A gdyby Lewica dostała głowę Grodzkiego, jako rekompensatę?

bo po poparciu KPO tak ich nieładnie gryllują? a 49+2 to jednak 51.
Bez związku mnie najszło ;)

Komentarz

  • A po co jeim ta głowizna? Nawet sie nie najedzą...
  • Do PO przemawia język siły, więc byłaby to sugestia, że bezkarnie obrażać nie wolno, bo reakcja będzie dotkliwa.
    Szkoda, że RPO się nie da tak też załatwić.
  • A widzieliście, że Bronek jest inicjatorem nowego ruchu ? (z pselem, częścią PO i coś tam). Pierwsze skojarzenie - jeżeli robisz coś po raz kolejny tak samo i oczekujesz innych wyników ... . Ale nie nie, to nie tak. Oni nic innego nie mogą zrobić, żeby wygrać z PiSem, trzeba przechwycić cześć konserwatywnego elektoratu. I nie mają kim tego zrobić, muszą Bronka odgrzać, muszą kolejny raz PSL zatrudnić.

    Czyli jest tak, na PO postawiono krzyżyk, ale to nie tak łatwo, jeszcze jedne wybory wyhaczą. Mamy Hołownię, który też do wyborów dożyje, może i jako druga siła. Będzie też Bronkowisko, do którego może dołączyć Gowin. Konfederacja ze Zbyniem, no i zostaje Lewica. Dużo łatwiej będzie PiSowi kogoś wziąć do koalicji, niż im się między sobą dogadać.
  • JORGE napisal(a):
    A widzieliście, że Bronek jest inicjatorem nowego ruchu ? (z pselem, częścią PO i coś tam).
    Bronek Inicjator? Ależ to jakieś nieporozumienie! Nie sądziłem, że mężczyzna w tym wieku (69, a więc prawie 70 czyli oficjalny wiek zdziadzienia) ma jeszcze siłę coś inicjować. Niech lepiej zainicjuje pisanie wspomnień.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    A widzieliście, że Bronek jest inicjatorem nowego ruchu ? (z pselem, częścią PO i coś tam).
    Bronek Inicjator? Ależ to jakieś nieporozumienie! Nie sądziłem, że mężczyzna w tym wieku (69, a więc prawie 70 czyli oficjalny wiek zdziadzienia) ma jeszcze siłę coś inicjować. Niech lepiej zainicjuje pisanie wspomnień.
    Kiedy nie ma kim robić ! Młode do polityki nie chcą, albo do PiSu poszły już kiedyś, a te nasze to naćpane non stop. Kim ? Trzeba wrócić do wiernych towarzyszy z MONu.
  • Albo coś komuś "umkło" świat się zmienił a tu ciongle te same pomysły (vide Adam u Stefana) niestety parytery walutowe i mental nie ten sam.

    No ale kto ma mysleć skoro młode naćpane albo w depresji.
  • Co do młodych do polityki, to od kilku dni nie daje mi spokoju wykres poniższy:

    image

    Młodość idzie albo w Konfederę albo w Hołowniarzy. PiS ma w grupie 18-29 r.ż. rzekomo 2% głosiów rozsądku.

    Jak żyć?

    Więcej takich wykresików: https://oko.press/pis-sie-odbija-holownia-pozre-budke-sondaz-oko-press/
  • edytowano May 4
    Ignac, ale my tu mówimy o elektoracie czy uczestnikach ? I chyba nie o takiej młodości mówimy, ja tu mam na myśli osoby, które mogą przejąć sterowanie, inicjatywę, władzę. Tacy 40-50 lat, nie młodsi. Dzieci jeszcze muszą poczekać. Tacy w wieku i pokroju Hołowni, Zandberga - nie ma. Nitras, Gomułka, Szczerba, przecież to kompromitacja, więc muszą do Bronka wrócić.
  • JORGE napisal(a):
    Ignac, ale my tu mówimy o elektoracie czy uczestnikach ? I chyba nie o takiej młodości mówimy, ja tu mam na myśli osoby, które mogą przejąć sterowanie, inicjatywę, władzę. Tacy 40-50 lat, nie młodsi. Dzieci jeszcze muszą poczekać. Tacy w wieku i pokroju Hołowni, Zandberga - nie ma. Nitras, Gomułka, Szczerba, przecież to kompromitacja, więc muszą do Bronka wrócić.
    No a ten, no, Trzachu? I po francusku umie nawijać, i ma doświadczenie jako prezio wielgiego miasta, i nawet ileś milionów głosów zebrał ostatnio.

    Czego brakuje Rafciowi?

    Może zaś serio pomysłem jest urwanie elektoratu konserwatorskiego z PO? Bo ci zeszli już na skrajny julkizm, i ich "konserwatywni posłowie" dawali głos we Wnetu, że to lekka przesada. Myślałem, że to tylko takie grzecznościowe sranie w banie, ale skoro coś tam serio ogłosili z Bronxem, to jestem ja zaskoczony.

    ZSL od jakiegoś czasu rebranduje się na rozsądną, centrową chadecję -- im by trochę prawo-PO-wców do portfela pasowało.
  • edytowano May 4
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):

    No a ten, no, Trzachu? I po francusku umie nawijać, i ma doświadczenie jako prezio wielgiego miasta, i nawet ileś milionów głosów zebrał ostatnio.

    Czego brakuje Rafciowi?

    Może zaś serio pomysłem jest urwanie elektoratu konserwatorskiego z PO? Bo ci zeszli już na skrajny julkizm, i ich "konserwatywni posłowie" dawali głos we Wnetu, że to lekka przesada. Myślałem, że to tylko takie grzecznościowe sranie w banie, ale skoro coś tam serio ogłosili z Bronxem, to jestem ja zaskoczony.

    ZSL od jakiegoś czasu rebranduje się na rozsądną, centrową chadecję -- im by trochę prawo-PO-wców do portfela pasowało.
    Patrzysz na zagadnienie pod względem wizerunkowym. I to jest wielki błąd. Na czele musi stać lider, prawdziwy, z odpowiednimi cechami, a nie dobrze wyglądające pacynka. Trzaskowski jest gwarantem, że wszystko się rozsypie. To jest nikt, wydmuszka, leń, pozorant, lawirant, marzenie Kaczyńskiego.

    O poziomie upadku PO świadczyło wybranie Gomułki na szefa. Bo on, mało że rozpieprzony to jeszcze porażka wizerunkowa. Kiedy został wybrany, za pośrednictwem Fejsbuka zacząłem kleić do towarzyszy z PO (takich regionalnych), nie wiedzieli o co mi chodzi. Tam mamy brak świadomości od dołu do góry.

    Ale jak widać ktoś jednak myśli za nich. Pomysł z powstaniem nowej konserwatywnej koalicji jest jedynym możliwym. Ale nie ma wykonawców ...
  • edytowano May 4
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Młodość idzie albo w Konfederę albo w Hołowniarzy. PiS ma w grupie 18-29 r.ż. rzekomo 2% głosiów rozsądku.
    A też chyba to jest tak, że partia władzy była zawsze przegrana wśród młodzieży. Obciach, szczególnie prawicowy, jest niezmienny. Tak sobie odświeżyłem moje wybory. Prawa wyborcze nabyłem w roku '92 i od razu chodził UPR i Korwin. W wyborach prezydenckich starzy na mnie wsiedli i w II turze zagłosowałem na "tego chuja Wałęsę", ale nie wierzyłem mu wcale. W '97 roku widziałem, że idzie nowe, w końcu profesjonalna kampania ugrupowania prawicowego (z Pospieszalskim w studio), ale cały czas UPR. Dla praktycznie wszystkich moich rówieśników Krzaklewski to był obciach nad obciachy. W 2001 roku zagłosowałem pierwszy raz inaczej - na PiS, ale to była względna nowość, a Lech Kaczyński budził wtedy powszechny szacun.

  • ...
    ms.wygnaniec napisal(a):
    A gdyby Lewica dostała głowę Grodzkiego, jako rekompensatę?
    ...to byłaby logiczna kontynuacja i suszny krok
  • JORGE napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Młodość idzie albo w Konfederę albo w Hołowniarzy. PiS ma w grupie 18-29 r.ż. rzekomo 2% głosiów rozsądku.
    A też chyba to jest tak, że partia władzy była zawsze przegrana wśród młodzieży. Obciach, szczególnie prawicowy, jest niezmienny. Tak sobie odświeżyłem moje wybory. Prawa wyborcze nabyłem w roku '92 i od razu chodził UPR i Korwin. W wyborach prezydenckich starzy na mnie wsiedli i w II turze zagłosowałem na "tego chuja Wałęsę", ale nie wierzyłem mu wcale. W '97 roku widziałem, że idzie nowe, w końcu profesjonalna kampania ugrupowania prawicowego (z Pospieszalskim w studio), ale cały czas UPR. Dla praktycznie wszystkich moich rówieśników Krzaklewski to był obciach nad obciachy. W 2001 roku zagłosowałem pierwszy raz inaczej - na PiS, ale to była względna nowość, a Lech Kaczyński budził wtedy powszechny szacun.

    Takie badania w ogólności za wiele nie pokazują. I pewnie podobne wyniki byłyby w przeszłości.

    Marzenie to badania preferencji na tej samej grupie rozciągnięte na epokę, 10-20 lat. W tym czasie i elektron się zmienia, i partie, i realia. Elektron młodziankowy ma jakąś preferencję, potem wrzuca głos, wygrywa/przegrywa, obstawiona partia spełnia nadzieję lub zawodzi, elektron dostrzega, że został wychędożony i następuje weryfikacja, lub nie dostrzega tego i idzie w zaparte zostając wyznawcą partii swojej.

    Konkluzja jest taka, że się nie ma co dziwić temu, że młodziankowość idzie w ideały, choćby i głupie, zaś dziaderstwo w politykę realną. Istotne jest to dokąd będą zmierzać przepływy, który szyld skroi ofertę odpowiednią dla danego etapu, no i który etap ilu ma elektronów.
  • natenczas napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Młodość idzie albo w Konfederę albo w Hołowniarzy. PiS ma w grupie 18-29 r.ż. rzekomo 2% głosiów rozsądku.
    A też chyba to jest tak, że partia władzy była zawsze przegrana wśród młodzieży. Obciach, szczególnie prawicowy, jest niezmienny. Tak sobie odświeżyłem moje wybory. Prawa wyborcze nabyłem w roku '92 i od razu chodził UPR i Korwin. W wyborach prezydenckich starzy na mnie wsiedli i w II turze zagłosowałem na "tego chuja Wałęsę", ale nie wierzyłem mu wcale. W '97 roku widziałem, że idzie nowe, w końcu profesjonalna kampania ugrupowania prawicowego (z Pospieszalskim w studio), ale cały czas UPR. Dla praktycznie wszystkich moich rówieśników Krzaklewski to był obciach nad obciachy. W 2001 roku zagłosowałem pierwszy raz inaczej - na PiS, ale to była względna nowość, a Lech Kaczyński budził wtedy powszechny szacun.

    Takie badania w ogólności za wiele nie pokazują. I pewnie podobne wyniki byłyby w przeszłości.

    Marzenie to badania preferencji na tej samej grupie rozciągnięte na epokę, 10-20 lat. W tym czasie i elektron się zmienia, i partie, i realia. Elektron młodziankowy ma jakąś preferencję, potem wrzuca głos, wygrywa/przegrywa, obstawiona partia spełnia nadzieję lub zawodzi, elektron dostrzega, że został wychędożony i następuje weryfikacja, lub nie dostrzega tego i idzie w zaparte zostając wyznawcą partii swojej.

    Konkluzja jest taka, że się nie ma co dziwić temu, że młodziankowość idzie w ideały, choćby i głupie, zaś dziaderstwo w politykę realną. Istotne jest to dokąd będą zmierzać przepływy, który szyld skroi ofertę odpowiednią dla danego etapu, no i który etap ilu ma elektronów.
    Wicie, kmotrze, macie może i słusznego na jakimś tam poziomie.

    WSZALEKO! Zakreślam wersalikiem: WSZELAKO! nigdy się nie zdarzyło, żeby partya Januszka doszła pierwszą. Zawsze miała bonus młodego elektrona, ale nie aż taki.

    Nie wiem też czy kedykolwiek partia ludzi normalnych miała wśród młodzieży wszystkiego 2%.

    Jakby, no, martwi mnie to gdyż sugeruje że dystrybucja obciachu odbiega od naszych ideałów i wymagań.
  • Wszystko to racja. Nieustannie też jednak rację ma klasyk mamrocząc: młodsi świat inny dostają niźli starsi dostali.

    Inne wydają się szyldy, a identyko potrzeby. Zatem potrzebę antysystemu mógł zaspokajać parę lat temu kaczyzm, a dziś już nie bardzo (osobny wielki temat to odnalezienie się elektronatu kaczystowskiego w pozycji mejn-strimu), kiedyś POKOidzi mogli powszechnie zaspokajać potrzebę europejskości, a dziś tylko względem najtwardszych wyznawców.

    Dzisiej Januszki mają bonus z powodu monopolu na odcinku potylicznej alternatywy nieumoczonej w brud rządzenia, którzy zarazem czymśtam się odróżniają. Młode elektrony za chwilę pójdą do roboty, może nawet uwiją własne gniazda, zobaczą jak jest i ulotni się z głów januszkowanie.

    Kaczyzm zasię stracił swoją najważniejszą do 2015r. etykietkę, a nie ugruntował się na innej, atrakcyjnej dla młodzianków. Dyrektor Moskal wydaje się być człowiekiem czującym ten problem.
  • Dyrektor Moskal nie wydaje się być człowiekiem czującym ten problem.
  • natenczas napisal(a):
    Kaczyzm zasię stracił swoją najważniejszą do 2015r. etykietkę [antysystemu], a nie ugruntował się na innej, atrakcyjnej dla młodzianków.
    A to jest bałdzo interesująca, jak również trafna obserwacja.

    Chciałbym być jakimś mądrym i doświadczonym człowieniem, który umiałby pedzieć tak: Młodych trzeba wysuchać, trzeba wejść z niemi w dyalog, dowiedzieć się, gdzie ich boli i co. Dlapoczemuż młodziankowie głosiują na Januszka, a foczki na pedała. Ilu nie głosuje i dlapoczemuż.

    Wrzucić to wszystko z okiem muchy, skrzydłem nietoperza i językiem ropuchy do kotła i o północy zagotować, z zaklęciem "D'Hondt, d'Hondt!" Może jakie by rozwiązanie wyjszło.
  • Tego dyrektora Moskala wrzuciłem kontrowersyjnie, choć nie przez przypadek właśnie w związku z poszukiwaniem młodziankowej etykietki.

    Jedno z czego zasłynął to spirytusizm mowensizm zamętu futerkowego, ale drugie wpadło mimochodem: gdzieś opowiadał on o potrzebie kaczystowskiej narracji na odcinku ekologicznym. Wnioski wydały się słuszne, ale nie piękne. Bo przenosząc je na wyższy poziom ogólności - są problematy ważkie dla młodzianków do których (tzn. problematów) nie ma kaczystowskiej optyki. Dziadersom wyda się to słuszne, bo sama perspektywa zajmowania się zaimkami dla 666 płci, jakieś farmazony ludu analfabetu, ekologizm, nadmierna miłość do zwierzaka, czy inne dziwactwa, brzmi jak potwarz, wygłupy, lub przykładanie ręki do złej sprawy. A co jeśli do tego dojdzie możliwość uwzględnienia choćby promila tej lewackiej agendy, którą można uznać za nieszkodliwą? Jak bumerang wraca dylemat w duchu okienka Owertona: zwijać sztandar, bo społeczeństwo dorasta coraz mniej do słusznych postulatów, czy je "odczytywać na nowo" próbując własnej narracji, być może prowadząc na osobną, konserwatywną lawetę na dorocznej paradzie LPG.
    Scenariusz idealny, to takie młodzieży chowanie, by sama garnęła się pod sztandary kaczyzmu. A to jest kawał świadomej i konsekwentnej robota na lata, w dodatku ze słabo mierzalnym i niepewnym efektem. Do tego może jest za późno, może nie ma komu, a konkurencyjny brand napiera nieubłaganie.
  • Pis dał młodym najwięcej po 89 roku. Czyli zerowy PIT i minimalną stawkę godzinową na umowie zlecenie. A mimo to jest u młodych przegrany. Za to Trzaskowskim którego partia najbardziej młodych wydymała organizuje wielki Obóz Liberalno Radykalny.
  • Nie ma racji. Młodziakowie szczerze pindolą 666 płci, ludy analfabetu, ekologizm, miłość do zwierzaka, młodziakowie chcą pobudzenia. PiS to ma - rzecz nazywa się morderstwo polskiej elity w Smoleńsku ale z przyczyn sobie znanych (a może i nieznanych) boi się obsrania portek przez populację Międzyrzecza Bugodrzańskiego i udaje, że proszę państwa nic się nie stało. Młodziakowie to widzą i gardzą. No bo inne uczucia poza pogardą może budzić taka postawa?
  • Coś w tym jest, ludzie urodzeni po 1995 nie są już skażeni podziałem wytworzonym medialnie po 2005, dla nich PiS nie jest obciachem bo w ogóle nie znają takiego pojęcia, niczego się nie wstydzą, nie mają kompleksów, pedagogika wstydu nie istnieje. Chcą poczucia dumy, siły, zwycięstwa, woli walki. Studiowałem z nimi, miły widok. Oczywiście ci z miasta są w mniejszym stopniu tacy jak ci ze wsi, ulegają chętniej modom, ale są.
  • Sprawa tematu wątku powraca w wypowiedziach Lewicy :D
  • dziś wyborcza griluje Czarzastego, więc kto wie
  • Z Czarzastym mają na pieńku od dawna, od czasów "Przychodzi Rywin..."
  • I potem - od riposty Czarzastego do Frasyniuka: "'wyście się z nami k...a dogadali!"
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.