Chrześcijanin pod Monte Cassino AD 1944

loslos
edytowano February 15 w Forum ogólne
Co powinien robić?

Otwieram dyskusję.

Komentarz

  • Klasztory w średniowieczu były budowane z myślą o funkcjach obronnych. Z drugiej strony 1944 to już nie średniowiecze. Trudno powiedzieć.
    Podobno katolik pod Monte Cassino zachowywał się jak trzeba. Na bombardowanie klasztoru podobno naciskał Anglikanin.
  • Katolik wywiózł tamtejsze zbiory przed frontem.
    Coś tam mu wręczyli po wojnie
  • To samo co w Jerozolimie XI wieku robili Krzyżowcy - atakować wojska reprezentujące bezbożną ideologię, a że dodatkowo antypolską, to tym zacieklej.
  • loslos
    edytowano February 15
    W ramach chrześcijańskiej miłości do niemieckich żołnierzy.

    Paradoks? Nie większy niż samo chrześcijaństwo. Poczciwy, kochający rodzinę i narzeczoną Hans Schmidt został wcielony do struktury zła - to jest teologiczne pojęcie. Jeśliby był chrześcijaninem bez skazy powinien odmówić wykonywania bezbożnych rozkazów i zostać rozstrzelany lub zgilotynowany. Były takie przypadki choć niezbyt wiele, co nie powinno wydawać się nam dziwne, my też byśmy pewnie się nie zdobyli na heroizm. A w jaki sposób swemu chrześcijańskiemu bratu mógłby pomóc Jan Kowalski? Wycelować w niego i nacisnąć na spust. Kula karabinowa czyni w ciele straszne spustoszenie ale tkwienie w strukturze zła robi jeszcze większe spustoszenie w duszy. A dusza jest ważniejsza od ciała, czyż nie?
  • modlitwa mieczy
    Solak Andrzej
  • Powinien robić to, co robił X.Bocheński. Amen.
  • A kto pisał, że żołnierz ma nie walczyć?
  • Dziś? Wszyscy ze szczególnym uwzględnieniem tłustych katabasów.
  • Naprawdę nie słyszałem.

    I znam kontekst wątku.
    Między innymi ten podwątek. I wiele podobnych na przestrzeni lat.
    x. Szymik:
    Co robić? Nie udawać, że nic się nie stato. Nie wystarczą konsternacja i oburzenie.
    Nie wolno też złem wypalać zła. To byłaby antyewangelia.
    Musi chodzić o autentyczne dobro tych kobiet.
    Nie doczytuję tu dezercji wobec ataku żołnierek od generałów Lempart i Suchanow na wzgórza kościelne.

    Co do generalicji KEP - list w tej sprawie wydali. Musiałbym sobie przepomnieć. Ale akurat nie wiele na ich obronę mam. z jednej strony brak jakielkowiek reakcji na Człowieka-Motyla, który był przedwiośniem i gruntem pod dzisiejszy #steajkkobiet, a z drugiej brak reakcji na wroga w szeregach - dziś czytam, że ksiądz pedofil ze szczecińsko-kamieńskiej luksusowo sobie umiera, a sprawa chowa przez kolejnych ordynariuszy od 1995 roku.

    W każdym razie - nie kupuję analogii z atakiem na Cassino.
  • Jakby do tekstu "musi chodzić o autentyczne dobro tych kobiet" dodał objaśnienie "wyrażające się w solidnym spraniu dupsk, tak do krwi" nie zostawiłby pola na wątpliwości.

    Dobro ciała nie zawsze jest tym samym co dobro duszy.
  • Nie słuchać spedalonych idiotów.
  • edytowano February 15
    Duchowa porzedniczka lempartoidów, niejaka Jezebel została potraktowano dość obcesowo.
    Gorlias_Fitzgorgon napisal(a):
    Lamek rzekł do swych żon, Ady i Silli:
    «Słuchajcie, co wam powiem, żony Lameka.
    Nastawcie ucha na moje słowa:
    Gotów jestem zabić człowieka dorosłego, jeśli on mnie zrani,
    i dziecko - jeśli mi zrobi siniec!
    Jeżeli Kain miał być pomszczony siedmiokrotnie,
    to Lamek siedemdziesiąt siedem razy!»
    I tak się może zdarzyć, jak mamy problem z odróżnieniem człowieka, który rzuca we mnie i moich bliskich granatami, od człowieka, który chodzi pod moimi oknami z kartonem z wypisanym brzydkim wyrazem.
    W wyniku ich akcji propagandowych coraz więcej ludzi będzie wykańczanych w wyniku aborcji i eutanazji, młodzież będzie deprawowana, rozbijane będą urodziny, profanowane świątynie oraz dochodzić będzie do licznych apostazji. Mało?
  • Lamek rzekł do swych żon, Ady i Silli:
    «Słuchajcie, co wam powiem, żony Lameka.
    Nastawcie ucha na moje słowa:
    Gotów jestem zabić człowieka dorosłego, jeśli on mnie zrani,
    i dziecko - jeśli mi zrobi siniec!
    Jeżeli Kain miał być pomszczony siedmiokrotnie,
    to Lamek siedemdziesiąt siedem razy!»
    I tak się może zdarzyć, jak mamy problem z odróżnieniem człowieka, który rzuca we mnie i moich bliskich granatami, od człowieka, który chodzi pod moimi oknami z kartonem z wypisanym brzydkim wyrazem.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.