Zacny ksiądz działa jak wzmacniacz naszych dobrych uczynków...

Zacny ksiądz działa jak wzmacniacz naszych dobrych uczynków, to błogosławieństwo dla wszystkich, dla całego ludu… (To nic nowego, to stara prawda ale trzeba i warto ją przypomnieć zwłaszcza obecnie - więc przypominam!).

Kiedyś, dawno temu, doceniając społeczny zapał i aktywność pewnego znajomego księdza zaczęłem mu spontanicznie, od czasu do czasu wysyłać (gdy już mnie było na to stać) pewną, niedużą zresztą kwotę na jego szlachetne cele. Zauważyłem jednak, że po takiej mej wysyłce, otrzymywałem czasem prośbę o kolejny datek z organizacji dobroczynnej którą ów ksiądz założył! Ot, taki standardowy druczek-ulotkę. Przyznam, się (ze wstydem!) : Najpierw zdziwiło mnie to trochę. Jak to? Przecież właśnie niedawno wam wysłałem...Znowu? I ciut mnie zaniepokoiło... Może istotnie trzeba im było posłać więcej? Po kilku takich razach zaczęło mnie to nawet, wyznam szczerze (z pewnym zażenowaniem) - lekko irytować... To co wysyłałem było owszem, może relatywnie niewiele no ale jednak przecież mimo wszystko... Każdy ma swą hierarchię wydatków, arytmetyka (odejmowanie!), ma swe nieubłagane prawa (zwłaszcza pod koniec miesiąca), nieprawda?
Aż któregoś pięknego dnia, stuknełem się w mą biedną głowę i - zrozumiałem... Otóż moją skromną ofiarę - a pewnie i inne podobne - ów ksiądz (lub jego pomocnik) wykorzystywał by zrobić kolejny "mailing". Czyli przeznaczał na kupno znaczków, kopert itp itd. No i rozsyłał według ustalonej listy faktycznych wcześniejszych czy tylko potencjalnych ofiarodawców kolejną, standardową prośbę o datek. I do mnie też... Ten dzielny kapłan, znakomity reprezentant polskiego kleru robił w ten sposób z czyjejś przykładowo setki - tysiąc, może dziesięć tysięcy albo i nawet jeszcze więcej... On nasze datki wielokrotnie pomnażał... Działał jak skuteczny, wydajny WZMACNIACZ. Jak znakomita, bardzo trafna inwestycja giełdowa! (na jego liście było sporo instytucji i innych organizacji więc przebicie istotnie mogło być znaczne). Tak to dobry kapłan wzmacnia konsekwencje naszych nawet drobnych dobrych uczynków...
Chciałbym Mu dziś za to (i w ogóle za Jego działność) gorąco podziękować (lepiej pózno niż wcale!) - z całego serca, serdeczne dzięki dla księdza Eugeniusza Platera...

Komentarz

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.