Zdjęcie dnia

19798100102103111

Komentarz

  • Zdjęcie dnia nie musi szokować:)
  • Musi. Bo co to za zdjęcie dnia bez szoku?
  • No np z pierwszej strony orzeł - ładny, i w temacie, ale nie szokuje :)
  • edytowano September 2021
    Ja w pierwszej chwili nie zauważyłem obywatela Maurzyna, gdyż zwrócił mą uwagę osobnik wyglądający jak niesławny B. Kramek w środku fotografii. Takbyło
  • A ja w pierwszym momencie zauważyłem Piotra Dudę albo kogoś bardzo podobnego do niego.
  • edytowano September 2021
    .

  • A moją uwagę zwrócił pan podobny do Roberta Makłowicza. On by w takim anturażu zaszokował a Maurzyn - nie bardzo.
  • edytowano September 2021
    image
  • To jest fejk. Nie mogło tak bydź, gdyż z murawy narodowego nie widać żadnego kościoła.
  • Nie fejk tylko mem. Dobry :-)
  • Dobry ale w kościele jakby coraz mniej klękania. Niestety
  • yusek napisal(a):
    Dobry ale w kościele jakby coraz mniej klękania. Niestety
    Nuale czy jeszcze gdzieś się klęka? Na przykład na ....boisku? ;)
  • Przy oświadczynach.
  • yusek napisal(a):
    Dobry ale w kościele jakby coraz mniej klękania. Niestety
    Tzn.?
  • loslos
    edytowano September 2021
    W moich czasach nic się nie zmieniło. A historia? To byłby ciekawy123 temat - pozycje modlitewne w kościele przez wieki. Ale oczywiście potraktowany poważnie i naukowe a nie wyższościowym prychnięciem.
  • Kiedyś wszytko było lepsze, za wyjątkiem komunii świętej na dłoń. ;)
  • los napisal(a):
    W moich czasach nic się nie zmieniło. A historia? To byłby ciekawy123 temat - pozycje modlitewne w kościele przez wieki. Ale oczywiście potraktowany poważnie i naukowe a nie wyższościowym prychnięciem.
    Jeśli dobrze pamiętam, to tradycyjnie mężczyźni w kościele klękali na jedno kolano. (Na dwa - kobiety.) I nie było to lekceważące czy niedbałe.
    Po prostu męskie. Sam czasem tak klękam.
  • romeck napisal(a):
    los napisal(a):
    W moich czasach nic się nie zmieniło. A historia? To byłby ciekawy123 temat - pozycje modlitewne w kościele przez wieki. Ale oczywiście potraktowany poważnie i naukowe a nie wyższościowym prychnięciem.
    Jeśli dobrze pamiętam, to tradycyjnie mężczyźni w kościele klękali na jedno kolano. (Na dwa - kobiety.) I nie było to lekceważące czy niedbałe.
    Po prostu męskie. Sam czasem tak klękam.
    Chlopi naśladowali szlachtę. Ciężko było z karabelą przy boku klękać na dwa kolana. Ja klękam na jedno.
  • Kiedyś przechodząc przed tabernakulum, w praktyce przecinając oś, środek kościoła się przyklękało. Potem nagle bez żadnego uzasadnienia okazało się, że wystarczy tylko skłon głowy. Jak to wygląda w praktyce...? I jak to się ma do wiary w prawdziwą obecność...? Nie potrafię o tym mówić spokojnie. Może już jestem za stary chociaż z Losem reprezentujemy to samo pokolenie. A przy okazji takie pytanie do światlejszych. Dlaczego gesty związane z liturgią, modlitwą a wypracowane przez wieki i ugruntowane przez Tradycję są nagle "nie halo" a te pierwotne wygrzebywanie z "wykopalisk" są ok.
  • Bo na rękę jest naukowo a na kolanach to szuria.

  • Przyklęknięcie zostało zastąpione takim przykucem i machnięciem ręką, potem pokłonem, pokłon skinięciem głowy, niektórzy nie zwracają na to w ogóle uwagi. Parę procent ministrantów ma dłonie złożone do modlitwy - większości zwisają smętnie ku ziemi. U wiernych chyba odsetek jest jeszcze gorszy. Czemu zatem złączone? Co to ma symbolizować? W sumie nie wiadomo, więc niektórzy nie łączą, zakładają ręce z przodu, inni z tyłu.

    Też mi się nie podobają różne zachowania, nawet niedawno zrobiłe vlepkę na sąsiednim forumku.

    A jednak myślę, że najlepiej się sobą przejmować, bo najgroźniejsze jest wyobrażanie sobie, jacy to my jesteśmy lepsi od innych. Tym bardziej nieuzasadnione, jeśli powzięte tylko na podstawie gestów. Być może pustych.
  • yusek napisal(a):
    Kiedyś przechodząc przed tabernakulum, w praktyce przecinając oś, środek kościoła się przyklękało. Potem nagle bez żadnego uzasadnienia okazało się, że wystarczy tylko skłon głowy. Jak to wygląda w praktyce...? I jak to się ma do wiary w prawdziwą obecność...
    To jest akurat dość jasne w świetle posoborowej teologii liturgii:
    W tabernakulum Ciało Chrystusa jest tylko przechowywane.
    Na ołtarzu Chrystus ofiaruje się za nas dla naszego zbawienia w czasie Mszy Świętej.
    Zatem (jako rzecze OWMR):
    1) poza Mszą klękamy przed tabernakulum na jedno kolano
    2) podczas adoracji klękamy przed wystawionym Ciałem Chrystusa na dwa kolana
    3) w czasie Mszy (dotyczy służby liturgicznej, bo to ona w tym czasie wędruje po kościele):
    3a) klękamy na jedno kolano przed tabernakulum na wejście i wyjście, oddając cześć Ciału Chrystusa. Nawet jeśli ten gest nie jest wykonywany w kierunku tabernakulum, to jego wymową jest oddanie czci Chrystusowi tamże
    3b) skłaniamy głowę przed ołtarzem, oddając cześć w czasie Mszy, bo to tam dokonuje się Ofiara w której uczestniczymy. Chodzi o jasny przekaz: co jest najważniejsze w czasie liturgii.
  • Ja przyklękam.
  • Niektórzy księża też a misjonarze CM to wszyscy.
  • udało mnie się przekonać byłego wikarego, żeby przechodził przed tzw stołem soborowym i klękał, a nie między stołem a tabernaculum i wypinał sie do Tabernaculum
  • Sarmata1.2 napisal(a):
    Bo na rękę jest naukowo a na kolanach to szuria.
    To jest odpowiedź modernistyczna. A koledze (chyba?) chodziło o odpowiedź tradycjonalistyczną. :)
    yusek napisal(a):
    Dlaczego gesty związane z liturgią, modlitwą a wypracowane przez wieki i ugruntowane przez Tradycję są nagle "nie halo" a te pierwotne wygrzebywanie z "wykopalisk" są ok.
  • A jednak myślę, że najlepiej się sobą przejmować, bo najgroźniejsze jest wyobrażanie sobie, jacy to my jesteśmy lepsi od innych. Tym bardziej nieuzasadnione, jeśli powzięte tylko na podstawie gestów. Być może pustych.
    Ale ten argument bywa ostatnimi czasy mocno nadużywany. Roznegliżowana pani w opalaczu która wpadła na kawałek Mszy - na pewno ma czyste serduszko i w ogóle co za pomysł żeby krytykować czyjś ubiór? I tak dalej.

    A tak naprawdę to zupełnie, ale to zupełnie nie chodzi o poczucie "lepszości". Za to jako decha do walenia każdego kto ośmiela się cokolwiek skrytykować (lub nie daj Boże zwrócić uwagę) - sprawdza się doskonale.

    To trochę jak z antysemityzmem, rasizmem itd. Sięgnięcie po nie w praktyce zamyka dyskusję (oraz sprawę). Na pewno to jest O.K.? Takiej rzeczywistości chcemy?
  • edytowano September 2021
    Argumenty typu "czy jesteś bez grzechu, by kogokolwiek krytykować?", "jako chrześcijanin powinieneś nadstawić drugi policzek" są praktycznie bez wyjątku stosowane w celach manipulacyjnych.
  • edytowano September 2021
    Inż napisal(a):
    yusek napisal(a):
    Kiedyś przechodząc przed tabernakulum, w praktyce przecinając oś, środek kościoła się przyklękało. Potem nagle bez żadnego uzasadnienia okazało się, że wystarczy tylko skłon głowy. Jak to wygląda w praktyce...? I jak to się ma do wiary w prawdziwą obecność...
    To jest akurat dość jasne w świetle posoborowej teologii liturgii:
    W tabernakulum Ciało Chrystusa jest tylko przechowywane.
    Na ołtarzu Chrystus ofiaruje się za nas dla naszego zbawienia w czasie Mszy Świętej.
    Zatem (jako rzecze OWMR):
    1) poza Mszą klękamy przed tabernakulum na jedno kolano
    2) podczas adoracji klękamy przed wystawionym Ciałem Chrystusa na dwa kolana
    3) w czasie Mszy (dotyczy służby liturgicznej, bo to ona w tym czasie wędruje po kościele):
    3a) klękamy na jedno kolano przed tabernakulum na wejście i wyjście, oddając cześć Ciału Chrystusa. Nawet jeśli ten gest nie jest wykonywany w kierunku tabernakulum, to jego wymową jest oddanie czci Chrystusowi tamże
    3b) skłaniamy głowę przed ołtarzem, oddając cześć w czasie Mszy, bo to tam dokonuje się Ofiara w której uczestniczymy. Chodzi o jasny przekaz: co jest najważniejsze w czasie liturgii.
    Zdecydowana większość ludzi nawet nie wie o istnieniu czegoś takiego jak OWMR. W rezultacie stosuje metodę "naśladowczą" czyli obserwuje jak zachowują się ludzie "idący z darami" , "czytajacymi czytania" lub ministranci. OWMR nakazuje by posługujacy do liturgii zachowywali się jak w punkcie 3a i 3 b. Efekt? Coraz mniej ludzie klękaja bo myślą że można, a nawet "tak trzeba".
  • MarianoX napisal(a):
    Argumenty typu "czy jesteś bez grzechu, by kogokolwiek krytykować?", "jako chrześcijanin powinieneś nadstawić drugi policzek" są praktycznie bez wyjątku stosowane w celach manipulacyjnych.
    Jeśli to było do mnie, to niczego takego nie napisałem. Nie mam też zamiaru nikogo indoktrynać. Przedstawiłę jeno swoje przemyślenie - czasami coś piszę czy mówię głównie do siebie. Jeśli to wybrzmi, to większa szansa, że sam będę się do tego stosował.

    My, jako chrześcijanie, mamy obowiązek zwracania bliźniemu uwagi na jego złe zachowanie. Nie mamy jednak obowiązku narzekania na innych na forumku. To drugie jest o wiele łatwiejsze. Pierwsze - to: podejść do "czytającego czytania", "idącego z darami" czy ministranta i powiedzieć mu: trzymaj rączki ładnie złożone do modlitwy - modlimy się do Tego na górze, nie na dole. Przyklęknij przed przenajświętszym sakramentem. Nieś kielich w dwóch rękach. Miast pochylać głowę o dwa centymetry oddaj pokłon. Ten dziwny przykuc imitujący uklęknięcie i dziwny ruch ręką symbolizujący znak krzyża nie jest przyklęknięciem i znakiem krzyża. Niech pani więcej tak nie robi. Pokażę, jak to należy robić. Czemu pani kuca? Boi się pani, że sobie spodnie ubrudzi? Teraz jest czas na klęczenie, nie na kucanie.
    (i tak wszystkim niewłaściwie zachowującym się osobom).
  • Wogle moje przemyślenia idą w tym kerunku, że na wszystkich poziomach powinniśmy przede wszystkim dawać przykład swoim zachowaniem, dawać świadectwo, jak powinien się zachowywać katolik. Zwłaszcza dzisiej, w czasach złośliwego egalitalitaryzmu (Sam Waknin), wartość oczekiwana skuteczności naszego pouczenia nie popartego autentycznym autorytetem wynikającym ze świadectwa jest ujemna. Pouczony pomyśli sobie, a może i powie: kim ty jesteś, dkn, żeby mnie pouczać?
  • edytowano September 2021
    trep napisal(a):
    MarianoX napisal(a):
    Argumenty typu "czy jesteś bez grzechu, by kogokolwiek krytykować?", "jako chrześcijanin powinieneś nadstawić drugi policzek" są praktycznie bez wyjątku stosowane w celach manipulacyjnych.
    Jeśli to było do mnie, to niczego takego nie napisałem. Nie mam też zamiaru nikogo indoktrynać. Przedstawiłę jeno swoje przemyślenie - czasami coś piszę czy mówię głównie do siebie. Jeśli to wybrzmi, to większa szansa, że sam będę się do tego stosował.
    Boże uchowaj, oczywiście, że nie do Kolegi. Taką argumentację stosuje nagminnie tamta strona oraz ich "otwartokatoliccy" poplecznicy typu Hołownia, x. Sowa itp.

  • trep napisal(a):
    A jednak myślę, że najlepiej się sobą przejmować, bo najgroźniejsze jest wyobrażanie sobie, jacy to my jesteśmy lepsi od innych. Tym bardziej nieuzasadnione, jeśli powzięte tylko na podstawie gestów. Być może pustych.
    +1
    Jeśli ktoś w kościele jest niedbały w gestach i postawach to znaczy że jego relacja z Bogiem jest... skomplikowana i pewnie wybrakowana. Przyczyn mogą być tysiące. Każdy ma wszak swoją drogę, która doprowadziła go do tego konkretnego miejsca..
    Dlatego ani interwencja nie ma sensu, ani tym bardziej epatowanie cudzymi niedomaganiami.
    A dla kogo to ostatnie wydaje się być wiodącym paliwem to już nawet szkoda strzępić jęzor.

  • no nie no
    pogadać z proboszczem albo opiekunem ministrantów
  • image
    Czesi, ze względu na pandemię koronawirusa, postawili w górach automaty z piwem. W niewielkiej drewnianej skrzyni mieści się beczka złocistego trunku. Nie ma tutaj XXI wieku - automat nie ma elektronicznego wyświetlacza, nie przewiduje możliwości płacenia kartą. Testuje za to ludzką uczciwość.

    Czesi wychodzą z założenia, że spragnieni turyści będą uczciwi i wrzucą do przygotowanej szczeliny odpowiednią kwotę (20 koron za małe piwo, 30 koron za duże - odpowiednio ok. 3,60 i 5,40 zł).

    "Właściciel automatu ufa ci, że wrzucisz tyle, ile powinieneś był. Cieszy mnie fakt, że są jeszcze ludzie, którzy wierzą w innych" - napisał na Facebooku czeski turysta Mirek Tengler.
  • Nie rozumiem. Co ma piwo do koronawirusa i to jeszcze w górach?
  • paanie, tera to się wszystko z jednym kojarzy

    knajpy były zamkniete
  • ja w ten sposób kupuję kwiaty prosto z pola. wiosną były tulipany, teraz są słoneczniki (po 60 centów),mieczyki (po 80 co.) i inne których nazwanie znam.

    Kraj o wysokim kapitale społecznym. (jak się z miasta wyjedzie).
  • Różnie bywa. Mnie raz w Czechistanie zaskoczyło, że nie da się kupić kawy jak na normalnym Orlenie -- wchodzę, se nalewam, idę do kasy. Ba, nie da się nawet zapłacić za kawę razem z innym paliwem płynnym, kartą. Trzeba mieć czechickie pieniążki i je wrzucić do ałtomata, gdyż inaczej nie bangla. Tak było.
  • Zima napisal(a):
    ja w ten sposób kupuję kwiaty prosto z pola. wiosną były tulipany, teraz są słoneczniki (po 60 centów),mieczyki (po 80 c.) i inne których nazw nie znam.

    Kraj o wysokim kapitale społecznym (jak się z miasta wyjedzie).
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Różnie bywa. Mnie raz w Czechistanie zaskoczyło, że nie da się kupić kawy jak na normalnym Orlenie -- wchodzę, se nalewam, idę do kasy. Ba, nie da się nawet zapłacić za kawę razem z innym paliwem płynnym, kartą. Trzeba mieć czechickie pieniążki i je wrzucić do ałtomata, gdyż inaczej nie bangla. Tak było.
    To musiało być dawno. Teraz biorą kuruny ełro i złotówki wsio równo 1:1
  • edytowano September 2021




    EUPO
    ROLS
    PAKA

    myślałem , że to jakas nowa potrawa i kryptoreklama gastronomji

    filmik bardzo ciekawy, jak prawie wszystkie dyskusje w tym projekcie
  • edytowano September 2021
    W tym roku (2021)odwołana została tradycyjna hiszpańska "La Tomina".

    Z okazji skorzystał Heinz, który wykupił od lokalnych farmerów pomidory przeznaczone na festiwal i przerobił je na ketchup sprzedawany w specjalnie oznacznonej butelce.
    image

    image
    image
    image
  • supper
    odgapili od nas , z Polski, z krzywych buraków , które kupił Lidl
  • Męski różaniec. W-wa, Krakowskie Przedmieście dziś.
    image
  • Piękna fota.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.