    Pontyfikat Franciszka jest bardzo dziwny. I sprzeczny. Z jednej strony pojawiają się głosy, że Franciszek wie coś więcej, czego my nie wiemy i nie rozumiemy, dlatego pewne jego ruchy wydają się pozbawione logiki. Z drugiej strony są głosy, że to heretyk, mason, destruktor Kościoła. Na pewno wielkim problemem jest wykrzywianie przekazu Franciszka, do nas dochodzą głównie sprawy kontrowersyjne, albo takie które lewicowy mejnstrim chce uwypuklić, które są im na rękę. Bardzo ciężko jest go obiektywnie ocenić, wyłapać balans, ocenić jaki jest jego ogólny przekaz.

    Jeżeli się to wszystko do kupy zbierze - uważam, że naprawdę duchowni powinni się powstrzymać od darcia ryja na cały świat jaki to papież diabeł.
    JORGE napisal(a):
    Exspectans napisal(a):

    Ale Pelanowski chyba nie był youtuberem w takim sensie jak Szustak: po prostu ODIP ktoś wrzucał tam jego kazania.
    Od pewnego czasu robi audycje pod jutuba. Które zaczynają się taką świetną muzyczką, z tekstem w jakimś słowiańskim języku.

    Brzost napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    uważam, że naprawdę duchowni powinni się powstrzymać od darcia ryja na cały świat jaki to papież diabeł.
    Też mi się tak wydaje.

    trep napisal(a):
    Nie no, niezależnie od sympatyj (tego Pelanowskiego nawet nie znam) stawianie Pelanowskiego nad papieżem to jak Juszczyna nad TK, Sejmem, Prezydentem.
  • AnnaE napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    Atakując papieża, hierarchię trzeba rozważyć czy takim atakiem nie zaszkodzimy najmocniej Kościołowi. Trzeba wyważyć moment, ale też i styl, formę krytyki. No i zawsze rozeznawać jaki będzie skutek, raczej nie ma tu miejsca na podejmowanie ryzyka.

    Pontyfikat Franciszka jest bardzo dziwny. I sprzeczny. Z jednej strony pojawiają się głosy, że Franciszek wie coś więcej, czego my nie wiemy i nie rozumiemy, dlatego pewne jego ruchy wydają się pozbawione logiki. Z drugiej strony są głosy, że to heretyk, mason, destruktor Kościoła. Na pewno wielkim problemem jest wykrzywianie przekazu Franciszka, do nas dochodzą głównie sprawy kontrowersyjne, albo takie które lewicowy mejnstrim chce uwypuklić, które są im na rękę. Bardzo ciężko jest go obiektywnie ocenić, wyłapać balans, ocenić jaki jest jego ogólny przekaz.

    Jeżeli się to wszystko do kupy zbierze - uważam, że naprawdę duchowni powinni się powstrzymać od darcia ryja na cały świat jaki to papież diabeł.
    Jorge, jestem ci niezmiernie wdzięczna za te słowa.
    Myślę tak samo.
    los napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    Jeżeli się to wszystko do kupy zbierze - uważam, że naprawdę duchowni powinni się powstrzymać od darcia ryja na cały świat jaki to papież diabeł.
    +1
    Exspectans napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    Od pewnego czasu robi audycje pod jutuba. Które zaczynają się taką świetną muzyczką, z tekstem w jakimś słowiańskim języku.

    A, to tego nie wiedziałem.
    DovBenDov napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    o. Pelanowski ? Jutub niszczy ludzi, zabiera duszę, wyprowadza z Kościoła. Mam dalej pisać ? Schemat jest zawsze ten sam, w tym przypadku zaczęło się od filmu "Proroctwo" jako wstępu, zachęty do książki.

    Właściwie to z jutubem przegrywają wszyscy, znam tylko jedną osobę, która sobie radzi - ksiądz Glas.
    Wierzę Koledze na słowo. Biorąc pod uwage Kolegi mniej lub bardziej przezwyciężone fascynacje Bartosiakami, Karoniami, etc. Cieszę sie, że na YT wylacznie czasem obejrze urywki starej ligi angielskiej z lat 90. A robienie youtubera z faceta do którego wszędzie gdzie poslugiwal ustawiały się do konfesjonału kolejki wiernych jest czymś czego nawet nie chce mi się nazywać.
    Rafał napisal(a):
    Słabo być księdzem katolickim. Słabo bo się dostaje po łbie od przełożonych, można być szykanowanym , karanym, pozbawianym awansów zgodnych z talentami oraz zsyłanym do nieodpowiednich i poślednich posług za krytykę nawet jeśli przełożony jest pedałem, sybarytą i heretykiem. Co gorsza większość wiernych katolickich notorycznie grzeszących i lekceważących przykazania, a już szczególnie intelektualistów katolickich, jeszcze takiemu dokopie. Dla takich ksiądz katolicki ma być posłusznym i pokornym zastępczo za nich. Bo oni posłuszni i pokorni nie są bo to by uwłaczało ich inteligencji i godności.
    DovBenDov napisal(a):
    Rafał napisal(a):
    Słabo być księdzem katolickim. Słabo bo się dostaje po łbie od przełożonych, można być szykanowanym , karanym, pozbawianym awansów zgodnych z talentami oraz zsyłanym do nieodpowiednich i poślednich posług za krytykę nawet jeśli przełożony jest pedałem, sybarytą i heretykiem. Co gorsza większość wiernych katolickich notorycznie grzeszących i lekceważących przykazania, a już szczególnie intelektualistów katolickich, jeszcze takiemu dokopie. Dla takich ksiądz katolicki ma być posłusznym i pokornym zastępczo za nich. Bo oni posłuszni i pokorni nie są bo to by uwłaczało ich inteligencji i godności.
    Coś w tym jest. "Posłuszeństwo", ""dobro Kościoła" i udawanie, że się nie widzi kto Kościół naprawde rozpieprza od środka.
    CIACH
    CIACH
    JORGE napisal(a):
    Lubię o. Pelanowskiego, nawet teraz słucham czasami. I tylko dlatego nie będę pisał co jeszcze zauważyłem. Natomiast jego wybór, że będzie freelancerem może się skończyć tylko w jeden sposób. Otrzymanie pewnych darów prawie zawsze łączy się z zagrożeniem. A dzisiejszy świat, technika, jeńców nie biorą ...

    CIACH
    MarianoX napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    Exspectans napisal(a):

    Ale Pelanowski chyba nie był youtuberem w takim sensie jak Szustak: po prostu ODIP ktoś wrzucał tam jego kazania.
    Od pewnego czasu robi audycje pod jutuba. Które zaczynają się taką świetną muzyczką, z tekstem w jakimś słowiańskim języku.

    Ten rzeczywiście świetny jingiel (?) z wezwaniem modlitewnym jest zdaje się po słowacku.
  • trep napisal(a):
    Nie no, niezależnie od sympatyj (tego Pelanowskiego nawet nie znam) stawianie Pelanowskiego nad papieżem to jak Juszczyna nad TK, Sejmem, Prezydentem.
    no dlatego tak piszę,
    bo ledwiem rok temu o nim usłyszał i od razu od filmu "Proroctwo"
    nie znam, wysłychałem kilka kazań, za mało by zawiązać emocjonalny stosunek, a sam mam 'gadane', więc mnie gadanie innych nie przejmuje

    sekta - w znaczeniu pierwszym, "odłączeni" i tu do ludzi zebranych wokół niego, nie jego samego; może być tak że wierni fani zrobią z niego proroka i zrobi się nowy Kościół "pelanowicki", nawet wbrew samemu byłemu zakonnikowi

    i nie mam pojęcia za co wyleciał z zakonu; samo mówienie o heretyckości papieża to za mało i za słabe
  • Brzost napisal(a):
    Znałem go z komentów do czytań w "Gościu Niedzielnym" i mi się podobały, żarliwe, jakby trochę "neońskie" (nie mówię tego w sensie pejoratywnym, chodzi o pewien styl). Później chyba stamtąd zniknął, bo straciłem go z oczu. O "Proroctwie" słyszałem, ktoś mi polecał, ale w końcu nie obejrzałem.
    MarianoX napisal(a):
    Uwaga - właśnie pojawił się film na kanela PCh24 z udziałem m.in. znanego i cenionego red. G. Górnego i red P. Lisickiego:

    "Sprawa o. Pelanowskiego i szopka w Watykanie"

    Jak z wynika z wypowiedzi redaktorów, sprawa absolutnie nie jest jednoznaczna, choćby jedna bezprecedensowa w historii prymatu piotrowego i sporna kwestia - kto właściwie i w jakim stopniu jest obecnie Papieżem?

    <span class="VideoWrap"><span class="Video YouTube" id="youtube-8qjvhFv16AE"><span class="VideoPreview"><a href=" href="http://img.youtube.com/vi/8qjvhFv16AE/0.jpg"><img src="http://img.youtube.com/vi/8qjvhFv16AE/0.jpg"; width="240" height="135" border="0"></a><div class="ImageResized">Obrazek został zmniejszony aby pasował do strony. Kliknij aby powiększyć.</div></a></span><span class="VideoPlayer"></span></span></span>
  • Besteer napisal(a):
    No jednak mimo wszystko, idąc na księdza, a już w szczególności na zakonnika, to jednak po to jest to przeczołganie w seminarium, żebyś wiedział, o co w tym chodzi. To trochę jak w wojsku. Jeśli przełożony nakazuje zamknąć gębę (a nie nakazał za byle co, tylko za nazwanie papieża heretykiem), to zamykasz. Próba, jak u Abrahama, Hioba, ojca Pio. Nawet jeśli to ty masz rację i to jest mój pogląd niezależnie od mojej osobistej negatywnej oceny obecnego pontyfikatu. Papież to jednak papież, legalnie wybrany przez konklawe i krytykować owszem, można, ale nazywanie heretykiem, odstępcą, itp. to już śmierdzi sedeszuryzmem i kapłanowi nie przystoi. Nie bez powodu pycha to pierwszy grzech główny.
    MarianoX napisal(a):
    Nie wiadomo, za co konkretnie wydalono z zakonu, każde działanie ludzkie ma zwykle dwa powody: prawdziwy i ten, który dobrze brzmi. Redaktor Górny ma wiele wątpliwości i dotychczas nie dawał powodu, by mu nie ufać, a zna rzeczonego kapłana osobiście. Papież...ale który? Kim jest obecnie Benedykt XVI-ty?

    Za wcześnie jeszcze na kategoryczne oceny w tej sprawie.
    DovBenDov napisal(a):
    MarianoX napisal(a):
    Nie wiadomo, za co konkretnie wydalono z zakonu, każde działanie ludzkie ma zwykle dwa powody: prawdziwy i ten, który dobrze brzmi. Redaktor Górny ma wiele wątpliwości i dotychczas nie dawał powodu, by mu nie ufać, a zna rzeczonego kapłana osobiście. Papież...ale który? Kim jest obecnie Benedykt XVI-ty?

    Za wcześnie jeszcze na kategoryczne oceny w tej sprawie.
    A to jest akurat komfortowa sytuacja bo w kanonie można wymieniać spokonie BenedyktaXVI
    uhrr napisal(a):
    Nie wiem gdzie to wkleic, wiec tu. Bardzo ciekawa, mądra wypowiedz naszej wspolforumowiczki.
    imageObrazek został zmniejszony aby pasował do strony. Kliknij aby powiększyć.


    los napisal(a):
    "W Polsce dla biskupa i dla kurii ksiądz to jest po prostu śmieć. Polskie diecezje są najgorsze na świecie pod względem relacji między przełożonymi a kapłanami."

    Poprzebierane chłopstwo, kufa.
    MarianoX napisal(a):
    los napisal(a):
    "W Polsce dla biskupa i dla kurii ksiądz to jest po prostu śmieć. Polskie diecezje są najgorsze na świecie pod względem relacji między przełożonymi a kapłanami."

    Poprzebierane chłopstwo, kufa.
    W ogóle relacje przelozony-podwladny są u nas zwykle toksyczne, kryteria awansu premiują raczej zamordystów.
    Rafał napisal(a):
    Wracając do meritum, a odchodząc od meandrów regulaminu, uprzejmie pytam forumowiczów o opinię czy radę dla kapłanów w sprawie zachowania w przypadku konfliktu zasady posłuszeństwa z zasadą wierności prawdzie i doktrynie katolickiej. I proszę o konkrety.
    Doprecyzuje pytanie na przykładach:
    - Co ma począć szeregowy kapłan, a nawet rektor seminarium, jeśli uzyska dowody na homoseksualizm kleryka i biskupa oraz ukrywanie tego przed wyższymi władzami kościelnymi, zgorszenie, kontynuację życia w grzechu i aktywne skłanianie do niego kolejnych kleryków, a także promowanie karier homoseksualistów w hierarchii kościelnej z równoczesnym blokowaniem awansu lub nawet szykanowaniem normalnych heteroseksualistów żyjących w czystości? Posłuszeństwo wobec biskupa, który grzeszy i grzech ukrywa a nawet promuje czy protesty z wykorzystaniem innych dróg niż kościelno-służbowa bo ta jest zablokowana?
    - Przykład trudniejszy: co ma począć kapłan, wykształcony i uformowany, który w swoim sumieniu oraz po konsultacjach z innymi, będącymi teologicznymi autorytetami dla niego, uzna że jego biskup albo Papież głosi herezję? Czy ma milczeć w duchu posłuszeństwa i pokory? A co jeśli będzie musiał te herezje głosić, może tylko w formie odczytania listu wiernym, ale z treściami heretyckimi?
    Być może są to pytania naiwne, ale z pewnością te zagadnienia były wielokrotnie w Kościele dyskutowane i z pewnością mają swoją literaturę. Liczę na forumowych erudytów w tej sprawie. Proszę o pouczenie w tym przedmiocie. W miarę możliwości krótko i zrozumiale dla przeciętnego wiernego bo to są sprawy wszystkich dotyczące.
    Rzchanym napisal(a):
    Nie kojarzę tego zakonnika, ale jeśli mówił otwarcie, że papież jest heretykiem, to jest to przesada. Bądź co bądź jest on - niestety - legalnym papieżem wybranym przez konklawe.

    Tak na marginesie, to uwaga, że "Youtube robi coś z ludźmi" jest nieścisła. To robią z ludźmi próżność i żądza sławy. Youtube jest tylko narzędziem. Warto przeczytać w Ewangelii o trzecim kuszeniu Jezusa.
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Rzchanym napisal(a):
    Tak na marginesie, to uwaga, że "Youtube robi coś z ludźmi" jest nieścisła. To robią z ludźmi próżność i żądza sławy. Youtube jest tylko narzędziem. Warto przeczytać w Ewangelii o trzecim kuszeniu Jezusa.
    Nooo, oczywiście, skoro Pan Jezus, to tak, jest w tym krzepka racja. Tym niemniej Youtube i inne te szataństwa daje tym zjawiskom turbodoładowanie. Wklejać Żyda ze Skopje?
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    DovBenDov napisal(a):
    Ależ on jest posłuszny Kościołowi, w pozostaje w jedności z Rzymem uosabiającym Tradycje, doktrynę, dogmaty, soboty i całe katolickie nauczanie. Rzeczywiście nie jest w jedności z obecnym wg niego heretyckim papieżem i zateizowaną polską hierarchią.
    Problem w tym, że tak samo lub bardzo podobnie argumentował prawie każdy schizmatyk i heretyk. Że to on ma rację, a nie aktualny, heretycki papież i zateizowana hierarchia.
    Weźcie jakąś historię renesansu czy XVI wieku, sprawdźcie w indeksie "Leon X" czy "Juliusz II", dowiedzcie się jaką mieli renomę itd.
    Pani_Łyżeczka napisal(a):
    Zauważcie, że chyba wszytkie schizmy wzięły się z chęci obrony szerokopojętej tradycji w kontrze do zepsucia i upadku czasów wszpółczesnych.
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    DovBenDov napisal(a):
    Ależ on jest posłuszny Kościołowi, w pozostaje w jedności z Rzymem uosabiającym Tradycje, doktrynę, dogmaty, soboty i całe katolickie nauczanie. Rzeczywiście nie jest w jedności z obecnym wg niego heretyckim papieżem i zateizowaną polską hierarchią.
    Problem w tym, że tak samo lub bardzo podobnie argumentował prawie każdy schizmatyk i heretyk. Że to on ma rację, a nie aktualny, heretycki papież i zateizowana hierarchia.
    Weźcie jakąś historię renesansu czy XVI wieku, sprawdźcie w indeksie "Leon X" czy "Juliusz II", dowiedzcie się jaką mieli renomę itd.
    Serio? Którykolwiek Luter czy inny Kalwin zarzucał papieżowi, że nie dość wyznaje katolickie dogmaty i nie szanuje tradycji Kościoła?
    los napisal(a):
    Domyślam się, że jest to pytanie retoryczne, gramatycznie jest to niby pytanie (skoro kończy się pytajnikiem) ale w treści to jest zaprzeczenie. Fakt, że Ignac tak zupełnie nie zna tego fragmentu historii Kościoła, nieco mnie zaskoczył.
    Pani_Łyżeczka napisal(a):
    No Luter np. zarzucał zdemoralizowanie papieskimi odpustami.
    makos napisal(a):
    Pani_Łyżeczka napisal(a):
    No Luter np. zarzucał zdemoralizowanie papieskimi odpustami.
    No ale Luter raczej odrzucał całą instytucję papiestwa jako taką, czyż nie? O. Pelanowski wskazuje "tylko" na jakieś konkretne wypowiedzi i działania papieża Franciszka, które stoją w rażącej sprzeczności (wg Pelanowskiego) z tym czego nauczali poprzedni papieże.
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    Protestanci do dziś jadą po Leonie X
    makos napisal(a):
    Pani_Łyżeczka napisal(a):
    No Luter np. zarzucał zdemoralizowanie papieskimi odpustami.
    No ale Luter raczej odrzucał całą instytucję papiestwa jako taką, czyż nie? O. Pelanowski wskazuje "tylko" na jakieś konkretne wypowiedzi i działania papieża Franciszka, które stoją w rażącej sprzeczności (wg Pelanowskiego) z tym czego nauczali poprzedni papieże.
    Hierarchii i biskupów jako takich Luter ani luteranizm nie odrzuca aż do dziś, kalwinizm to oczywiście inna sprawa.
    Początkowo chodziło o reformę (stąd nazwa), uzasadnianą powrotem do korzeni i pozbawienia Kościoła obcych naleciałości. Brzmi znajomo?
    los napisal(a):
    makos napisal(a):
    Pani_Łyżeczka napisal(a):
    No Luter np. zarzucał zdemoralizowanie papieskimi odpustami.
    No ale Luter raczej odrzucał całą instytucję papiestwa jako taką, czyż nie?
    Na początku nie.
  • edytowano December 2020
    makos napisal(a):
    los napisal(a):
    makos napisal(a):
    Pani_Łyżeczka napisal(a):
    No Luter np. zarzucał zdemoralizowanie papieskimi odpustami.
    No ale Luter raczej odrzucał całą instytucję papiestwa jako taką, czyż nie?
    Na początku nie.
    ok czyli porównujemy obecnego o. Pelanowskiego z wczesnym Lutrem. Nawet jeśli przyjmiemy, że to porównanie jest uzasadnione to co z tego? o. Augustyn może skończyć jak Luter (późny Luter), zgadzam sie, jest takie ryzyko, nawet spore, biorąc pod uwagę ze jest teraz freelancerem i nie ma za bardzo nikogo kto by go mógł skorygować jakby za bardzo odlatywał (w zakonie robią to współbracia). Ale chyba jeszcze za wcześnie, żeby o tym przesądzać?

    ===================
    los napisal(a):
    makos napisal(a):
    los napisal(a):
    makos napisal(a):
    Pani_Łyżeczka napisal(a):
    No Luter np. zarzucał zdemoralizowanie papieskimi odpustami.
    No ale Luter raczej odrzucał całą instytucję papiestwa jako taką, czyż nie?
    Na początku nie.
    ok czyli porównujemy obecnego o. Pelanowskiego z wczesnym Lutrem. Nawet jeśli przyjmiemy, że to porównanie jest uzasadnione to co z tego? o. Augustyn może skończyć jak Luter (późny Luter), zgadzam sie, jest takie ryzyko, nawet spore, biorąc pod uwagę ze jest teraz freelancerem i nie ma za bardzo nikogo kto by go mógł skorygować jakby za bardzo odlatywał (w zakonie robią to współbracia). Ale chyba jeszcze za wcześnie, żeby o tym przesądzać?

    Na wojnę 30-letnią? Istotnie za wcześnie. Ja ks. Pelanowskiemu zarzucam brak praesupponendum. Można wiele rzeczy powiedzieć nie paląc mostów. Bo co taki biedny biskup albo generał zakonu może zrobić z duchownym, który otwarcie zarzuca papieżowi herezję?
    ============================
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    Papiestwem ówczesnym nie tylko jeden Luter był zgorszony. Erazm był z początku bardziej krytyczny niż niektórzy późniejsi protestanci, ale nigdy nie odszedł. To samo zresztą katolicki święty Tomasz More. Ale zawsze była jakaś granica, której nie przekroczyli.
    A inni owszem, najciekawszym przypadkiem był chyba niejaki Henryk Tudor, z początku bardzo z papieżem trzymający w kontrze do Lutra, niekwestionujący dogmatów ani tradycji - no oczywiście do czasu rozwodu, którego nie dostał. Ale za jego czasów anglikanizm nie różnił się doktrynalnie od katolicyzmu, Knoxa zaimplementowali potem, za Elżbiety.

    ============================
    los napisal(a):
    makos napisal(a):
    los napisal(a):
    makos napisal(a):
    Pani_Łyżeczka napisal(a):
    No Luter np. zarzucał zdemoralizowanie papieskimi odpustami.
    No ale Luter raczej odrzucał całą instytucję papiestwa jako taką, czyż nie?
    Na początku nie.
    ok czyli porównujemy obecnego o. Pelanowskiego z wczesnym Lutrem. Nawet jeśli przyjmiemy, że to porównanie jest uzasadnione to co z tego? o. Augustyn może skończyć jak Luter (późny Luter), zgadzam sie, jest takie ryzyko, nawet spore, biorąc pod uwagę ze jest teraz freelancerem i nie ma za bardzo nikogo kto by go mógł skorygować jakby za bardzo odlatywał (w zakonie robią to współbracia). Ale chyba jeszcze za wcześnie, żeby o tym przesądzać?

    Na wojnę 30-letnią? Istotnie za wcześnie. Ja ks. Pelanowskiemu zarzucam brak praesupponendum. Można wiele rzeczy powiedzieć nie paląc mostów. Bo co taki biedny biskup albo generał zakonu może zrobić z duchownym, który otwarcie zarzuca papieżowi herezję?
    ============================
    MarianoX napisal(a):
    Ale kilku papieży w historii miało na koncie ewidentnie heretyckie wypowiedzi: Honoriusz, Liberiusz, Jan XXIi-gi.

    Mówi o tym Grzegorz Górny w podlinkowanym materiale o sprawie Pelanowskiego. Czy wówczas ci, którzy to zauważyli też byli wykopywani pod tym pretekstem z zakonów?
    ============================
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    Nie chodzi o to, że Pelanowski (ks. czy jeszcze o.?) jest jak Luter, w sumie to nie mam czasu się specjalnie zagłębiać w ks. Pelanowskiego. Natomiast argument "on jest posłuszny, ale trve tradycji a nie jakiemuś tam złemu papie z Rzymu" idealnie sprawdzi się do obrony większości heretyków. To nie jest żaden sensowny argument na posłuszeństwo.
    Natomiast jak już napisano, gość, który wprost zarzuca papieżowi herezje, dużego pola manewru nie daje.
    ============================
    polmisiek napisal(a):
    Taka praktyczna zasada co do krytykowania papieża wydaje mi się dobra: wyobraź sobie, że papież to twój ojciec. Co zrobisz z ojcem pijakiem albo złodziejem? Coś zrobić trzeba, ale czy nie należy mu się od ciebie dodatkowa porcja cierpliwości i szacunku? Jeśli tak, to czy od razu trzeba lecieć z informacją o pijaństwie ojca do jego szefa? I tak dalej.
    ============================
    makos napisal(a):
    los napisal(a):
    makos napisal(a):
    los napisal(a):
    makos napisal(a):
    Pani_Łyżeczka napisal(a):
    No Luter np. zarzucał zdemoralizowanie papieskimi odpustami.
    No ale Luter raczej odrzucał całą instytucję papiestwa jako taką, czyż nie?
    Na początku nie.
    ok czyli porównujemy obecnego o. Pelanowskiego z wczesnym Lutrem. Nawet jeśli przyjmiemy, że to porównanie jest uzasadnione to co z tego? o. Augustyn może skończyć jak Luter (późny Luter), zgadzam sie, jest takie ryzyko, nawet spore, biorąc pod uwagę ze jest teraz freelancerem i nie ma za bardzo nikogo kto by go mógł skorygować jakby za bardzo odlatywał (w zakonie robią to współbracia). Ale chyba jeszcze za wcześnie, żeby o tym przesądzać?

    Na wojnę 30-letnią? Istotnie za wcześnie. Ja ks. Pelanowskiemu zarzucam brak praesupponendum. Można wiele rzeczy powiedzieć nie paląc mostów. Bo co taki biedny biskup albo generał zakonu może zrobić z duchownym, który otwarcie zarzuca papieżowi herezję?
    tu się zgadzam, potrzebna jest swego rodzaju dyplomacja jak chce sie krytykować przełożonych. Z tego co widzę to o. Augustyn w pewnym momencie stwierdził: dość mówienia pewnych rzeczy na około i postanowił powiedzieć jak Nasz Pan do św Piotra "zejdz mi z oczu szatanie, Jesteś mi zawadą bo myslisz po ludzku a nie po bożemu" albo jak św Paweł do św Piotra "otwarcie sprzeciwiłem się Kefasowi bo sobie na to zasłużył"
  • edytowano December 2020
    może to kwestia tego, że o. Augystyn jako biblista używa języka biblijnego, nie zważając nanawet to jak ten komunikat zostanie odebrany? Może troche na siłę staram się znalezc argumenty w obronie o. Pelanowskiego ale trudno mi tak jednoznacznie negatywnie oceniać tę sytuację.

    No i jeszcze dodam, że trzebaby dokładnie przeczytać w tekstach zrodlowych co o. Pelanowski napisał o papieżu, w dyskusji bazujemy chyba tylko na czyjejś opinii o tym co twierdzi o. Augustyn. Może to temu komuś zabraklo praesupponendum?
    polmisiek napisal(a):
    Taka praktyczna zasada co do krytykowania papieża wydaje mi się dobra: wyobraź sobie, że papież to twój ojciec. Co zrobisz z ojcem pijakiem albo złodziejem? Coś zrobić trzeba, ale czy nie należy mu się od ciebie dodatkowa porcja cierpliwości i szacunku? Jeśli tak, to czy od razu trzeba lecieć z informacją o pijaństwie ojca do jego szefa? I tak dalej.
    +1
  • Peem ta - historia ta bez wątpienia będzie mieć ciąg dalszy.
    A czy Pelanowski faktycznie wyleciał za krytykę Papieża? Czemu teraz a nie 3-4 lata temu?
  • Może przez to, że przełożenie w zakonie podeszli z miłością i przez ten czas próbowali się z ks. Pelanowskim porozumieć?
  • edytowano December 2020
    TecumSeh napisal(a):
    A czy Pelanowski faktycznie wyleciał za krytykę Papieża?
    media, m.in. Gość .pl pisał tak:
    ... paulini zwracali uwagę, że poglądy zakonnika stoją w jaskrawej sprzeczności z niektórymi prawdami doktryny katolickiej
    że papa heretyk, to wciąż opinia

  • los napisal(a):
    Może przez to, że przełożenie w zakonie podeszli z miłością i przez ten czas próbowali się z ks. Pelanowskim porozumieć?
    Powiem tak - wiewiórki twierdzą że absolutnie nie.
    I że nie o Papieża chodziło.
  • Wczoraj jutjub mi zaproponował obejrzenie nowego nagrania kanału Q Bogu - po wysłuchaniu którego postanowiłem wydzielić podwątek - i posłuchałem jakiegoś pana, który powiedział, co jemu powiedzała jakaś pani, która osobiście rozmawiała z zakonnikiem* i ten jej powiedział.

    najpierw samocytata:
    romeck napisal(a):
    ... sekta - w znaczeniu pierwszym, "odłączeni" i tu do ludzi zebranych wokół niego, nie jego samego; może być tak że wierni fani zrobią z niego proroka i zrobi się nowy Kościół "pelanowicki", nawet wbrew samemu byłemu zakonnikowi.
    I co pani usłyszała od ojca*? Że
    - najdalej za dwa lata nastąpi straszna katastrofa, nie wiadomo czy wojna, czy ogromna zaraza;
    - ale załamie całkowicie gospodarkę;
    - i nastąpi wielki głód, nie da się żyć w miastach;
    - Kościół zejdzie do katakumb, trudno będzie zaleźć księdza (by odprawił mszę), biskupi uciekną (z pałaców);
    - to będzie kara boża,
    - a on sam będzię się śmiał przez łzy, że miał rację, ale go nie posłuchano.

    Bo teraz (kowid 19) to 'tylko' dopust boży. Ale NIE WOLNO się zaszczepić! Bo prawda jest taka, że szczepionki produkowane są z płodów ludzkich oraz mają specjalny składnik modyfikujący nasze DNA.


    *zostanę jednak przy 'starym' tytułowaniu

    No i zwariował on czy jego zwolennicy skupieni w skupinu Q Niebu?
    Gdyż podawanie dość szczegółowych ram czasowych to nie jest prorokowanie, ale "widzenie" szamańskie.



  • TecumSeh napisal(a):
    los napisal(a):
    Może przez to, że przełożenie w zakonie podeszli z miłością i przez ten czas próbowali się z ks. Pelanowskim porozumieć?
    Powiem tak - wiewiórki twierdzą że absolutnie nie.
    I że nie o Papieża chodziło.
    No ale to szerszy problem.
    Lemański, Natanek czy Międlar oficjalnie wylecieli / suspendowano ich za jakieś naprędce wymyślone pierdoły, "myślenie magiczne" itd. bez konkretnych zarzutów. A praktyce? Lemański za jechanie po Hoserze, Natanek po Dziwiszu, a Międlar po całym episkopacie. Dopóki biskupa nie ruszyli mogli opowiadać co chcieli, reakcji nie było. Jak Stryczek co święta wyskakuje z kalwińskimi herezjami, ale biskupom daje spokój, to nikt go nie ruszy.
  • Telemańskiego nikt chyba w ten czy inny sposób nie wyrzucił.
    Była chyba najpierw zsyłka w ramach diecezji warszawsko-praskiej, a potem transfer do bpa Rysia.
    Czyli całkiem lajtowo, ale to ponieważ najgrubszą przewiną było aluzyjne pyskowanie biskupowi i wcześniej zła atmosfera w parafii, gdzie był proboszczem.
    A na dziwną eskimosofilię cóż mógł ks.biskup poradzić? Zaproponował studia z eskimosologii, ale podwładnemu widać nie było to potrzebne do jadowitych felietonów i wycieczek do Jedwabnego.
  • Tia, żeby kalwińskimi ... marksis panie marksis.
    "Człowiek stwarza się przez własne decyzje" na własne uszy słyszałam
  • edytowano December 2020
    romeck napisal(a):
    Wczoraj jutjub mi zaproponował obejrzenie nowego nagrania kanału Q Bogu - po wysłuchaniu którego postanowiłem wydzielić podwątek - i posłuchałem jakiegoś pana, który powiedział, co jemu powiedzała jakaś pani, która osobiście rozmawiała z zakonnikiem* i ten jej powiedział.

    o. Pelanowski zdementował i odciął się od od tych "rewelacji" z czwartej ręki.
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    Lemański za jechanie po Hoserze, Natanek po Dziwiszu, a Międlar po całym episkopacie. Dopóki biskupa nie ruszyli mogli opowiadać co chcieli, reakcji nie było.

    Jak Stryczek co święta wyskakuje z kalwińskimi herezjami, ale biskupom daje spokój, to nikt go nie ruszy.
    O, przypomniałeś mi, o około-sekcie biznesowej "Pieniądz Jest Dobry", która wytworzyła się przy Paczce.

    Nie pomyślałem, że może być ten taki wspólny "szczegół' w wymienionej trójce.
  • Pani_Łyżeczka napisal(a):
    Tia, żeby kalwińskimi ... marksis panie marksis.
    "Człowiek stwarza się przez własne decyzje" na własne uszy słyszałam
    E, to pewnie jakaś kalka z lengłydżu i pewnie chodzi o kształcenie charakteru/osobowości.
    Mój syn1 ma już problemy z polskimi wyrażeniami, gada kalkami angielskimi i to tak właśnie dziwnie brzmi.
  • MarianoX napisal(a):

    o. Pelanowski zdementował i odciął się od od tych "rewelacji" z czwartej ręki.
    mogę prosic o linka?
  • edytowano December 2020
    MarianoX napisal(a):
    romeck napisal(a):
    Wczoraj jutjub mi zaproponował obejrzenie nowego nagrania kanału Q Bogu - po wysłuchaniu którego postanowiłem wydzielić podwątek - i posłuchałem jakiegoś pana, który powiedział, co jemu powiedzała jakaś pani, która osobiście rozmawiała z zakonnikiem* i ten jej powiedział.

    o. Pelanowski zdementował i odciął się od od tych "rewelacji" z czwartej ręki.
    Notto autocytata raz jeszcze :)
    romeck napisal(a):
    ... sekta - w znaczeniu pierwszym, "odłączeni" i tu do ludzi zebranych wokół niego, nie jego samego; może być tak że wierni fani zrobią z niego proroka i zrobi się nowy Kościół "pelanowicki", nawet wbrew samemu byłemu zakonnikowi.
  • Nienienie całe kazanie było o tem jakimiż to kreatorami jesteśmy i że szystko ale to szystko, szyściutko zależy od nas, zwłaszcza to, że nasze życie jest "FAJNE" My decydujemy jak ciężko pracujemy i ile z tego mamy z drżeniem a przerażeniem oczekiwałam na stwierdzenie, że praca mnie wyzwoli co nie padło bezpośrednio.
  • romeck napisal(a):
    Gdyż podawanie dość szczegółowych ram czasowych to nie jest prorokowanie, ale "widzenie" szamańskie.
    "Jeszcze 40 dni a Niniwa zostanie zburzona"
    ;-)
  • TecumSeh napisal(a):
    romeck napisal(a):
    Gdyż podawanie dość szczegółowych ram czasowych to nie jest prorokowanie, ale "widzenie" szamańskie.
    "Jeszcze 40 dni a Niniwa zostanie zburzona"
    ;-)
    A obejdź w trzy dni kulę ziemską!
    „Niniwa była bardzo wielkim miastem, na trzy dni drogi pieszej" (Jon.3:3)
  • Pani_Łyżeczka napisal(a):
    Nienienie całe kazanie było o tem jakimiż to kreatorami jesteśmy i że szystko ale to szystko, szyściutko zależy od nas, zwłaszcza to, że nasze życie jest "FAJNE" My decydujemy jak ciężko pracujemy i ile z tego mamy z drżeniem a przerażeniem oczekiwałam na stwierdzenie, że praca mnie wyzwoli co nie padło bezpośrednio.
    Acha.
    Znam to. Amerykańsko-protestanckie.
    "Bóg pomaga tym, którzy sobie pomagają." Więc jeśli jesteś bogaty, to znaczy, że ci Bóg błogosławi. A jestem bogaty, bo ciężko pracuję (nie marnuję talentów). A ciężko pracuję, bo to ode mnie wszystko zależy....

  • edytowano December 2020
    makos napisal(a):
    MarianoX napisal(a):

    o. Pelanowski zdementował i odciął się od od tych "rewelacji" z czwartej ręki.
    mogę prosic o linka?
    Oczywiście, około 3 min 20 sekundy nagrania, red. Grzegorz Górny:



    Opisuje też ciekawy zjawisko opisane już na Zachodzie przez znanych ludzi kościoła; Benewakantyzm czyli uważanie Benedykta za nadal urzędującego, prawowitego Papieża
  • edytowano December 2020
    romeck napisal(a):
    Acha. Znam to. Amerykańsko-protestanckie.
    "Bóg pomaga tym, którzy sobie pomagają." Więc jeśli jesteś bogaty, to znaczy, że ci Bóg błogosławi. A jestem bogaty, bo ciężko pracuję (nie marnuję talentów). A ciężko pracuję, bo to ode mnie wszystko zależy....
    To jest zdaje się określone jako aktywistyczna herezja amerykanizmu. Sprowadza się do kalwińskiego z ducha powiedzenia: Czemuś biedny? - boś głupi, czemuś głupi? - boś biedny!
  • edytowano December 2020
    Pani_Łyżeczka napisal(a):
    Nienienie całe kazanie było o tem jakimiż to kreatorami jesteśmy i że szystko ale to szystko, szyściutko zależy od nas, zwłaszcza to, że nasze życie jest "FAJNE" My decydujemy jak ciężko pracujemy i ile z tego mamy z drżeniem a przerażeniem oczekiwałam na stwierdzenie, że praca mnie wyzwoli co nie padło bezpośrednio.
    Pamiętam ksiązeczkę z rozważaniami do Ekstremalnej Drogi Krzyżowej z powtarzającym się wezwaniem "Weź to na klatę!" B-)
  • Pani_Łyżeczka napisal(a):
    Nienienie całe kazanie było o tem jakimiż to kreatorami jesteśmy i że szystko ale to szystko, szyściutko zależy od nas, zwłaszcza to, że nasze życie jest "FAJNE" My decydujemy jak ciężko pracujemy i ile z tego mamy z drżeniem a przerażeniem oczekiwałam na stwierdzenie, że praca mnie wyzwoli co nie padło bezpośrednio.
    Dlatego jestem zdania że każdy kandydat na księdza powinien popracować kilka lat na etacie we firmach, niech będzie salesmanem, elektrykiem, konserwatorem powierzchni plaskich, dowolnie, ale niech skosztuje tego chleba, a nie wyniuniany pieprzy czy po czy.
  • Księża Opus Dei tak mają
  • O proszę, czyli jest skąd brać przykład.
  • edytowano December 2020
    hugses & kisses
    było to za bpa Zimonia (tego od TW Baltona) w katowickiej decyzji, klerycy na 4 roku szli do roboty na roboczych stanowiskach (gruba , huta, itepe)
  • edytowano December 2020
    Sarmata1.2 napisal(a):
    Pani_Łyżeczka napisal(a):
    Nienienie całe kazanie było o tem jakimiż to kreatorami jesteśmy i że szystko ale to szystko, szyściutko zależy od nas, zwłaszcza to, że nasze życie jest "FAJNE" My decydujemy jak ciężko pracujemy i ile z tego mamy z drżeniem a przerażeniem oczekiwałam na stwierdzenie, że praca mnie wyzwoli co nie padło bezpośrednio.
    Dlatego jestem zdania że każdy kandydat na księdza powinien popracować kilka lat na etacie we firmach, niech będzie salesmanem, elektrykiem, konserwatorem powierzchni plaskich, dowolnie, ale niech skosztuje tego chleba, a nie wyniuniany pieprzy czy po czy.
    Zauważył by wówczas, że efekty pracy wyrażane głownie oceną przełożonego w korpo nie zawsze są adekwatne do naszego wkładu i zaangażowania w nią, że tak delikatnie powiem.. I jakoś trzeba sobie z tym mentalnie i duchowo.duchowo poradzić, a potem można wysnuwać wnioski i rady

    Ponadto zetknie się z wynurzeniami na tematy obyczajowe i społ-pol. czynione przez kolegów i (zwłaszcza) koleżanki z pracy i będzie miał ciekawy123 materiał do przemyśleń na temat kondycji duchowej klasy prekariackiej...
  • edytowano December 2020
    MarianoX napisal(a):
    Sarmata1.2 napisal(a):

    Dlatego jestem zdania że każdy kandydat na księdza powinien popracować kilka lat na etacie we firmach, niech będzie salesmanem, elektrykiem, konserwatorem powierzchni plaskich, dowolnie, ale
    A)
    niech skosztuje tego chleba, a nie wyniuniany pieprzy czy po czy.
    Zauważył by wówczas, że
    B)
    efekty pracy wyrażane głownie oceną przełożonego w korpo nie zawsze są adekwatne do naszego wkładu i zaangażowania w nią, że tak delikatnie powiem.. I jakoś trzeba sobie z tym mentalnie i duchowo.duchowo poradzić, a potem można wysnuwać wnioski i rady

    Ponadto zetknie się z wynurzeniami na tematy obyczajowe i społ-pol. czynione przez kolegów i (zwłaszcza) koleżanki z pracy i będzie miał ciekawy123 materiał do przemyśleń na temat kondycji duchowej klasy prekariackiej...
    małe vocium separcium:

    ad A
    pospolity (ten najczęściej występujący w przyrodzie) nie pieprzy czy po czy; mówimy o jednym i interpolujemy na wszystkich...

    ad B
    przecież jest w korpo: proboszcz, dziekan, biskup i kilku jeszcze w kolejce do dziobania




  • edytowano December 2020
    przecież jest w korpo: proboszcz, dziekan, biskup i kilku jeszcze w kolejce do dziobania
    To troszkę inny układ, jednak.
  • edytowano December 2020
    Berek napisal(a):
    romeck:
    przecież jest w korpo: proboszcz, dziekan, biskup i kilku jeszcze w kolejce do dziobania
    To troszkę inny układ, jednak.
    Bardziej zamknięty.
    Trudniej o papier uprawniający do wejścia
  • Na to, co się dzieje w tzw. środowisku, otworzyła mi oczy m. in. zeszłoroczna wizyta duszpasterska - młody ksiądz, pracuje z młodzieżą w parafii. Akurat wróciła w mediach sprawa celibatu, więc niejako naturalnie udało się go zagadnąć i gość popłynął... No, oni z kolegami o tym rozmawiają, jasne, byłoby super mieć żonkę, w sumie wszyscy są za, no i tak ze dwoje dzieci, góra, po co więcej. Wynieść się z plebanii, mieć mieszkanie, a do kościoła to tak na mszę, ewentualnie do innych zajęć.
    Na moją uwagę że ojcowie rodzin na ogół pracują ciężko na utrzymanie tego towarzystwa ;) a na dodatek wykonują rozmaite inne obowiązki, którymi chyba się ksiądz obecnie nie zajmuje, wybałuszył na mnie oczy. No, forsa się znajdzie, przecież, a obowiązki, jakie inne obowiązki?

    Szczerze mówiąc poruszył mnie nie tylko fakt, że o jakimkolwiek powołaniu mowy nie było (na pytanie wprost odpowiedział, że to jednak raczej praca...) to na dodatek daleko posunięty infantylizm. To życie rodzinne, na zewnątrz ten człowiek wyobrażał sobie jak dziesięcioletnie dziecko, naprawdę.

    Ten układ jaki jest teraz im nie pasuje, ale jak już będą mogli zakładać rodziny i być religious workerami, to będzie jedno pasmo szczęścia.
  • z drugiej strony,
    przez wieki całe dla całej rzeszy księży, bardziej może nawet biskupów, niż prezbiterów, to było jednak religious work, a nawet job!, bo rodzice jedno z dzieci "przeznaczało" do stanu kapłańskiego

    może bardziej o ten infantylizm się rochodzi, takie niedorośnięte dziecię oazowe: gitarra, wycieczki i kieszonkowe
    ?
  • Berek napisal(a):
    Na to, co się dzieje w tzw. środowisku, otworzyła mi oczy m. in. zeszłoroczna wizyta duszpasterska - młody ksiądz, pracuje z młodzieżą w parafii. Akurat wróciła w mediach sprawa celibatu, więc niejako naturalnie udało się go zagadnąć i gość popłynął... No, oni z kolegami o tym rozmawiają, jasne, byłoby super mieć żonkę, w sumie wszyscy są za, no i tak ze dwoje dzieci, góra, po co więcej. Wynieść się z plebanii, mieć mieszkanie, a do kościoła to tak na mszę, ewentualnie do innych zajęć.
    Na moją uwagę że ojcowie rodzin na ogół pracują ciężko na utrzymanie tego towarzystwa ;) a na dodatek wykonują rozmaite inne obowiązki, którymi chyba się ksiądz obecnie nie zajmuje, wybałuszył na mnie oczy. No, forsa się znajdzie, przecież, a obowiązki, jakie inne obowiązki?

    Szczerze mówiąc poruszył mnie nie tylko fakt, że o jakimkolwiek powołaniu mowy nie było (na pytanie wprost odpowiedział, że to jednak raczej praca...) to na dodatek daleko posunięty infantylizm. To życie rodzinne, na zewnątrz ten człowiek wyobrażał sobie jak dziesięcioletnie dziecko, naprawdę.

    Ten układ jaki jest teraz im nie pasuje, ale jak już będą mogli zakładać rodziny i być religious workerami, to będzie jedno pasmo szczęścia.
    Praca jest dla frajerów. Podnajmie się pomieszczenia na plebanii na squot i zakrystię na kawiarnię artystyczną. Hajsu będzie i na rodzinę i na nową furę i plazmę.
  • Tak poza wszystkim, to ciekawe czy jeszcze w ogóle istnieją telewizory plazmowe.
  • Megaparsk.
  • edytowano December 2020
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Tak poza wszystkim, to ciekawe czy jeszcze w ogóle istnieją telewizory plazmowe.
    Jeżeli istnieją, to na wymarciu. Zostały wyparte przez wciąż udoskonalane LCD i OLEDy.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.