Nowy niezbyt wspaniały świat

No więc był gdzieś podwątek w sprawie, że jak się podzielimy etatami po 20 godzin na łeb, to będzie sprawiedliwie a godnie żyć.

W tej sprawie chciałem.

Ovaj, współczesny świat ma co najmniej dwa problemy, których taka propozycja nie rozwiązuje, a co więcej stoją one z nią w tak głębokiej sprzeczności, że nie przejdzie owa propozycja.

1. Wydajność. Świat współczesny jest turbo-wydajny i akceptuje jedynie rozwiązania wydajniejsze niż dotąd.
2. Rozwarstwienie. Coraz bardziej zmierza świat w stronę tego, że jeden ma wszystko, a wszyscy mają nic.

I nie bardzo wiadomo, co z dwoma tymi problemami zrobić.

Co do wydajności, no cóż, jedni pracownicy są bardziej wydajni od innych. Dotyczy to także samo procesów i organizacji. I o wiele procesy można podokręcać, organizacje bez wielkiego żalu rozwalić, to szkoda pracowników. No, jakoś szkoda.

Z rozwarstwieniem zaś jest tak, że ono się wykluwa z tych różnic w wydajności. Doktór Peterson naucza, że jeśli ktoś pracuje trochę więcej, to zarabia dużo więcej. Gdyż ma większy drajw na target. Jak również zbiera większe doświadczenie, i to się z czasem sumuje, a wręcz wykładniczuje.

Ciekawie o rozwarstwieniu w Rosji. Ovaj, w 2019 piątka najbogatszych tryliarderów zwiększyła swój majątek o więcej hajsiwa niż cała reszta Rosjan razem wzięta, 146 mln ludzi minus ta piątka.

По данным «Форбс», первая пятёрка российских олигархов в 2019 г. увеличила своё совокупное состояние на 27 млрд долл. (или на 1,7 трлн руб.). Всё остальное население (то есть 146,6 млн человек минус эти 5 олигархов) стали богаче на 18 млрд долл. (или на 1,14 т­рлн руб.). П­ричём во всё остальное население России входят также миллионеры и миллиардеры, не вошедшие в первую пятёрку.
Jakiś czas temu przeraziła mnie skala dehumanizacji na zwykłym, gierkowskim osiedlu mieszkaniowym. Po pierwsze, ludzie chcieli je ogrodzić, żeby się żadne pętaki nie pętały. Po drugie, ktoś policzył na palcach, że oszczędzimy miesięcznie fefdziesiąt złoty jak posuniemy dozorców i zatrudnimy kontraktora, firmę ochroniarsko-sprzątającą, która ogarnie to jedną fakturą.

W Ameryce idzie twardo w stronę "usługizacji". Nikt nie jest pewien swoich przywilejów robotniczych z kodeksu pracy, gdyż dowiaduje się, że jedyne życie to jest na śmieciówkach. Co nayprzednieysze, dzieje się to w rzekomo lewackiej Kalafonii przede wszystkim:

https://www.bloomberg.com/news/features/2021-02-17/gig-economy-coming-for-millions-of-u-s-jobs-after-california-s-uber-lyft-vote?utm_source=pocket&utm_medium=email&utm_campaign=pockethits

I tak se dumam, jak tu żyć?

Jedyna odpedź, to "Miłość to najważniejsza rzecz na świecie" i wierzyć Panu Bogu. Howgh.

Tu niezła rozkminka -----------> https://churchlifejournal.nd.edu/articles/a-catholic-response-to-workism-how-to-lose-at-life/

Komentarz

  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Z rozwarstwieniem zaś jest tak, że ono się wykluwa z tych różnic w wydajności.
    Nie. Rozwarstwienie wynika z paradoksu żebraka i milionera. Z jakieś trzysta a może trzydzieści razy był on przypominany na tymże forum i nikt go nie pamięta.

    Co poddaje w wątpliwość sens wszelakich dyskusji. Ludzie nie słuchają.
  • los napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Z rozwarstwieniem zaś jest tak, że ono się wykluwa z tych różnic w wydajności.
    Nie. Rozwarstwienie wynika z paradoksu żebraka i milionera. Z jakieś trzysta a może trzydzieści razy był on przypominany na tymże forum i nikt go nie pamięta.
    To też, ale nie tylko.

    Gdyż z dwóch robotników np. naukowych, ten który haruje jak byczek Hernandez na półtorej etatu zrobi w życiu fefnaście razy więcej niż jego kolega, który jak kobik garbusek opcyndala się na pół etatu.

    Okaż mie Panie Kolego, jak tu zastosować powołany przez Kolegę paradox, gdyż nie wię.
  • Są dziedziny, w których produktywność może się znacznie różnić, ale nie są one źródłem nierówności. Jeśli robotnik naukowy haruje jak byczek Hernandez na półtorej etatu i zrobi w życiu fefnaście razy więcej niż jego kolega, to zarobi góra dwa tysiące dolarów więcej. Nauka jest przykładem zjawiska odwrotnego - zarobki są wypłaszczane przez system a w Europie wręcz regulowane przez państwo. To pamiątka po źródle nauki, jakim kilka stuleci temu był klasztor. W1 Professor macht 4898,68 €, kein Pfenig weniger, kein Pfenig mehr. Dla W2 und W3 są widełki ale nie bardzo szerokie.

    Zyski przechwytują wielkie firmy a wewnątrz firm kierownictwo. Naprawdę produktywność prezesa banku jest tysiąc razy większa niż kasjerki?
  • nie wię, nie byłę w banku
    na wyższej etaży

    odkłąda się wiedza i kontakty, kasę można przeputać
  • loslos
    edytowano February 23
    Na te fefnaście razy więcej mogę się zgodzić. Ale nie tysiąc.
  • edytowano February 23
    los napisal(a):
    Rozwarstwienie wynikaz paradoksu żebraka i milionera. Z jakieś trzysta a może trzydzieści razy był on przypominany na tymże forum i nikt go nie pamięta.

    Co poddaje w wątpliwość sens wszelakich dyskusji. Ludzie nie słuchają.
    O, znalazłem. Nawet to jest czerwiec 2019 rok, wątek o PO (że umiera...)

    los napisal(a):
    Gnębą napisal(a):
    los napisal(a):
    Najlepszy jest paradoks żebraka i milionera.
    Alesz nie dejta sie prosieć. Opświećta nasz!
    Albowię wyedukać forumno jezd wjelgo kwało Adminisztrancji.
    A paradoks żebraka i milionera polega na tym, że żebrak i milioner znajdują razem portfel z pieniędzmi, którymi mogą się zgodnie podzielić albo odnieść na policję. Jaki będzie podział taki, że żadnemu z nich nie opłaci się go zanegować? 2/3 bierze milioner a 1/3 żebrak!

    To dosyć dobrze pokazuje, dlaczego liberalna gospodarka prowadzi do koncentracji bogactwa.
    i jeszcze tu, w maju 2014 roku (jeszcze ivrp .pl)
    los napisal(a):
    Paradoks zebraka i milionera wyglada tak - ida sobie zebrak i milioner ulica i znajduja portfel z kasiora. Maja do wyboru - odniesc na posterunek milicji i dostac 10% znaleznego albo podzielic sie i nikomu nic nie mowic. Musza oczywiscie sie zgodzic - jak jeden uzna, ze dostal za malo, moze przykapowac i zaden nie zarobi. Teraz pytanie - jak jest stawka rownowagi czyli taka, ze zadnemu sie nie oplaci przykapowac?
    Odpowiedz - milioner dostaje 2/3 a zebrak 1/3! Wynika to z tego, ze dla biedaka gotowka ma wieksza wartosc, bogacza bardziej stac na to by peedziec - pitole, ide na milicje. Liczy sie to funkcjami uzytecznosci e tutti quanti.
    Ta zasada sie stosuje do kazdego biznesu - jak dwu zrobi korzystny interes, to wieksza czesc zarobku idzie do bogatszego, czyli bogactwo ma naturalna sklonnosc do koncentracji. To zreszta fakt takze empiryczny.
  • ...a gdzie paradoks? przecież to odwieczne prawo natury (w stanie upadłym)
  • los napisal(a):
    Na te fefnaście razy więcej mogę się zgodzić. Ale nie tysiąc.
    Kiedyś dostawał premię za odpowiedzialność, teraz pozostała tylko premia ;)
    Co do turbowydajności, to odpowiedź brzmi: to zależy od produktu. Informatyka jest tego idealnym przykładem, gdzie zbierasz premię za wiedzę i umiejętności, a nie za kilo kodu/ sek
    Sam widzisz.
    Co do koncentracji, zostało opisane wyżej.

  • edytowano February 23
    Ja siem spotkałem z dwoma rodzajami turbo-wydajności.
    Pierwsza to była taka, że był z tego zysk i sporo ludzi nad tym myślało - poświęcono sporo czasu.
    Druga polegała na tym, że jakąś część pracy zrzuca się na kogoś innego i on ją robi w zasadzie za darmo - bo np. chce zachować zlecenie etc.
  • edytowano February 24
    o! (znów znakezione o żebraku i milijonerze)
    Szturmowiec.Rzplitej napisał w czerwcu 2019:
    los napisal(a):
    Paradoks żebraka i milionera
    wynika z wypukłości funkcji użyteczności,

    sto złotych dla żebraka ma większą wartość niż dla milionera, więc będzie gotów na większe ustępstwa, by chociaż coś dostać.
    Tenczasem z wątka obok wynika, że jeśli są to Polacy, to obaj z godnością odniosą portfolio na komisariat.

    :)
  • ...godnością osobistą

    ...dodajmy, że prawdopodobnie wężykiem
  • prawdopodobnie wężykiem
    W badaniu nycz o tem.
  • ...we którem?
  • We tem o portfelach.
  • trep napisal(a):
    We tem o portfelach.
    ....a jaka była próba milionerów i żebraków do tego badania?

    Czy reprezentatywna? I czy dali im wódki?
  • Filioquist napisal(a): I czy dali im wódki?
    Jakby dali im wódki, toby wszyscy siedli (i chłodziec litewski milczkiem żwawo jedli).

  • ...ale wypiwszy wężykiem na komendę
  • A piliby po równo czy tyż - biedni z kielonków a bogaci z munsztardówek?
  • Mordechlaj_Mashke napisal(a):
    A piliby po równo czy tyż - biedni z kielonków a bogaci z munsztardówek?
    ..po równo - 2/3 do 1/3
  • Filioquist napisal(a):
    ..po równo - 2/3 do 1/3
    no, wreszcie rozumię: "większa połowa"!

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.