Aktualności, newsy, krótkie wiadomości teksowe

16364666869219

Komentarz

  • edytowano July 2018
    To co, wszyscy pozostali będą pasać barany (znaczy oprócz tych, którzy piszą wirusy komputerowe)?
  • Nie No
    Rumunię bardzo lubię. Moze nie całą. Polecam rdzennie węgierskie regiony. Temesvar Sathmar. I Hermannstadt. Urokliwe. Mniejszościowe , zadbane i z dobrą gospodarką. Cześciowo to zasługa obecnego prezydenta Johannisa. Był burmistrzem Hermannstadt przez chyba 3 lub 4 kadencje.
  • W Stobnicy nad Wartą, na obrzeżach puszczy Noteckiej powstał skromny zameczek Kulczyków
    image
  • Gógiel to w sumie niekiedy dość pożyteczne narzędzie ;-)
  • Brzost napisal(a):
    Gógiel to w sumie niekiedy dość pożyteczne narzędzie ;-)
    A niby jaki z niego pożytek? Że TT o tym trąbi? Coś Kulczykom się stanie w związku z całkowicie nielegalnym wyrębem kawałka puszczy objętej programem Natura 2000? Wierzysz w to?
  • Nie wiem, czy coś się stanie ale podejrzewam że woleliby aby nikt spoza znajomego towarzystwa o tym nie wiedział.
  • Ukryć zamek? Od tej kasy niektórym się w głowie miesza.
  • Po primo
    Zamek trza pokazać. Bo
    A) stać mnie
    B) potrafię przypierdolić.
    Pałac ma tylko funkcję A)
    Po wtóro
    zdecydowanie więcej kosztuje ukrycie zamku niż jego uratowanie. Podobnie jak z p. drem z Poznania, który zniknął w Wiedniu.
    Po tercjo
    To chyba sztuczna wyspa, tu nie trza zgody na wycinkę
  • Też mi się wydaje że sztuczna, bo na góglowej mapie jej nie ma. Jest tylko na obrazie z satelity. Natomiast sprawy ochronne to nie tylko domniemana wycinka, ale i np. pobór wody, odprowadzanie ścieków etc.
    Oczywiście, nie należy mylić pojęć i traktować obszarów NATURA 2000 jako rezerwatów ścisłych. Niemniej, na takich obszarach ma znaczenie ochrona krajobrazu i zgodę na p...nięcie takiego zameczku musiał wydać jakiś "rozgrzany" urzędnik.
  • Już wyciął kawał puszczy. Oczywista oczywistość. Maszyny tam nie sfrunęły. Dojazd na wyspę i to wygodny po wybudowaniu tego gargamela tez przecież musi być.
    A ekoterroryści cuś dziwnie milczo w tomacie. No moja osoba zupełnie tego nie rozumie.
  • Maria napisal(a):
    Już wyciął kawał puszczy. Oczywista oczywistość. Maszyny tam nie sfrunęły. Dojazd na wyspę i to wygodny po wybudowaniu tego gargamela tez przecież musi być.
    A ekoterroryści cuś dziwnie milczo w tomacie. No moja osoba zupełnie tego nie rozumie.
    Tu mnię tramwaj pojedzie, jeśli którykolwiek w d*** ruchany ekorurkowiec da głos.
  • a taka tam przeklejka z fb z profilu "Nasze lasy"


    Szokujące fakty w sprawie zamku w Puszczy Noteckiej, budowanego przez pewnego wielkopolskiego bogacza.
    1. Przekształcony teren wykracza znacznie poza zaznaczony na miejscowym planie zagosp. przestrzennego.
    2. Marszałek Województwa Wielkopolskiego Decyzją DR.I.6110-20/10 wyraził zgodę na wylesienie 2,69 ha prywatnych gruntów leśnych.
    2. Postępowanie przeprowadzono w trybie ekspresowym i jakiś cudem nikt nie wnosił uwag w konsultacjach społecznych. Za jednym zamachem, Rada Gminy (bez dyskusji) zmieniła jednogłośnie m.p.z.p. ale też oczywiście strategiczny dokument planistyczny gminy Oborniki (Studium Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego).
    3. Na odludnym terenie leśnym, w parku krajobrazowymn dopuszczono zabudowę mieszkaniową o wysokości 50 m i budowę dominującego akcentu krajobrazowego o wys. aż 70 m.
    4. Inwestycja jest zlokalizowana na obszarze oznaczonym jako "obszar o wysokich walorach przyrodniczych pełniący funkcje środowiskowotwórcze" z podfunkcją "ekosystem dolin rzecznych z zielenią łęgową i łąkową" oraz na ptasim obszarze Natura 2000.
    5. Jakimś cudem gmina i inwestor uzyskali uzgodnienia z organami ochrony przyrody, co przecież musiało wiązać się z pozytywnymi opiniami przyrodników - ornitologów, siedliskoznawców itd.
    Być może o sprawie wiedzą coś więcej członkowie Fundacji Fauna Polski, która ma siedzibę w najbliższej wiosce Stobnica. W fundacji jest kilku znanych przyrodników, którzy musieli słyszeć o inwestycji lokalizowanej w najbliższej okolicy. Poza tym członkiem organu fundacji jest osoba związana z firmą DJT, prowadzącą działalność inwestycyjną na rynku nieruchomości mieszkaniowych, biurowych ze szczególnym naciskiem na długoterminowe, niekonwencjonalne inwestycje mieszkaniowe. W nieruchomościach firma oferuje do wynajmu mieszkania oraz powierzchnie biurowe w biurowcach klasy A. Firma prowadzi też proekologiczną działalność związaną z produkcją leśną oraz ekstensywną hodowlę krajowych ryb słodkowodnych, a "hotel na wodzie" jest budowany właśnie w odlesionym lesie i na wodzie będącej hodowlą ryb. Członkowie Fundacji Fauna Polski są też współautorami Raportu oddziaływania na środowisko, który stwierdza, że inwestycja nie będzie znacząco negatywnie oddziaływać na środowisko. Może mając rozeznanie w tych sprawach, członkowie fundacji przeprowadzą krótkie dochodzenie i uda im się wyjaśnić zagadkę budowy zamku na wodzie? A może ktoś z innych poważanych w środowisku przyrodników autorów raportu oddziaływania na obszar Natura 2000 się wypowie?
  • To że ekolodzy odwrócili wzrok i że gmina oraz samorząd i władze obornickie odwróciły wzrok zupełnie mnie nie dziwi. Trochę mnie ciekawi kto się wkrótce wzbogaci lub już wzbogacił: fundacje ekologiczne, gmina i powiat czy też kadra fundacji oraz aktyw gminny i powiatowy. Trochę bym na miejscu pismaków w tym pogrzebał chyba że też już się wzbogacili.
    Natomiast cała ta budowla i jej historia świadczą o tym ze Kulczykom już zupełnie palma odbiła. Przewalą się na jakimś kosmicznym dealu niezadługo.
  • Rzeczywiście, choroba psychiczna. Ucieczka z cywilizacji na łono natury po to, żeby wybudować 50-70-metrowe wieżowce, parkingi samochodowe, miasteczko usługowe - i w ten sposób skutecznie odgrodzić się od tej natury, częściowo ją niszcząc.
    Rodzaj duchowego trądu - czego nie dotkną, gdzie się nie obrócą, wszystko zatrują.
    Wiedeń nie Wiedeń, nie ma ucieczki od samych siebie.
  • KAnia napisal(a):
    Rzeczywiście, choroba psychiczna. Ucieczka z cywilizacji na łono natury po to, żeby wybudować 50-70-metrowe wieżowce, parkingi samochodowe, miasteczko usługowe - i w ten sposób skutecznie odgrodzić się od tej natury, częściowo ją niszcząc.
    Rodzaj duchowego trądu - czego nie dotkną, gdzie się nie obrócą, wszystko zatrują.
    Wiedeń nie Wiedeń, nie ma ucieczki od samych siebie.
    susznie Aśćka prawi!
    to deprawowanie natury, która[piękną jest i której pożądam, potem kupuję i robię wszystko, żeby było jak w mieście, jeszcze sołtysa traktuję nie jak organizatora życia we wsi, tylko jako ciecia z kamienicy. żeby nie rzec , konjerża

    ab Brzostum , powiat chyba tylko klepie na podstawie dokumentów gminnych
  • christoph napisal(a):
    Po primo
    Zamek trza pokazać. Bo
    A) stać mnie
    B) potrafię przypierdolić.
    Pałac ma tylko funkcję A)
    Po wtóro
    zdecydowanie więcej kosztuje ukrycie zamku niż jego uratowanie. Podobnie jak z p. drem z Poznania, który zniknął w Wiedniu.
    Po tercjo
    To chyba sztuczna wyspa, tu nie trza zgody na wycinkę
    była wydana zgoda na wycinkę 2.6 ha lasu (prywatnego).
    na twitterze są skany planiu zagospodarowania przest., skany opinii (lokalnych "ekologów"! szef tej fundacji to syn szefa firmy budującej hotel - ma 752 pokoje, 80 m wieżę)
    ..... itd itp ciekawa lektura

  • Jak się nazywali ci "lokalni ekolodzy"? Nie tyle w sensie nazwisk co organizacji.
  • Rafał napisal(a):
    To że ekolodzy odwrócili wzrok i że gmina oraz samorząd i władze obornickie odwróciły wzrok zupełnie mnie nie dziwi.
    No bo są ważniejsze sprawy - np zablokowanie pokrycia asfaltem istniejącej od dziesięcioleci Drogi Narewkowskiej w Puszczy Białowieskiej. Bo tak.
  • edytowano July 2018
    Brzost napisal(a):
    Jak się nazywali ci "lokalni ekolodzy"? Nie tyle w sensie nazwisk co organizacji.
    "Fundacja Fauna Polski". Tyle, że zarejestrowano ją w styczniu 2017, a raport oddziaływania na środowisko przygotowany był w 2014 przez osoby należące obecnie do Fundacji. Próbowałem znaleźć informacje o jakichkolwiek działaniach FFP ale bezskutecznie...

    EDIT
    Powołanie Fundacji może mieć znaczenie z dwu powodów .
    Pierwszy i oczywisty to stworzenie dobrych warunków funkcjonowania dla "ekologów" rozumiejących potrzby inwestorów ;).
    Drugi jest mniej oczywisty ale doświadczenia z południa Polski powodują, że warto nań zwrócić uwagę. Otóż jak trochę "posiedzi się w temacie" to można odnieść wrażenie, że istnieje coś takiego jak "solidarność NGO-wsów". Polega ona na tym, że nawet znane z atakowania wszystkiego organizacje, nie próbują podważać ekspertyz robionych przez innych ekologistów. Niezależnie od tego jak bardzo by nie były one kontrowersyjne. W przypadku ekspertyz czy badan wykonywanych przez inne podmioty (w tym instytucje naukowe) takich oporów nie ma.
  • allium napisal(a):
    Drugi jest mniej oczywisty ale doświadczenia z południa Polski powodują, że warto nań zwrócić uwagę. Otóż jak trochę "posiedzi się w temacie" to można odnieść wrażenie, że istnieje coś takiego jak "solidarność NGO-wsów". Polega ona na tym, że nawet znane z atakowania wszystkiego organizacje, nie próbują podważać ekspertyz robionych przez innych ekologistów. Niezależnie od tego jak bardzo by nie były one kontrowersyjne. W przypadku ekspertyz czy badan wykonywanych przez inne podmioty (w tym instytucje naukowe) takich oporów nie ma.
    To dlaczego nie ma jeszcze pozytywnej ekspertyzy stosownego NGO-wsa w sprawie np. przekopu mierzei wiślanej?
    Ja mam tego NGO-wsa zakładać, cyco?

  • allium napisal(a):
    Otóż jak trochę "posiedzi się w temacie" to można odnieść wrażenie, że istnieje coś takiego jak "solidarność NGO-wsów". Polega ona na tym, że nawet znane z atakowania wszystkiego organizacje, nie próbują podważać ekspertyz robionych przez innych ekologistów. Niezależnie od tego jak bardzo by nie były one kontrowersyjne. W przypadku ekspertyz czy badan wykonywanych przez inne podmioty (w tym instytucje naukowe) takich oporów nie ma.
    Skąd się wzięło tyle gnoju w garniturach i przybrudzonych koszulkach? Niby Polonia monstra non parit i rzeczywiście - potworów na miarę Donka i Adasia jest niewiele i w większości obcej krwi ale gówniarstwo to chyba nasza narodowa specjalność.
  • Na onecie komentarze w stylu "To ani chybi musi mieć coś wspólnego z PiSem. Kogo obstawiacie?"
    Hmm, czyli myślenie jednotorowe.
  • Więcej będzie nie tylko brytyjskich okrętów, ale również samolotów. Dużo regularniej będą patrolowane szlaki na Północnym Atlantyku. Dowódca Royal Navy nie ukrywa, że obecna aktywność Rosjan w tym rejonie napawa go obawą. Szczególnie jeśli chodzi o podwodne kable zapewniające globalną łączność. Mówiąc potocznie, Rosjanie zbyt często się przy nich kręcą.

    Jesteśmy świadomi, że Rosjanie mają zdolność wykrywania kabli i pracy na nich w bardzo trudnych warunkach środowiskowych, na bardzo dużej głębokości - powiedział admirał Jones. - Ich zdolności robią ogromne wrażenie. Wyraźnie widać, że inwestują w badania i rozwój - dodał dowódca Royal Navy.

    Admirał Jones dodaje, że Rosjanie wysyłają do kabli podwodne drony. Wypływają one z jednostek macierzystych i zdalnie sterowane mogą dopłynąć bezpośrednio do kabli, którymi płyną ogromne ilości informacji.

    Co najmniej je badają. Jest zagrożenie, że będą chcieli zrobić coś więcej. Dlatego musimy być w stanie temu przeciwdziałać - podkreśla admirał Philip Jones.

    https://www.o2.pl/artykul/brytyjczycy-wysylaja-wiecej-okretow-chca-pokrzyzowac-plany-rosji-6271436813600897a
  • edytowano July 2018
    Maria napisal(a):
    allium napisal(a):
    Drugi jest mniej oczywisty ale doświadczenia z południa Polski powodują, że warto nań zwrócić uwagę. Otóż jak trochę "posiedzi się w temacie" to można odnieść wrażenie, że istnieje coś takiego jak "solidarność NGO-wsów". Polega ona na tym, że nawet znane z atakowania wszystkiego organizacje, nie próbują podważać ekspertyz robionych przez innych ekologistów. Niezależnie od tego jak bardzo by nie były one kontrowersyjne. W przypadku ekspertyz czy badan wykonywanych przez inne podmioty (w tym instytucje naukowe) takich oporów nie ma.
    To dlaczego nie ma jeszcze pozytywnej ekspertyzy stosownego NGO-wsa w sprawie np. przekopu mierzei wiślanej?
    Ja mam tego NGO-wsa zakładać, cyco?

    Być może dlatego, że nie zlecono tego NGOsom. ;)
    Poza tym jest też inna kwestia - "ekolodzy" lubią się uwiarygadniać radykalizmem. Dlatego co jakiś czas muszą coś oprotestowywać. I tu też działa zasada "środowiskowej solidarności" - jeżeli już jakiś temat zaistniał jako "niszczenie przyrody" to też wszyscy podłączają się do protestów.

    EDIT:
    los napisal(a):
    (...)
    Skąd się wzięło tyle gnoju w garniturach i przybrudzonych koszulkach? Niby Polonia monstra non parit i rzeczywiście - potworów na miarę Donka i Adasia jest niewiele i w większości obcej krwi ale gówniarstwo to chyba nasza narodowa specjalność.
    W przypadku NGO-sów kluczem są IMO kasa i "mołojecka sława". Mechanizmy finansowania różnych związanych ze środowiskiem projektów europejskich są tak skonstruowane, że NGO-som łatwiej dostać pieniądze niż instytucjom państwowym czy samorządowym. Podobnie jest z pieniędzmi z EOG czy "funduszy norweskich". I działa mechanizm podobny jak przy "zawodowych antysemitach" - jeżeli odpowiednio nagłośni się problemy "niszczenia" czy "braku poszanownia" środowiska to łatwiej dostać grancik na "Społeczny monitoring gospodarki leśnej" czy coś w tym stylu. Z tych samych powodów naukowcom opłaca się kolaboracja z najsprawniejszymi w zdobywaniu grantów "pozarządowcami", a tych, którzy w konflikotywch sytuacjach stająpo stronie prawdy prezentować jako "reżimowych"...
  • Ale nadal - dlaczego jessto gówno w garniturach a raczej przybrudzonych podkoszulkach? Odrobina przyzwoitości czy klasy naprawdę tak piecze?
  • los napisal(a):
    Ale nadal - dlaczego jessto gówno w garniturach a raczej przybrudzonych podkoszulkach? Odrobina przyzwoitości czy klasy naprawdę tak piecze?
    Sporo na ten temat dyskutowałem z kolegą, który z powodu - moim zdaniem naprawdę elementarnej - uczciwości w sprawach ekologiczno-politycznych został przez swoje środowisko kilkukrotnie brutalnie przeczołgany. Konkluzja była taka, że to wypadkowa dwu czynników. Pierwszym jest to, że na początku lat 90-tych, kiedy to przekonano uczonych przyrodników, że nauka ma sens o tyle o ile da się ją zmonetyzować. Drugim jest bałwochwalcze podejście do "zagranicy" powodujące, że niemiecki czy brytyjski działacz ekologiczny mówiący czy piszący ewidentne bzdury jest uważany, za bardziej wiarygodnego niż nasz profesor czy doktor, który na badaniu jakiegoś problemu tutaj spędził kilkadziesiąt lat...
  • https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/zamek-puszcza-notecka-spolka-d-j-t-,242,0,2410738.html

    "Ostatecznie okazało się, że - jak informował m.in. money.pl - za budowę stylizowanego na średniowieczny zamek budynku odpowiedzialna jest spółka D.J.T, za którą stoi dwóch dwudziestolatków."

    A kto stoi za dwoma dwudziestolatkami?
  • Dwoje czterdziestolatków, gupio się Kolega pyta.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Dwoje czterdziestolatków, gupio się Kolega pyta.
    Jeden czterdziestolatek, się Kolega matematycznie wygłupił.
  • A Ruskie nad Big Data w Atlantyku was nie ruszają ?
  • "7,2 mln zł z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska dostanie fundacja Tomasza Sakiewicza na portal o Puszczy Białowieskiej"

    https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/ponad-7-milionow-dla-fundacji-sakiewicza-na,57,0,2410809.html
  • MMoney is power
  • no to chyba już znany nius, ino powielony. Ale tu bym się nie czepiał, szefowa puszcza.tv, Pani KG-HR, na puszczaniu zna się jak mało kto.
  • pantelej napisal(a):
    "7,2 mln zł z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska dostanie fundacja Tomasza Sakiewicza na portal o Puszczy Białowieskiej"

    https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/ponad-7-milionow-dla-fundacji-sakiewicza-na,57,0,2410809.html
    czy ex C nie mogła by też wystartować? o pusczy pisano tu sporo, możemy mieć experta Brzosta, ja zrobię wersję po niemiecku, a kolegów z angielskim tu od groma

    rozważcież Administracjoż
  • Skoro Liberyi nie staje...
  • qiz napisal(a):
    no to chyba już znany nius, ino powielony. Ale tu bym się nie czepiał, szefowa puszcza.tv, Pani KG-HR, na puszczaniu zna się jak mało kto.
    Czy pani się puszcza białowieska podoba?
  • brakuje jakiegoś znaku. Przestankowego.
  • los napisal(a):
    Skoro Liberyi nie staje...
    Yest to potwarz i podważ, a nawet pomówienie.
  • Jutro, w Brukseli ma odbyć się polsko-amerykańskie spotkanie ws NS2
    https://wpolityce.pl/m/polityka/403381-rozpoczal-sie-szczyt-nato-w-brukseli
  • Będzie pieremyczka? ;)
  • a
    qiz napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Dwoje czterdziestolatków, gupio się Kolega pyta.
    Jeden czterdziestolatek, się Kolega matematycznie wygłupił.
    No nie. Pięćdziesięcio latek. Rachunek jest prosty. Za£atwianie formalności trwało 11 lat ,czyli ci zdolni młodzi ludzie muszą mieć dziś po 29 lat.
  • No i niezadługo będzie król Kulczyk I. Może to już taka podgotowka. Czy to aby zamczysko obronne?
  • sytuacja jak z "Lalki"

    który to ten Wokulski?
  • Jakiesik plotki gonią po internecie że Gawlowski z aresztu zwolniony został.
    Ktoś? Coś?
  • edytowano July 2018
    OIDP, zatrzymano go na trzy miesiące które mu się jakoś teraz kończą. Być może swąd nie przedłużył, być może prorok nie wystąpił. Być to wszystko może, gdyż mimo straszliwie groźnej retoryki, teraźniejszy rząd brzydzi się przemocą wobec teraźniejszej arystokracji.
  • edytowano July 2018
    Wyjdzie za tzw. kaucją (500.000 zł.)
  • SigmundvonBurak napisal(a):
    a
    qiz napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Dwoje czterdziestolatków, gupio się Kolega pyta.
    Jeden czterdziestolatek, się Kolega matematycznie wygłupił.
    No nie. Pięćdziesięcio latek. Rachunek jest prosty. Za£atwianie formalności trwało 11 lat ,czyli ci zdolni młodzi ludzie muszą mieć dziś po 29 lat.
    Wieść gminna niesie, że są to roczniki 1989, 1993.
  • KAnia napisal(a):
    SigmundvonBurak napisal(a):
    a
    qiz napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Dwoje czterdziestolatków, gupio się Kolega pyta.
    Jeden czterdziestolatek, się Kolega matematycznie wygłupił.
    No nie. Pięćdziesięcio latek. Rachunek jest prosty. Za£atwianie formalności trwało 11 lat ,czyli ci zdolni młodzi ludzie muszą mieć dziś po 29 lat.
    Wieść gminna niesie, że są to roczniki 1989, 1993.
    Nu, bardzo zdole roczniki
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.